Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 113 ]

Temat: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Hej Kobiety!

Tym razem powracam z nowym pytaniem, a konkretnie to dwoma wink.

A) Spotykam się z facetem (X) niecały miesiąc. Po dosyć burzliwym "pierwszym wrażeniu" i poznaniu się zostaliśmy parą. Jest bardzo fajnie, czuję, że moje uczucie do niego w niesamowitym tempie rośnie. Ale jest jedno ale - dotyczące spotkań, mianowicie - nie należą do zbyt częstych. Pewnie od razu któraś z Was stwierdzi, że są tak zwane pary na odległość, które widza się przykładowo raz w miesiącu i uczucie obojga jest bardzo mocne. Widzimy się jakieś 2, max 3 razy na tydzień, podczas, gdy odległość pomiędzy nami wynosi jakieś +/- 15km. X ma auto, więc dla niego to nie jest jakiś super problem, teraz doszła jeszcze praca (od rana do ok. 18). Rozumiem, że jest niemalże wycieńczony i nie chce mu się zbytnio spotykać, okej, okej, ale ja za nim niesamowicie tęsknię. Oczywiście nie zamęczam go sms'ami typu "Przyjedź, bo coś tam", albo coś w tym stylu, raczej nazwałabym to delikatnym przypominaniem o swoim istnieniu i tęsknoty. Wychodzę z (być może błędnego) przekonania, że ZAKOCHANY facet robi wszystko, żeby zobaczyć się z dziewczyną. Wiadomo, czasami nie ma takiej opcji, bo takie jest życie i tak dalej. Teraz skupię się na "+" - stara się utrzymywać kontakt "smsowy", zarówno on przedstawił mnie swoim rodzicom, jak i ja jego swoim, ostatnio nawet zaprosił mnie na wesele znajomych (na którym zresztą dobrze się bawiliśmy). Powiedział, że mu zależy (kiedy o to spytałam). Być może to pytanie dla niektórych może wydawać się wręcz oczywiste, że albo A albo B, ale zrozumcie, że jest to jeden z nielicznych FACETÓW na których mi CHOLERNIE zależy i nie chcę go stracić smile. Chciałam "usłyszeć" co o tym sądzicie, bo większość z Was jest doświadczona w takich sprawach. A, i przeważnie to ja idę na kompromis...

B) Jak mogę zasugerować zaproszenie do np. restauracji/klubu/etc.? Faktem jest, że jak spotykam się z X, to zazwyczaj albo jakieś spacerki, albo jakieś typowe, niezbyt klimatyczne miejsca... Nie chciałabym wyjść na jakąś natrętną i tak dalej...


Jeżeli macie jakieś pytania to śmiało, zależy mi na Waszej opinii! Z góry dziękuję, pozdrawiam!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

A. Zrozum, że jeśli on pracuje to 3 spotkania w tygodniu to sporo. Nie jesteście dziećmi, nie chodzicie do szkoły i nie macie całych dni wolnych. Wyluzuj trochę.

B. Chcesz wychodzić w jakieś "ciekawsze" miejsca to wyjdź z inicjatywą i TY go zaproś w takie miejsce.

3

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

W sumie Tisha wszystko powiedziała tongue 3 razy w tygodniu to bardzo często więc nie przesadzaj. Skoro oboje pracujecie, ale macie weekendy wolne bez jakiś regularnych zajęć to przecież możecie je poświęcić dla siebie.
Nie wiesz jak faceta wyciągnąć w inne miejsce niż park? Przecież jesteście parą, boisz się zaproponować cokolwiek? Mówisz normalnie: "kochanie w sobote mam ochotę wybrać się do klubu, albo restauracji, co ty na to"? I sprawa załatwiona.

4

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

jak już napisałam, wybaczcie, ale nie chcę popełnić na dobry początek jakiejś gafy, trochę jestem rozemocjonowana! big_smile

5

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?
cyniczna napisał/a:

jak już napisałam, wybaczcie, ale nie chcę popełnić na dobry początek jakiejś gafy, trochę jestem rozemocjonowana! big_smile

Już nie przesadzaj... Zwykłe zaproponowanie czegoś do roboty nie jest gafą ;/

6

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?
Teo napisał/a:
cyniczna napisał/a:

jak już napisałam, wybaczcie, ale nie chcę popełnić na dobry początek jakiejś gafy, trochę jestem rozemocjonowana! big_smile

Już nie przesadzaj... Zwykłe zaproponowanie czegoś do roboty nie jest gafą ;/

cyniczna napisał/a:

Wychodzę z (być może błędnego) przekonania, że ZAKOCHANY facet robi wszystko, żeby zobaczyć się z dziewczyną.

wink

7

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Cyniczna, a to ten facet z internetu? Czy jakiś nowy? Co w ogóle z tamtym przygłupem z gry?

8

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?
Tisha napisał/a:

Cyniczna, a to ten facet z internetu? Czy jakiś nowy? Co w ogóle z tamtym przygłupem z gry?

Nie nie, skądże, z tamtym już dawno zerwałam kontakt (po tym jak po raz setny się obraził) - w zasadzie to sam zerwał, usunął mnie ze znajomych i tak dalej (już pomijając dziecinadę typu ustawienie statusu związku na wolny na fb), teraz mnie rzekomo nienawidzi (od wspólnego kumpla słyszałam), wyzywa od s*k, dzi*ek i oczywiście dalej wymyśla historyjki na mój temat.
A tymczasem TEN jest prawie że nowym znaleziskiem wink.

9

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Wow! No to super smile
Dobrze, że się tamtego wrzoda pozbyłaś smile Życzę więc, żeby Ci się ułożyło z tym nowym. Zaproś go sama gdzieś, może niekoniecznie od razu do restauracji bo pewnie kasy Ci dużo pójdzie (zasada: zapraszający płaci) i może być nieco sztywno. Może zacznij od jakiegoś koncertu, klubu, czy na co tam masz ochotę. Poszukaj w necie jakie wydarzenia są w Twoim mieście. Zazwyczaj trafia się coś ciekawego i często wstęp jest wolny smile

10

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

dziękuję, dziękuję! Jeszcze dziś zabiorę się za szukanie jakichś imprez smile.

11

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Nie pytaj, czy mu zależy. On sam z siebie musi to powiedzieć. Może Ci mówić to, co chcesz usłyszeć.
Jesteś rozemocjonowana, rozumiem to. Ale z tego powodu robi się różne głupstwa, można kogoś zagłaskać na śmierć.
Pomysł z koncertami jest dobry. I fakt, co za problem zagaić, czy by się gdzie indziej nie wybrał?

12

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?
river_the_ona napisał/a:

Nie pytaj, czy mu zależy. On sam z siebie musi to powiedzieć. Może Ci mówić to, co chcesz usłyszeć.

Ciekawie i mądrze to napisałaś, póki co sam niczego nie powiedział...


Jeszcze do wyjaśnienia jedna kwestia - wczoraj mieliśmy się spotkać, ale powiedział, że dzisiaj bardziej mu będzie pasować (bo będzie krócej pracować). Miał mi dać znać, no ale niestety - piszemy, ale nie wszedł na temat spotkania i chyba ZNOWU klapa... Nie lubię się przypominać, bo zawsze myślę, że takie coś wynika z niechęci...

13

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Przede wszystkim od razu uprzedzam, że niemal alergicznie reaguję na pytania typu ,,czy mu zależy?", bo skąd ktokolwiek z nas może to wiedzieć, jeśli Ty sama, będąc z nim, spotykając się i rozmawiając, nie wiesz? Tak jak napisała river_the_ona, to on sam powinien Ci to powiedzieć, a nawet nie tyle powiedzieć, co pokazać. Takie rzeczy się po prostu czuje, kobieta doskonale wie kiedy jest dla mężczyzny ważna, a Ty widać masz jednak spore wątpliwości skoro pytasz. Moim zdaniem dorośli ludzie nie powinni bawić się w podchody, zgadywanki, powinni natomiast jasno wyrażać swoje pragnienia i dawać do zrozumienia, że ktoś się dla nich liczy, na kimś im zależy.

W moim odczuciu nie powinnaś też tak bardzo analizować każdego jego i swojego słowa, zachowania, gestu, Ty po prostu bądź sobą, bądź naturalna i spontaniczna, jeśli czegoś chcesz mów o tym wprost- mężczyźni to uwielbiają, co więcej są nieziemsko wdzięczni za to, że nie muszą odgadywać kobiecych pragnień, a mogą je po prostu spełniać. Kiedy człowiek zanadto skupia się na tym co wypada, a co nie, co powiedzieć i jak to zrobić, bardzo łatwo może odnieść odwrotny od zamierzonego efekt, bo niestety staje się sztuczny, ogromnie łatwo też może przeoczyć to co jest naprawdę w związku istotne- nieograniczoną radość bycia ze sobą smile.

14

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Widzisz, wiele rzeczy tu nie gra.
Zwodzi Cię. Facet jest nie w porządku. Ja rozumiem, że praca. Rozumiem, że inny termin bardziej odpowiedni. Obiecuje. I co? I wielkie g...
Nie przypominaj się, oni tego nie lubią.
Boli to, prawda? Tobie zależy, coraz bardziej się angażujesz, a on to zlewa. Im bardziej się dziewczyna stara, upomina, tym niechętniej dostaje coś w zamian.

15

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

No tak, tylko, że nie lubię ludzi rzucających słowa na wiatr i to jest ten problem - już pomijając, że jest na skinienie kumpli czy kogoś innego. Być może przesadzam, no ale cóż - nie chcę na niego naciskać i lubię, jeżeli facet sam wykaże jakąkolwiek inicjatywę.

16

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?
Olinka napisał/a:

W moim odczuciu nie powinnaś też tak bardzo analizować każdego jego i swojego słowa, zachowania, gestu

Napisz mi proszę, jak tego nie robić. Ja robię to nagminnie i niestety przez to się wiele psuje, a w końcu kończy sad

17

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Zafunduj mu chłodnik wink

18

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?
river_the_ona napisał/a:
Olinka napisał/a:

W moim odczuciu nie powinnaś też tak bardzo analizować każdego jego i swojego słowa, zachowania, gestu

Napisz mi proszę, jak tego nie robić. Ja robię to nagminnie i niestety przez to się wiele psuje, a w końcu kończy sad

Naprawdę ciężko jest mi tu dawać jednoznaczne rady, ale wiem, że naprawdę można się tego nauczyć, a w rezultacie zwyczajnie nabrać do wielu spraw zdrowego (!!!) dystansu, bo pamiętajmy, że dystans bywa dla związków (i w ogóle wszelkich relacji międzyludzkich) zbawienny. Wiesz co mi zawsze pomagało? W duchu powiedzieć sobie coś w stylu ,,a jakie to ma tak naprawdę znaczenie? czy to coś naprawdę dla mnie zmienia? czy jest warte, żeby się na tym w ogóle skupiać?"

Nie należy też z góry zakładać złej woli partnera, a dopiero wówczas kiedy się o tym upewnimy pytać, dociekać, rozmawiać, w przeciwnym razie może on poczuć się stale atakowany, niesprawiedliwie oceniany, czasem wręcz osaczony. Warto natomiast przyjąć zasadę, że jeśli coś mu nie wyszło, to widocznie była tego jakaś racjonalna i możliwa do wytłumaczenia przyczyna, coś po drodze nie zadziałało, ważne, żeby docenić już same dobre chęci, zauważyć słowo przepraszam. Kobiety niestety zbyt często dramatyzują, uwielbiają drobne sprawy wyolbrzymiać, a mężczyzn obwiniać o nieczyste pobudki ich działania.

Ponadto jeśli zaczynamy wszystko rozkładać na czynniki pierwsze to zwykle gubimy prawdziwy sens, istotę problemu, skupiamy na tym, co nie powinno nas tak bardzo angażować, a pomijamy to co jest rzeczywiście ważne. Człowiek zaczyna robić się przewrażliwiony, dostrzegać zagrożenie w każdej sytuacji, często błędnie interpretuje zachowania partnera, a przez to zupełnie niepotrzebnie komplikuje wiele sytuacji. Nie zapominajmy też, że to co dla nas jest oczywiste dla innych już niekoniecznie takim musi być, a to co my w pewien określony sposób odczytujemy, inni mogą odczytywać zupełnie inaczej, że już nie wspomnę, że mężczyźni i kobiety zdecydowanie różnią się w swoim pojmowaniu świata smile.

19

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Uhm, kiedy po raz enty napisał mi smsa o treści "Co robisz?" napisałam, że rzuca słowa na wiatr i jest niesłowny, od razu domyślił się, że chodzi o spotkanie, a konkretnie: "Chodzi Ci o to ze mieliśmy się spotkać dziś wcześniej?", na co odpowiedziałam "Że w ogóle mieliśmy wink", a jego stać tylko na to, że napisał "No wiem że lipnie wyszło" i "Przepraszam Skarbie :*". Wydało mi się to cholernie nieszczere, matko sad...

Kiedy tylko pomyślę, że ON robi mnie tak jak chce to płakać mi się chce, bo myślałam, że to TEN facet sad...

20

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

A może w tej sytuacji powinnaś zwyczajnie zapytać co tak ważnego stanęło mu na przeszkodzie, że spotkanie w ogóle nie wypaliło? Wprost i bez pretensji. Masz prawo jednak wiedzieć, tym bardziej, że przecież dokładnie w tym samym czasie mogłaś robić coś fajnego, a tak pewnie siedzisz, czekasz i zastanawiasz się.

21

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?
cyniczna napisał/a:

Uhm, kiedy po raz enty napisał mi smsa o treści "Co robisz?" napisałam, że rzuca słowa na wiatr i jest niesłowny, od razu domyślił się, że chodzi o spotkanie, a konkretnie: "Chodzi Ci o to ze mieliśmy się spotkać dziś wcześniej?", na co odpowiedziałam "Że w ogóle mieliśmy wink", a jego stać tylko na to, że napisał "No wiem że lipnie wyszło" i "Przepraszam Skarbie :*". Wydało mi się to cholernie nieszczere, matko sad...

Kiedy tylko pomyślę, że ON robi mnie tak jak chce to płakać mi się chce, bo myślałam, że to TEN facet sad...

A ile masz lat (jeśli mogę zapytać)? Bo on zachowuje się jak szczeniak. Ładniej by wyglądało, gdyby do Ciebie zadzwonił, a nie ciągle smsy, które i tak można na tyle sposobów zinterpretować, że ho ho i z tego też są nieporozumienia. Doskonale to znam.

22

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

prawie, że 18, natomiast on niedawno skończył 19.

23 Ostatnio edytowany przez river_the_ona (2011-08-31 21:33:30)

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?
Olinka napisał/a:

Tak naprawdę ciężko jest mi tu dawać jednoznaczne rady, ale wiem, że naprawdę można się tego nauczyć, a w rezultacie zwyczajnie nabrać do wielu spraw zdrowego dystansu, bo pamiętajmy, że dystans bywa dla związków (i w ogóle wszelkich relacji międzyludzkich) zbawienny. Wiesz co mi zawsze pomagało? W duchu powiedzieć sobie coś w stylu ,,a jakie to ma tak naprawdę znaczenie? czy to coś naprawdę dla mnie zmienia? czy jest warte, żeby się na tym w ogóle skupiać?"

Chyba muszę się do tego zastosować. Powtarzać, jak zdarta płyta. Hmm. Ciężko mi nabrać dystansu, gdy to cholerne serce rządzi sad

Kobiety niestety zbyt często dramatyzują, uwielbiają drobne sprawy wyolbrzymiać, a mężczyzn obwiniać o nieczyste pobudki ich działania.

Oj, tak. Ja chyba jestem w tym mistrzynią. Już tyle razy powtarzałam sobie, że się zmienię, że będę nad tym pracowała. Jakoś nie wychodzi...

Ponadto jeśli zaczynamy wszystko rozkładać na czynniki pierwsze to zwykle gubimy prawdziwy sens, istotę problemu, skupiamy na tym, co nie powinno nas tak bardzo angażować, a pomijamy to co jest rzeczywiście ważne. Człowiek zaczyna robić się przewrażliwiony, dostrzegać zagrożenie w każdej sytuacji, często błędnie interpretuje zachowania partnera, a przez to zupełnie niepotrzebnie komplikuje wiele sytuacji.

Nazywasz wszystko to, co robię źle. Co robię nagminnie. Źle interpretuję, wyolbrzymiam, muszę mieć wszystko wytłumaczone, itp. Ale w jaki sposób się tego wyzbyć, jeśli to tak naprawdę ma nade mną kontrolę??

24

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

River_the_ona, uświadomienie sobie własnych błędów i nazwanie ich po imieniu, jest już na dobrą sprawę połową sukcesu. Jeśli coś robisz źle to po prostu tego unikaj. Jeśli czujesz, że wyolbrzymiasz, spróbuj nad tym zapanować, odpuścić, jeśli masz wrażenie, że zaczyna Cię ponosić postaraj się na chwilę zatrzymać, złapać oddech i ochłonąć. Rzeczywiście dobrze jest wówczas jak mantrę powtarzać w myślach przytoczone przeze mnie powyżej zdania (to naprawdę działa), taką listę możesz zresztą sama sobie przygotować, ja podałam wyłącznie przykłady- czy to jest naprawdę takie ważne? czy warto się na tym skupiać? czy to coś dla mnie naprawdę zmienia? czy warto się denerwować z powodu takiego drobiazgu? itd., itp.

Napisałam też, ale powtórzę raz jeszcze- nigdy z góry nie zakładaj złych intencji partnera, to naprawdę bywa zgubne i wywołuje masę konfliktów. Pozwól mu się spokojnie wytłumaczyć, przyjmij do wiadomości to co ma do powiedzenia i spokojnie się nad tym co mówi zastanów, nie przekrzykuj, nie forsuj na siłę swojego punktu widzenia, bo wtedy zapewne nie docierają już do Ciebie żadne argumenty, Ty wiesz swoje i wiesz lepiej.

Warto byłoby się również zastanowić jakie podłoże mają takie zachowania? Często jest to nadmierne skupienie na sobie, wyjście z założenia, że jestem w tym związku najważniejsza, że mi się należy, że wszystko powinno być tak jak JA chcę. Jeśli jednak uznasz, że partner jest tak samo jak Ty integralną jednostką, więc czasem może mieć inną wizję na spędzenie dnia, czasem też zwyczajnie spadek nastroju i być może chciałby pobyć sam ze sobą lub wyjść z kumplami na piwo (nie wiem na jakim tle u Ciebie rodzą się pretensje, więc strzelam tu na ślepo), to na pewno będzie Ci znacznie łatwiej, a głowa przestanie w końcu podpowiadać, że coś złego się dzieje, że już mu nie zależy lub, co gorsza, że on przestaje Cię kochać.

25

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Kobietki, wracając do tematu - X z samego rana napisał (wczoraj skończyło się na moim "Do mnie to nie przemawia", a zwykle pisze coś na dobranoc), że przeprasza, ale każdy mu znajduje jakąś pracę, zaczął się usprawiedliwiać i tak dalej. Nie wiem, czy rozumieć to w sensie, że tak faktycznie było i CZUJE SKRUCHĘ, czy odwoływać się do powiedzenia, tj. "tylko winny się tłumaczy", fakt faktem - mniej mu ufam. Zaproponował spotkanie, które rzekomo ma się odbyć dzisiaj wieczorkiem. Dam znać, czy coś z tego wyszło czy dalej jest niesłowny smile.

26

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Juz pewnie za pozno ale przy nastepnej okazji zrob tak jak on czyli rozmysl sie przed albo niech Ci sie zapomni wink

27

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Nie no, przyznam się, że wczoraj się spotkaliśmy i to na nawet bardzo długo smile. Kulturalnie przeprosił i tak dalej. Można by powiedzieć, że wręcz idealnie, ale jest jedno "ALE" (masło maślane smile), natomiast już delikatnie/nieśmiało sugeruje jakieś "bliższe" (jak nie "SUPERBLISKIE" kontakty), no ale jednak stwierdził, że to zależy wyłącznie ode mnie. Wydało mi się to trochę niestosowne, bo w końcu spotykamy się jakiś miesiąc...

28

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

niewiarygodne!
ty piszesz tutaj ,ze on nie jest z deklarowany co do uczuc  w zgledem siebie,ze  spotykacie   sie  wtedy gdy sytuacja  już to "wymusi"a tutaj takie kwiatki?to jest wrecz obrzydliwe.
facet  gra z Toba  jak  z lalką  aty  biernie  dajesz mu sobą manipulować.
dlaczego tak mlode osoby jak ty- kiedy  spotykajaosobe na swej  drodze-tak ogromnie sie  przywiazauja w ulamnku  sekundy i nie widza  ze partner owija  was wokol palca.stajecie  sie przedmiotem w ich reku i nie widzicie  zadnych wad.cierpicie,usychacie  z dzikiej tesknoty i wszystko wokol nie ma w sekundzie znaczenia.a warto byloby sie zasatnowic  jaki swiat byl  ciekawy zanim pojawił sie ow partner-a  do czego dochodzicie po jakims czasie.zagubione,z srecem pelnym zalu osoby,które wpatruja sie w tel-szukajać sms-ów,wypatrując przez okno-może zaraz wejdzie itp.
jak ten Mężczyzna mogl postawić ci takie  pytanie-albo stwierdzenie-to żenujące.
odpuść sobie tego małolata a sama zasatnów sie  co robisz?czy tego chcesz-wiecznie czekac może sie odezwie lub nie!
nie warto ciągle  czekać,myslec,zastanwaić sie, bo zazwyczaj ta druga strona  doskonale sie bawi -a tylko Ty-sie zamartwiasz!

29

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

No ale powiedział też, że mnie kocha. Nie wiem czy na pokaz, czy nie. Nie wierzę zbytnio w to, że mną manipuluje, wszyscy mają go za "grzecznego", "uprzejmego" i Bóg wie jakiego. Póki co był przedstawiany w samych superlatywach. Oczywiście, że nie pójdę z nim do łóżka, wykluczone. Poczekam jak się sytuacja rozwinie, bo jeżeli faktycznie tylko się bawi to nie będzie czekał wiecznie wink.

30

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

A miłość wyznał Ci tego samego dnia, co zaproponował "bliższe" kontakty??

31

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

To tylko słowa, liczy sie to co robi nie mowi wink

32

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

ja kiedys mialam sie spotkac z facetem (tez wczesniej konczyl prace i ogolnie bylismy soba zauroczeni) i nagle temat spotkania nie wyszedl... ja bylam smutna a pozniej sie okazalo ze grypa zoladkowa go wziela smile

33

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?
river_the_ona napisał/a:

A miłość wyznał Ci tego samego dnia, co zaproponował "bliższe" kontakty??

tak

Marzyciel napisał/a:

To tylko słowa, liczy sie to co robi nie mowi wink

Wiesz, ja z racjonalnego punktu widzenia stwierdzam, że albo mu zależy tylko na seksie i traktuje mnie jako zabawkę albo naprawdę mu zależy. W końcu każdy ma inny sposób okazywania uczuć, a on czy w miejscach publicznych, czy na portalach zawsze daje znać, że jesteśmy parą. Czy robiłby to tylko dlatego, żeby mnie potocznie "zaliczyć"?

34

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Jesli jest tak jak piszesz to raczej nie..
Szkoda zachodu by bylo.
Jesli sytuacje beda sie powtarzac zrob podobnie.
Jesli sie bedzie mieli spotkac wylacz telefon, zapomnij czy cos w tym stylu, moze zrozumie wink

35

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Skoro już poznaliście nawzajem swoich rodziców,to w czym problem,żeby Mu otwarcie powiedzieć...może poszlibyśmy gdzieś razem do restauracjii,dawno nie byliśmy nigdzie razem w takim miejscu...,bo....no właśnie jeśli Jemu na Tobie zależy,to sam to powinien zaproponowac,bez żadnych wykrętów,że zmęczony,bo przecież nie pracuje w kopalni.Kobieta ma nieraz więcej na głowie,a faceci chcą,żeby jeszcze być elegancką i w dodatku uśmiechniętą.

36

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

@cyniczna: Nie wydaje Ci się to podejrzane? Taa, ten słynny "dowód miłości"? Proszę Cię. Rozumiem, że jesteś zauroczona, ale nie rób czegoś, czego potem będziesz żałowała. Słusznie ktoś zauważył, że liczą się czyny, nie słowa. To, że na portalach okazuje, że jesteście parą niekoniecznie świadczy o jego dozgonnym uczuciu...

37

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

otóż to, ode mnie żadnego "dowodu" miłości nie dostanie wink

38

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

I słusznie smile Niech się to dalej rozwija. Zobaczysz, kim naprawdę jest.

39

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Wrrr, kobietki, ja już nie mogę się opanować z zazdrością! Oczywiście jemu nic nie mówię, ale kiedy jestem sama to aż się gotuję. Otóż X ma dwie "KOLEŻANKI": A i B. Za obydwiema nie przepadałam już od początku (nie znam ich na 'cześć', ale kilka razy rozmawiałyśmy przy okazji). Otóż na forum publicznym (fb) piszą sobie wzajemne teksty o niby wspólnym "dziecku" (z jedną z nich) - niby ma charakter żartobliwy, ale mi do śmiechu nie jest, bo jestem wręcz przerażona, że któraś z nich chciałaby mi go "odbić" (wiem, że on się im podoba + są do tego zdolne mimo tego, że wiedzą o naszym związku). Poza tym X stosuje pieszczotliwe nazwy w stosunku do nich (zdrobnienia imion). Cholera, opanujcie mnie! neutral

40

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Przepraszam, że piszę posta pod postem, ale nie da się zedytować.

X chyba te teksty uważa za normalne, nie rozmawiałam z nim, ale według mnie każdy żart ma swoje granice sad... Smutno mi się zrobiło i dalej jestem zła, niby dzisiaj mamy się spotkać, ale co z tego wyniknie to nie wiem. Potrzebuję Waszych opinii dotyczącej tej sprawy. Podpytywałam się już przyjaciółek, co one o tym by sądziły na moim miejscu i wyraziły takie same uczucia jak ja, natomiast chciałabym znać zdanie większej ilości osób. X zachowuje się jak zawsze, pisze smsy na dzień dobry i tak dalej, stara się podtrzymywać kontakt, no ale nie wiem...

41

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Sorry, ale co takie smarkule mogą wiedzieć o dzieciach?? Głupie żarty.
Nie wiem, co Ci doradzić. Mój były (sku*****) miał pełno koleżanek. Tak jak Ty gotowałam się na samą myśl o tym. Za moimi plecami sobie z nimi flirtował, ich zdjęcia przetrzymywał (!). Po co mu kuwa zdjęcia innych, jak jest ze mną?! Ja nie wytrzymywałam i non stop mu to wypominałam. Oczywiście miał mi to za złe, bo przecież niczego złego nie robi ;/ Jedna różnica - mój (niech go trafi!!) kontakty ze mną zmniejszał, rzadziej się odzywał. Więc chyba oznaki od Twojego to dobry znak. Aczkolwiek, tak, jak piszesz, każdy żart ma granicę. A może oni tacy po prostu są, muszą flirtować z każdą i wszędzie ;/ ;/ Może porozmawiaj z nim, jak widzi Wasz związek, kim dla niego jesteś. Delikatnie. Może tylko zasugeruj. Nie daj po sobie poznać (nie dajesz i to bardzo dobrze), że jesteś strasznie zazdrosna.

42

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

no tak, tylko wydaje mi się, że z nimi spędza więcej czasu niż ze mną.. Jedna z nich jest siostrą przyjaciela X, więc zakładam, że tak czy siak się widzą. Kiedy spytałam o ich relacje, twierdził, że to tylko koleżanka. No cóż, nawet na imprezy jeżdżą razem (skoro z przyjacielem to i z nią), a mnie nigdy nie zapytał o zdanie (rozumiem, że czasami lepiej w gronie "koleżeńskim", aczkolwiek bez przesady, żeby tydzień w tydzień). Na tych imprezach oczywiście pojawia się alkohol, więc trochę mnie te relacje niepokoją sad. Wiem, że związek opiera się na zaufaniu, ale ja po prostu nie ufam w 100%. Widzę, że żywcem się do niego kleją i raczej w tym momencie nie chciałabym ich spotkać, bo bym nie ręczyła za siebie. Już pomijając, że czytając te super niewinne "żarciki" zbierało mi się na wymioty.

43

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Wiesz, nie możesz go całkowicie odizolować od innych dziewczyn. Nawet żonaci mają jakieś znajome, no nie? Ale skoro z nimi więcej czasu spędza? Może podpytaj, dlaczego tak jest? Jesteś za mało imprezowa czy jak?

44

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Wiadomo, że nie będę go izolować, ale wkurza mnie to, że jakieś laski się za przeproszeniem do niego pindrzą big_smile.
Nie jestem za mało imprezowa, wręcz przeciwnie, bardzo lubię chodzić na imprezki, więc nie wiem...

45

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Ja bym facetowi, co ugania się za innymi, będąc ze mną, na pewno nie ufała.
Wkurza to, wkurza. Wyładuj się na nim wink

46 Ostatnio edytowany przez vivaldi (2011-09-10 16:57:10)

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Nie możesz zakładać, że chłopak jest cyniczny, że traktuje cie jak zabawkę. W tym wieku oprócz pracy są jeszcze koledzy i milion spraw poza dziewczyną. Zależy od charakteru, jeden będzie obsesyjnie cie nagabywał, a za chwile sie wypali..inny podejdzie do znajomości racjonalnie i znajomośc będzie się rozwijać. Ogólnie wrzuć na luz i bądź sobą, chcesz to zaproś Go na pizze, albo na rower i przestań analizowac. Następnym razem jak zada ci pytanie "co robisz" nie gderaj, bo on i tak nie wie o co ci chodzi. Raczej odpowiedz "wybieram sie na lody, przyłączysz się?" Nigdy nie pokazuj, że jesteś na zawołanie, że nudzisz się..wszak inteligentni ludzie nie nudzą sie nigdy.
Co do imprez..w/g mnie powinnas byc w tym towarzystwie. Powiedz mu, że nastepnym razem idziesz też. Wóz albo przewóz i wtedy baw się dobrze.

47

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

No tak, dzisiaj nie spotkaliśmy się, bo on "jest zmęczony i nie da rady" (pracował przez pół dnia) i zaproponował jutro. Nie dałam mu jeszcze jednoznacznej odpowiedzi, no ale...

48

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

On za często te spotkania odwołuje ;/ Jak komuś kurna na kimś zależy, to robi wszystko, by się spotkać.

49

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Zgodz sie a jutro Ty badz zmeczona smile

50

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?
river_the_ona napisał/a:

On za często te spotkania odwołuje ;/ Jak komuś kurna na kimś zależy, to robi wszystko, by się spotkać.

Dokładnie, myślę to samo.. Nie wiem jak Wy, ale ja jakbym była potwornie zmęczona to bym dała radę jakby mi zależało sad...


Marzyciel napisał/a:

Zgodz sie a jutro Ty badz zmeczona smile

Chyba tak zrobię...

51

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

zgodnie z regulaminem przenoszę post z poprzedniego tematu, dziękuję apoteoza smile


Witajcie Kobiety

tym razem jestem zmuszona zapytać Was o poważną kwestię - mianowicie, jak w temacie widać, chyba coś się w moim życiu zaczęło kruszyć. Z X spotykaliśmy się przez 2 - 2,5 miesiąca, i ostatnimi czasy coraz bardziej się od siebie oddalamy. Z 2-3 spotkań w tygodniu spotykamy się ledwie jeden raz. Natłok obowiązków, szkoła, praca i tak dalej, ale jeżeli on woli wyjść z kumplami niż ze mną to tu coś nie gra... W jednym momencie zaczął pisać na fb do wszystkich koleżaneczek (komentuje BARDZO milutko zdjęcia i tak dalej). Przy okazji powiem, że raz mu zrobiłam wojnę, jak napisał o "wspólnym" dziecku do Y (czyli jego "koleżanki") i dokładnie wie, że jak do niej pisze to mnie to wkurza. Z miliona smsów dziennie piszemy ledwie 3-5 o monotonnej treści (codziennie to samo). W zasadzie mam tego dość, ale problemem jest to, że on bardzo mi się podoba i się w nim zauroczyłam (chociaż chyba to już mija, bo jakoś nie rozpaczam, kiedy się nie spotykamy). Ostatnio wyszedł z kumplami na imprezę (chodzi co tydzień, 1-2 razy), nic mi nie powiedział. Rozumiem, że faceci potrzebują takich spotkań, ale żeby przekładać to nade mnie to... Kiedy dzisiaj napisałam, czy jutro nie poszlibyśmy na imprezę, bo jest fajna, tematyczna (mafia night smile) to powiedział, że wcześniej już umówił się z kumplami na piwo. No okej, rozumiem...

Poza tym dziwnym trafem podoba mi się jeden z moich "kolegów" z klasy. Nie to, żebym jakoś się do niego kleiła, ale po prostu zaczęłam zwracać na niego uwagę.

Cholera, co się dzieje?

52

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

To się dzieje, że chcesz wkońcu być szczęśliwa. Twojemu obecnemu partnerowi nie za bardzo zależy. Pogadaj z nim i mu to powiedz. Rozstanie wydaje się najlepszym rozwiązaniem. Tak nie zachowuje się zakochany człowiek.

53 Ostatnio edytowany przez Olinka (2011-10-01 23:31:23)

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

heh, no tak... Przedtem zadzwoniłam do niego, czy ma jutro czas pomiędzy zajęciami, on powiedział, że 5 minut.. W tle śmiechy kolegów. Powiedziałam "Aha, pa...", rozłączyłam się i popłakałam. wulgaryzm to.

54

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

nie mogę użyć opcji edytuj do poprzedniego posta, więc piszę kolejny. Dzisiaj przez cały czas nie pisaliśmy, dopiero o 19 się przełamałam i napisałam, gdzie jest (bo byłam w jego okolicach), on po godzinie napisał, że u kolegi. Zadzwoniłam, nie odbierał, po czym napisał, że nie może odebrać bo nie ma zasięgu (heh, fajne usprawiedliwienie...). Byłam tak rozemocjonowana, że napisałam mu, że chyba nie wyglądam na idiotkę... Nie odzywa się. Kurcze no.

55

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Chyba jednak wygladasz...
Sorry...

56

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?
Marzyciel napisał/a:

Chyba jednak wygladasz...
Sorry...

Co sugerujesz? Że on po prostu nie jest już zainteresowany?

btw. uhm, domyśliłam się, że jest na imprezie, potwierdziły to super pościki na fb u jego "KOLEŻANKI".

57

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Lol
Brak mi słów na takie panny..
TY NIE JESTES JUZ ZAINTERESOWANA!!

58

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

aha, czyli dlatego, że ja rzekomo "nie jestem" zainteresowana, on już od x dni chodzi na imprezy bez mojej wiedzy, mizia się do każdej koleżanki i nawet nie raczy się spotkać. No tak, bo ja.

59 Ostatnio edytowany przez cyniczna (2011-10-02 13:07:40)

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Kontynuując - dzisiaj (po zakrapianej imprezie) napisał publicznie na fb ":(  ?????", gdzie te hieroglify po sprawdzeniu w translatorze znaczą nic innego tylko "prostytutka" tudzież "dzi*ka". Po napisaniu chmara jego koleżaneczek zaczęła pytać "dlaczego taki smutny?"; "co smutasz? ;**". Może to głupie, że sugeruję się takim czymś, ale...

btw. Kocham ryczeć przez facetów.

60

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

ech, przepraszam, że to mój 3ci post, ale nadal nie piszemy ze sobą, ani nic... Czy ktoś mógłby mi doradzić, co mam zrobić? sad...

61

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Wiesz cyniczna Wasz związek wogóle nie wygląda jak byście byli razem. On nie wykazuje inicjatywy spotkań, nie pisze pierwszy, widać mu nie zależy. Porozmawiaj z nim w cztery oczy, spytaj jak widzi Wasz związek i powiedz, że nie podoba Ci się sposób w jaki on się zachowuje. Jeśli Twoja rozmowa nic nie zmieni, to uważam ze nie pozostaje nic innego jak się rozstać. Wiem, że będzie to dla Ciebie bolesne, ale po co trwać w związku gdzie chłopak Cię olewa??

62

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Ja bym tu w żadne rozmowy się nie wdawała (koleś znowu coś wymyśli i się nie zjawi na rozmowie, nawet telefonów nie odbiera). Kto wie, co się na tych imprezach dzieje. Czemu Cię na nie nie zabiera?? Drań i tyle. Ma Cię gdzieś. Przykre i bolesne, ale lepiej kopnąć go w d** i skupić się na innym koledze, o którym wspominałaś. Wykasuj go z FB, ciekawe jak zareaguje.

63

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Hmm.. Zadzwoniłam, nie odebrał. Napisałam smsa o treści "Dobra, może inaczej... Skoro ewidentnie sygnalizujesz, ze już nie jesteś zainteresowany to po prostu mi to powiedz albo napisz, jak nie masz tyle odwagi, bo marnujesz zarówno swój jak i przede wszystkim mój czas. To ja mam Ci pierwsza powiedzieć 'miło było'? smile" ... Pewnie nie odpisze, bo się świetnie bawi ze swoimi koleżaneczkami na imprezie sad... Pomysł z wykasowaniem na fb uważam za rozsądny (ale w sensie wykasowania "związku", bo ze znajomych nie mam zwyczaju)

64

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

A ja bym go właśnie ze znajomych usunęła. I te jego koleżaneczki. Nie psułabyś sobie nerwów tymi ich "pogawędkami".

65

Odp: Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Odpisal dopiero dzisiaj okolo 12.. O dziwo sms o treści "Milo było, ale kurwa wszystko się kończy" mnie nie załamał.. Grzecznie odpisalam czy ma jakiś konkretny powód i niemęsko postąpił mówiąc mi to przez smsa + powodzenia na przyszłośc z "kolezankami"....

Posty [ 1 do 65 z 113 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy jemu zależy? + Jak zasugerować zaproszenie np. do restauracji?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024