Prośba o radę... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Prośba o radę...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Prośba o radę...

Witam, chciałabym dowiedzieć się co sądzicie o tej sytuacji, postaram się opisać jak najprościej wink

Tak więc chodzi o faceta... znamy się jakiś czas, lecz od półtora miesiąca spotykaliśmy się często, zdarzało się nawet codziennie, byliśmy naprawdę bardzo blisko wszystko zmierzało w jak najlepszym kierunku, lecz żeby nie było tak pięknie pojawił się pewien problem a mianowicie przede mną była jeszcze jedna dziewczyna o którą on starał się długi czas, lecz ona go nie chciała nagle gdy ja sie pojawiłam w jego życiu jej zainteresowanie nim również wzrosło... tu pojawił się jego problem co ma robić ku mojemu zdziwieniu wybrał ją... wiem, ze pewnie napiszecie że ona jest lepsza, to do niej coś czuje itp. ale w takim wypadku po co mi robił złudną nadzieje.. po co tyle czasu się spotykaliśmy... nie rozumiem facetów.. nie wiem co teraz robić... myślałam, ze jemu też na tym zależy.. byłam tego pewna i się rozczarowałam...a do tego o wszystkim dowiedziałam się od wspólnych znajomych, a nie od niego...

Za wszelkie rady, opinie, przemyślenia z góry dziękuje... a może ktoś miał podobną sytuacje... może są na forum Panowie to się wypowiedzą facet faceta szybciej zrozumie.. bo ja się pogubiłam w tym wszystkim...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Prośba o radę...

Witaj.
Szczerze  ja jestem w podobnej sytuacji tylko , że ja dowiedziałam sie od niego  bo wczoraj ze mną zerwał. I tyle że on był z nią już kiedyś zaręczony ale się rozstali i ponad  rok nie są z  sobą. Ale  zanim zaczął chodzić ze mna to  z 2 tyg  wcześniej sie z  nią przespał  i po ponad 3 tyg  chodzeniu ze mną on  się dowiedział że  ona jest z  nim w  ciąży ja  nie wiem  co mam robić bo on  nie wiem  chyba nie wróci  do niej ale  ja w  to wątpię . Także nie jesteś sama sad:(

3

Odp: Prośba o radę...

Cześć, ja jestem tutaj nowa, ale kiedy przeczytałam ten wątek postanowiłam się zarejestrować i odpowiedzieć. Bonita, ja mam dla Ciebie pewną radę, nie oglądaj się za siebie, wiem że czasem cięzko, ale tylko w ten sposób możemy się podnieść, pokazać facetom kto jest górą, zapewne tego chłopaka tak samo by zabolało gdyby Ciebie zobaczył u boku innego. Oko za oko, ząb za ząb. Nie mówię, żeby wiązać się z kim nowym na siłę. Po prostu, korzystaj z życia. Sama kiedyś byłam w podobnej sytuacji, i wiesz co? smile najlepsze jest to że on się szybko znudził tamtą dziewczyną, kiedy jeszcze byli razem, widywał mnie z kolegami, oczywiście bez zazdrości, no bo jak? Ale wierz mi, zobaczyć jego minę kiedy odszedł od tamtej żeby być ze mną i moja bez zawahania odpowiedź 'za późno' - bezcenne. Do wtedy miałam kompleksy, nie byłam miss ani z buzi ani z figury, teraz również nie jestem ale kierowałam się jednym zdaniem - to ja wybieram a nie mnie wybierają. To wszystko tkwi w psychice.

4

Odp: Prośba o radę...

wiecie co poprostu takie jest zycie ja byłem z dziewczyna 5 lat rok po zareczynach zostawiła mnie po wspólnych wakacjiach w egipcie mowiąc ze byłem dla niej zły i wogule tragedia tyran zaczeła mnie obwiniac znajomym powiedziała ze to przez to ze zagladam do kieliszka za czesto ze nie przynosze jej kawiatów i wogule ze tyran ze przezemnie ma mysli samobujcze ze ja nic dla niej nie robie itp\ owszem nie jestem bez winy poswieciłem sie pracy bo trzeba było wynajmowac ieszkanie zeby mogła zostac ze mna bo jest z nad morza zamieszkalismy razem ja pracowałem na wszystko nic jej nie brakowało kupiłem mieszkanie razem je uzadzalismy ale niestety nie da sie tego zrobic siedzac w domu załamałem sie prawie zuciłem prace zaczełem sie zmieniac prosic ja o szanse ona tylko zawalała mnie oskarzeniami cały czas jak wykupiłem wycieczke do egiptu to nawet sie nie usmiechneła była strasznie zła wogule ze musi tam leciec itp zrobiło mi sie przykro miała pretensie ze ona nie moze mi sie zwierzyc ze nie pomagam jej w jej problemach ja mówiłem ze ona nigdy o nich nie mówi na co dostawałem odpowiedz ze sam powinienem wiedziec  i czasem jak mówi nie to znaczy tak załamałem sie pomysłałem ze naprawde jestem złym człowiekiem ze nie jestem godzien niczego ze to co jej zapewniałem to nic ale miałem dziwne porzeczucie i co sie okazało ze od roku mnie zdracza z kolega który pracował z nia w jednym budynku ze przychodził do niej jak ja byłem w pracy mieszkaja chyba teraz razem wszyscy o tym wiedzieli bedac ze mna mówiac ze kocha mnie mówiła to samo o nim przypuszczam ze spała i ze mna i z nim i tak rok jeszcz podkresle ze w czasie trwania tego trujkatu sie zareczyłem i przyjeła pierscionek a obarcza mnie chyba wina zeby wybielic swoje postepowanie!! dlatego niestety tak jest ze dobredziewczyny trafiaja na złych facetów a dobrzy faceci na złe dziewczyny i nie mamay na to wpływu najgorsze jest to ze nikt nigdy nie ma odwagi sie przyznac ja osobscie zycze jej szczescia szkoda ze taki sposób obrała na rozstanie zeby mnie tak olewac zeby znajdowac sposobnosci do kłotni zeby zrobic ze mnie tyrana !! oczywiscie cały czas mnie okłamuje ze nic z nikim i wogule próbóje robic ze mnie debila dajac mi cały czas jakąś nadzieje a ja to odbieram ze jestem wyjsciem awaryjnym i dawałem jej duzo i byłem jej wierny bardzo wierny !! ale trzeba sie z tym godzic

cały czas mielismy jakis kontakt mówiła ze kocha jak zabierała reszte zeczy to mówiła ze teskni ze sie ułozy ze bedzie dobrze ze bardzo mnie kocha ze ma duzo perspektyw ale perspektywe dzieci widzi tylko ze mna
raz dawała nadzieje drugim razem wylewała mi na głowe kubeł zimnej wody a ja cały czas borykałem sie z dziwnym uczuciem wałczyłem o nia

5

Odp: Prośba o radę...

Dziękuje za wasze odpowiedzi wink

modzia... jesteś kochaną osobą, dziękuje Ci za te słowa chyba codziennie będę sobie je czytała, dały mi sporo motywacji, żeby coś ze sobą zrobić, ogarnąć się i pokazać mu, ze źle wybrał ;D
Tylko żebym znalazła jeszcze tyle siły w sobie... a mam do Ciebie pytanie w twoim przypadku długo był z tam tą dziewczyną ? Gdyby moja sytuacje skończyła się tak jak u Ciebie nie ukrywam również bym miała sporo satysfakcji choć nie wiem czy bym miała tyle siły i odwagi by powiedzieć mu słowa ''za późno'' jeszcze za bardzo mi na nim zależy, lecz jego minę też bym chciała zobaczyć, ponieważ był za bardzo pewny siebie...

6

Odp: Prośba o radę...

Bonitko, przestałam się nim interesować, widywałam go później z różnymi dziewczynami, morał z tego ... jednak nie był wystarczająco ok, skoro żadna z nim długo nie wytrzymała. Trzeba iśc do przodu, musimy przeżyć życie tak jak chcemy, mamy się śmiać, czerpać radość z każdej chwili, życie jest za krótkie żeby martwić się poprzednim dniem. Trzymam za Ciebie kciuki, wiem że znajdziesz w sobię tę siłę. Mi też wtedy coś w sercu zakołatało, chociaż to i tak już nie było takie świeże...  co miałam zrobić? Rzucić się w ramiona faceta który wybrał inną? Nie nie... Natłok myśli w tym momencie, co robić???? I zrdowy egoizm, a może atruizm i wypaliłam 'za późno'. Potem oczywiście zdarzało mi się popełniałniać błędy, związałam się z fajnym facetem, który okazał się niestety nie taki fajny jak się wydawało na początku.. Ale to już zupełnie inna historia. A przy okazji... zdarzyło mi się kiedyś wykorzystać doświadczenia tamtych dni w trakcie rozmowy z pracodawcą. Najpierw facet obiecał mi etat, przez miesiąc wydzwaniał codziennie, zwolniłam się z pracy żeby pracować u niego, potrzebowałam około tygodnia na uregulowanie swoich spraw, chwili odpoczynku i mogłam zacząć nową pracę. I co? Jak już się zwolniłam i odetchnęłam, zadzwonił do mnie i powiedział, cytuję "przykro mi bardzo ale znalazłem ciut, zaznaczam ciut lepszą dziewczynę na to stanowisko, ale umowa jest na okres próbny na 3 miesiące więc mogę jeszcze do pani zadzwonić, praca jest ciężka więc i dziewczyna może zrezygnować sama". Co za ***** pomyślałam, ja mogę nie jeść.. ale synek przecież musi, i zostałam bez pracy, ale z jakimis tam oszczędnościami. Po około 5 tygodniach znalazłam inną pracę, nie jakieś spełnienie marzeń, ale lepsze to niż nic. Pewnego pięknego słonecznego dnia zadzwonił mój niedoszły szef. Ha big_smile A ja co mu powiedziałam? Zgadnij big_smile "Przykro mi bardzo ale znalazłam ciut, ale zaznaczam tylko ciut lepszą pracę od tej którą pan oferuje". Oczywiście to kłamstwo, u niego zarabiałabym więcej a godzinowo wychodziło by mniej do przepracowania w miesiącu. Ale cóż... pyskata jestem, i luubię tą satysfakcję że ja jestem jednak górą smile Pozdrawiam.

7

Odp: Prośba o radę...

modzia.. jesteś niezwykłą kobietą, twoje wypowiedzi dały mi naprawdę dużo siły.. choć nie ukrywam ostatnio było mi naprawdę ciężko... czasem myślę, że już nie dam rady... ale przecież muszę jakoś się pozbierać nie ma innego wyjścia smile
Podziwiam Twoją silną osobowość też muszę się nauczyć podejmować z taką pewnością decyzje jak Ty i czerpać z tego satysfakcję..

8

Odp: Prośba o radę...

Wiesz, z przykrością muszę stwierdzić, że sprawa jest jak dla mnie oczywista: ona nie była nim zainteresowana, więc postanowił nie tkwić w miejscu i rozejrzeć się za kimś innym, żeby nie być samotnym. Szukał kogoś na "zastępstwo" (chwilowe zastępstwo) i trafiło pechowo na Ciebie. I klasyczne zachowanie tego typu faceta - gdy tamta dziewczyna zmieniła zdanie, głupi poleciał do niej... I zapomniał o tym, że wcześniej go odrzucała, a Ty byłaś dla niego dobra, miła i ciągle byłaś blisko. Przykre, ale nie przejmuj się - z takim facetem i tak nic miłego Cię nie czekało, prędzej czy później by mu się znudziło i wyszukałby sobie nowy "obiekt" do zdobycia...
Głowa do góry i nie oglądaj się na niego, bo nie warto. smile

PS: Gdyby czasem tamta dziewczyna znów zmieniła zdanie i go zostawiła, to choćby przyszedł do Ciebie na kolanach błagać o wybaczenie - nie zgódź się na takie traktowanie i bycie "tą drugą", którą za jakiś czas znów może zostawić dla innej. Byłby to związek bez stabilizacji.

9

Odp: Prośba o radę...

Faceci myślą innymi kategoriami niż my kobiety, mam znajomego który w dość dziwny sposób pozycjonuje "swoje miłości"
1.Motor
2.Samochód
3.Dziewczyna

Więc o co tu więcej pisać...

10 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2011-08-23 14:11:46)

Odp: Prośba o radę...
Bonita_ napisał/a:

Witam, chciałabym dowiedzieć się co sądzicie o tej sytuacji, postaram się opisać jak najprościej wink

Tak więc chodzi o faceta... znamy się jakiś czas, lecz od półtora miesiąca spotykaliśmy się często, zdarzało się nawet codziennie, byliśmy naprawdę bardzo blisko wszystko zmierzało w jak najlepszym kierunku, lecz żeby nie było tak pięknie pojawił się pewien problem a mianowicie przede mną była jeszcze jedna dziewczyna o którą on starał się długi czas, lecz ona go nie chciała nagle gdy ja sie pojawiłam w jego życiu jej zainteresowanie nim również wzrosło... tu pojawił się jego problem co ma robić ku mojemu zdziwieniu wybrał ją... wiem, ze pewnie napiszecie że ona jest lepsza, to do niej coś czuje itp. ale w takim wypadku po co mi robił złudną nadzieje.. po co tyle czasu się spotykaliśmy... nie rozumiem facetów.. nie wiem co teraz robić... myślałam, ze jemu też na tym zależy.. byłam tego pewna i się rozczarowałam...a do tego o wszystkim dowiedziałam się od wspólnych znajomych, a nie od niego...

Za wszelkie rady, opinie, przemyślenia z góry dziękuje... a może ktoś miał podobną sytuacje... może są na forum Panowie to się wypowiedzą facet faceta szybciej zrozumie.. bo ja się pogubiłam w tym wszystkim...

Nic tak nie rozrusza rynku, jak zdrowa konkurencja.
Szczerze mówiąc to niekoniecznie jego powinnaś obarczać całym tym splotem wydarzeń. Może i jego nie rzoumiesz, za to ja mogę sobie wyobrazić działanie tej jego dziweczyny. Serce ciągneło do niej, ale ta Ona, ewnie chciała się przekonać, czy jemu wystarczająco zależy... tyle, że gdy poczuła, że pojawiło się zagrożenie z Twojej strony, uległa - by być lepszą i dla własnego lepszego samopoczucia, zdmuchneła Ci go sprzed nosa. Ot takie głupie kobiece gierki.
Chyba jednak lepiej mieć swoje:
1.
2.
3....
.... przynajmniej wszystko jest jasne.

11

Odp: Prośba o radę...

Dunkis masz zapewne rację, bo myslisz jak facet.. Dla Bonity jest winny on, bo to on wybrał. Bonita nie zna jego myśli w tym momencie, jeśli czytałeś moje posty to uwierz że to ja się w rezultacie czułam górą, poza tym to że facet wtedy mnie nie wybrał nie znaczy że jestem gorsza. Oczywiście że jestem lepsza, tyle tylko, że on już się o tym nie przekona big_smile

12

Odp: Prośba o radę...
modzia napisał/a:

Dunkis masz zapewne rację, bo myslisz jak facet.. Dla Bonity jest winny on, bo to on wybrał. Bonita nie zna jego myśli w tym momencie, jeśli czytałeś moje posty to uwierz że to ja się w rezultacie czułam górą, poza tym to że facet wtedy mnie nie wybrał nie znaczy że jestem gorsza. Oczywiście że jestem lepsza, tyle tylko, że on już się o tym nie przekona big_smile

No, automotywacja to podstawa i właściwe wytłumaczenie sobie jak sprawy stoją. Bo a nóź mogłaby się pojawić skaza.

13

Odp: Prośba o radę...

Dziękuje za kolejne odpowiedzi wink

Dorin92... masz 100% rację, wiem, że on szukał pocieszenia, bo nie raz tylko po to do mnie przychodził jak mu się nie układało z tam tą dziewczyną.. przykre, ale niestety prawdziwe... a ja głupia miałam nadzieję, ze dał sobie już spokój z nią jak zaczęliśmy się spotykać...

Dunkis... czytając Twoją wypowiedź chciałam na to spojrzeć z innej strony, na pewno jest w tym też trochę racji,
słowa ''pewnie chciała się przekonać, czy jemu wystarczająco zależy'' może i chciała choć z tego co wiem (jakoś nigdy nie chciał poruszać ze mną tego tematu) to starał się o jej względy naprawdę długi czas, więc gdyby chciała z nim być to miała wystarczająco dużo dowodów na to, że mu zależy a mimo to czekała ponad rok i nagle jej się odmieniło...

modzia przecież to oczywiste, że jesteś lepsza od tam tej  big_smile big_smile

Z tego co wiem to się nie dogadują i tam ta dziewczyna go nadal olewa.. nie życzę mu źle w żadnym wypadku skoro z nią jest szczęśliwy to niech będzie mi tam kiedyś minie.. choć intuicja mi mówi, ze jakby się z nią rozstał to przyleci do mnie.. cóż taki typ faceta.. ale czas pokaże jak to się potoczy.. smile

14 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2011-08-24 13:06:46)

Odp: Prośba o radę...
Bonita_ napisał/a:

Dziękuje za kolejne odpowiedzi wink

Dorin92... masz 100% rację, wiem, że on szukał pocieszenia, bo nie raz tylko po to do mnie przychodził jak mu się nie układało z tam tą dziewczyną.. przykre, ale niestety prawdziwe... a ja głupia miałam nadzieję, ze dał sobie już spokój z nią jak zaczęliśmy się spotykać...

Dunkis... czytając Twoją wypowiedź chciałam na to spojrzeć z innej strony, na pewno jest w tym też trochę racji,
słowa ''pewnie chciała się przekonać, czy jemu wystarczająco zależy'' może i chciała choć z tego co wiem (jakoś nigdy nie chciał poruszać ze mną tego tematu) to starał się o jej względy naprawdę długi czas, więc gdyby chciała z nim być to miała wystarczająco dużo dowodów na to, że mu zależy a mimo to czekała ponad rok i nagle jej się odmieniło...

modzia przecież to oczywiste, że jesteś lepsza od tam tej  big_smile big_smile

Z tego co wiem to się nie dogadują i tam ta dziewczyna go nadal olewa.. nie życzę mu źle w żadnym wypadku skoro z nią jest szczęśliwy to niech będzie mi tam kiedyś minie.. choć intuicja mi mówi, ze jakby się z nią rozstał to przyleci do mnie.. cóż taki typ faceta.. ale czas pokaże jak to się potoczy.. smile

Zastanawiasz sie, czemu ona zmieniła zdanie? To ja Ci odpowiem - kobieta zmienną jest. Mężczyźni coś na ten temat wiedzą smile Tyle, że już dawno porzucili nadzieją na poznanie odpowiedzi - dlaczego.
Ps.
Oczywiście, że chciałem Ci pokazać, inny punkt widzenie - po to byś zauważyła, że pewne rzeczy są niezależne od naszych działań i nie mamy na nie wpływu. Ty nie miałaś, więc nie ma co w sobie szukać przyczyny. Temat zamknięty, a teraz idź i znajdź sobie jakieś ciacho, dobra?

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Prośba o radę...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024