po czyjej stronie leży wina ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » po czyjej stronie leży wina ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: po czyjej stronie leży wina ?

witam Was KOchane

Bardzo potrzebuje dobrego rozwiazania, ale niestety nie potrafie sobie poradzic z tym sama:[ Moj problem wiaze, sie z chlopakiem. Jestem z NIm juz od 1, 5 roku. W maju tego roku chlopak powiedzial, mi ze nie wie czy mnie kocha , ze potrzebuje zebysmy troche od siebie odetchneli( czesto u niego spalam w domu , praktycznie mieszkalam - dodam, ze  jestesmy studentami), troche sie tym zmartwilam i postanowilismy razem , ze bedziemy sie mniej widywac. CZego jestem pewna na 100% to to, ze nie chodzilo o inna dziewczyne. PO prostu pomyslalam, sobie ze potrzebuje troche czasu dla siebie i moze troche swojej prywatnosci. Pomimo tego, ze widywalismy sie mniej niz wczesniej, mielismy razem jechac do anglii na wakacje do pracy. Wciaz sie klocilismy, ale jednak wyjechalismy. On wrocil wczesniej ode mnie do Polski ,ok. jakis miesiac przed moim przyjazdem, gdyz mial poprawki. Musialam sobie dawac rade sama, pisalismy do siebie , ale to bylo dostyc skoplikowane bo ja mialam roaming i zarowno jego jak i moje rachunki za telefon byly gigantyczne. Zauwazylam, ze malo sie o mnie martwil,(chorowalam) pisal troche mniej , ale tlumaczylam to tym, ze po prostu drogo to kosztuje. Zaczelam sie zastanawiac , czy z NIm nie zerwac. Gdy przyjechalam do Polski, powiedzialam mu o tym, myslalam, ze Jego zachowanie tez wskazuje na jedno- rozstanie. Ale jednak tak sie nie stalo. Potem nie moglismy znalezc odzielnych mieszkan i wkoncu wyladowalismy w jednym:[ na poczatku bylo ok, ale ostatnio w listopadzie wyprawilam sobie swoje urodziny i chialam bardzo zeby bylo wspaniale , bo od 18 urodzin nie obchodzilam juz tego swieta tak hucznie( mam 22 lata). Obydwoje sie opilismy, ja sie o cos denerwowalam , a On w powiedzial mi ze mnie nie kocha:[ i, ze juz wczesniej powinien skonczyc ten zwiazek:[ bardzo mnie to zabloalo:[ bo uslyszec takie slowa i to jeszcze w swoje urodziny:[.... od tamtego czasu minal moze miesiac, pogodzilismy sie ale nie wracalismy do tego tematu. WIEM , ze na nasteny dzien po klotni urodzinowej chcial sie wyprowadzic, tak jak ja , ale obydwojgu na przeszkodzie stoi to, ze nie wiem czy znajdziemy mieszkanie, mamy oplacona krynice na sylwestra, a poza tym obydwoje wystawimy dziewczyne ,ktora ma podpisana umowe z wlascicielami. Dzis przypadkowo weszlam na jego gadu i cos mnie podkusilo, zeby spr jego archiwum. ZObaczylam tam rozmowe z kolega zaraz po moich urodzinach, gdzie mowil , ze powiedzial mi prawde , ze Nie kocha mnie, boi sie ze mna porozmawiac bo bede plakac itd. Przykro mi bardzo , bo uwazam , ze jestem dobra dziewczyna zawsze mu pomagam umiem swietnie gotowac, jestem bardzo wierna i stala w uczuciach... i przykro miz tego wzgledu , ze majac wczesniej dziewczyny ktore Go zdradzaly nie potrafi tego docenic co  ja dla niego robie. Dodam tylko , ze nawet nie mam na kogo liczyc bo Mama zmarla mi 2 lata temu, a Ojciec sie nie interesuje mna:[
Takze , ze wszytskim musze dawac sobie sama rade:[ sama sie utrzymuje itd . Przykre bylo dla mnie rozniez to, ze bedac w Anglii chcac zosac dluzej zeby wiecej zarobic , moj chlopak wypominal mi to, mowiac, ze wybralam prace, a nie wakacje... tlumaczylam mu wiele razy , ze zostalam tam dluzej bo mam ciezka syt. materialna... On jest jedynakiem i ma duzo pieniedzy... A ja na wszytsko musze zapracowac sama. Dodam tylko, ze docenil mnie moj byly chlopak i oswiadczyl mi sie, bylam szczera z moim obecnym facetem i powiedzialam mu to, ale Jego i tak juz chyba nie obchodzi.


przepraszam za takie wypracowanie, ale jak widzicie chcialam przedstawic Wam cala sytacje , zebyscie mogly obiektywnie ocenic... Bardszo Was prosze pomozcie mi , poradzcie co mam zrobic ... czy mam sama odejsc i zostawic to wszytsko- wyjazd do krynicy , czy pojechac, a potem dopiero w styczniu pomyslec o koncu? Napiszcie tez prosze po czyjej stronie lezy wina czy to ja sie zle zachowuje , bo tak wciaz mysle...:[ Z gory dziekuje za porady , to dla mnie naprawde wazne  DZIEKUJE.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: po czyjej stronie leży wina ?

Niunia powiem ci tak ...... Facet nie jest Ciebie wart. ALE jedź jeszcze na tego sylwestra baw się dobrze jego trzymając na dystans nie szukając wrażeń po pijaku..... od nowego roku weź życie w swoje rączki i idź do przodu !!!! Znajdź sobie nawet pokój do wynajęcia pracę weekendową i wszystko będzie cacy smile stań na własne nogi i zadbaj o swój komfort psychiczny. Z czasem się wszystko poukłada do miłości nikogo nie zmusisz !!!!!! chyba nie chcesz by on był z Tobą z litości ?? hmm/ jak on zobaczy ze sobie dałaś rade bez niego i że bardzo Ci w tej nowej sytuacji dobrze to uwierz mi ze on będzie BARDZO żałował że Cię stracił big_smile pozdrawiam

3

Odp: po czyjej stronie leży wina ?

dokłądnie, nie jest Ciebie wart. zostaw go Ty, pierwsza. i już. nie pozwalaj się krzywdzić.

4

Odp: po czyjej stronie leży wina ?

Jednym z noworocznych postanowień powinno byc odejście od niego ale nie rezygnuj z sylwestra za którego zapłaciłaś. A może ten własciwy który jest Ciebie wart akurat spotka Cie na tej szalonej imprezie. Dobrej zabawy i nie smuć się, świat jest pełen drani, którym się wydaje że są pępkiem świata i moga ranić innych ludzi. Jak można być tak perfidnym i nieszczerym wobec ciebie i byc z Toba tylko dlatego byś się nie popłakała. Popłaczesz pewnie ale jak się  wypłaczesz to ci będzie lżej i wtedy może zdejmiesz różowe okulary które dawały ci zniekształcony obraz tego faceta. Szukaj takiego który sie będzie troszczył o Ciebie i kochał cię do szaleństwa. Jeszcze całe życie przed Tobą, nie wdawaj się w małowartościowe związki, a ten z pewnościa do takich należy.

5

Odp: po czyjej stronie leży wina ?

Popieram!!!!! Zostaw go bo to przeciez nie ma najmniejszego sensu! Jedz na Sylwestra, nie przejmuj sie nim, nie zajmuj, nie przeprowadzaj zadnych powaznych rozmow zeby sobie nie popsuc humoru, a po Nowym Roku - zerwij. Powodzenia!!!

6

Odp: po czyjej stronie leży wina ?

Ten związek nie ma sensu,jeszcze jak wiesz że cie nie kocha, wiem trudne to wszystko,mnie tez nie docenił mój były chłopak który przede mną spotykał sie tylko z dziewczynami lekkich obyczajów,ja taka nie byłam myślałąm ze sie przy mnie ustatkuje każdy myślał co go znał,byłam dla niego naprawde dobra,kochająca ale powrócił do swoich dawnych przyzwyczajeń i znowu spotyka sie z dziewczynami lekkich obyczajów,z którymi nie zamierza byc na dłużej.Pewne osoby nie doceniają tego co mają, co póżniej sie o tym przekonuja ale jest juz za późno.

7

Odp: po czyjej stronie leży wina ?

po co masz się męczyć ?
bo jesteś przyzwyczajona do tego ?
zrób z tym porządek.
tylko musisz się zaprzeć, podjąc definitywną decyzję, bo skoro on Cię nie kocha to to się nie zmieni.

8

Odp: po czyjej stronie leży wina ?

dziekuje Wam bardzo:* Naprawde duzo mi pomoglyscie, wyrazajac swoja opinie na ten temat. Mysle, ze doczekam do stycznia, pojade w gory , a potem chyba rzeczywiscie pogadam z Nim szczerze i sie rozstaniemy... ,ale wiecie dokladnie, ze to sa ciezkie i bolace sprawy:[ Dodam jeszcze, ze na roku mam znajomych , ktorzy sa rowniez jego znajomymi... i to tez jest przykre , bo niecierpie reakcji ludzi na tego typu sprawy...martwie sie tez , ze juz nie bede zapraszana na wszxelkie imprezy itd.. boje sie , ze zostane sama... juz i tak troche jestem... wiec calkowitego odizolowania sie od ludzi nie zniose , bo wiem , ze nie dam sobie rady. Powiem Wam, ze ogolnie nie jest zle miedzy nami, jest nawet ok , ale ja ciagle zyje w swiadomosci, ze ON jest ze mna na sile, ze z listosci ...:[ dzis nawet poplakalam sobie troszke jak Go nie bylo , potem gdy przyszedl  pytal co sie dzieje ,pocieszal... nic nie powiedzialam   ,,  calkowicie Go nie rozumiem.... w tym archiwum , do ktorego weszlam , pisalo rowzniez , ze lubi ze mna spedzac czas , ale nie non stop... wydaje mi sie , ze popsulismy nasz zwiazek wspolnym mieszkaniem...

Czasami ciezko mi to wszystko ogarnac samej... motam sie w tym, tylko najgorsze jest to, ze nie wiem czy ja Go kocham czy to tylko juz przywiazanie.


pozdrawiam kazda kobietke , ktora mi tu w jakis sposob pomogla:]

9

Odp: po czyjej stronie leży wina ?

Jeśli Twoi znajomi maja chociaż odrobinę klasy i naprawdę są Twoimi przyjaciółmi  nie przestaną się z Tobą spotykać tylko dlatego że z kims nie jesteś czy jesteś, bez przesady smile nie bój się zmian dasz rade. Każdy przez taki etap musi przejść potem będziesz 100 razy silniejsza na każdy związek czy znajomość . Powodzenia

10

Odp: po czyjej stronie leży wina ?

nie czytałem pierwszego postu ale mam radę uniwersalną: "Wina zawsze jest po obu stronach... żony i teściowej" ;-)

11

Odp: po czyjej stronie leży wina ?

Nie da się nikogo zmusic do miłości i choc to przykre to wina nie leży po żadnej ze stron.
Nie można powiedziec aby młody chłopak który się uczy nie myżli o założeniu rodziny czy stałego związku był zły bo spędził z kimś 1,5 roku i nie odwzajemnia uczucia.
Widac tak było pisane i walka o związek ma tylko wtedy sens gdy chcą tego obie strony.
Zerwanie nie znaczy że macie się nie widywac czy nakręcic znajomych przeciwko  sobie.
Jeśli postawisz sprawe jasno i zastaniecie w układzie znajomi to dasz sobie szanse na poznanie kogoś wyjątkowego.

12

Odp: po czyjej stronie leży wina ?

Zgadzam się z 'foremkami' w 100% - jedź na tego Sylwestra i baw się dobrze. A jego traktuj z lekkim dystansem...

Jeśli chodzi o waszych wspólnych znajomych- no cóż, jeśli się od Ciebie odwrócą to powinnaś się tylko cieszyć (tyle byli warci...) - na pewno w niedługim czasie poznasz nowych ludzi!
Ja mam jednak nadzieję, że będzie ok i że nie są tacy źli wink

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » po czyjej stronie leży wina ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024