Jak juz pisałem w innym wątku w lipcu rozstałem się z dziewczyną i bardzo to odczówam, pdaje link do poprzedzniego tematu http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=701725#p701725
Niestety dalej rozmyślam co by było gdyby i takie tam, nie mam motywacji do działania tylko siedzę w pokoju i nic nie robie jestem rozbity.
Moja była opowiada o mnie nietworzone zeczy i robi ze mnie potwora. Spotkałem ją kilka razy w małym miasteczku to nieuniknione, ja mówię jaj nawet cześc a ona odwraca się do mnie plecami i robi dziwną minę. Po rozstaniu jakieś 2 tygodnie spotkałem ją w klubie była ze znajomymi zalała sie w trupa znajoma pytała czemu zerwałem jak ja mogłem ją tak potraktować jak ona się czula i że nic złego nie zrobiła przecież. Dowiedziałem się ze na weselu się spiłem i uciekłem bo poszła tańczyć z kuzynem a nie ze mną, 2 tygodnie później w klubie nic złego nie zrobiła. opowiedziałem jej swoja wersję wydarzeń ( wszystko opisane w podanym linku ). Za kilka minut znajoma najlepsza przyjaciółka byłej pobiegła do niej i wszystko jej wygadała. Moja była podeszla do mnie i mówi że skoro nic nas już nie łączy to czy mógłbym nie mówić co między nami było. Odpowiedziałem żeby mi nie mówiła co wypada i nich sobie nie myśli że będe ją dalej krył skoro opowiada o mnie glupoty. Spotkałem ją kilka razy nie rozmawiałem z nią już więcej, ona bawi zalewa sie w trupa i szaleje nawiasem mówiąz ze mną zawsze grzeczna zgrywała. od zaufanej osoby z jej otoczenia wiem że po niej to spłynęło. I ostatnio zastanawiam się:
1 Dlaczego ona tak postąpiła ? Podejrzewam ze nigdy się nie dowiem.
2 Czy kiedykolwiej jej na mnie zależało ?
3 Zbiera mnie na sentymenty czy ja jeszcze coś do niej czuje ?
4 czy moze ja coś źle robiłem ?
5 Nie wiem co robić ? Kumpel mówi mi zebym znalazl sobie inną dziewczynę ale to byloby nie w porządku w stosunku do tej dziewczyny gdyż tak robia ludzie ale tylko po to "zeby zaliczyć" i podbudować się i nie chcę by ktoś był lekarstwem na moje rany po byłej a poza tym mógłbym narobic głupot typu wpadka itp. No i takie akcje nie są w moim stylu.
A ostatnio najbardziej boli mnie to ze jak się wakacje zaczeły i zjechaliśmy z Krakowa po sesji do domu to nie miala nawet czasu na to by wejść na Skype'a czy nawet porządnej rozmowy telefonicznej z nią nie odbyłem bo nie mam czasu nie chce mi się komputera włączać czy serial oglądam. od jakiegoś czasu przesiadujne na FB i NK teraz jakoś ma czas.
PS. Za bledy przepraszam nie moge się ostatnio skupić a i dyslektykiem jestem.