Znając nasz wymiar ?sprawiedliwości? to wątpię żeby policja i prokuratura wzięła się za sprawę do momentu aż on faktycznie nie spełni którejś ze swoich gróźb.
Wiem, że to przykre dla ofiar, ale takich przykładów jest aż nadto, a przykłady można mnożyć niestety.
W Polsce przestępcy i bandyci w dalszym ciągu mają większe prawa niż pokrzywdzeni.
Policja (w większości), prawnicy, prokuratorzy, sądy to jedna wielka mafia i na to przykładów chyba też nie trzeba podawać.
Podstawowe pytanie to czy w tej jego kryminalnej przeszłości było coś, co mogłoby sugerować, że jest do tego zdolny.
Jeśli tak to niema czasu i należałoby się samemu jakoś bronić.
Niestety zbyt wielkiego wyboru polski obywatel niema, jeśli chodzi o środki obrony, ale zawsze jakiś paralizator czy gaz można sobie kupić i mieć go zawsze pod ręką.
Pewnie, że może i na niewiele się zda, ale to zawsze daje większe szanse w konfrontacji z bandytą.
Podpalenie samochodu to też problem i pozostaje monitoring wizyjny, który dodatkowo może być później użyty, jako ewentualny dowód w sprawie. W celu zabezpieczenia domu przed ewentualnym podpaleniem pozostaje zakup gaśnic i czujników dymu i temperatury (podczerwieni) koszt nie jest wysoki a może uratować życie.
Kamerki też można zastosować najlepiej z detekcją ruchu i zapisem. Oprócz wygody takiego rozwiązania (wiemy zawsze, kto stoi za drzwiami) jest to kolejny dowód na działania sprawcy.
Oczywiście kamery mogą pracować w całkowitej ciemności, jeśli wyposażymy je dodatkowo w promienniki podczerwieni. Jest jedna metoda, która skutkuje, (jeśli chodzi o szybkość), ale jest o tyle niewygodna, że dowiaduje się o całej sprawie masa postronnych osób, za to jest skuteczna.
Tą metodą to media, a głównie telewizja. Gdy coś dzieje się pod ich ?kontrolą? żaden z organów powołanych do przestrzegania prawa nie może się wykpić. Jest to niewygodne to fakt, ale znam osoby, które dzięki tylko tej drodze doprowadziły wiele spraw do końca, które ciągnęły się przy ?pomocy? prawników latami i które z góry miały być przegranymi.
Po latach procesów i niepowodzeń w postępowaniach nagle te osoby doczekały się sprawiedliwych wyroków.
Niestety w Polsce panuje zasada nie znasz prawa to jesteś sama sobie winna znasz prawo a przynajmniej w jakimś stopniu to możesz bronić się sama.
Szkoda tylko, że to prawo jest różnie postrzegane przez tych, co powinni dopilnować jego przestrzegania.
Znasz na pewno sprawy gdzie za to samo przewinienie ludzie otrzymują różne wyroki i jak w takiej sytuacji wierzyć w sprawiedliwość Temidy?
Na działania policji lub raczej na zaniechane działania policji też są sposoby, ale nie każdy policjant czy policjantka to Ci źli. Tam też zdarzają się ludzie z powołania pracujący uczciwe mimo rzucanych i ciągle kłód pod nogi przez przełożonych, a nie rzadko i ?kupli?. Ale to jest całkiem inny temat.