mama -trudna sprawa :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » mama -trudna sprawa :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez april28 (2011-07-14 12:45:07)

Temat: mama -trudna sprawa :(

hej , nie wiem co zrobic z moja mama.
zazwyczaj jak ma jakas prace to twierdzi,ze ja tam przesladuja lub ,,drecza,, psychicznie albo,ze za malo placa . tydzien temu rzucila prace po 5 miesiacach,a wczesniej nie mogla zadnej znalezc. Podobno ma nerwice lekowa,ale twierdzi,ze leki jej nic nie daja. Nic jej sie nie chce ,nawet do urzedu pracy  ma problem isc ,ale do swojego ex jedzie ,zeby sie awanturowac. Mam sporo mlodszego brata i mama nie interesowala sie nami za bardzo,ale teraz mam z nia dobry kontakt i pomagam jej jak moge (wraz z bratem )...ale przeciez nie mozemy jej utrzymywac,do konca zycia. Nie mam czasu dla syna,bo musze za dwoch pracowac,zeby na wszystko starczylo. Nie zrozumcie mnie zle, gdyby bylo cos nie tak z jej zdrowiem,to rozumiem,ale jej sie ewidentnie nie chce. Ciagle marudzi i twierdzi ,ze inni jej maja prace zalatwiac. Ostatnia prace zalatwila jej moja znajoma,a ona po prosu ja porzucila ! Teraz ma O zl dochodu,bo nawet na zasilek dla bezrobotnych sie nie kwalifikuje i do tego zadluzone mieszkanie. Ja juz nie daje rady . Wspieram ja juz od roku i nic sie nie zmienia ku lepszemu . Jak to jest,ze inni robia cokolwiek ,a ona nie pojdzie. Czy ja jestem wyrodna corka ?

wczesniej utrzymywal ja jej partner (w miedzyczasie tez troche pracowala,ale rzucila prace ,bo sie jej nie oplacalo podobno) ,a teraz sie rozstali i nie ma z czego zyc ,ale jej to chyba nie martwi .

Zobacz podobne tematy :
Odp: mama -trudna sprawa :(

April28,
zapewne zachowanie mamy częściową wynika z jej choroby (nerwica lękowa), ale sprawia też wrażenie wyuczonej bezradności. Dla osób z tym problemem charakterystyczne jest brak sił i chęci do podejmowania aktywności, roszczeniowe oczekiwanie wsparcia, poczucie braku wpływu na własne życie i chęć przekazania tej kontroli innym.

Poświęcasz wiele by pomóc mamie i jest to postawa godna pochwały, nie mniej jednak może się też częściowo przyczyniać do pogłębiania jej kłopotów i utwierdzania w przekonaniu, że nie musi się starać, szukać pracy, wkładać w nią wysiłku - bo wszystko przyjdzie z zewnątrz.

Myślę, że pierwszym krokiem powinna być konsultacja psychiatryczna. Czy mama samowolnie przestała brać leki? Aby były skuteczne niezbędne jest przyjmowanie ich długotrwale, nieprzerywanie, w sposób zalecony przez lekarza i pod jego kontrolą. Jeśli wciąż nie przynoszą oczekiwanych rezultatów - możliwa jest zmiana.

Po takim uregulowaniu stanu zdrowotnego mamy można jej pomóc, oferując jednak nie gotowe - pieniądze, zakupy do domu - ale sugestie, co może teraz zrobić sama. Jako osoba sprawna fizycznie, w odpowiednim wieku może znaleźć i podjąć pracę.

Komunikat "Jesteś zdrowa i sprawna, możesz utrzymać się sama. Długo pomagałam ci, ale teraz musisz stanąć na własnych nogach. Jeśli zrezygnujesz z kolejnej pracy, sama będziesz ponosić tego konsekwencję. Nie mogę więcej pomagać ci finansowo" jest trudny, ale właściwy. Mama może reagować złością, wyrzutami, smutkiem, oskarżać cię, że ją porzucasz - ale jest to jej wytrenowany mechanizm obronny, a zarzuty w Twoim kierunku nie mają nic wspólnego z prawdą. Jesteś bardzo zaangażowaną i pomocną córką, jednak tylko radykalne kroki i konsekwentne trzymanie się tych postanowień może odnieść skutek w przypadku osób o - podobnym jak u Twojej mamy - utrwalonym schemacie zaburzonego zachowania.

3 Ostatnio edytowany przez april28 (2011-07-14 17:20:28)

Odp: mama -trudna sprawa :(

dziekuje za odpowiedz. mama niby nie oczekuje pomocy z mojej strony ,ale wiem,ze ma komornika na karku itp a przeciez nie chce zeby skonczyla na ulicy. Mowilam jej,zeby szla do psychiatry ,ale twierdzi,ze jej to nie pomoze . Miala isc na 3 miesieczna terapie dzienna ,ale zrezygnowala.Obiecalam jej,ze na czas terapii bede ja wspierac finansowo,bo myslalam,ze ja to ,,postawi na nogi,,. Ostatnio myslalam,zeby urwac kontakt na kilka dni i moze to ja jakos zmobilizuje , ale przyznam ,ze jest mi jej szkoda.

Leki przestala brac sama ,twierdzi,ze zadne na nia nie dzialaja sad

4

Odp: mama -trudna sprawa :(

Bardzo wspolczuje twojej sytuacji . Musisz zdecydowanie porozmawiac z rodzina z kims takim kto jej wytlumaczy ze musi sie leczyc i zeby chociasz na prace sezonowa poszla np.rwanie owocow moze jakby zarabiala takie dniowki byc moze ja zmobilizuje. Do psychologa tez warto by poszla dostanie wskazowki i wsparcie byc moze zmieni sie jej podejscie do zycia. Trzymaj april28 sie i pamietaj duzo modlitwa pomaga.

5

Odp: mama -trudna sprawa :(

dziekuje za wsparcie. bede nad mama ,,pracowac'' . Co do pracy sezonowej,jak dobrze pojdzie,to moze uda mi sie cos dla niej zalatwic. Cieszy sie na ten pomysl (i bardzo boi jednoczesnie ),ale moze akurat cos z tego wyjdzie ,zobaczymy . Dzis jakos lepiej to widze,niz wczoraj ,ale wciaz jest to ciezkie patrzec na mame  w takim stanie sad

6

Odp: mama -trudna sprawa :(

maly update wink mama byla u lekarza,dostala leki na depresje . Lekarz powiedzial,ze ma nie rzucac ,tak jak wczesniej. Prawdopodobnie na jesien rozpocznie terapie,co mnie ogromnie cieszy. Musze teraz pilnowac,zeby mama sie nie rozmyslila i nie rzucila lekow smile buziaki

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » mama -trudna sprawa :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024