Witam was,
Poznałam faceta na portalu internetowym. Nasza znajomość internetowa trwa już dosyć długo a jeszcze nie doszło do żadnego spotkania choć była mowa o spotkaniu. Codziennie godzinami pisaliśmy na gg, smsy. Wyglądało że spodobaliśmy się sobie. Jak ja się nie odzywałam to On pisał. Natomiast teraz jest inaczej, przestał się odzywać. Nie pisze ja równiez się nie odzywam bo czuje ze On mi odpisuje z grzeczności. Nie chciałaby żeby nasza znajomość się rozsypała. Co zrobić aby nadal pisał? Może macie jakieś pomysły by się znowu zainterwsował moją osobą...
Może mu się znudziło to? Lub ma kogoś i nie chce już pisać z Tobą? Tera to tylko w gre spotkanie wchodzi jeżeli chcesz to jakoś ratować lub ew szczera rozmowa. ;]
też miałam takie myśli. myślisz że powinnam sie do nie go odezwać?
Tak, spytaj się o spotkanie lub ew pogadaj z nim szczerze, jak Cię oleje zrób to samo:)
Szkoda Twojego czasu na takie bezsensowne przeciąganie znajomości. Napisz do niego, że chcesz się spotkać (pamietaj, żeby wybrac się w miejsce publiczne, w bialy dzień i poinformować jeszcze kogoś, że masz spotkanie - nigdy nie wiesz na kogo trafisz). Spotkajcie się, poznajcie, pogadajcie, więcej się dowiesz o jego nastawieniu do Ciebie jak zobaczycie się na żywo, zobaczysz sposób w jaki się wypowiada, czy się uśmiecha, etc. A tak to nie ma co gdybać.
Ja kiedyś ponad rok czasu utrzymywałam kontakt z facetem poznanym w sieci, młoda i głupia byłam, ale wydawało mi się, że jestem szalenie zakochana, to były jeszcze czasu jak stałe łącza były tylko w firmach, a zwykli zjadacze chleba mieli modemy
I tak straciłam rok, odrzucając wyjścia ze znajomymi, etc bo wolałam spędzać czas z moją e-miłościa. Jeszcze wtedy to nawet zdjęć się nie wysyłało, więc wiedziałam jak wygląda tylko z opisu
No i spotkaliśmy się po kilkunastu miesiącach i wystarczyło mi 20min z nim, żeby cała moja miłość się rozprysła
Nie gadało nam sie tak dobrze jak w sieci, drażnił mnie jego styl bycia i nie spodobał mi się fizycznie. Fajnie jak się kogoś poznaje, ale nie ma co przeciągać takiej znajomości w sieci w nieskończonośc bo może się okazać, że tylko traci się czas.
a czy jest jakaś metoda żeby On sam mi to zaproponował? bo nie chce wywierać na nim żadnej presji?
Myślę, ze teraz to Ty bezpośrednio mozesz o spotkanie zapytać i nie robić takich podchodów żeby on to zaproponował bo mozes się już nie doczekać:)
Zrób kroczek do tylu i poczekaj (wiem, że trudne) ale jedynie w ten sposób przekonasz się czy warto brnąc dalej. Powodzenia;)
BADZ SOBA ![]()
o rany zjadnam wyrazy ![]()
Badz soba, unies glowe do gory, powiedz ''a co mi tam..'' i idz dalej - takich znajomosci przez internet dziennie mozesz zawierac tysiace
Miej poczucie wlasnej wartosci - tego kwiata to pol swiata - poczekaj samo przyjdzie ![]()
11 2011-07-28 16:34:31 Ostatnio edytowany przez beatkam63 (2011-07-28 16:36:33)
Jezu...dziewczyno ...nie ten to będzie inny....portale pełne są takich wirtualnych kochasiów...piszą parę razy i tracą zapał....wyluzuj szkoda życia..a swoją drogą trochę dziwne,że tak się napaliłaś