witam,
zastanawiam się nad tym żeby odwołać swój ślub
powodem jest mój narzeczony - człowiek bez ambicji, zaradności życiowej itd...
pracuje za 1000 zł miesiecznie, odbył 2 rozmowy kwalifikacyjne które totalnie schrzanił i oczywiście nie został przyjęty, rozmowy załatwił mu oczywiście mój tata...(sam nie jest w stanie na żadną pójść) nie robi sobie z tego nic, dalej pracuje tam gdzie pracował, czyli jakieś 50 km od naszego przyszłego miejsca zamieszkania... ja rzuciłam prace żeby mieć czas na przygotowanie ślubu i dziecko (bo takie były plany że od razu po ślubie robimy dzidziusia) ale teraz ja z takim człowiekiem nie widzę swojej przyszłości, z czego i jak będziemy żyć?
powie ktoś pieniądze nie są w życiu najważniejsze, może i nie są ale bez nich człowiek jest mniej szczęśliwy, bez nich popada się w nałóg, potem długi i tak się zaczyna droga w dół...
pomocy!!!