Hej ,czy to życie to sie musi tak gmatwac ? :<
Poszlam dzis na spacer z moim pieskiem ( spaniel 3 lata) zleciala sie chmara dzieci zaczely go szarpac ledwo zdazylam go zabrac zeby im co nie zoribl to jedna moi ze ja ugryzł . i patrze jej rana na policzku nie szarpana tylko podrapane . Dziewczynka mieszka po sasiedzku , pies ja zna i sie z nia bawi nieraz...
Ale sprowokowany krzykami i piskami dzieci nie wiedzial co robic...
i mam pytanie co ja jako wlasciciel psa mam robic ?
lusiaa mam nadzieję, że szczepisz psa przeciwko wściekliźnie ? jeśli tak to należy powiedzieć o tym rodzicom żeby przypadkiem nie narażali dziecka na niepotrzebne bolesne szczepienia. Chociaż to ma znaczenie przy pogryzieniu, przy podrapaniu mniej. Reszta to już zasadniczo zależy od rodziców dziecka jeśli będą Ci chcieli narobić problemów to mogą to zgłosić, że pies bez kagańca chodzi itp.
Wiem, że przy podejrzeniu wścieklizny zwierzątko jest poddawane jeszcze pod obserwację.
Oczywiście pies szczepiony , wszystko jak należy . Tyle co zaniosłam ksiązeczke do rodziców tej małej . Tylko zastanawiam sie co dalej . To piesek kanapowy śpi z nami na łóżku itp , tylko poprostu nie toleruje obcych a tym bardziej jak ktos sie na niego rzuca....
A czy rodzice mieli wobec Ciebie jakieś roszczenia?
Raczej nie , nikt nie miał pretensji.
Tylko się zastanawiam czy np. sanepid nie uzna ze jest agresywny czy coś. Albo skieuje nie jakies obserwacje. Wiadomo ze pies w obcym miejscu bez właściciela zawchowuje sie inaczej .