Wciąż boję sie o swoje zdrowie i doszukuje chorób - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wciąż boję sie o swoje zdrowie i doszukuje chorób

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Wciąż boję sie o swoje zdrowie i doszukuje chorób

Cześć dziewczyny, cześć wszystkie kobiety.
Mam nadzieję, że ktoś odczyta ten post i pomoże w jakiś sposób.
Zacznę od początku moją opowieść:

Mam 24 lata, tuż po studiach trochę przychorowałam - cierpiałam na lamblie (takie pasożyty, bardzo nieznośne), a potem doszła nadżerka żołądka. Dopiero po kilku miesiącach po obronie znalazłam pracę- wcześniej nie miałam siły z powodu chorób. Przeprowadziłam się do Warszawy, bywa tutaj bardzo różnie. Nie mam znajomych, praca wogóle nie daje mi satysfakcji, jestem po filologii francuskiej a teraz z francuskim mam mało kontaktu. Generalnie zawsze byłam ambitna, dążyłam do swojego celu a teraz coś we mnie pękło, nie potrafię pokierować swoją przyszłością. Mam wprawdzie plany, ale nie potrafię się za nie zabrać. Głównym powodem jest to, że cały czas doszukuje się chorób, czuje sie cały czas źle, cały czas zmęczona i już sama nie wiem czy to iluzja czy prawda. Kiedy mówię sobie ok - od jutra zaczynasz nowe ycie znowu czuje sie zle i konczy sie na tym ze po pracy wracam do domu i nic nie robie - spie sad W Warszawie nie potrafie sie do konca odnalezc. Wszystko mnie tu meczy najbardziej dojazdy. Wszystko mnie irytuje: trzeba zawsze czekac i płacić za wszystko. Dzis znow jestem oslabiona i podejrzewam, ze znowu mam lamblie, a takie myslenie sprawia ze nie potrafie normalnie funkcjonowac. Czasem czuje sie jak hipochondryczka (nie wiem jak to sie pisze). W planach mam zrobienie nagielskiego i poszukanie owej pracy, ale nie mam sil zeby sie za to zabrac. Czy jest mozliwe zebym czula sie wypalona i zmeczona zyciem w wieku 24 lat? Przerazliwie boje sie o swoje zdrowie, ze choruje na cos co nie pozwala mi sie realizowac. A moze to lenistwo? Nie wiem - nie jestem w stanie tego normalnie obiektywnie zdiagnozowac. Nie mam chlopaka. Nie jestem zakochana.
Mysle ze jestem beznadziejna we wszystkim, na dodatek mało atrakcyjna sad:(:(
Jak rozpocząć nowy etap życia? Wprowadzić diametralne zmiany? Jak??? Dziewczyny proszę pomóżcie!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wciąż boję sie o swoje zdrowie i doszukuje chorób

hej
moim zdaniem to trochę lenistwa, ale również depresja....
Skoro Warszawa ci się nie podoba nie czujesz się tam dobrze to poszukaj pracy w innym mieście.
Recepty na to jak zmienić swoje życie ci nie napisze bo takiej nie ma, trzeba samemu chcieć coś zmienić.
Ja walczę z nieuleczalną choroba i jakoś daję radę.
Zastanawia mnie dlaczego piszesz że nie masz znajomych? to az chyba nie możliwe że jestes zupełnie sama??

3

Odp: Wciąż boję sie o swoje zdrowie i doszukuje chorób

Witaj.

Mia999 napisał/a:

Głównym powodem jest to, że cały czas doszukuje się chorób, czuje sie cały czas źle, cały czas zmęczona i już sama nie wiem czy to iluzja czy prawda. Kiedy mówię sobie ok - od jutra zaczynasz nowe ycie znowu czuje sie zle i konczy sie na tym ze po pracy wracam do domu i nic nie robie - spie

Skoro cały czas czujesz się źle, jesteś ciągle zmęczona i senna, to moim zdaniem Twoje zdrowie szwankuje - to nie lenistwo.
Czy byłaś hospitalizowana i tak gruntownie przebadana w związku z tymi objawami, a uważam ,że są bardzo niepokojące?
Co jeszcze Ci dokucza, np: czy masz stany podgorączkowe, odczuwasz bóle nóg i rąk...


Mia999 napisał/a:

Mysle ze jestem beznadziejna we wszystkim, na dodatek mało atrakcyjna :(:(:(
Jak rozpocząć nowy etap życia? Wprowadzić diametralne zmiany? Jak??? Dziewczyny proszę pomóżcie!

Moim zdaniem, potrzebujesz dobrej opieki lekarskiej.Twój stan zdrowia wpływa również negatywnie na psychikę, stąd takie destruktywne myśli.
W Warszawie jest duże zaplecze medyczne, szpitale, kliniki.Tutaj, na forum nikt Ci diagnozy nie postawi i sama nie sugeruj się tym, że to znowu są lamblie. Zmobilizuj się i idź do lekarza.

Pozdrawiam.

4

Odp: Wciąż boję sie o swoje zdrowie i doszukuje chorób
Mia999 napisał/a:

(...) Dzis znow jestem oslabiona i podejrzewam, ze znowu mam lamblie, a takie myslenie sprawia ze nie potrafie normalnie funkcjonowac. (...)

No i tak w kółko.
Czy pomyślałaś nad tym, czego nie musisz (nie możesz robić), bo masz (myślisz, że masz) lamblie?


Zamiast wizyt u lekarzy proponuję podjęcie, w szybkim tempie, własnej terapii.

5

Odp: Wciąż boję sie o swoje zdrowie i doszukuje chorób
Wielokropek napisał/a:
Mia999 napisał/a:

(...) Dzis znow jestem oslabiona i podejrzewam, ze znowu mam lamblie, a takie myslenie sprawia ze nie potrafie normalnie funkcjonowac. (...)

No i tak w kółko.
Czy pomyślałaś nad tym, czego nie musisz (nie możesz robić), bo masz (myślisz, że masz) lamblie?
Zamiast wizyt u lekarzy proponuję podjęcie, w szybkim tempie, własnej terapii.

"U dorosłych objawy lamblii, to: nudności, brak apetytu, gwałtowne, wodniste, sfermentowane stolce o żółtym zabarwieniu, gazy, niewielka gorączka, wzdęcia, kurczowe bóle brzucha, niekiedy w okolicy pęcherzyka żółciowego, bóle głowy, zmęczenie, bezsenność, reakcje uczuleniowe z różnego rodzaju wysypką i stany podgorączkowe."
MIA, ciągle jest senna, zatem jest to jakiś dodatkowy ( inny )objaw.
Nie można samemu podejmować jakiejkolwiek terapii, jeżeli nie jest się zdiagnozowanym.
WIELOKROPKU, nie należy również nikomu, odradzać konsultowania się z lekarzem.

6

Odp: Wciąż boję sie o swoje zdrowie i doszukuje chorób
żyworódka napisał/a:
Wielokropek napisał/a:
Mia999 napisał/a:

(...) Dzis znow jestem oslabiona i podejrzewam, ze znowu mam lamblie, a takie myslenie sprawia ze nie potrafie normalnie funkcjonowac. (...)

No i tak w kółko.
Czy pomyślałaś nad tym, czego nie musisz (nie możesz robić), bo masz (myślisz, że masz) lamblie?
Zamiast wizyt u lekarzy proponuję podjęcie, w szybkim tempie, własnej terapii.

"U dorosłych objawy lamblii, to: nudności, brak apetytu, gwałtowne, wodniste, sfermentowane stolce o żółtym zabarwieniu, gazy, niewielka gorączka, wzdęcia, kurczowe bóle brzucha, niekiedy w okolicy pęcherzyka żółciowego, bóle głowy, zmęczenie, bezsenność, reakcje uczuleniowe z różnego rodzaju wysypką i stany podgorączkowe."
MIA, ciągle jest senna, zatem jest to jakiś dodatkowy ( inny )objaw.
Nie można samemu podejmować jakiejkolwiek terapii, jeżeli nie jest się zdiagnozowanym.
WIELOKROPKU, nie należy również nikomu, odradzać konsultowania się z lekarzem.

Dobrze. Krytykę przyjęłam.
Zatem lekarz i psycholog. Lub psycholog i lekarz.

7

Odp: Wciąż boję sie o swoje zdrowie i doszukuje chorób

Moim zdaniem ty masz nerwice połączoną ze stanami lękowymi i początki depresji, z tymi przypadłościami kieruj sie do psychiatry (b. skuteczny od psychologa, bo moze okazać sie niezbędne leczenie farmakologiczne).
Dla uspokojenia siebie zrób badania w kierunku lambliozy; kał, morfologia, OB, białko C-reaktywne (CRP- wykryje każdy stan zapalny w organizmie), rozmaz krwii (liczony naocznie, nie maszynowo)- te badania wykluczą nie tylko Lamblie ale i inne stany chorobowe i jesli wszystko bedzie ok- lecz psychike.

8

Odp: Wciąż boję sie o swoje zdrowie i doszukuje chorób

Posty przeniesione

Mia999 napisał/a:

Sama nie wierzę, że tak właśnie piszę, ale tak - myślę o samobójstwie. Szukam ratunku wszędzie, w modlitwie, ludziach, lekach niestety nic nie przynosi ukojenia. Moje problemy zaczęły się jakiś rok temu, problemy z żołądkiem, po próbach leczenia wykryto u mnie nadżerki żołądka. Powiem tak = żołądek czuje codziennie, dyskomfort, uczucie ciężkości = to tak lekko brzmi ale czuje się okropnie, na prawdę uniemożliwia to normalne funkcjonowanie. Wylądowałam u psychiatryka, leczy mnie doxepinem i cloranxenenm, coś tam może mnie lekko rozluźnia, ale żołądek - bez zmian. Jestem wyczerpana. Po roku zmagań stwierdzam, że nic nie mi nie mogło, zadne tabletki: controloci, gaspridy itp itd.
Przez problemy ze zdrowiem utraciłam kontakt z większością przyjaciół, teraz ich po prostu nie mam, rodzice próbują mi pomóc ale też mają mnie już dosyć. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że mam już 25 lat a nic w życiu nie osiągnęłam.
Jestem mgr filologii romańskiej, teraz dostałam szansce pracy u tłumacza ale wogóle mnie to nie cieszy bo nie daje sobie szans, mysle ze z ta choroba nie dam rady. Czuje sie okropnie nawet teraz. Mieszkam w warszawie, a to miasto mnie odpycha swoimi odległosciami cenami ludzmi i ogolnie czuje ze zawsze jest tam zimno i brzydko. No ale coz sama to zycie wybralalm bo to jednak -Warszawa.
Moja siostra - w pelni sil, broni w tym momencie juz chyba 3 podyplomowke - cieszy mnie to ale jednoczesnie przeraza, bo ja wiem ze tak daleko nie zajde. Nie mam sil. Jest mi codziennie tak niedobrze na zoladku ze nie moge ani normalnie pracowac ani normalnie sie uczyc, leze i kwitne a raczej marnieje.
Nie mam chlopaka, nigdy w zyciu nie uprawilam sexu a mam juz 25 lat dobija mnie to wszystko, teraz juz pewnie i tak tego nie zrobie bo moje libido jest malutkie przy takim stanie zdrowia.
Nie wiem czy łyknąć tabletki i wiecej sie nie obudzić, rzucic sie pod autobus, powiesci sie, rozwalic samochodem o drzewo? Nie mam juz sily na walke. Wiem - ludzie maja gorsze problemy ale ja tez czuje sie wrednie, zoladek naprzyksza sie cale dnie tygodnie miesiace.
Kolejna sobota a ja ja spedzam w domu, nie moge isc nawet na pizze, potanczyc bo jest mi tak niedobrze. Czy taki ma byc moj los?? Tak mam juz zyc?? Tak Bog zaplanowal dla mnie życie?? Przerazaja mnie mysli w mojej glowie. Czy Bog mnie wogole słyszy??
Straciłam cała radosc zycia, nic mnie nie cieszy, nie interesuje, nawet niezrobiony makijaz nie jest dla mnie problemem, nieuczesane wlosy. Co sie stalo???":????? Czy ktos moze mi wyjasnic dlaczego mnie to spotkalo???? W internecie pelno ludzi pisze ze nadzerki leczy sie do konca zycia i to bylo dla mnie gwozdziem do trumny. Bede sie meczyc tak cale zycie?? Wole umrzec.
Mialam tyle ambitnych planow, a teraz jestem ponizej przecietnej. Jestem obrzydliwa i do niczego. CZY KTOŚ MOŻE MI POMÓC? KTOŚ MOŻE MI POWIEDZIĆ JAK SIĘ PODNIEŚĆ? JAK UWIERZYĆ? JAK SIĘ WYLECZYĆ? BŁAGAM BŁAGAM O POMOC, O KAŻDE SŁOWO.

Wielokropek napisał/a:

Zaraz.
Powoli.
Nakręcasz się do wszelkich granic.
Po co?

Dwa leki zalecone Ci przez psychiatrę, to dość popularne leki stosowane przy nerwicy. Od tego się nie umiera. Podobnie z nadżerkami. Obie te choroby nie są śmiertelnym zagrożeniem.

Skąd ta tragedia?

Napisałaś, że nie lubisz Warszawy, to wyjedź z niej. Nic Cię w niej przecież nie trzyma. Tłumaczyć teksty można i poza Warszawą.

I to, że teraz nie możesz z przyczyn zdrowotnych zjeść pizzy i pójść na dyskotekę, to taka wielka tragedia? Czy Ty, aby, nie straciłaś miary? System wartości trochę się Tobie nie przestawił? Nie stanął na głowie?

Walnij się w głowę! To czasami pomaga przy histerii!

Mia999 napisał/a:

Mam wrażenie że Bóg mnie za coś każe i ta myśl nie daje mi spokoju. Tak bardzo chce mi sie płakać. Ostatnio nawet nie byłam jeden dzień w pracy, nie potrafiłam sie podniesc. Cały dzien przeplakalam, placze cale dni i tygodnie. Mam wrazenie ze lepiej ze soba skonczyc, brakuje mi tylko odwagi, by to zrobic.

strzała napisał/a:

Mia999 też miałam problemy z żołądkiem,ogólnie nerwicę żołądka,3 razy miałam robioną gastroskopię,to trwało 3 lata.
Żołądek bolał mnie codziennie,przerwy w których nie czułam bólu, były albo przez kilka godzin, albo nie było ich wcale.
Czasami to było nie do wytrzymania ,bo ileż można,ale nie załamałam się tym wtedy.
Potem żołądek przestał,brałam leki ,ale zaczęło się coś innego-codzienne bóle głowy,kilka lat leczenia w Dziekanowie Leśnym.
Byłam wtedy nastolatką ,było mi naprawdę z tym zle ,ale ani razu nie przyszło mi wtedy to do głowy żeby ze sobą skończyc,z powodu tego bólu.
Głownym filarem tych chorób było wszystko to co nosiłam w sobie w środku,takie popieprzone życie.

Mia999 mam wrażenie,że trochę za wysoko stawiasz sobie poprzeczkę.
Piszesz ,że nic w życiu nie osiągnęłaś,to skąd u Ciebie ten tytuł -mgr filologii romańskiej.
Ja jestem tylko po liceum i powiem Ci szczerze,że ja nie miałam (a chciałam)żadnej szansy na to aby iśc dalej gdzieś np na studia,bo lekarze wybili mi tą szansę z głowy ,to pogorszyłoby tylko mój stan zdrowia,nie mogłam się uczyc ,bo to było za duże obciążenie na moją psychikę.
Musiałam się z tym pogodzic,bo dalej szansy nie mam ,za duży stres .

Piszesz, że nigdy nie uprawiałaś seksu  ,dla mnie to wciąż temat czasem, jakby z kosmosu.Nawet po ślubie nie byłam w stanie tego zrobic,chociaż chodziliśmy ze sobą 3 lata,dopiero pół roku po udało się.

Bóg nie planował Ci życia,Bóg dał Ci wolną wolę ,sama Ty zdecydujesz co z tym życiem zrobic,jaką drogę obrac.
Bóg Cię nie karze,wymyślasz sobie,kocha miłością bezwarunkową. To to samo, jakbyś pomyślała sobie ,że np matka już mnie nie kocha bo na to nie zasłużyłam.

Nie krytykuj sama siebie,uwierz,że nikt nie wykona za Ciebię jakichś kroków do przodu.
Twój los zależy też od Ciebie,spróbuj wykrzesac z siebie taką iskierkę nadzieii ,że jesteś kimś,jesteś dorosła,że to od Ciebie zależy Twoja przyszłośc .
Nikt na siłę nie będzie stawiał Cię na nogi ,jeżeli Ty z góry wszystko sama przekreślisz  i powiesz -nie poradzę sobie.
Trzymaj się

żyworódka napisał/a:

Od tego czasu poczyniłaś już pewne kroki: zostałaś zdiagnozowana (nadżerka żołądka) i jesteś leczona, leczysz się również farmakologicznie z depresji - może jeszcze terapia z psychologiem?
Twoje myśli, że Bóg Cię za coś każe są dla mnie bluźnierstwem!
W czym Cię ON krzywdzi???

Sama siebie krzywdzisz. Przestań się w końcu nad sobą użalać, bo i same leki też nie pomogą!
Nadżerka żołądka + Twoja nerwica wynikającą między innymi z  ciągłego rozpamiętywania i myślenia o sobie w kontekście: jaka to JA jestem beznadziejna wzmaga bóle żołądka.

Chyba sobie przybrałaś do głowy, że najlepszym lekarstwem byłby dla Ciebie chłopak. Może i tak, bo wtedy nie widziałabyś tak w szarych kolorach swojego życia, wypełniłabyś pustkę dnia codziennego. Ale póki co, to pomyśl jak sobie bez niego urozmaicić życie. Na pizze z koleżankami/kolegami tez możesz iść, bo przecież nie musisz jej zamawiać i jej jeść tylko np. wypić herbatkę. Na te tańce też się wybierz. Może Ty po prostu masz lęki związane z samym wyjściem z towarzystwem? jakaś fobia...

Nie jesteś beznadziejna: skończyłaś studia, pracujesz, mieszkasz w stolicy.
Jeżeli klimat Warszawy (wielkomiejski) nie odpowiada Ci, to może wróć do rodzinnych stron.
Nie dramatyzuj, weź się w garść i pomyśl o dobrych stronach swojego życia.

Pozdrawiam Cię serdecznie.

Wielokropek napisał/a:

Mia999,
masz zdiagnozowaną depresję?
To zmienia, ale tylko trochę, Twą sytuację. Przy depresji leczenie farmakologiczne jest jednym lekarstwem, drugim, niemniej ważnym, jest psychoterapia. Poszukaj dobrego psychoterapeuty. Mieszkając w Warszawie masz ułatwione zadanie (taki mały bonus za życie w stolicy).
Utyskiwanie Bogu czy komukolwiek innemu Twej sytuacji nie poprawi, wręcz przeciwnie. Szukanie chłopaka, który będzie panaceum na wszystkie Twoje bolączki - również. Szczęścia szukaj, mimo wszystko, w sobie.

Faktycznie, szkoda wielka (dla Ciebie), że założyłaś nowy wątek.

Trzymam kciuki za pozytywne wyniki leczenia.


D e p r e s j a    j e s t    u l e c z a l n a.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wciąż boję sie o swoje zdrowie i doszukuje chorób

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024