Dylemat - ex kontra nowo poznany facet - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dylemat - ex kontra nowo poznany facet

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Dylemat - ex kontra nowo poznany facet

Mam 25 lat, przez 2 lata byłam z pewnym facetem, chwilowo jestesmy w separacji że tak powiem, tzn wyprowadził sie, daliśmy sobie czas na przemyślenie wszystkiego. Wkradła sie do naszego życia rutyna, pogubiliśmy sie w tym wszystkim.. Problemy finansowe sprawiły że nigdzie nie wychodziliśmy, nic razem nie robiliśmy, w końcu oddaliliśmy sie od siebie na tyle, że nawet nie rozmawialiśmy ze sobą, żyliśmy jak wspóllokatorzy.
W tym czasie poznałam kogoś.
Facet ułożony, wie czego chce od życia, twardo stąpa po ziemi... tak jakby przeciwieństwo mojego ex. Jemu tylko piłka nożna i gry w głowie..i zero poważnego myślenia o przyszłości.
Jestem troche w rozsypce, bo serce mówi mi że nadal kocham mojego ex i chciałabym dać mu jeszcze jedną szansę, ale rozum podpowiada że z tym drugim będę mieć lepiej, dba o mnie, o nic nie musze sie martwic, zwlaszcza o finanse..
Nie wiem już co robić, czy walczyć o starą miłość (choć uważam ze to on o mnie powinien walczyć,ale niestety nigdy tego nie robił, bo to ja zawsze walczyłam o niego ehh ) czy też postawić na coś nowego..

Miałyście podobnie? Co wybrałyście? Albo co zrobiłybyście w mojej sytuacji?
Będę wdzięczna za pomoc.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2011-09-15 16:24:31)

Odp: Dylemat - ex kontra nowo poznany facet

nie rozumiem

to Ty chcesz sie sprzedac ?
przepraszam , ze tak , ale w zwiazek nie wchodzi sie bo

z tym drugim bede miec lepiej

3

Odp: Dylemat - ex kontra nowo poznany facet

Boże w jakim nam świecie przyszło zyć?
tylko kasa,kasa i kasa .

jeśli kochasz swojego byłego i chcesz mu dać jeszcze jedną szanse to zrób to:)
a o finanse zadbajcie razem.
jeśli sie prawdziwie kochacie to przetrwacie:)
nowy facet..hm
ok ułożony nie tylko zyciowo ale i finansowo.
ale czy chcesz być od niego zależna?
a jeśli to tylko chwilowe zauroczenie z jego strony?
aż tak bardzo imponuje ci jego status materialny?
pieniądze dziś są jutro może ich nie być...

rozumiem,że są bardzo ważne,bo pomagają nam przetrwac,przezyc itd..
ale za pieniądze nie kupisz miłości.
może zaufaj sercu i razem działajcie z byłym  aby żyło się wam lepiej:)

4 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-09-15 19:23:28)

Odp: Dylemat - ex kontra nowo poznany facet

Dwa lata trwania związku to czas, gdy trochę wszystko powszednieje, staje się "takie normalne".
I wtedy zaczęliście myśleć, każde z osobna.
No i wymyśliłaś.
Wymyśliłaś innego faceta, lepszą wersję od tego odseparowanego. Spodobał Ci się. I zastanawiasz, który model będzie bardziej użyteczny w życiu: ten stary, zużyty czy też ta nowa wersja.

Temu pierwszemu chcesz dać jeszcze jedną szansę, rozumiem więc, że uważasz go za winnego stagnacji i marazmu w waszym związku. Zastanawiasz się nad walką. By walczyć trzeba mieć przeciwnika. Kto nim jest? Twój odseparowany?

Ten nowy ma lepszą pozycję, ma kasę, jest zdobywcą (a na tym Tobie zależy), zdejmuje Ci z głowy wszelkie troski, tylko uczuć do niego brak. Podobnie, jak do pierwszego.
Przeczytaj swój post dokładnie. Rozważania czysto handlowe, robienie bilansu. Może i kiedyś (jeśli to prawda) kochałaś pierwszego, ale teraz?

Co Ci doradzić?
Albo dokończ robienie bilansu wypisując wszystkie wady i zalety wspólnego życia z jednym i z drugim, i wybierz najlepszą (cokolwiek to znaczy) dla Ciebie opcję.
Albo zostaw ich obu, bo miłości żadnej do żadnego nie widzę. Nawet do siebie. Jedynie do kasy. Chyba, że jest to wystarczający Tobie powód do bycia w związku. Wówczas wybór jest jasny.

5

Odp: Dylemat - ex kontra nowo poznany facet

A tam, masz problemy. Bierz drugiego, co będziesz się męczyć z dzieciakiem który sam nie wie czego chce. Jeszcze będziesz musiała o niego walczyć, przypominać o sobie i się namęczyć, a on łaskawie może do Ciebie wróci. Znam ten typ. Na pewno ruszy dupsko jak zobaczy, że koło Ciebie kręci się ktoś inny, ale niech Cię to nie zwiedzie, bo to zwykłe męskie poczucie własności. Jak przegoni rywala to wrócicie do punktu wyjścia. A jak w ogóle nie zwróci na niego uwagi i w ogóle nie zacznie się starać to już będziesz miała problem rozwiązany. Coby tutaj wielkie romantyczki nie mówiły, stabilny finansowo facet jest bardzo cennym nabytkiem i nie oznacza to, że zaraz będziesz od niego zależna finansowo. Ważne że on jest niezależny.

6

Odp: Dylemat - ex kontra nowo poznany facet

Może w związku z tym facetem z którym jesteś dwa lata to już tylko przywiązanie? zastanów się dlaczego chciałabyś mu dosć szansę skoro się o Nią nie stara? I co By się wtedy w Waszym życiu zmieniło? Jeśli zachowuje się biernie i generalnie powrót miałby oznaczać tylko... powrót ... to chyba bez sensu. I nie uważam, że jak się ludzie kochają to przezwycieżą wszystko. Czasem nie można być razem, bo wychowujemy się w innych warunkach, inaczej patrzymy na świat. Jeśli jest się egoistą w związku to sztuka kompromisu się nie uda. A ten drugi? Przede wszystkim patrz na to co czujesz. Nie musisz koniecznie wpaść od razu w nowy związek. Daj sobie czas na przemyślenia.

7

Odp: Dylemat - ex kontra nowo poznany facet

Większość kobiet to materialistki, żeby nie powiedzieć *****. Bo właśnie tak postępujesz.

8

Odp: Dylemat - ex kontra nowo poznany facet

Nie jestem materialista ale realistka... nie oceniaj jak nie znasz szczegółow...
Mój były myślał tylko o sobie w tej kwestii, był tak egoistyczny że nawet jedzenie mu rodzice kupywali (znaczy nam) bo on nie chciał wydawać swoich pieniążków, ja płaciłam rachunki, więcej za wynajem mieszkania...wiec sorry...to że chce normalnego faceta, który podzieli ze mną obowiązki finansowe dzięki czemu nie będę musiała sie martwic - nie oznacza że jestem pieprzoną materialistką hmm bo nie oczekuje że bedzie wszytsko mi kupował hmm tego nigdzie nie napisałam... ale najlepiej jest ocenić nie znając faktów... chciałam tylko pomocy w ocenie sytuacji - kierowac sie sercem czy rozumem...a tu prawie wszyscy podchwycili temat materializmu hmm

never mind... sprawa sama sie rozwiązała... mój ex mi oznajmił że nic już do mnie nie czuje więc to jednak definitywny koniec między nami...

9

Odp: Dylemat - ex kontra nowo poznany facet

Nadia86 przeczytałam wątek i osobiście to, że między Tobą a Twoim byłym uważam, że dobrze się stało, że się rozstaliście. smile
Miałabyś ciągle się zastanawiać czy szanowny Pan wkońcu się dołoży do wspólnego utrzymania? a co by było gdybyś- nie daj Boże- straciła pracę? kto by wtedy Was utrzymal? 

Teraz z czystym sumieniem możesz "zająć się" tym drugim- jak widać lepszym smile lepszym- nie dlatego, że ma pieniądze, ale dlatego że wie czego chce smile
Powodzonka życzę smile

10

Odp: Dylemat - ex kontra nowo poznany facet

Ona9019 - dziękuję za miłe słowa wsparcia smile

11

Odp: Dylemat - ex kontra nowo poznany facet

Rozumiem, że problem został rozwiązany przez odseparowanego, ale wrócę do jednego Twego postu. Zastanawiałaś się w nim, czemu:

Nadia86 napisał/a:

(...)chciałam tylko pomocy w ocenie sytuacji - kierowac sie sercem czy rozumem...a tu prawie wszyscy podchwycili temat materializmu hmm (...).

Odpowiedź tkwi w pierwszym Twoim poście, w którym napisałaś m.in. tak:

Nadia86 napisał/a:

(...)o nic nie musze sie martwic, zwlaszcza o finanse(...)

12

Odp: Dylemat - ex kontra nowo poznany facet
helpex napisał/a:

Większość kobiet to materialistki, żeby nie powiedzieć *****. Bo właśnie tak postępujesz.

A proszę nie generalizować!!!

Bo to tak, jakby ja napisała, że wszyscy faceci to ******. I byłoby to wysoce niesprawiedliwe, prawda?

13

Odp: Dylemat - ex kontra nowo poznany facet
Wielokropek napisał/a:

Odpowiedź tkwi w pierwszym Twoim poście, w którym napisałaś m.in. tak:

Nadia86 napisał/a:

(...)o nic nie musze sie martwic, zwlaszcza o finanse(...)

Wydaje mi się Wielokropku, że źle zrozumiałaś autorkę. Nie martwić się o finanse w jej sytuacji to znaczy nie myśleć ciągle czy Jaśnie Partner ma za co żyć i nie musi ograniczać swoich przyjemności na które ją stać tylko dlatego, że partnera nie stać. I wszystko było na jej głowie.

14 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-09-16 20:27:29)

Odp: Dylemat - ex kontra nowo poznany facet
Teo napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

Odpowiedź tkwi w pierwszym Twoim poście, w którym napisałaś m.in. tak:

Nadia86 napisał/a:

(...)o nic nie musze sie martwic, zwlaszcza o finanse(...)

Wydaje mi się Wielokropku, że źle zrozumiałaś autorkę. Nie martwić się o finanse w jej sytuacji to znaczy nie myśleć ciągle czy Jaśnie Partner ma za co żyć i nie musi ograniczać swoich przyjemności na które ją stać tylko dlatego, że partnera nie stać. I wszystko było na jej głowie.

Zrozumiałam, jak zrozumiałam.
Tylko to "moje rozumienie" napisane czarno na białym nieładnie wygląda. Stąd ten krzyk. Jeśli ktoś popełnia błąd, to trudno, przechodzi się nad tym do porządku dziennego. Nic wielkiego się przecież nie stało. Natomiast, jeśli po jakimś poście larum grają, to znaczy, że ktoś trafił w sam środek i boli.

A z postu wynika tylko, że oboje w sprawach finansowych (w innych pewnie też) nie dogadali się, i winnym tej sytuacji są oboje. Upss! Ponownie nie po myśli autorki napisałam. Cóż, niepoprawna jestem (ale mam też inne zalety).

I kolejną rzecz rozumiem. Według autorki, to mężczyzna ma ponosić większe koszty. Wtedy jest cacy. Jak kobieta - to jest be.

A wydźwięk wątku naszej autorki jest dla mnie jednoznaczny.
Ale też nikt, z autorką na czele, nie musi się z moim zdaniem zgadzać.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dylemat - ex kontra nowo poznany facet

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024