Witam, chciałabym Was zapytać jak postrzegacie mężczyzn z typowo damskim zawodem, chodzi tu np. o mężczyzn po pedagogice. Czy uważacie, że facet powinien być postrzegany jako twardy, męski, czy nie przeszkadzało by Wam gdybyście się związały z osobą np. po ped. przedszkolnej.
mam nadzieję, ze pytasz z ciekawości,a nie bo spotkałaś kogoś i martwisz się jak będzie odebrany ![]()
ja gustuję w wojskowych, mundurowych więc mój ideał jest skrajnie inny niż facet po pedagogice ![]()
kwestia męskości zawodu-nie widzę faceta w przedszkolu na przykład, po prostu.
ale to tylko mój zarys mężczyzny.
może być i po pedagogice ale musi być zaradny, pewny, konkretny..
da radę
pamiętaj, ważne co Ty czujesz i co myślisz
Witam, chciałabym Was zapytać jak postrzegacie mężczyzn z typowo damskim zawodem, chodzi tu np. o mężczyzn po pedagogice. Czy uważacie, że facet powinien być postrzegany jako twardy, męski, czy nie przeszkadzało by Wam gdybyście się związały z osobą np. po ped. przedszkolnej.
no wiesz co? chyba czasy opancerzonych rycerzy i kudlatych wojow mamy juz za soba??? Facet po pedagogice przedszkolnej = swietne podejscie do dzieci = idealny ojciec = fajny partner w domu. Chyba, ze pije ale wtedy roboty z dziecmi nie dostanie:)
no..gdyby tipsy robil..to moze mialabym jakies opory.. ale facet w przedszkolu, co moze byc bardziej seksownego?:)
no..gdyby tipsy robil..to moze mialabym jakies opory.. ale facet w przedszkolu, co moze byc bardziej seksownego?:)
Czytałam gdzieś, kiedyś w jakiejś gazecie artykuł o facetach wykonujących "damskie" zawody i oczywiście był tam pan nauczyciel wychowania przedszkolnego, jeszcze paru innych i... pan, który zajmował się pielęgnacją paznokci w profesjonalnym salonie i miał rzeszę oddanych klientek
Także wszystko jest możliwe ![]()
A co do pytania w temacie, nie uważam, żeby praca z dziećmi jakoś uwłaczała męskości ![]()
Mussuka napisał/a:no..gdyby tipsy robil..to moze mialabym jakies opory.. ale facet w przedszkolu, co moze byc bardziej seksownego?:)
Czytałam gdzieś, kiedyś w jakiejś gazecie artykuł o facetach wykonujących "damskie" zawody i oczywiście był tam pan nauczyciel wychowania przedszkolnego, jeszcze paru innych i... pan, który zajmował się pielęgnacją paznokci w profesjonalnym salonie i miał rzeszę oddanych klientek
Także wszystko jest możliwe
A co do pytania w temacie, nie uważam, żeby praca z dziećmi jakoś uwłaczała męskości
otoz to..a ja ostatnio widzialam drobna blondynke jak pomykala walcem takim 100 tonowym po nowo wylanym asfalcie. I co? bardzo kobieco na nim wygladala:)
Stereotypom mowimy precz!
Oczywiście, przecież to nie zawód świadczy o męskości czy jej braku. Bardziej męski może być Pan w przedszkolu, niż strażak prężący muskuły w mundurze:)
7 2011-08-17 15:39:01 Ostatnio edytowany przez baronova1 (2011-08-17 15:39:59)
Oczywiście, przecież to nie zawód świadczy o męskości czy jej braku. Bardziej męski może być Pan w przedszkolu, niż strażak prężący muskuły w mundurze:)
....rozmarzyłam się... znam jednego strażaka... ahh...cudowny człowiek... tak jak koleżanka Shanty wyżej napisała, bliżej mi do mundurowych.
Pamiętacie film "Gliniarz w przedszkolu"?? Grał tam Arnold Schwarzenegger. Bardzo męski jak na przedszkolankę. ![]()
Uważam, że o męskości nie świadczy to jaki zawód wykonuje, tylko to jakim człowiekiem jest. Znam wielu mężczyzn pracujących jako nauczyciel i przyznam szczerze że niektórzy mają o wiele lepsze podejście do dzieci niż nie jedna kobieta nauczycielka, albo mężczyzna fryzjer niby zawód kobiecy aczkolwiek mężczyzna w tym zawodzie sprawdza się równie dobrze jak kobieta i znam takiego fryzjera (płeć męska) do którego na termin wizyty nawet z 2-3 miesięcznym wyprzedzeniem trzeba się zapisać, ponieważ jest świetnym fachowcem.
ale jak pan w przedszkolu może być supermęski, nie robiąc tam nic męskiego? niańczenie dzieci. nie ma się gdzie wykazać.
ja osobiście nie widzę nic męskiego w tym zawodzie.
ja to lubię jak facet pobiega, pogania, postrzela, wytarza się, wykaże, napracuje.
ale to moje zdanie, nie trzeba do mnie pić ![]()
10 2011-08-17 21:14:29 Ostatnio edytowany przez Guniaczek (2011-08-17 21:15:56)
ale jak pan w przedszkolu może być supermęski, nie robiąc tam nic męskiego? niańczenie dzieci. nie ma się gdzie wykazać.
ja osobiście nie widzę nic męskiego w tym zawodzie.
ja to lubię jak facet pobiega, pogania, postrzela, wytarza się, wykaże, napracuje.
ale to moje zdanie, nie trzeba do mnie pić
A jakby spojrzeć na takie zajęcia jak pokazywanie dzieciom świata, wychowywanie ich oraz uczenie jako na męskie zajęcia, to facet, którym jest nauczycielem od razu ma +100 do męskości ![]()
A poza tym w moim mniemaniu praca w przedszkolu to coś więcej niż "niańczenie" dzieci... Ale z jednym się z Tobą zgadzam, że facet w mundurze to... mmmmarzenie ![]()
ile kobiet, tyle zdań ![]()
lubię facetów uprawiających ekstremalne rzeczy. pan w przedszkolu raczej nie poleci z dzieciakami paralotnią czy nie będzie rzucał granatem ![]()
ile kobiet, tyle zdań
lubię facetów uprawiających ekstremalne rzeczy. pan w przedszkolu raczej nie poleci z dzieciakami paralotnią czy nie będzie rzucał granatem
W przedszkolu może nie, ale po pracy? Kto to wie... ![]()
Ile kobiet, tyle gustów.
Nigdy, przenigdy nie myślałam źle o facetach wykonujących "damskie" zawody , jak i o kobietach wykonujących "męskie" zawody. Ważne, żeby każdy realizował się w tym co lubi, co go pociąga.
Zawód faceta dla mnie nie jest kluczowy, tylko to jakim jest człowiekiem. Nie poznałam nigdy faceta przedszkolanki, ale nie skreślałabym Go z powodu zawodu, na pewno po prostu, bym poznała
.
Co do mundurowych mnie jakoś specjalnie nie przypadli do gustu, ale jakby taki Pan okazał się ciekawy też mogłabym poznać. Jednym słowem - dla mnie zawód nie ma większego znaczenia i na pewno pod tym względem nie wybieram partnera.
Jasne, że i facet przedszkolanka może być męski, no i zaleta, że wie jak obchodzić się z dziećmi, podziw
.
Jednak oczywiście nie mam nic do kobiet, które np szczególnie lubują się w mundurowych Panach, bo mają do tego pełne prawo, akurat tacy im się podobają, podzielają np ich pasje , kręcą Je i OK
.
Osobiście znam faceta przedszkolankę:) Wiele razy pytałam go dlaczego wybrał taki zawód. Zawsze odpowiadał mi na to pytanie tym, że zrobił to w akcie desperacji i spostrzegłam, że kompletnie nie ma zielonego pojęcia o tym zawodzie. Więc...nie każdy facet - przedszkolanka jest pedagogiem z zamiłowania i ma odpowiednie podejście do dzieci. Mój znajomy twierdzi, że nie wie czy chciałby mieć dzieci. To jest kierunek typowo humanistyczny, gdzie nie wymagane są jakieś zdolności matematyczne itp. no i czasem przez niektórych może być wybierany z takich powodów.
Nie mam nic przeciwko mężczyznom - przedszkolance, nie wkładam wszystkich do jednego worka, ale mój znajomy zaradnością życiową nie grzeszy. Dla mnie facet powinien być zaradny i czasem sam umieć coś np. naprawić w domu, a nie znać się tylko na wychowywaniu dzieci. Chciałabym, żeby facet uzupełniał to na czym ja się kompletnie nie znam (czyli jakieś sprawy mechaniczne, elektryczne, techniczne itp. ) Niestety, mój znajomy na takich rzeczach się nie zna:)
ale ciemnogrod:)