Cześć nie wiem czy piszę w dobrym miejscu ale gdzieś musze bo nic nie rozumiem.OK 4- lat temu roztałam się z chlopakiem(złe towarzystwo) podobno zdrady jak sie potem okazało.:( dłuuuugo o nim myslałam....a może zawsze zyje gdzieś w mojej głowie??Mam męża córeczke niedługo minie 2 rocznica ślubu .Kocham męza...Ale tamten śni mi się codziennie że wraca i odchodzi... dziś śniło mi się że powiedział że mnie kocha że żałuje....zawzsze po tych snach mam zmułe... myśle.. raz nawet podczas snu o mały włos nie napisałam mezowi że chce rozwodu bo jest inny ....to chore nie chce męza zdradzac nawet nie mam zamiaru.... jest mi bardzo bliski.. ale tamten czego nie moze odejsc..nie widuje sie z nim jest daleko (chyba)....co ja mam zrobić.. gdyby wrócił gdybym go zobaczyła...chyba bylo by jeszcze gorzej .....pomocy prosze:( nie chce rozwalac małżenstwa a przez obecnośc byłego w snach coś sie niszczy... dodam iż on ma tak samo na imie jak mój teraz.. i obydwoje zranili mnie bardzo mocno i nie ufam im za bardzo..zreszta komu ja ufam???
1 2011-09-20 14:04:17 Ostatnio edytowany przez sAmOtnA172 (2011-09-20 14:06:39)
Powiedz mężowi o tym. Przegadajcie to. Może spróbuj porozmawiać z psychoterapeutą lub poddać się hipnozie. Ważne byś w trakcie terapii miała kochaną osobę przy sobie.
Samotna ,nie przejmuj się tym tak strasznie.Mi też śni się mój były mąż,z którym byłam 11 lat,z którym przeszłam piekło.We śnie jesteśmy razem,trzymamy się za ręce ...Jestem teraz w innym związku i jestem szczęśliwa i pomimo tego mam takie sny.Też mnie to zastanawia i dziwi ale nie przywiązuję do tego wagi.Jeśli żle się z tym czujesz skorzystaj z pomocy psychologa albo popisz na forum .Może ktoś jeszcze ma podobne doświadczenia.
Dzięki ...ja jestem prawie pewna że poprostu nie do końca zamknełam tamten rozdział:(