Jestem skołowana, otóż spotykam się od miesiąca z mężczyzną, coraz bardziej gorąco było, wczoraj nasz pierwszy seks. Miał być. No, wstęp był gorący, pan zaczął od pieszczenia mnie oralnie, i tu przerwał nagle, położył się obok i zaspokoił własną ręką. Po czym zostałam pogłaskana po głowie, poleżeliśmy tak jeszcze trochę, potem pa,pa, do jutra. Ja nie żartuję, tak to było, nawet nie wiem jak mam to zrozumieć, w życiu coś takiego mi się nie przydarzyło, mam 25 lat, pan 40, o co tu chodzi, wiedziałby ktoś - proszę.
No wiesz, ciężko stwierdzić, ale może po prostu uznał, że jeszcze macie czas i nie ma co się śpieszyć ? Chociaż niby i dziwne, bo facet 40 lat , ale nie można niczego wykluczyć. Albo bał się, że nie sprosta zadaniu, taki stresik albo jakieś zahamowania, lęki, blokady.. Nie wiadomo, lecz nie ma co tak schizować ![]()
Zamiast snuć domysły na forum lepiej doprowadzić do kolejnej rozbieranej randki i sprawdzić czy sytuacja się powtórzy. Jeśli znowu będzie tak samo - podpytać sprytnie czy on tak zawsze seks uprawia.
truskaweczka19 - może to drugie, wcześniej było mnóstwo pikantnych telefonów z jego strony, co ze mną chce zrobić i co zrobi, pieszczot zanim poszliśmy do łóżka, obłędnego całowania, a tu.... Mnie martwi to, że jak chciałam przyłączyć się do niego, to mnie delikatnie, ale jednak odepchnął, po prostu jedną ręką mnie obejmował, a drugą się masturbował,
Aaricia - tu nawet się uśmiechnęłam, choć jakoś mi wcale nie do śmiechu,
Czy to może być tak, że długo był sam - a długo był sam - i się przyzwyczaił?
Mnie nigdy nie przeszkadzało, jak się partner masturbuje, ba, ja to lubię ale jak cokolwiek inaczej to wygląda, a tu nie tego się spodziewałam po tych wstępach, a już na pewno nie tego, że nie pozwoli mi, żebym go pieściła.
Ano zobaczymy. Albo nie. Dziś nie zadzwonił, nie odbierał, no i tak się denerwuję, bo zależy mi na nim bardzo, a na seksie z nim to już na pewno.
Ja już podziękowałabym Panu i nigdy więcej bym się z nim nie spotkała.
Uważam, że rada Noami24 jest bardzo dobra.
Twój partner ma chyba duże problemy ze sobą.
Na podstawie Twojego opisu, Balbee, wnioskuję, że inaczej nie umie, a może tylko wtedy jak ma silne bodźce.
Nie jest to normalna sytuacja, nawet jeśli do niej podejdziesz z maksymalnie dobrą wolą aby jakis pozytyw znaleźć.
Moja rada także - daj sobie z nim spokój. Ja bym sie poczula obrażona takim zachowaniem faceta.
Ile razy musiałby tak jeszcze przy Tobie się zachować, abyś stwierdziła, ze chyba cos nie tak?
oooo... szok, nie mam pojęcia jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji...
może trochę odrzucona, poniżona...
Aaricia ma rację, postaraj się go "sprawdzic" na kolejnej takiej randce, jak to się powtórzy to go prosto z mostu zapytaj o co chodzi (masz prawo wiedzieć). . .
oooo... szok, nie mam pojęcia jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji...
może trochę odrzucona, poniżona...
Aaricia ma rację, postaraj się go "sprawdzic" na kolejnej takiej randce, jak to się powtórzy to go prosto z mostu zapytaj o co chodzi (masz prawo wiedzieć). . .
Podpisuję się pod tym co wyżej. Nie czułabym się odrzucona czy poniżona. Może śmiać by mi się chciało ![]()
Rozbierana randka, a jak sytuacja się powtórzy to spytaj "WTF??"
niech Ci powie czemu nie chce się kochać tak na 100%
pytaj wprost, nie owijaj w bawełnę tak będzie łatwiej
Zabawna sytuacja... skoro Tobie na nim zalezy, spróbuj jeszcze raz pójsc z nim do łóżka. Jak będzie się sytuacja powtorzy to zapytaj go wprost o co chodzi?