Mam na imię Aleksandra 18 lat temu zamieszkałam w Buszewie . Wiodłam cudowne życie
Jak każde dziecko i młoda osoba . Chodziłam do szkoły , spotykałam się z przyjaciółmi .
Mogłam wybrać sobie kierunek szkoły po gimnazjum .
Nie raz czułam się osłabiona , nic nikomu o tym nie mówiłam , do
Czasu aż straciłam przytomność w szkole
Moje utraty przytomności miały miejsca w różnych sytuacjach.
Zaniepokojeni rodzice zabrali mnie do lekarza
Który skierował mnie na bardzo ważne badania
28.lutego.2008. roku dowiedziałam się że jestem poważnie CHORA NA SERCE
W kwietniu tego samego roku dostałam się do najlepszego
SZPITALA W POZNANIU którym pozostałam tam 6 TYGODNIE
Miałam bardzo dobrego lekarza który mnie wziął jako swoja pacjentkę .
W lipcu tego samego roku miałam szczepiony kardiowerter defibrator ,
Który miał mi pomagać oczekiwaniu przeszczepu serca .
Skierowali mnie do kliniki w ZABRZU , gdzie miałam być zakwalifikowana do
Przeszczepu serca
24.10.2008 roku pojechałam do ZABRZA ba badania byłam tam ponad miesiąc czasu . Tam miałam 2 operacje na serce żebym mniej się przemęczała .
W tym czasie musiałam się tez uczyć i miałam szkołę w domu od 3 gimnazjum do 2 zawodowej.
Moje życie totalnie się zmieniło w parę sekund .
Nie mogłam jak młodzi ludzie chodzić na dyskoteki do kina , Wyjeżdżają na wycieczki do znajomych to nie mój świat .
Moim światem jest oczekiwanie na następną wizytę w Zabrzu , co powiedzą Czy będę na liście przeszczepu , życie z rodziną z którą jestem cały czas oraz myśli czy jutro będę się dobrze czuła .
Moją chwilą radości jest spotkanie się z przyjaciółmi których znam ich od lat .
Moje życie zmieniło się ale ja nie podaje i myślę ze będzie dobrze
Chorzy ludzie tez mają chwilę szczęścia i mogą żyć godnie!!!