Jestem mężatką ale bardzo samotną... chciałabym mieć przyjaciela przy którym mogłabym się wypłakać....może ktoś się znajdzie
Hello - chcesz pchać palce w ogień?
A jak to spowoduje rozpad twojego małżeństwa? Stąpasz po kruchym lodzie, to niebezpieczne zabawy są ![]()
Właśnie. W zasadzie nie wydaje mi się, by to forum było dobrym miejscem na taki anons towarzyski. Niedaleko tu potępiają pewną panią za podobne znalezienie sobie przyjaciela, a słowo "zdrada" pada często. Lepiej, by Cię nie zauważyli! (a może to same kobiety, wtedy "zauważyły")
Przyjaciela pewnie znajdziesz, ja sam bym się przed przyjaźnią nie wzbraniał, ale dobra będzie na początek przyjacielska rada - przyjacielem powinien być przede wszystkim mąż i aktywnie się przyczynisz do powstania małżeńskich problemów szukając innych przyjaźni z pominięciem męża.
Jestem mężatką ale bardzo samotną... chciałabym mieć przyjaciela przy którym mogłabym się wypłakać....może ktoś się znajdzie
Jak TY masz 20 - lat i czujesz się samotna to CO BĘDZIE DALEJ
Przyjaciela szukaj w mężu albo się z nim rozstań
NIE KOMBINUJ ![]()
Widzisz Samotna, mowilam, najpierw sie rozstan z mezem, skoro jest Ci z nim tak zle , a potem szukaj "przyjaciela".
20 letnia mężatka ? z jakiej wioski jesteś dziewczyno
?
fucking friends wchodzi w grę ?
Jestem z alkocholikiem,samotna,opuszczona,nie mam z kim porozmawiac o moich problemach.Nasze malzenstwo zniszczyl alkochol mojego meza.Nie potrfie odejsc,mamy dzieci,dom poukladane zycie.Kocham go ale moje uczucie slabnie,nie wiem co bedzie dalej.Co mam robic.Jak zyc dalej.
Skąd się tacy faceci biorą?
Trzymaj się i wychowaj dzieciaki na dobrych ludzi.
9 2012-03-13 07:13:53 Ostatnio edytowany przez Agatka (2012-03-13 08:43:47)
post edytowany,powód: na naszym forum nie ma miejsca na takie oferty
Bardzo chętnie bym z Panią porozmawiał i wysłuchał, jednak - wstyd się przyznać - mam alergię na bycie "przyjacielem" dla kobiet. Kto jest przyjacielem dla kobiety, praktycznie nigdy nie jest kochankiem. Strefa przyjaźni. I jest to dla takiego nieszczęsnego faceta najczęściej straszliwa męczarnia.
Z całym szacunkiem, ale sugeruję znaleźć sobie przyjaciółkę kobietę.
a jak ja kochałem (nie pije alko wcale ) to mnie zostawiały bo za nudny bylem ... widać Kobiety wola łobuzów ...
a jak ja kochałem (nie pije alko wcale ) to mnie zostawiały bo za nudny bylem ... widać Kobiety wola łobuzów ...
A czy można zostawić kogoś bo nudny jest? Inaczej zostawić, bo go się zna i jest jaki jest? Wątpię.
Kolejny mega tekst - kobiety wolą łobuzów, coś jak mężczyźni wolą zołzy. Niezła bajka, dla dzieci oczywiście. Bo tylko osoby niedojrzałe, lubiące się zabawić, pograć sobie faktem z nudy mogą zmienić, ale zdecydowana większość ceni sobie zupełnie inne rzeczy - jak zaufanie, szczerość i długą znajomość ![]()
a ja uważam że dużo ludzi sie myli.Pewno mnie zaraz wszyscy skrytykujecie.Ale nie krytykujcie Jej że chce sie komuś wyżalić jak nie wiecie co ona czuje.Mój mąż tez lubi sie napić mamy 3 dzieci.I tez potrzebuje sobie z kimś pogadać.I wiecie co ja mam takiego Przyjaciela.Jestem mu strasznie wdzięczna za to że jest ze mnie wspiera.Jesteśmy przyjaciółmi 8 lat (od czasów szkolnych )i mam nadzieje że na zawsze zostaniemy.Nawet nie wiecie ile razy mi pomógł jak mąż wracał pijany i robił awantury.Dlatego dobrze jest miec kogoś z kimś można porozmawiać i sie wypłakać nieważne czy to przyjaciel czy przyjaciółka.
a ja uważam że dużo ludzi sie myli.Pewno mnie zaraz wszyscy skrytykujecie.Ale nie krytykujcie Jej że chce sie komuś wyżalić jak nie wiecie co ona czuje.Mój mąż tez lubi sie napić mamy 3 dzieci.I tez potrzebuje sobie z kimś pogadać.I wiecie co ja mam takiego Przyjaciela.Jestem mu strasznie wdzięczna za to że jest ze mnie wspiera.Jesteśmy przyjaciółmi 8 lat (od czasów szkolnych )i mam nadzieje że na zawsze zostaniemy.Nawet nie wiecie ile razy mi pomógł jak mąż wracał pijany i robił awantury.Dlatego dobrze jest miec kogoś z kimś można porozmawiać i sie wypłakać nieważne czy to przyjaciel czy przyjaciółka.
A czy Ty nie czasem kochasz go, albo on ciebie??
Kocham mojego męża!!!!!!!!On też ma swoją połówke i też ja kocha i nie rozumiem co jest dziwnego w przyjaźni damsko męskiej.
Kocham mojego męża!!!!!!!!On też ma swoją połówke i też ja kocha i nie rozumiem co jest dziwnego w przyjaźni damsko męskiej.
Nie ma nic, poza tym, że jeśli to trwa bardzo długo, to coś w tym jest i to więcej niż przyjaźń. Ciekawe, co myślą wasze połówki, wiedzą?
O kurczę zapomniałam wogóle o tym temacie;)Broń boże nie anons towarzyski:) Przyjaciela do pogadania:) A czemu faceta??? Bo zawsze z facetami lepiej się dogadywalam:)Jakoś z dziewczynami mam z tym problem:)
a ja uważam że dużo ludzi sie myli.Pewno mnie zaraz wszyscy skrytykujecie.Ale nie krytykujcie Jej że chce sie komuś wyżalić jak nie wiecie co ona czuje.Mój mąż tez lubi sie napić mamy 3 dzieci.I tez potrzebuje sobie z kimś pogadać.I wiecie co ja mam takiego Przyjaciela.Jestem mu strasznie wdzięczna za to że jest ze mnie wspiera.Jesteśmy przyjaciółmi 8 lat (od czasów szkolnych )i mam nadzieje że na zawsze zostaniemy.Nawet nie wiecie ile razy mi pomógł jak mąż wracał pijany i robił awantury.Dlatego dobrze jest miec kogoś z kimś można porozmawiać i sie wypłakać nieważne czy to przyjaciel czy przyjaciółka.
Takie małżeństwo trzeba jak najszybciej zakończyć, póki jeszcze nie jesteś współuzależniona, bo w tedy to tylko psycholog Ci pozostanie.
Kocham mojego męża!!!!!!!!On też ma swoją połówke i też ja kocha i nie rozumiem co jest dziwnego w przyjaźni damsko męskiej.
To,że prawie zawsze kończy się romansem albo związkiem
O kurczę zapomniałam wogóle o tym temacie;)Broń boże nie anons towarzyski:) Przyjaciela do pogadania:) A czemu faceta??? Bo zawsze z facetami lepiej się dogadywalam:)Jakoś z dziewczynami mam z tym problem:)
Ja Tobie proponuje powiedzieć mężowi co czujesz.
Kolejny mega tekst - kobiety wolą łobuzów, coś jak mężczyźni wolą zołzy. Niezła bajka, dla dzieci oczywiście. Bo tylko osoby niedojrzałe, lubiące się zabawić, pograć sobie faktem z nudy mogą zmienić, ale zdecydowana większość ceni sobie zupełnie inne rzeczy - jak zaufanie, szczerość i długą znajomość
to prawisz jako praktyk w długotrwałych relacjach z kobietami czy na podstawie obserwacji z zewnątrz?
Jestem mężatką ale bardzo samotną... chciałabym mieć przyjaciela przy którym mogłabym się wypłakać....może ktoś się znajdzie
A dlaczego akurat faceta?
Puk, puk, puk jest tam ktos? Poznam kobiete, nie koniecznie panne, cel to kolezenstwo. Nie szukam przygod, odpadaja sex spotkania itp. POZDRAWIAM SERDECZNIE! Artur e-mail: kuntakinte1814 (at) interia.pl
sAmOtnA172 napisał/a:Jestem mężatką ale bardzo samotną... chciałabym mieć przyjaciela przy którym mogłabym się wypłakać....może ktoś się znajdzie
A dlaczego akurat faceta?
Jak to czemu faceta? Wielu lapie sie na zaplakana, bezradna kobiete i mysli pociesze ja to potem zdobede a jak da sie wciaganac - taaaka figa z makiem - zostaje tylko jej 'meska przyjaciolka'
Odnoszę wrażenie że większość mnie tu <krytykuje>...
Relacje kobieta+mężczyzna= romans/związek
może to prawda....Kiedyś miałam wspaniałego przyjaciela,zakochał się we mnie kazał wybierać...
POtrafiliśmy rozmawiać całą noc,to z nim oglądałam gwiazdy, przy nim płakałam gdy było mi źle to on mnie rozumiał jak nikt,zrobiłam się zazdrosna, coś poczułam. Ale Wybrałam innego...
Marze o dniu w którym go spotkam..
Jak o nim myślę mam uśmiech na twarzy ale i zarazem smutek tak dawno go nie widziałam nie wiem co u niego nie wiem nic.Miał wspaniały uśmiech,zapach dłonie takie ciepłe czułe.To nie znaczy że go kocham...mam męża...:)
Niczego nie jestem tak pewna jak tego że chciałabym go spotkać......
Może kiedyś
Witam was kochani. Poszukuje mężczyzny do rozmowy.. chciałabym żeby spojrzał męskim okiem na różne sprawy które dla mnie czasem wydają sie takie oczywiste.. A niestety bywa inaczej.. Potrzebuje rozmowy takiej zwykłej.. bez podtekstów.. może z lekkim flirtem jak to każda kobieta ma w naturze
Ale nic więcej.. Odwdzięczę się tym samym (Jestem dobrą psycholoszką) Potrzebuje kogos takiego kto mnie nie zna.. komu opowiem "Moją historie" - ... kto bedzie potrafił ocenić to bezstronnie i co najważniejsze dla mnie doradzić..Czekam ..
Witam wszystkich i choć nie miejsce to na powitania, to poczułem, że muszę odpisać właśnie w tym temacie. Widać, że na autorkę posypały się uwagi i krytyczne opinie, myślę jednak, że na takim forum specjalistów od szczęścia nie ma, bo nie byliby tu zalogowani, pouczać jest łatwo. Każda sprawa jest inna, a życie ma miliony odcieni. Ja szczęśliwy się nie czuję, mimo że w związku. Porażka. Dlatego rozumiem autorkę. I poradzić mogę jedno: zorganizuj wszystko jak najlepiej dla siebie. Porozmawiaj z kimś, kto przeszedł podobną sytuację, odłóż kasę, pogadaj z mężem, konkretna rozmowa z ultimatum. Spokojna i zaplanowana zdanie po zdaniu. Napisz wcześniej sobie na kartę ważne punkty, krok po kroku, spokojnie, jak snajper, tak, by był to ciąg wydarzeń. Pomyśl, co będziesz robić, jak zostaniesz sama. Ten czas pozwoli przemyśleć wiele tematów i sprawdzić osoby, które będą brały w tym udział, na kogo i na ile będziesz mogła liczyć.
Nikogo nie chciałem urazić. Raz jeszcze witam wszystkich użytkowników. Michał.
Spotkałam mojego dawnego przyjaciela przypadkiem:) Teraz rozmawiamy jak dawniej i jestem bardzo szczęśliwa,jak się okazało coś do niego czułam i dalej czuje,chyba to że zawsze byłam przy nim szczęśliwa,nigdy mnie nie zranił tak mocno żeby pamiętać.Ale nie zdradzę męża zresztą nawet mój przyjaciel powiedział że nie wtrąci się w nasze życie nie rozwali małżeństwa.
Nie mam odwagi by odejść ale nie jest idealnie i czasem naprawdę mam ochotę się przytulić ale nie do mojego męża.
Jestem osobą która patrzy na innych nie na siebie więc będę dalej trwała w tym czym trwam do dziś.
Nawet jeżeli to z tamtym powinnam być nie zostawie meża.Nie liczę się tylko ja mam rodzinę i to ona jest najważniejsza.
Długo nie wytrzymasz w tym małżeństwie .I po co sie męczysz jeszcze . dawno miałaś od niego odejść.
ja przeżyłam z mężem tortury w podobnej sytuacji byłam wiem coś o tym możemy podyskutować --chętnie
jestem górą teraz nad nim ;jest malutki i cienias