Ranek. Poranna toaleta i już się zaczyna. Boże jak jak wyglądam! Moje włosy to siano. Muszę coś z tym zrobić. O matko! Jakie ja mam wory pod oczami?
Przeglądam się w lustrze przed pójściem do pracy, aby ocenić całość i co? Jaka ja jestem gruba! Boczki mi odstają. Szkoda, że nie mam większych piersi?.
W drodze do pracy mijam się z przypadkową panią. Jeja, jaką ta kobieta ma figurę? Nie to, co ja. A tamten Pan? Pewnie nigdy nie zwróciłby na mnie uwagi?
W pracy na przerwie przeglądam pisma dla pań. Już sama okładka wkurza. Lecę dalej, a na każdej stronie same młode, piękne, szczupłe panie.
Po pracy włączam telewizję, aby trochę się zrelaksować. I co? W spotach reklamowych same piękne, uśmiechnięte panie?
Pewnie znacie to z autopsji, ponieważ podobno przeciętna kobieta krytykuje się 36 razy dziennie. Dlaczego tak jest? zapraszam do dyskusji ![]()