Witam, piszę do was gdyż mam problem. mam chłopaka tzn. narzeczonego. jesteśmy ze sobą od 3 lat, dogadujemy się niemal pod każdym względem, jedyny problem to taki ze mamy inne poglądy na temat sex-u. Ja chciałabym kochać się jedynie w łóżku w sypialni. innej opcji nie dopuszczam do siebie. a chłopak z kolei chciałby kochać się w różnych miejscach, np. na łonie natury, u mnie na balkonie (II piętro), chciałby również żeby doszła jakaś osoba trzecia (tzw. trójkącik) mnie osobiście w ogóle to nie kręci. myślę ze sex to zbyt intymna sprawa żeby mieszać w to cały świat., co mam robić? dopasować się do jego potrzeb? czy upierać się na swoim? boje się ze może te zaszkodzić związkowi. myślałam tutaj o kompromisie, ale ja tu żadnego kompromisu nie potrafię dopasować.
Możesz pokusić się na seks na łonie natury i tym podobne. Może okazać się całkiem miło. Jednak na pomysły włacznia osób trzecich nie zgadzaj się. Tego typu zagrywki zazwyczaj podkopują związek! Zwiazek to relcja intymna dwóch osób, każda koleja to wkładanie kija w szprychy. To nie gimnastyka.
Hmmm... Jak to powiedziała pewna starsza mądra kobieta którą znam : Jeśli seks w związku jest do bani to cały związek jest do bani.
I ma po częsci rację. Spróbuj tego czego chce Twój mężczyzna. Może Ci się spodoba ?(oczywiście z tym trójkącikiem to już totalna przesada !!!). Możesz na sam początek ubrać się jakoś seksownie i niech seks odbywa się nadal w sypialni, ale nie w łózku. Niech to będzie na stojąco- przy ścianie, na biurku, na krześle,na podłodze, na parapecie itd. Rozejrzyj się. Potem stopniowo wyjdziecie poza sypialnie do kuchni a potem...może toaleta w miejscu publicznym ? Twój facet będzie w niebo wzięty.
Jeśli nie Ty, to kto mu ma dogodzić ?
Nie bądź konserwatywna - zaszalej !
Fantazje, fantazjami, ale ten trójkąt jest niepokojący.
Wygląda na to, że narzeczony ma zupełnie inne spojrzenie na seks niz Ty. Zastanawiam się, czy dla niego naprawdę trzecia osoba w łóżku jest w porządku, czy po prostu tak palnął, że ma taką fantazję. Bo to zasadnicza różnica. Chyba każda kobieta i każdy facet fantazjowali o trójkącie, jednocześnie pozostawiając tą myśl tylko w krainie fantazji, ze względu na fakt, że związek zawiera się między dwoma osobami, a nie trzema. Oczywiście wszystko zależy od podejścia, jeśli dwie strony nie mają nic przeciw to OK, ale tak jak u Ciebie - jeśli facet nie traktuje seksu tak intymnie jak Ty, to sytuacja jest nieciekawa.
5 2011-07-30 01:05:44 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-30 01:10:49)
Ojejciu, trójkącika nigdy bym nie chciała, nawet nigdy o tym nie fantazjowałam. Dla mnie obleśne nawet w myślach.
Jeśli tylko tak palnął z tym, to ok, jeżeli jednak naprawdę, to nie chciałabym z nim być. Zresztą , dla mnie to dziwne niby kochać, a wprowadzać inne osoby do sypialni, ale oczywiście kwestia każdego z osobna.
A zaszaleć owszem można, np seks na łonie natury, na balkonie jak proponował.
Od siebie mogę też dodać :
- takie spontaniczne zrobienie mu dobrze, faceci zwykle lubią spontaniczność u swoich partnerek, mój facet zawsze wtedy jest wniebowzięty
właśnie kiedyś mi zarzucił, że za mało inicjuję, więc wiesz.. ![]()
- użycie produktów domowych np bitą śmietanę na nim i Ty zlizujesz i na odwrót, fajna zabawa ![]()
- kiedyś też spróbowałam tak, że partner zjadał z mojego ciała takie cukierki miętowo czekoladowe, dla mnie miłe urozmaicenie, choć oczywiście i bez tego nam cudownie i nie często wprowadzamy coś takiego ![]()
- śmiałe dotykanie go w windzie np a potem finał dalszy w domu ;-) nie praktykowałam, ale myślę, że może być fajnie, skoro chcecie zrobić to inaczej niż zwykle
![]()
przełam się na inne miejsca-
seks w innym miejscu nie znaczy że masz zaraz biec z łózka do lasu czy parku narodowego. idźcie do kuchni, powoli przekraczaj te granice.
niepokoi mnie trójkąt.
Ciebie nie martwi? raczej wątpię, że chciałby faceta, hm?
nie uważasz, że to dziwne, że chciałby przy Tobie bzykać inna laskę?
może go powoli kusi do zdrady, ale nie ma ma to odwagi więc chce pod pozorem seksu a la trójkącikowego posmakowac innej kobiety?
cóż, warto się przełamac do rozmaicenia seksu, nie wiesz co tracisz, ale z rozsądkiem.
może rozmowa, może właśnie czas na rozmowę?
przełam się na inne miejsca-
seks w innym miejscu nie znaczy że masz zaraz biec z łózka do lasu czy parku narodowego. idźcie do kuchni, powoli przekraczaj te granice.
niepokoi mnie trójkąt.
Ciebie nie martwi? raczej wątpię, że chciałby faceta, hm?
nie uważasz, że to dziwne, że chciałby przy Tobie bzykać inna laskę?
może go powoli kusi do zdrady, ale nie ma ma to odwagi więc chce pod pozorem seksu a la trójkącikowego posmakowac innej kobiety?
cóż, warto się przełamac do rozmaicenia seksu, nie wiesz co tracisz, ale z rozsądkiem.
może rozmowa, może właśnie czas na rozmowę?
Myślicie, że skoro mężczyzna chce trójkącik to w przyszłości jest większe ryzyko do zdrady?
Myślicie, że skoro mężczyzna chce trójkącik to w przyszłości jest większe ryzyko do zdrady?
A jakie to ma znaczenie? Jeśli kobiecie nie przeszkadza, że śpi z inną na jej oczach, to chyba tym bardziej nie powinno być problemem, gdy to robi poza zasięgiem jej wzroku. Jak mówią: Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.
asia2635 napisał/a:Myślicie, że skoro mężczyzna chce trójkącik to w przyszłości jest większe ryzyko do zdrady?
A jakie to ma znaczenie? Jeśli kobiecie nie przeszkadza, że śpi z inną na jej oczach, to chyba tym bardziej nie powinno być problemem, gdy to robi poza zasięgiem jej wzroku. Jak mówią: Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.
macie racje... myślę ze szczera rozmowa z nim to doby pomysł. A jeśli jego poglądy na ten temat nie zmienią się co mam robić? zakończyć związek?
Zaproponować trójkąt Ty + On + jeszcze jeden pan. To powinno podziałać.
Ja bym się dała skusic na Twoim miejscu na seks w innym miejscu niz łózko np auto, łono natury, wanna itp ale na trójkąta nigdy bym się nie zgodziła. Dla mnie to sprawa zbyt intymna by wplątywać w to osoby trzecie. Mysle, że jesi sie przełamiesz i sprobujesz chociaz sesku w innym miejscu, to juz chłopak bedzie zadowolony ![]()
12 2011-07-30 11:58:31 Ostatnio edytowany przez majusia (2011-07-30 12:01:50)
Hej,
Powiedz, ze tez ci sie marzy trojkat tylko z kolega z pracy
LoL powiedz, ze na taki trojkat jestes w stanie sie zgodzic...
Sliski temat. Nie podobaja mi sie takie pomysly. Ale co do zmiany scenerii to zgodz sie. Ja w ostatnim zwiazku bylam taka 'toporna' i malo kreatywna, wstydliwa i znudzilam sie przez to mojemu facetowi. Wiec puki masz okazje to ciesz sie bliskoscia z partnerem nie tylko w sypialni, ale trojkat to nie jest dobry chyba dla ludzi ktorzy sie kochaja. To naruszenie intymnosci.
Zaproponować trójkąt Ty + On + jeszcze jeden pan. To powinno podziałać.
Gdyby mi tak facet powiedział, zaproponowałabym to samo;) Kochanie, jak trójkącik to tylko my i jeszcze jeden pan;) Powiedziałabym to ze spokojem i uśmiechem od ucha do ucha i czekała na reakcję!
Wskazane jest urozmaicać seks, aby nie wkradła się nuda, ale to wymaga zgody obu partnerów. Porozmawiajcie! Może znajdziecie jednak jakiś kompromis. A Ciebie nie nudzi seks ciągle w sypialni? Warto spróbować czegoś innego, oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. Pozdrawiam!
Shanty napisał/a:przełam się na inne miejsca-
seks w innym miejscu nie znaczy że masz zaraz biec z łózka do lasu czy parku narodowego. idźcie do kuchni, powoli przekraczaj te granice.
niepokoi mnie trójkąt.
Ciebie nie martwi? raczej wątpię, że chciałby faceta, hm?
nie uważasz, że to dziwne, że chciałby przy Tobie bzykać inna laskę?
może go powoli kusi do zdrady, ale nie ma ma to odwagi więc chce pod pozorem seksu a la trójkącikowego posmakowac innej kobiety?
cóż, warto się przełamac do rozmaicenia seksu, nie wiesz co tracisz, ale z rozsądkiem.
może rozmowa, może właśnie czas na rozmowę?Myślicie, że skoro mężczyzna chce trójkącik to w przyszłości jest większe ryzyko do zdrady?
już Ci pisałam. nie daje Ci do myślenia -
nie uważasz, że to dziwne, że chciałby przy Tobie bzykać inna laskę?
może go powoli kusi do zdrady, ale nie ma ma to odwagi więc chce pod pozorem seksu a la trójkącikowego posmakowac innej kobiety?
skoro mógł posmakować innej przy Tobie, czemu nie z inną, ba, to jeszcze większa przygoda.
nie straszę Cie ani nic, to moje zdanie
Zaproponować trójkąt Ty + On + jeszcze jeden pan. To powinno podziałać.
Zgadzam się. Najlepiej jeszcze znacznie, znacznie przystojniejszy od narzeczonego. ![]()
Powiedz, że się już wstępnie rozglądnęłaś i ... jesteś gotowa na eksperyment ![]()
Lupus napisał/a:Zaproponować trójkąt Ty + On + jeszcze jeden pan. To powinno podziałać.
Gdyby mi tak facet powiedział, zaproponowałabym to samo;) Kochanie, jak trójkącik to tylko my i jeszcze jeden pan;) Powiedziałabym to ze spokojem i uśmiechem od ucha do ucha i czekała na reakcję!
Wskazane jest urozmaicać seks, aby nie wkradła się nuda, ale to wymaga zgody obu partnerów. Porozmawiajcie! Może znajdziecie jednak jakiś kompromis. A Ciebie nie nudzi seks ciągle w sypialni? Warto spróbować czegoś innego, oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. Pozdrawiam!
Nom.Mój facet wie, że tylko on mnie kręci, podnieca, ale gdyby tak zrobił, to raczej też chciałabym zObaczyć jak on by się poczuł, choć logiczne, że na trójkąt nigdy bym nie poszła, bo jest dla mnie odrażający.
Lupus napisał/a:Zaproponować trójkąt Ty + On + jeszcze jeden pan. To powinno podziałać.
Zgadzam się. Najlepiej jeszcze znacznie, znacznie przystojniejszy od narzeczonego.
Powiedz, że się już wstępnie rozglądnęłaś i ... jesteś gotowa na eksperyment
A co będzie, gdy partner się ucieszy z propozycji i zaakceptuje faceta?
Będzie "wesoło"
Dziwi mnie, że ten pan, chce już wprowadzać takie innowacje w seksie
Są ze sobą dopiero trzy lata, oboje bardzo młodzi.
Czy partnerka już mu się znudziła, czy może naoglądał się filmów porno i chce spróbować czegoś nowego?
Gdy dwoje ludzi kocha się, to wszystko w" łóżku" jest dozwolone, jeżeli nie ma sprzeciwu drugiej strony
i nie sprawiamy bólu fizycznego w czasie zabawy erotycznej.
Seks to przyjemność dwojga ludzi, a nie zaspokajanie żądzy jednego z partnerów /są też kobiety,które potrzebują wyżycia
seksualnego/
W TYM NAJWIĘKSZY JEST AMBARAS, ABY DWOJE CHCIAŁO NA RAZ:)
ten trójkącik odrobinę niepokoi..ale jeśli chodzi o "inne" miejsca może warto się przełamać? tylko wiesz nic na siłę..
raczej powoli małymi krokami..może akurat Ci się coś spodoba, coś podnieci..warto próbować.
tylko powtarzam raz jeszcze nic na siłę!
Według mnie ta trzecia osoba jest zbędna jeśli Ciebie to w ogóle nie kręci więc na to się nie zgadzaj. Natomiast jeśli chodzi o miejsca, gdzie można uprawiać sex to warto spróbować czegoś innego niż łóżko.. Rutyna może zniszczyć wszystko.
Rozbawiacie mnie tym trójkącikiem
Znam przynajmniej 2 facetów, którzy wolą kompozycję 2M+ K niż układ 2K+M. Wiec taki sposób odwodzenia chłopaka od trójkąta może okazać się drogą do wielkiego zdziwienia
Tu chyba problemem nie są jego fantazje o trójkącie tylko niedopasowanie w sferze erotycznej. Chłopak jest młody, naoglądał się pornosów, nasłuchał kumpli (którzy w tym wieku bardzo dużo muuuczą a mało mleka dają) i przeraża go wizja seksu pod kołderką o wyznaczonej porze przez najbliższych kilkadziesiąt lat. Mój czarny scenariusz nie daje temu związkowi dużych szans. Choćby autorka stanęła na uszach (w wyzywającej erotycznej bieliźnie oczywiście) to istnieją duże szanse, że chłopak i tak będzie szukał nowości i urozmaicenia. Jeszcze nie teraz, ale za kilka lat na pewno.
Dziękuje wam. porozmawiałam z narzeczonym i urozmaiciliśmy nasz sex. kochaliśmy się w kuchni i salonie, a jak będzie ciepło na zewnątrz zaciągnę mojego przyszłego męża na balkon albo do altany, co prawda nie jestem jeszcze gotowa na takie miejsca jak publiczna toaleta ale powoli małymi kroczkami dojdę do wszystkiego. teraz układa nam się świetnie, ustalamy datę ślubu i myślę ze będzie już teraz coraz lepiej - w każdej kwestii.
dziękuję i pozdrawiam
Shanty napisał/a:przełam się na inne miejsca-
seks w innym miejscu nie znaczy że masz zaraz biec z łózka do lasu czy parku narodowego. idźcie do kuchni, powoli przekraczaj te granice.
niepokoi mnie trójkąt.
Ciebie nie martwi? raczej wątpię, że chciałby faceta, hm?
nie uważasz, że to dziwne, że chciałby przy Tobie bzykać inna laskę?
może go powoli kusi do zdrady, ale nie ma ma to odwagi więc chce pod pozorem seksu a la trójkącikowego posmakowac innej kobiety?
cóż, warto się przełamac do rozmaicenia seksu, nie wiesz co tracisz, ale z rozsądkiem.
może rozmowa, może właśnie czas na rozmowę?Myślicie, że skoro mężczyzna chce trójkącik to w przyszłości jest większe ryzyko do zdrady?
zdrada zalezy od sytacji nie od charakteru czlowieka-z drugiej strony powiem tak-każdemu może sie ona przydarzyć ;-)
zdrada zalezy od sytacji nie od charakteru czlowieka-z drugiej strony powiem tak-każdemu może się ona przydarzyć ;-)
zdrada zalezy od sytuacji a nie od charakteru?
nie zgadzam się, ponieważ są ludzie o słabym charakterze, ulegli, jedno zamachnięcie dupskiem ich skusi, a potem sami będą szukać takich wrażeń.
charakter też można miec przecież podły i egoistyczny, prowadzący do zdrad bez sumienia.
myślę, że zdrada zalezy ogólnie od człowieka, od tego jak w sobie w ewentualnej sytuacji poradzi,prawda?
24 2011-08-03 10:15:29 Ostatnio edytowany przez sunset (2011-08-03 10:16:17)
nooo
i sama zobaczyła że sa fajniejsze miejsca niz łóżko ![]()
POMOCY!! wczoraj miałam rozmowę z moim partnerem , co prawda przez te nieszczęsne gg i był pod mocnym wpływem alkoholu ...nie będę przytaczać całej rozmowy ,przebiegała ona tak że on okazywał zazdrość,(czego nigdy nie doswiadczyłam z nim) bo nie było mnie trochę w domu i wykazywał wielkie zainteresowanie co robie z kim itp.i tak sobie rozmawialiśmy,nawet podobało mi się że tak się zamartwił,co prawda pierwszy raz go takiego widziałam,pewnie to przez alko...bo tak jest czlowiekiem zakmnietym w sobie i mało uzewnetrzniającym emocje it....i tak więc rozmawiamy mówiliśmy o wolności w zwiazku ,on lubi spedzac czas z kolegami ,wypić .i wyskoczył z takim pytaniem " a co ja bym na to jak on by coś z kolegą..." a ja szok o co mu chodzi a on usmiech i takie tam a ja na to że bym go zostawila i chyba nie jest gejem!!! a on ze nie ,i mowi zaraz odwracajac sytuację że ja jakbym z kobietą to on by nie mial nic przeciwko i że nawet fajnie i wielki usmiech... a ja żę co on wogóle mówi że to zdrada a on że nie,a ja że może trójkąt chce a on że nie i nie o to mu chodzi,ale jakbym sie uparła i zaproponowała to by się zastanowił...a ja znowu szok, i oczywiście swoj sprzeciw kategoryczny i co on sobie w ogóle mysli i mówię to może trójkąt ale z facetem a on co to to nie!! hehe a ja mówie a z obcą babą w łóżku to ok by było a on powiedział że to wszystko to żart i nie chciał więcej rozmawiać,pokłuciliśmy się i cisza...nie wiem co mam o tym myśleć
nie wyobrazam sobie jakieś kobiety w łóżku z nami kocham go i nie chcę się z nim dzielić,on mną z innym facetem też ale kobieta spoko ;/
Na trójkąt bym się nie zgodziła, ale na łonie natury było całkiem przyjemnie ![]()
jeśli chodzi o sex również mam różne fantazje ,nawet mówiłam kiedyś jemu że kobiety też mi się podobają,że kiedyś miałam jakąś sytuacje nawet ale to nic takiego nie było i że zawsze chciałam spróbować,ale pózniej przestałam o tym myśleć.fantazje fantazjami ale w życie bym tego raczej nie wprowadziła i nie pozwoliła na aż takie kombinację z osobami trzecimi a na pewno nie z ukochaną osobą!! też lubię urozmaicać życie erotyczne,jestem osoba dominujacą raczej , nie mam oporów przed zrobieniem tego w miejscu publicznym ,w każdym ,nawet mnie to kręci ,pozycje itp ,nie można się ze mną nudzić w łóżku. nie wiem jak mam odbierac to co on mi wczoraj powiedział...zaskoczył mnie i to nie mile
z tym że rzadko wprowadzam to w życie bo sie trochę krępuje....ale czas to zmienić!! dzisiaj jak do mnie przyjedzie zabiorę Jego na spacer i wtedy...:D taka odmiana
Dziękuje wam. porozmawiałam z narzeczonym i urozmaiciliśmy nasz sex. kochaliśmy się w kuchni i salonie, a jak będzie ciepło na zewnątrz zaciągnę mojego przyszłego męża na balkon
Urozmaicenie w seksie bardzo wskazane, tylko co do tego balkonu...nie obawiasz się, że cała okolica będzie Wam kibicować?
Może przemyśl, czy to dobry pomysł. ![]()
Ja akurat jestem bardzo otwarta na takie różne propozycje, no może prócz trójkącika. ;p
I powiem, ze w moim związku to ja raczej wymyślam nowe rzeczy i mam większą fantazję. Ale osobiście gdyby mi się coś nie podobało, to bym tego nie zrobiła - nie należy się zmuszać jeśli jest to sprzeczne z naszymi wyobrażeniami itp. A co do kompromisu, to racja można by było jakiś przyjąć, jednak jak mówisz, że żadnego sama nie widzisz, to może spróbuj inaczej, tzn może postaraj się wymyśleć jakąś fantazję dla siebie i powiedzieć o niej facetowi, może to mu wystarczy. ![]()
A co do kompromisu, to racja można by było jakiś przyjąć, jednak jak mówisz, że żadnego sama nie widzisz, to może spróbuj inaczej, tzn może postaraj się wymyśleć jakąś fantazję dla siebie i powiedzieć o niej facetowi, może to mu wystarczy.
Brzmi jak praca domowa - zwłaszcza ostatnie słowa w tym zdaniu ![]()
Najważniejsze, żeby to było szczere, a nie na tzw. odwał ![]()
Ja uważam, że kompromis jest wręcz wskazany! A przynajmniej ja taką zasadą się kieruję. Tzn.na trójkącik bym się nie zgodziła, bo to jakby jest dla mnie w nieco innej kategorii -już nie pozostaje tylko między nami. Ale jeśli chodzi o inne fantazje partnera, to podeszłabym do tego z luzem. Przede wszystkim, w miłej atmosferze, wypytałabym o nie
a później wybrałabym coś 'na dobry początek' czyli zdecydowałabym się na coś co najbardziej by mnie interesowało/ ciekawiło...
I tak małymi kroczkami starałabym się nie tyle "dogodzić partnerowi" ile rozkręcić siebie! To naprawdę może być ekscytujące i... potrzebne w związku ![]()
Ja polecam seks np na łonie natury, w windzie, nawet na tym balkonie np już późno wieczorem
W różnych miejscach w mieszkaniu jak np kuchnia, czy w łazience np pod prysznicem czy w wannie ![]()
Nas osobiście podniecają sytuację takie, w których za chwilę ktoś może wejść do pokoju ![]()
Popieram inne wpisy, musicie iść na kompromis ![]()
A trójkątów nie uznaje w ogóle, dla mnie to bezsensu...
Z tym trójkątem to rzeczywiście przegiął... myślę,że on trochę chce Cię bardziej otworzyć na sex, bo przecież mając świadomość tego,że preferujesz sex tylko w sypialni, nie proponowałby aż tylu alternatyw :] Jednakże w związku ważne są rozmowy, więc radzę szczerze porozmawiać, z czasem może coś się zmieni i przełamiecie wzajemnie ustalone granice by odnaleźć nowe rozwiązanie.
Z tym trójkątem to rzeczywiście przegiął... myślę,że on trochę chce Cię bardziej otworzyć na sex, bo przecież mając świadomość tego,że preferujesz sex tylko w sypialni, nie proponowałby aż tylu alternatyw :] Jednakże w związku ważne są rozmowy, więc radzę szczerze porozmawiać, z czasem może coś się zmieni i przełamiecie wzajemnie ustalone granice by odnaleźć nowe rozwiązanie.
zgadzam się ![]()
Jestem zdania że wszystkiego trzeba w życiu spróbować by wiedzieć co się podoba a co nie. Pod warunkiem jednak że nie poczujemy się podle , upokorzone itp. dlatego u mnie odpadają trójkąty gdyż wiem że ciężko byłoby mi żyć z obrazem męża baraszkującego z inną babką nie wybaczyłabym tego... chociaż powiem tak pociągała mnie kiedyś taka myśl o trójkącie ,jednak mąż i nasza wierność jest ważniejszy niż fantazje,jeśli nie zależałoby mi na nim to zgodziłabym się na taki wybryk ,ale obecnie nie ma mowy.
A próbować wszystkiego warto , bo może dziś wydaje ci się coś złe,głupie,wstydliwe a jak spróbujesz to nie pożałujesz i spodoba Ci się? A nawet jeśli coś Ci się nie spodoba to facet będzie wiedział że chociaż próbowałaś i powinien przyjąć Twoją odmowę a tak jak wszystkiego odmawiasz to myśli że uparta jesteś i tyle,nie potrafi zrozumieć Twoich obaw itp.
Ojejciu, trójkącika nigdy bym nie chciała, nawet nigdy o tym nie fantazjowałam. Dla mnie obleśne nawet w myślach.
Jeśli tylko tak palnął z tym, to ok, jeżeli jednak naprawdę, to nie chciałabym z nim być. Zresztą , dla mnie to dziwne niby kochać, a wprowadzać inne osoby do sypialni, ale oczywiście kwestia każdego z osobna.
A zaszaleć owszem można, np seks na łonie natury, na balkonie jak proponował.
Od siebie mogę też dodać :
- takie spontaniczne zrobienie mu dobrze, faceci zwykle lubią spontaniczność u swoich partnerek, mój facet zawsze wtedy jest wniebowziętywłaśnie kiedyś mi zarzucił, że za mało inicjuję, więc wiesz..
- użycie produktów domowych np bitą śmietanę na nim i Ty zlizujesz i na odwrót, fajna zabawa
- kiedyś też spróbowałam tak, że partner zjadał z mojego ciała takie cukierki miętowo czekoladowe, dla mnie miłe urozmaicenie, choć oczywiście i bez tego nam cudownie i nie często wprowadzamy coś takiego
- śmiałe dotykanie go w windzie np a potem finał dalszy w domu ;-) nie praktykowałam, ale myślę, że może być fajnie, skoro chcecie zrobić to inaczej niż zwykle
witam.co do trojkata tzn.1m.+2k to ja mam takie marzenie.jestesmy z soba 7lat w tym 5l po slubie i czegos nam brakuje.3 tygodnie temu zaproponowalem swojej taki uklad pow mi ze musi to przemyslec i byla nawet za dzis jak znalazla sie dziewczyna chetna na taki uklad to zaczely sie wymowki.mowi ze chce ale sie boji tego ze cos moze stracic ok w porzadku rozumiem.ale co dalej z naszym zycie intymnym ktore zaczyna przygasac przynajmniej nie z mojej strony ja mam duze potrzeby ale jej libido dopala sie co mam zrobic zeby na nowo .wybuchla.w tej dziedzinie?
Ja nie rozumiem sensu istnienia takich tematów.
"Ulec im?"
Naprawdę kierujesz się zdaniem większości? Nie masz jakiejkolwiek własnej wizji na temat życia?
A gdybyś trafiła na bardziej zabawowe forum, uległabyś kierując się jego opinią?
@on34:
"3 tygodnie temu zaproponowalem swojej taki uklad pow mi ze musi to przemyslec i byla nawet za dzis jak znalazla sie dziewczyna chetna na taki uklad to zaczely sie wymowki.mowi ze chce ale sie boji tego ze cos moze stracic ok w porzadku rozumiem."
Jesteś ślepy, głuchy i nie masz krzty intuicji?
To ty podejmij decyzję, nie wciągaj jej w trójkąty. Z tego co piszesz wynika jasno, dziewczyna się boi ale nie ma na tyle silnej osobowości by zdecydowanie odmówić.
Jej szczęście to twoja odpowiedzialność, nie powinieneś na nią wywierać nacisków licząc, że "może się uda". Skrzywdziłbyś ją, gdybyś osiągnął tę zachciankę.
Od kiedy trójkąty są jedynym rozwiązaniem problemu libido partnerki?
to nie jest wyjscie to fakt ale to ciagnie sie juz 2 lata ciagle wymowki typ.boli mnie jestem zmenczona.jej aktywnosc sexualna spadla do 40.% wiesz co to oznacza dla faceta gdzie jego sexualnosc wynosi100% wszystko potrafie zniesc ale do pewnego momentu.a tak nawiasem mowic ona nawet bielizny erotycz nie zaklada nie nosi.
to nie jest wyjscie to fakt ale to ciagnie sie juz 2 lata ciagle wymowki typ.boli mnie jestem zmenczona.jej aktywnosc sexualna spadla do 40.% wiesz co to oznacza dla faceta gdzie jego sexualnosc wynosi100% wszystko potrafie zniesc ale do pewnego momentu.a tak nawiasem mowic ona nawet bielizny erotycz nie zaklada nie nosi.
To może po prostu porozmawiajcie na temat swoich wzajemnych oczekiwań. Bieliznę zawsze możesz Ty kupić czy zaproponować odwiedziny w odpowiednim sklepie jak jesteście gdzieś na zakupach razem. Pokaż,powiedz,daj jej poczuć że Ci zależy na niej i delikatnie nawiązać do tematu bez jakiś nacisków czy wymówek. Może to jest typ romantyczki która potrzebuje czułości,delikatności itp. Wierz mi, że to potrafi zdziałać cuda:). Romantyczna kolacja,dobra muzyka...co ja Cię będę zresztą uczył...:).
Powodzenia:)
41 2011-09-16 18:08:57 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-09-16 18:10:27)
witam.co do trojkata tzn.1m.+2k to ja mam takie marzenie.jestesmy z soba 7lat w tym 5l po slubie i czegos nam brakuje.3 tygodnie temu zaproponowalem swojej taki uklad pow mi ze musi to przemyslec i byla nawet za dzis jak znalazla sie dziewczyna chetna na taki uklad to zaczely sie wymowki.mowi ze chce ale sie boji tego ze cos moze stracic ok w porzadku rozumiem.ale co dalej z naszym zycie intymnym ktore zaczyna przygasac przynajmniej nie z mojej strony ja mam duze potrzeby ale jej libido dopala sie co mam zrobic zeby na nowo .wybuchla.w tej dziedzinie?
Boshe.... cóż za wrażliwość
Z pewnością WZROST libido Twojej partnerki nastąpi PO zmuszeniu jej do takiej formy seksu, na którą nie ma ochoty
Dla jasności - to był SARKAZM....
A tak z ciekawości - co TY robisz, żeby podgrzać atmosferę i spowodować, że Twoja partnerka poczuję chęć do igraszek? Bardzo jestem ciekawa....
wiecie zrezygnowalem sam z tego trojkata.przemyslalem zalezy mi mi na niej sa inne formy podgrzania atmosfery intymnej.
wiecie zrezygnowalem sam z tego trojkata.przemyslalem zalezy mi mi na niej sa inne formy podgrzania atmosfery intymnej.
No to się wysiliłeś!
witam.co do trojkata tzn.1m.+2k to ja mam takie marzenie.jestesmy z soba 7lat w tym 5l po slubie i czegos nam brakuje.3 tygodnie temu zaproponowalem swojej taki uklad
Moim zdaniem jeśli partner proponuje taki układ na poważnie to czas najwyższy się rozstać. Odnoszę wrazenie że duża część facetów jest w tej dziedzinie egoistami i nie bierze pod uwagę że nie tylko oni się nudzą a częstokroś może to właśnie oni są przyczyną tej nudy i spadku libido partnerki. Układy gdzie wchodzi trzecia osoba lub więcej są zagrozeniem dla związku i tylko pogarszają sytuację. Oczywiście inaczej sie sprawa ma jeśli kobieta też to lubi (jeśli naprawdę to ja pociąga a nie mówi tak żeby sprawić przyjemność partnerowi i go zatrzymać) i jest biseksualna, ale pomimo fantazji mężczyzn o seksie z dwoma kobietami to biseksualna partnerka jest zagrozeniem dla mężczyzny bo ona moze wybrać tą drugą kobietę, a podobno (nie próbowałam więc nie mogę powiedzieć na 100 procent) kobiecie z kobietą jest o niebo lepiej niż z mężczyzną...
trójkąty są fajne (wybaczcie ale jestem normalnym facetem) ale nie z własną partnerką!!!! osobie którą kocham nigdy bym nie zaproponował trójkąta!!!!!!!!!!