Drogie Kobietki! Może mi pomożecie, doradzicie, bo naprawdę nie wiem co robić..
Byłam ostanio na weselu i ponałam pewnego chłopaka, od razu kiedy go zobaczyłam spodobał mi się. Zauważyłam, że cały czas mnie obserwował, potem zaprosił mnie do tańca i tak wszysko się zaczęło. Dalej spędziliśmy razem całe wesele. Cały czas powtarzał, że bardzo mu się podobam, że od razu kiedy mnie zobaczył mu się spodobalam. Mówil, że nasza znajomość nie może się skończyć, dlatego zapisał sobie mój numer komórki. Powiedział też, że się we mnie zakochał, choć wie, że to może za dużo powiedziane.. Potem mówił, że ma dziewczynę.. (od razu kiedy takie coś slyszę z ust chłopaka dziękuje sobie).. Ale on mówił, że są ze sobą już rok czasu i nie układa im się od dawna, że cały czas się kłócą i będzie musiał zakończyć ten związek, mówił to naprawdę tak poważnie, że mu uwierzyłam. Nie jestem naiwna, jestem taką osobą, która nie jest zbyt ufna, ale naprawdę mu uwierzyałam.. a Teraz napisałam do niego "hej" na facebooku, bo chciałam po prostu pogadać to nawet mi nie odpisał.. Nie rozumiem go.. To po co to wszystko było? Nie chciał mnie wykorzystać ani nic. Rozmawiał nawet potem z moją mamą, że mu się podobam i że przyjedzie do mnie.. Nie wiem czy mam do niego napisać i się zapytać po co to wszystko było? (Jakby co mam 20 lat, miałam już poważniejsze związki za sobą)
Doradzcie mi co mam zrobić, bardzo proszę..