Witajcie mam do was pytanie. Chodzi o to, że moja dziewczyna po miesiącu powiedziała mi kocham Cie i na mnie wywarła to żebym też jej powiedział to samo więc powiedziałem ale dla mnie to za wcześnie. Ona była 4 lata z kolesiem który ją zdradzał. A ja nie mam takiego zamiaru.
Ale wrócę o co chodzi jej ojciec jest alkoholikiem i ja mam nie pić piwa z kolegami tylko z nią a jak to zrobię to jest obrażona na cały świat i muszę się przez pól dnia tłumaczyć, że źle zrobiłem.
Wypiłem sobie piwko 3 razy bez jej wiedzy i straciłem zaufanie. A jak mi mówi to muszę na nie pracować. Czy ja jestem jej ojcem ona ma fobie na tym punkcie. Sama do tego przyznała ale zaraz zapomniała czy mam sobie odmawiać coś na co mam ochotę ?? Ja jej nic nie zabraniam oprócz spotykania się ze swoim byłym. On z nią mieszkał ja nie mieszkam. Mam ciężki charakter. Jak leżymy na łóżku to jej się chce bawić jak dziecku 15 letniemu bije mnie gryzie szczypie to jest nie do zniesienia boli mnie to ja nie daję ludziom bólu bo to nie o to w tym chodzi jak jej mówię przestań boli to nic do niej nie dociera ale jak ja zrobię jakiś mały błąd ona zaraz mi to wypomina.
Bo siedzieliśmy w aucie i słuchałem kogo innego a nie jej i wyszła z auta i wywarła na mnie wpływ żebym szedł za nią i poszedłem. I tak jest za każdym razem. A te piwa to jest obłęd lepiej o tym nie gadać bo nie można ale jak ona pali fajki to ja mogę to akceptować a ona nie. Odpowiedzcie mi na ten temat.
1 2011-07-19 18:01:12 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-07-19 18:13:18)
Jeżeli chodzi o ten problem z piciem piwa, to doskonale dziewczynę rozumiem, ona po prostu bardzo boi się, że z Tobą stanie się to samo co z jej tatą- że staniesz się alkoholikiem. Moja mama, jak widzi że mój mąż pije piwo to od razu mówi, że jest alkoholikiem, a mój tata nie miał jakiś strasznych problemów z alkoholem, więc wyobrażam sobie jak na to patrzy Twoja dziewczyna... W końcu jej tata pewnie też zaczynał od jednego piwa. Picie po kryjomu tylko pogorszy sprawę, bo ona się dowie raz drugi trzeci, najpierw straci zaufanie a potem może nawet Cię z tego powodu zostawić. Spróbuj z nią ustalić jakiś limit który ona uzna za dozwolony- o ile taki jest... I może kup alkomat? Nie będzie Ci mogła mówić, że niewiadomo ile wypiłeś bo łatwo przeliczyć wynik z alkomatu na ilość wypitego alkoholu ![]()
Co do tego gryzienia, szczypania itp. to ja też tak mam
ja w ten sposób pokazuję facetowi że chciałabym żeby był trochę bardziej męski i czasem też mnie klepnął czy ugryzł. Jak robię to za mocno to mój tak mnie gryzie, że następnym razem jestem zmuszona uważać z zębami i jestem delikatniejsza.
Poza tym widzę, że łatwo na Ciebie wpływa ta dziewczyna- "zachęciła" i do powiedzenia kocham i do wyjścia z auta i pójścia za nią... Uważaj, bo będzie Tobą manipulować w każdej sferze życia !!!
3 2011-07-19 20:08:46 Ostatnio edytowany przez Tosia (2011-07-19 20:19:12)
Wypiłem sobie piwko 3 razy bez jej wiedzy i straciłem zaufanie.
jeśli umawialiście się, że będzie wiedzieć o każdym "piwku"-to nie dziw się, że dziewczyna traci zaufanie gdy robisz to za jej plecami.
Ważne jednak jak tak naprawdę się umawialiście: ona Ci tego zakazała, czy wspólnie tak uzgodniliście?
Jeśli się na coś nie godzisz-mów o tym jasno i wyraźnie, tak by nie "kryć się z piwkiem"-nie oszukiwać jej, nawet jeśli przyjęcie fakty, że lubisz spotkać się ze znajomymi i wypić piwo było dla niej trudne-zasługuje na prawdę->informację, że mimo jej niezadowolenia, idziesz na piwo.
Jak pisze sympatka-problem istnienia alkoholu w życiu partnera jest dla DDA (dorosłych dzieci alkoholików) bardzo trudny i drażliwy.
mam sobie odmawiać coś na co mam ochotę
pewnie, że nie musisz sobie odmawiać...niczego...ale są takie sytuacje w zyciu kiedy trzeba szukać kompromisów albo wybierać.
Twój związek z DDA do takich sytuacji należy.
Sam zdecydujesz na czym zalezy Ci bardziej: na pełnej (!)swobodzie czy na tej dziewczynie (albo na związku z jakąkolwiek inna dziewczyną)
Każdy z tych wyborów jest ok. Nie zapominaj jednak, że związek z drugim czł jest gotowością na rezygnację z kawałka siebie, na przyjęcie pewnych ustępstw, na rzecz drugiej osoby...i na wspólnym (!) szukaniu dróg porozumienia i kompromisów.
dziewczyna po miesiącu powiedziała mi kocham Cie i na mnie wywarła to żebym też jej powiedział to samo więc powiedziałem ale dla mnie to za wcześnie(...)
wywarła na mnie wpływ żebym szedł za nią i poszedłem
nie zrzucaj odpowiedzialności za swoje zachowanie na innych ludzi.
Sam decydujesz i sam odpowiadasz za to co robisz
Mówiąc "kocham" -nie czując tego-kłamiesz. Nie ma na to kłamstwo usprawiedliwienia.
a tak swoją drogą, dobi18: dlaczego z nią jesteś?
4 2011-07-20 07:57:20 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-07-22 08:11:44)
Poza tym widzę, że łatwo na Ciebie wpływa ta dziewczyna- "zachęciła" i do powiedzenia kocham i do wyjścia z auta i pójścia za nią... Uważaj, bo będzie Tobą manipulować w każdej sferze życia !!!
Ja to co wyżej powiedziałem ale żałuję bo tak naprawdę miłości ani kochania nie ma od razu wiadomo. A czuję się manipulowany. Za każdym razem jak coś zrobię nie tak muszę się tłumaczyć i zawsze musi wyjść po jej myśli a ja tylko słuchałem a ona mi chciała coś powiedzieć nie słyszałem tego później po wyjściu z tego auta zapytałem się jej co chciała powiedzieć to stwierdziła, że ją olałem a ja tylko słuchałem co mówi jej koleżanka a temat był o duchach.
A co do tego piwa to muszę jej mówić, że pije lub mam ochotę wtedy ona odwraca kota ogonem i mówi mi przez telefon ze nawet jej tego nie napisałem a na samym początku zacząłem rozmowę o tym i co najlepsze napisała mi że ojciec jej przyszedł do domu wulgaryzm i żebym jakbym mógł to żebym nie pił. Według mnie to jest chore nawet powiedzieć, że chce napić się piwa to już jest chora. Sama przyznała że ma na tym punkcie fobie i musi to zmienić ale chce postawić na swoim.
Ale powtarza, że ona pali i musi palić bo ma same problemy aja patrzeć na te jej problemy to ona ma sama ze sobą problem w domu ma wszystko ok tylko, że jej ojciec pije to jest problem. A jak jej postawiłem warunek żuć fajki a ja nie wypiję piwa to zaczęła się wkurzać i że ona musi palić i zaczęła płakać i mówić jak to miała z ojcem kiedyś a ja jej mowie czy ja nim jestem. Nie jestem w jego ciele ale ona tego nie może zrozumieć.
A i jeszcze jedno ona nie ma z tej sieci telefon kom tylko z innej kupiłem nowy numer żeby mieć z nią kontakt ale ona by chciała wszystko wiedzieć. Wiecznie ogląda MTV i takie chore kanały a jak się jej zapytam czemu nie obejrzy jakiegoś filmu wiadomości programu rozrywkowego mówi, że ją to nie interesuje a jak ja sobie u niej włączę mecz lub jakiś film to zaraz przełącza według mnie to jest dziwne. A do tego ma słaby wzrok i ma nosić okulary jak ja się dowiedziałem ile one kosztowały to aż mi dech zaparło a ona uważa, że zrobi sobie operację laserową czy to jest normalne rozumowanie według mnie nie. Bo twierdzi, że jak w nich chodzi to ludzie się na nią głupio patrzą ja noszę okulary 17 lat i z mojego doświadczenia wiem, że tak nie jest. Ogólnie to ćwiczy pompki robi nawet chce mieć brzuch wyrzeźbiony.
Czy według was cały czas pisanie sms jest normalne ona twierdz, że jej kuzynka która ma 30 lat i ma dziecko pisze sms a i co mnie śmieszy to czasem wysyła 3 takie same treści bo myśli ze nie dochodzą a dobrze wie ze dochodzą wiecznie pisze NIE ODPOWIEDZIAŁEŚ MI NA PYTANIE!!!
Nawet gdy jadłem obiad i telefon zostawiłem w pokoju to napisała je jej już na mnie nie zależy tak jak na początku czy nawet jak pójdę do WC to mam jej pisać co tam będę robił.
Powiedźcie mi czemu ja za każdym razem mam iść na kompromis a ona nie.
Dlatego z nią jestem bo nie miałem dawno dziewczyny i byłem sam
A co do tego piwa chciała by żebym tylko z nią pił a nie ze znajomymi.
Chłopie- po co Ty tą dziewczyną jesteś? To po pierwsze. Bo nie piszesz o ani jednej jej zalecie. Po drugie- jesteś chyba bardzo młody, bo aż wieje niedojrzałością z Twojej wypowiedzi... Zresztą zachowanie dziewczyny też jest raczej niezbyt dojrzałe momentami...
Co do sytuacji z autem i słuchaniu historyjki o duchach- po praktycznie identycznej sytuacji moja kol wystąpiła o rozwód !!! (taka kropla co przepełniła dzban) Więc dziewczyny chyba już tak mają że chcą być najważniejsze. Wystarczyłoby powiedzieć kochanie, za chwilkę porozmawiamy itp. Rozmowa to lek na wszystko. Że musi być po jej myśli- no cóż, też typowo kobiece ... To samo rozwiązanie- rozmowa. Nie krzyk, nie robienie na złość, nie płacz... Rozmowa. Nie lubisz się tłumaczyć? Nie pocieszę Cię- będziesz to robił w każdym związku. Chyba że drugiej osobie przestanie na Tobie zależeć. Chyba nie o to chodzi ....
Co do piwa to chyba nie czytałeś dokładnie powyższych odpowiedzi. Dziecko alkoholika to jest taaaaaaaaaaaaaaaaaaaki problem. A Ty jej po złości, że ma przestać palić fajki. I nie chce postawić na swoim w tej kwestii. Ona ma problem, nie kaprys. . Problem, na który ludzie latami się u psychologów leczą. I jak możesz mówić, że u niej wszystko ok, jak jej ojciec pije? Wyobrażasz sobie co może się dziać w domu? Dojrzałości człowieku, dojrzałości !!!
Problem fobii wobec alkoholu to jest ta jej część, której łatwo nie zmienisz i albo akceptujesz, albo nie.
Co jest dziwnego w tym że nie lubi meczy? Jesteś u niej- to jej teren, dlaczego ma oglądać mecz? Sama bym przełączyła, chyba, że facet by mi zaproponował coś w zamian- miła randka po, czy coś. A jakby ona u Ciebie włączyła maraton "moich słodkich urodzin" czy innego MTV programu to byś obejrzał bez mrugnięcia okiem? Nie sądzę...
Chce operacji laserowej- źle. Człowieku, nie każdy lubi okulary! Jak chce i ją stać i zna ryzyko np. utraty wzroku to niech robi! Mój kolega sobie zrobił i przeżył. Ja też mam wadę, ale lubię swoje okulary. Zresztą co innego nosić okulary od małego, a co innego nagle...
I gdzie jest problem że ćwiczy? Oo zaczynam się zastanawiać czy to prowokacja jakaś...
Problem smsów... Obydwoje jak dzieci... Człowieku rozmowa. "Jak jem obiad to nie wysyłam smsów, jak jestem w toalecie też nie. jak nie odpiszę prze 0,5 h czy 5 h to nie znaczy że mam cię gdzieś tylko, że jestem zajęty/zapomniałem telefonu itp. " ROZMOWA TO KLUCZ DO SUKCESU
I tak, masz za każdym razem iść na kompromis, bo kompromis oznacza, że obie strony z czegoś rezygnują. Obie. Nie jedna obie.
Jak z nią jesteś tylko żeby być, bo nie miałeś dziewczyny to jest to dla mnie mega dziwne. Nic dziwnego że same wady w niej widzisz skoro nic do niej nie czujesz. . . Moja rada? Poczekaj na kogoś kto Cię zauroczy ![]()
A powiedz mi sczesze dziś się przekonałem, że ćpa i co mi powiesz teraz dlatego mi na niej już tak nie zależało bo wiecznie była o cóż zła obrażona jak małe dziecko. Skończyłem z tym bo z ćpunem nie chce być a z tymi piwami przesadziła ona może ćpać a ja nie mogę pić zaj.... fajnie
Poza tym widzę, że łatwo na Ciebie wpływa ta dziewczyna- "zachęciła" i do powiedzenia kocham i do wyjścia z auta i pójścia za nią... Uważaj, bo będzie Tobą manipulować w każdej sferze życia !!!
Ja to co wyżej powiedziałem ale żałuję bo tak naprawdę miłości ani kochania nie ma od razu wiadomo. A czuję się manipulowany. Za każdym razem jak coś zrobię nie tak muszę się tłumaczyć i zawsze musiwyjść po jej myśli ....
nic nie MUSI-jest tak bo sam się na to godzisz, sam na to pozwalasz
Powiedźcie mi czemu ja za każdym razem mam iść na kompromis a ona nie.
nie MUSISZ-idziesz bo chcesz-> najwyraźniej dostrzegasz w konsekwencjach swojego zachowania(jej reakcjach) jakieś korzyści, skoro tak robisz...
Dlatego z nią jestem bo nie miałem dawno dziewczyny i byłem sam .
no to zrób sobie bilans:przeczytaj swoje posty i zastanów się czy lepiej Ci było samemu czy z tą dziewczyną?
a potem ....wybierz.
I pamiętaj->to nie jedyna dziewczyna na świecie:)
A powiedz mi sczesze dziś się przekonałem, że ćpa i co mi powiesz teraz dlatego mi na niej już tak nie zależało bo wiecznie była o cóż zła obrażona jak małe dziecko. Skończyłem z tym bo z ćpunem nie chce być a z tymi piwami przesadziła ona może ćpać a ja nie mogę pić zaj.... fajnie
Imo żadne z Was nie dojrzało do związku a Twój argument na zerwanie ("z ćpunem nie będę") świadczy o Twoim stosunku do tej dziewczyny/do człowieka.
Dorośnij.
Ja nie lubię być pod pantoflem i wiecznie być manipulowany rozumiesz na początku tego nie pokazywała, że jej na tym zależy a teraz się przekonałem lepiej późno niż wcale.
A z drugiej strony jestem dorosły i uważaj co mówisz bo piszę tu jak jest a ty mi z dorosłością wyskakujesz. A ty byś chciała być z narkomanem???????? Bo ja nie wiem jak to wygląda bo mam takich znajomych i nie jest to miłe uczucie.
A wracając do sprawy to powiedź mi droga koleżanko takie coś jak człowiek nie rozumie ze ktoś musi się wyspać a ciężko po nocach pracuje a ta druga osoba ma to w dupie ona nie pracuje wiec się tym nie przejmowała. Ja tego nie chciałem ale wieczne tłumaczenia płacz bo ojciec pije jej chodziło żebym się poddał a tu nie powiedziałem co o tym wszystkim myślę.
Była w takim amoku że nic nie ogarniała powtarzała cały czas to samo czy to według ciebie jest normalne ????
odpowiedz mi na to
Na początek odniosę się do kilku wypowiedzi
ona po prostu bardzo boi się, że z Tobą stanie się to samo co z jej tatą- że staniesz się alkoholikiem.
Rozumiem, że osoby z DDA mają problemy ale to nie usprawiedliwia jej zachowania. To nie autor wątku ma problem tylko jego partnerka. Jego dziewczyna jest współuzależnioną a Dorosłe Dzieci Alkoholików nie leczących się mają problem w swoich relacjach, w związkach, ponieważ ich sposób realizacji więzi rodzinnych czy partnerskich jest chory.
Picie po kryjomu tylko pogorszy sprawę, bo ona się dowie raz drugi trzeci, najpierw straci zaufanie a potem może nawet Cię z tego powodu zostawić.
Ale jakby nie patrzył autor wątku ma swoje lata i nie musi się tłumaczyć z każdego czynu. Podejrzewam, że ona podświadomie sabotuje ten związek. Z góry założyła, że to się nie uda i tylko czeka aż się noga dobi18 podwinie.
Spróbuj z nią ustalić jakiś limit który ona uzna za dozwolony- o ile taki jest... I może kup alkomat? Nie będzie Ci mogła mówić, że niewiadomo ile wypiłeś bo łatwo przeliczyć wynik z alkomatu na ilość wypitego alkoholu smile
Bez sensu. To autor wątku ma dostosować się do jej zaburzeń? To ona ma problem i to ona powinna się leczyć. No niestety.
Co do tego gryzienia, szczypania itp. to ja też tak mam smile ja w ten sposób pokazuję facetowi że chciałabym żeby był trochę bardziej męski i czasem też mnie klepnął czy ugryzł. Jak robię to za mocno to mój tak mnie gryzie, że następnym razem jestem zmuszona uważać z zębami i jestem delikatniejsza.
Ja wiem, ze różne osoby mają różne upodobania ale trzeba się liczyć z tym, że nie każdemu odpowiada taki sposób "zabaw"/"wymuszania męskości".
jeśli umawialiście się, że będzie wiedzieć o każdym "piwku"-to nie dziw się, że dziewczyna traci zaufanie gdy robisz to za jej plecami.
Ważne jednak jak tak naprawdę się umawialiście: ona Ci tego zakazała, czy wspólnie tak uzgodniliście?
Dokładnie. Jeśli umówiliście się na to, że będziesz ją informował o każdym wypitym piwku no to nie możesz mieć do niej pretensji. Jeśli ona to na Tobie wymusza to musisz z nią ustalić pewne kwestie. I w ogóle zgadzam się z całą wypowiedzią Tosi.
Nie lubisz się tłumaczyć? Nie pocieszę Cię- będziesz to robił w każdym związku. Chyba że drugiej osobie przestanie na Tobie zależeć. Chyba nie o to chodzi ....
To, że utożsamiasz się z dziewczyną autora wątku nie oznacza, że ona ma racje to po pierwsze. Po drugie nie wiem skąd wzięłaś takie informacje? W ogóle co Ty za model związku przedstawiasz?
Związek nie polega na wiecznym tłumaczeniu się ze wszystkiego i nie wpieraj nikomu takich głupot, że wszystkie kobiety tak mają.
Co do piwa to chyba nie czytałeś dokładnie powyższych odpowiedzi. Dziecko alkoholika to jest taaaaaaaaaaaaaaaaaaaki problem
Dokładnie to jest problem ale to nie powód aby obarczać nim swojego partnera i to nie powód aby nim usprawiedliwiać swoje chamskie zachowania.
A Ty jej po złości, że ma przestać palić fajki.
A ja nie widzę powodu dla którego się Ty i dziewczyna dobiego18 oburzacie. Jakby ktoś próbował mnie ograniczać to zrobiłabym to samo. W czym problem? Jak ktoś komuś zabrania pić to chyba może się poświęcić i przestać palić. To jest właśnie kompromis.
Problem, na który ludzie latami się u psychologów leczą. I jak możesz mówić, że u niej wszystko ok, jak jej ojciec pije? Wyobrażasz sobie co może się dziać w domu? Dojrzałości człowieku, dojrzałości !!!
No właśnie leczą się ...
Co jest dziwnego w tym że nie lubi meczy? Jesteś u niej- to jej teren, dlaczego ma oglądać mecz? Sama bym przełączyła, chyba, że facet by mi zaproponował coś w zamian- miła randka po, czy coś. A jakby ona u Ciebie włączyła maraton "moich słodkich urodzin" czy innego MTV programu to byś obejrzał bez mrugnięcia okiem? Nie sądzę...
a co w tym dziwnego, że dobi18 nie lubi oglądać w kółko mtv? No i to Ty apelujesz o dojrzałość gdzie od Ciebie bije dziecinadą.
bo kompromis oznacza, że obie strony z czegoś rezygnują
Nie używaj słów których nie rozumiesz.
No w końcu do samego autora wątku. W waszym związku legła komunikacja. Nie rozmawiacie tylko licytujecie się. Twoja dziewczyna ma syndrom DDA wobec tego ona w trudnych sytuacjach próbuje uciec od problemu lub proponuje pozorne rozwiązanie dylematów. Musicie koniecznie coś z tym zrobić i wątpię abyście sami wspólnie go rozwiązali. Myślę, że bez pomocy specjalisty się nie obejdzie ale nie wiem czy Wasz związek jest nadal aktualny..
Do Apoteozy:
A czy ja napisałam że to, że dziewczyna jest DDA usprawiedliwia jej zachowanie? Dla mnie oczywisty jest fakt, że jak ktoś ma problem to podejść trzeba do niego inaczej niż do głupiego kaprysu - nie pij bo... nie lubię jak pijesz. Jak wchodzisz w związek w osobą współuzależnioną to musisz być gotowe na pewne wyrzeczenia, bo ona się od razu nie zmieni...Uważasz że dobrym sposobem na problemy dziewczyny jest zakazywanie jej palenia? To jest kompromis, ale nie jedyny sposób w jaki mogą go osiągnąć... Czasem trzeba się dostosować do czyjegoś sposobu myślenia żeby móc mu pomóc w przyszłości. Wiadomo to nie może być stan docelowy, ale przejściowy jak najbardziej. Owszem to dziewczyna ma problem, ale jeżeli jesteś z kimś w związku, z kimś kogo kochasz to się starasz mu pomóc, a nie rzucasz kłody pod nogi...
Co to tłumaczenia się, to nigdzie nie napisałam, że ze wszystkiego należy się tłumaczyć, to chyba jakaś nadinterpretacja z Twojej strony. Ale nie znam związku w którym element tłumaczenia nie istnieje... Jak mam podejrzenia że coś się dzieje nie tak jak powinno to wymagam wyjaśnień. To nie jest chore, to jest normalne, oczywiście to pewnych granic, to tak jak zazdrością.
A gdzie ja napisałam że on ma lubić oglądać MTV? Oskarżasz mnie o dziecinadę a nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.... Napisałam, że ona MOŻE NIE LUBIĆ oglądać meczy, a on MOŻE NIE LUBIĆ OGLĄDAĆ MTV. Przeczytaj sobie jeszcze raz ten fragment mojej wypowiedzi, żeby go dobrze zrozumieć. . . Bycie moderatorem do czegoś zobowiązuje...
Twierdzisz, że nie rozumiem słowa kompromis? Chyba Ty go nie rozumiesz... Zapraszam do słownika... Albo wkleję definicję, żebyś nie musiała się wysilać: "kompromis to porozumienie osiągnięte w wyniku wzajemnych ustępstw". Źródło: Link usunięty z powodu naruszenia regulaminu/kompromis
Do autora wątku:
Ten związek to jeszcze widocznie nie było to... Polecam na przyszłość poczekać na uczucia wtedy chyba jest łatwiej dogadać się z drugą osobą.
Nie odsyłamy użytkowników do innych stron internetowych. Zapoznaj się z regulaminem forum.
Moderatorka-apoteoza
A czy ja napisałam że to, że dziewczyna jest DDA usprawiedliwia jej zachowanie?
sugerujesz autorowi wątku aby dostosował się do niej, przymykając oko na jej zaburzenia i proponujesz jemu aby to on coś z tym zrobił a nie ona i- usprawiedliwiasz jej zachowanie
przykład:
Spróbuj z nią ustalić jakiś limit który ona uzna za dozwolony
przykład nr 2
autor pisze:
jej się chce bawić jak dziecku 15 letniemu bije mnie gryzie szczypie to jest nie do zniesienia boli mnie to
a Ty na to ,że:
Co do tego gryzienia, szczypania itp. to ja też tak mam smile ja w ten sposób pokazuję facetowi że chciałabym żeby był trochę bardziej męski i czasem też mnie klepnął czy ugryzł.
Niby to ja mam problemy z czytaniem.. ale autor powiedział, że jemu przeszkadza to gryzienie a Ty od razu usprawiedliwiasz ją, bo co? Bo sama lubisz gryźć..
Jak wchodzisz w związek w osobą współuzależnioną to musisz być gotowe na pewne wyrzeczenia
A skąd dobi18 może wiedzieć o takim czymś jak DDA? Myślisz, że na początku związku wymienili się ankietami na swój temat?
Uważasz że dobrym sposobem na problemy dziewczyny jest zakazywanie jej palenia?
???Skąd Ty to wytrzasnęłaś ? Gdzie ja coś podobnego napisałam???
Owszem to dziewczyna ma problem, ale jeżeli jesteś z kimś w związku, z kimś kogo kochasz to się starasz mu pomóc, a nie rzucasz kłody pod nogi...
A gdzie Ty wyczytałaś miłość w ich związku??
Co to tłumaczenia się, to nigdzie nie napisałam, że ze wszystkiego należy się tłumaczyć, to chyba jakaś nadinterpretacja z Twojej strony. Ale nie znam związku w którym element tłumaczenia nie istnieje...
autor pisze:
i muszę się przez pól dnia tłumaczyć, że źle zrobiłem.
a Ty odniosłaś się do tego tak:
Nie lubisz się tłumaczyć? Nie pocieszę Cię- będziesz to robił w każdym związku
To wobec tego Ty raczej źle odniosłaś się do słów dobiego. A ja za Twoje błędy w czytaniu nie odpowiadam.
A gdzie ja napisałam że on ma lubić oglądać MTV?
A czy ja napisałam, że on ma lubić oglądać MTV? To Ty przeczytaj co napisałaś autorowi, a potem przeczytaj co ja napisałam Tobie. Bo jak Ty, źle interpretujesz słowa dobiego to potem wychodzi masło maślane.
Bycie moderatorem do czegoś zobowiązuje...
I jak się nie wie co ma się powiedzieć, to trzeba się czegoś przyczepić. Jeśli piszę coś "służbowo" używam kolorów: czerwonego i niebieskiego .
No i jak już wiesz co oznacza słowo kompromis to może w końcu zrozumiesz, że jeśli dobi by zrezygnował z picia piwa, a jego dziewczyna z palenia byłoby to WZAJEMNYM USTĘPSTWEM!
Podejrzewam, że w ogóle się nie zrozumiemy, bo Ty chyba nie dokładnie przeczytałaś post autora.
13 2011-07-22 11:07:02 Ostatnio edytowany przez sympatka (2011-07-22 11:07:41)
Do Apoteozy:
Ja uważam, że obydwoje powinni pracować nad sobą. Ustalenie limitu picia piwa nie jest niczym złym... Ona musi chcieć się zmienić, a on powinien chcieć pomóc...
Odnośnie do gryzienia: jedno zdanie dalej był sposób mojego męża na mnie, żeby przestała to robić... Nie radziłam chłopakowi akceptowania tego, pokazałam rozwiązanie, które na mnie się sprawdziło...
O DDA już wie, jakby chciał mógłby się dokształcić. Jakby mu zależało to by tak zrobił.
Odnośnie do palenia papierosów cytując Ciebie: "Jak ktoś komuś zabrania pić to chyba może się poświęcić i przestać palić. To jest właśnie kompromis." Właśnie stąd to wytrzasnęłam... Sama sugerujesz że jest to jakieś rozwiązanie... Oczywiście się zgadzam że jakieś jest. Ale nie jest jedyne- jeżeli ona go nie akceptuje może w zamian przestać robić coś innego co autora wątku denerwuje... a trochę tego było. Nie każdy kompromis jest dobry.
Gdzie wyczytałam o miłości w ich związku? W drugim zdaniu autora wątku. Ona mu to powiedział, on jej to powiedział, więc dziewczyna mogła poczuć, że wiele jej się od Niego należy. Że on ją okłamał, bo wcale tego nie czuł, to inna kwestia ....
Dalsza rozmowa chyba nie ma sensu, bo zupełnie inaczej podchodzimy to pewnych spraw i inaczej rozumiemy pewne zwroty i sytuacje, przez co raczej nie znajdziemy kompromisu... Zresztą ten związek przestał istnieć, nie ma co go już analizować.
W prawym dolnym rogu postu masz opcje cytuj post . Wówczas nie będziesz musiała pisać " do Apoteozy"
Odnośnie do palenia papierosów cytując Ciebie: "Jak ktoś komuś zabrania pić to chyba może się poświęcić i przestać palić. To jest właśnie kompromis." Właśnie stąd to wytrzasnęłam... Sama sugerujesz że jest to jakieś rozwiązanie... Oczywiście się zgadzam że jakieś jest. Ale nie jest jedyne- jeżeli ona go nie akceptuje może w zamian przestać robić coś innego co autora wątku denerwuje... a trochę tego było. Nie każdy kompromis jest dobry.
Teraz to ja w ogóle Ciebie nie rozumiem. Po pierwsze nigdzie nie napisałam, że zakazanie palenia jest "dobrym sposobem na rozwiązanie problemów" . Po drugie napisałam, że jesli jego dziewczyna zabrania mu pić to dlaczego nie może przystać na kompromis z jego strony, że on owszem przestanie pić jak ona przestanie palić papierosy. I to nie "jakieś" rozwiązanie problemu to jest rozwiązanie problemu. I po trzecie ja nigdzie nie napisałam, że to rozwiązanie na wszystkie problemy. Jasno napisałam, że "Jak ktoś komuś zabrania pić to chyba może się poświęcić i przestać palić."
Już nie pierwszy raz robisz nadinterpretację.. nie tylko moich słów.
Gdzie wyczytałam o miłości w ich związku? W drugim zdaniu autora wątku. Ona mu to powiedział, on jej to powiedział, więc dziewczyna mogła poczuć, że wiele jej się od Niego należy. Że on ją okłamał, bo wcale tego nie czuł, to inna kwestia ....
autor wątku wyraźnie napisał:
Chodzi o to, że moja dziewczyna po miesiącu powiedziała mi kocham Cie i na mnie wywarła to żebym też jej powiedział to samo więc powiedziałem ale dla mnie to za wcześnie
Co przez to rozumiemy?
-że on nie wie czy ją kocha bo jak sam stwierdził, że miesiąc związku to za szybko
-że ona wywarła na nim presję, dlatego powiedział to co ona chciała usłyszeć.
-użycie słowa "presja" oznacza wymuszenie w tym kontekście wymuszenie deklaracji o miłości.
W związku z powyższym, o żadnej miłości z jego strony nie ma mowy. I jak widać on wyznał nam to, po to aby nie snuć teorii o wielkiej miłości. Więc nie wiem po co Ty snujesz taką teorię skoro on jak już kogoś okłamał to swoją dziewczynę nie nas .
Stworzyłaś sobie nową historię i potem nie słusznie oskarżasz o nadinterpretację/ nie dokładne czytanie/ niedojrzałość...
apoteoza
Wielkie dzięki ktoś mnie w końcu zrozumiał i napisał to co myślę i rozumie moje słowa i widać jest dojrzały a nie jak zostałem nazwany, że jestem NIE DOJRZAŁY te słowa mnie uraziły i to mocno człowiek człowieka nie zna przez sieć to dlaczego go obraża??????????????????
I to co apoteaz napisała ona mnie doskonale rozumie i wie czego taki ktoś jak ja chce a nie wypisywanie takich pierdół jak sympatia
( ONA MNIE W OGÓLE NIE ROZUMIE A CZY CZŁOWIEKA ROZUMIE???)
A co do tej grupy którą napisała skąd ja mam o tym wiedzieć.
Apoteza mnie świetnie rozumie ja będąc z tą osobą z którą byłem bym się zniszczył a ja nie chcę się zmieniać na gorszego nie znasz mnie sympatio i nie wiesz jakim jestem człowiekiem więc nie obrażaj ludzi bo to nie jest miłe.
I swoją drogą z Apotezą mógłbym o wszystkim porozmawiać.
apoteoza
Wielkie dzięki ktoś mnie w końcu zrozumiał i napisał to co myślę i rozumie moje słowa i widać jest dojrzały a nie jak zostałem nazwany, że jestem NIE DOJRZAŁY te słowa mnie uraziły i to mocno człowiek człowieka nie zna przez sieć to dlaczego go obraża??????????????????
I to co apoteaz napisała ona mnie doskonale rozumie i wie czego taki ktoś jak ja chce a nie wypisywanie takich pierdół jak sympatia
( ONA MNIE W OGÓLE NIE ROZUMIE A CZY CZŁOWIEKA ROZUMIE???)
A co do tej grupy którą napisała skąd ja mam o tym wiedzieć.
Apoteza mnie świetnie rozumie ja będąc z tą osobą z którą byłem bym się zniszczył a ja nie chcę się zmieniać na gorszego nie znasz mnie sympatio i nie wiesz jakim jestem człowiekiem więc nie obrażaj ludzi bo to nie jest miłe.
I swoją drogą z Apotezą mógłbym o wszystkim porozmawiać.
Hej,
Ja rónież popieram Apoteozę. Sympatka ma chyba mentalność 15latki, aż żal czytać jej posty, przez chwilę pomyślałam, że może Twoja dziewczyna Cię namierzyła i włączyła się do dyskusji ![]()
Do rzeczy - uważam, że Twoja, teraz już ex, ma poważny problem emocjonalny, jak dla mnie to zachowuje się jak rozwrzeszczane dziecko, któremu wszystko się należy, a to tego nie zgłębiła najprostszych zasad kultury i dobrego wychowania. No sorry, ale wychodzenie w trakcie spotkania ze znajomymi jest bardzo prostackie, swoje sprawy załatwia się bez udziału innych. Nigdy nie rozumiałam jak ludzie mogą nie mieć wstydu i strzelać jakieś fochy/kłócić się w towarzystwie? Żenujące. Panna ma typowo oddziaływanie destrukcyjne - robi z siebie ofiarę, ciągle wzbudzając w Tobie winę za zło całego świata. Z taką osobą nie da się wytrzymać na dłuższą metę. Dobrze, że to zakończyłeś naprawdę bardzo mądra decyzja. A ta dziewczyna powinna się leczyć, bo jej psycha naprawdę, aż się o to prosi.
I pomyśl, że dowiedziałem się po miesiącu ,że ćpała. Nawet kumpel wiedział, że ćpa i mi nie powiedział a co do tego jeszcze robiła i co najlepsze nie ma żadnych znajomych ani koleżanek.
Powiem Ci szczerze na początku mi zależało ale jak później zaczęła pokazywać jaka tak naprawdę jest to mnie zdziwiło.
Tak jak napisałaś byłem wszystkiemu winien teraz muszę się pozbierać i wiem że najlepszym lekarstwem jest sport i tym się zajmę a z kobietami dam sobie narazie spokój bo muszę się pozbierać bo dziewczyna trochę namieszała ale nauczyła mnie kilku rzeczy i nauczyła.
Fajnie tak się z kimś podzielić a znalazłem to forum przez przypadek i nie żałuję.