Wyjm? je z łóżeczka i przytul. Dziecko czerpie z tego poczucie bezpieczeństwa.
Kołysz ? w ramionach, kołysce, wózeczku. Bujanie uspokaja dziecko, gdyż jest to ruch znany mu dobrze z czasów, kiedy jeszcze było w brzuszku.
Zainteresuj zabawkami ? włącz pozytywkę, pokaż pluszaka. Zainteresują malca nawet, jeśli jeszcze nie potrafi się nimi bawić.
Delikatnie głaszcz po buzi, zaczynając od czoła, przez powieki ? aż do policzka. To sprawia, że malec odruchowo zamyka oczka. Może przy tym zasnąć, jeśli jest zmęczony.
Noś, jednocześnie masując mu plecki. Lekkie, koliste ruchy dłoni stymulują wydzielanie endorfin zmniejszających stres. Możesz też położyć się z dzieckiem na łóżku i głaskać je po pleckach albo brzuszku.
Połóż maluszka na brzuchu, by mógł oglądać świat z innej perspektywy.
Potańcz z dzieckiem w ramionach (przytrzymując przy tym główkę) i pośpiewaj mu. To może zaciekawić malca na tyle, że przestanie płakać.
Zawiń dziecko ciasno w powijaki z lekkiego kocyka. Wiele niemowląt często niepokoi się ruchami swoich rąk i nóg, a taki kokon, w którym niemal nie mogą się poruszać, przypomina im bezpieczne czasy w łonie mamy. Kocyk albo prześcieradło złóż na pół i połóż dziecko tak, by jego szyja znalazła się nad linią zgięcia. Potem przykryj malca jednym bokiem tkaniny, zawijając ją pod jego plecki. To samo zrób z drugim bokiem materiału. Brzegi podwiń pod nóżki malca.
Ponoś dziecko w chuście na piersi. To trzy metody w jednej: chusta daje taki efekt, jak przytulenie, kołysanie i owinięcie becikiem.
Daj mu smoczek. Być może przyczyną płaczu jest niezaspokojona potrzeba ssania. Wykąp, jeśli kąpiel zwykle sprawia dziecku przyjemność. Może i teraz woda rozluźni je na tyle, że się uspokoi?
Wyjdź na spacer, jeśli to możliwe. Przejażdżka w wózku zwykle uspokaja dziecko.
Dziękujemy za cenne rady
Wszystkim młodym mamom życzę powodzenia w uspokajaniu swych pociech ![]()
faktycznie powiem z własnego doświadczenia że to zawijanie dziecka w kokon to dobra metoda-tyle że do 2 miesiąca życia bo później dziecko potrzebuje machać rączkami i denerwuje się że jest owinięte.
Dziękuję za cenne rady, najlepiej sprawdzają się zabawki i owijanie kocykiem:)
Dobry (i - nie ukrywam - wygodnym) rozwiązaniem jest też usypianie za pomocą dźwięków. Suszarka, odkurzacz, lejąca się wola itp. Dziecko przypomina sobie okres bycia w łonie matki i czuje się bezpiecznie. Sama wyszukuję takie dźwięki w internecie i puszczam córeczce.
Polecam serdecznie i pozdrawiam:)
z pewnością nie jestem za kołysaniem/bujaniem/noszeniem na rękach/bujaniem w wózku- te metody wydają sie dobre na początku, ale kiedy maluchy się od nich uzależniają już nie jest tak pięknie:)) potem bardzo cieżko oduczyć takiego przyzwyczajenia...
Jestem za czytaniem bajek, opowiadaniem ich, spiewaniem kołysanek dziecku, lampką/projektorem wyświetlającym obrazki na ścianach, włączonym radio, przytulaniem, głaskaniem- to są świetne metody:)
z pewnością nie jestem za kołysaniem/bujaniem/noszeniem na rękach/bujaniem w wózku- te metody wydają sie dobre na początku, ale kiedy maluchy się od nich uzależniają już nie jest tak pięknie:)) potem bardzo cieżko oduczyć takiego przyzwyczajenia...
Jestem za czytaniem bajek, opowiadaniem ich, spiewaniem kołysanek dziecku, lampką/projektorem wyświetlającym obrazki na ścianach, włączonym radio, przytulaniem, głaskaniem- to są świetne metody:)
O tak ja popełniłam ten błąd. Miło było nosić 3 kg dziecko. Z tym że mały tak się do tego przyzwyczaił ze bez tego ani rusz.
A noszenie 8 kg bobasa odbija się na kręgosłupie.
U mnie sprawdzila sie lezanka czula na ruch dziecka, kiedy syne ke poruszal ona delikatnie sie kolysala, ja w tym czasie glaskalam go po glowie, po brzuszku lub trzymalam za reke...Albo kladlam go obok siebie i lzelismy tak przytuleni, synek uspokajal sie momentalnie.
Staralam sie go nie nosic, czy bujac na rekach, nigdy tez nie uzywalam wozka w domu. Ale kazde dziecko jest inne, on nie lubil zawijania w kocyk, juz nawet w szpitalu potrafil sie jakos oswobodzic kiedy polozne go zawijaly, albo jeszcze bardziej sie denerwowal, lubil za to lezec swobodnie, bez okrycia wtedy byl spokojny.
Moja córeczka uwielbia kołysanie lulanie na rękach, w kołysce, przejażdżkę w wózku lub autobusem. Wiem, że ją przyzwyczaiłam do noszenia i potem mogą być problemy gdy będzie ważyć dużo więcej, ale ja też cieszę się z bliskości z nią, z tego że daje jej takie poczucie bezpieczeństwa, radości, spokoju. Nic nie zastąpi dotyku, prtzytulenia, pocałunku w główkę. To najlepiej uspokaja mojego szkraba.
U mnie sprawdzało się puszczanie dziecku muzyki, której słuchałam, będąc w ciąży.
Uważam, że dziecko jest spokojniejsze jak śpi szczelnie otulone, poszukaj sobie otulaczy SwaddleMe, są polecane przez położne, wiem tez, że sprawdzają się kokony niemowlęce - zobacz takie w sklepie babymama.pl Na pewno też polecam Szumisie, sama miałam przy pierwszym dziecko i świetnie się sprawdziły.