Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować??? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

Temat: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Witam wszystkich użytkowników. Jestem na tym forum po raz pierwszy, jednak liczę na rady. Mam 25 lat. Od roku jestem w związku z 30 letnim mężczyzną. Miałąm niegdyś u Niego wynajmować mieszknie, jednak ze znajomości szybko zrodził się związek i aby nie powodować głupich sytuacji rozmowy o wynajęciu ucichły, a ja wynajęłam kawalerkę, której całym sercem nienawidzę. smile Pod koniec sierpnia mija dokładnie rok od mojego wprowadzenia się do tej kawalerki. Mój mężczyzna mieszka w 5 pokojowym mieszkaniu. On zarabia 6000, ja 1500. Chciałabym już zamieszkać z Nim, jednak głupio mi samej to proponować, wolałabym, aby taka propozycja wyszła od Niego... I nie wiem teraz co zrobić. Dawać delikatne aluzje, że to może czas? Czekać aż sam zaproponuje? Wyprowadzić się z kawalerki i znaleźć coś na kolejny rok? Znowu rok osobno? Dziećmi nie jesteśmy. Wiem, że On mnie kocha, okazuje mi to na każdym kroku. Ja pomieszkuję u Niego od piątku do poniedziałku rana i jest wspaniale. Nie ma między nami kłótni i napięć. Co powinnam zrobić? I jeśli już dojdzie do zamieszkania razem jak podzielić wydatki?

1000 zł kredyt za mieszkanie
300 zł rachunki
1200 zł wyżywienie
300 zł środki czystości

Proszę o rady, z góry dziękuję.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

jeśli on by chciał abyś z nim zamieszkała, by Ci to zaproponował.
ja bym w życiu żadnych aluzji nie robiła, raczej coś, co by mu dało do myślenia.
na obecną chwilę, nie wiem jaka to mogłaby być podpowiedź, ale mam nadzieję, rozumiesz co mam na myśli smile
co do podziału- musi być chyba sprawiedliwie , ale trzeba uwzględnić, że Ty zarabiasz o wiele wiele mniej niż on.

3

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???
Noirkirka napisał/a:

Pod koniec sierpnia mija dokładnie rok od mojego wprowadzenia się do tej kawalerki. Mój mężczyzna mieszka w 5 pokojowym mieszkaniu. On zarabia 6000, ja 1500. Chciałabym już zamieszkać z Nim, jednak głupio mi samej to proponować, wolałabym, aby taka propozycja wyszła od Niego... I nie wiem teraz co zrobić. Dawać delikatne aluzje, że to może czas? Czekać aż sam zaproponuje? Wyprowadzić się z kawalerki i znaleźć coś na kolejny rok? .

Myślę, że wystarczy, że poprosisz go o pomoc w szukaniu nowego lokum. Niewykluczone, że on nie zauważył, że już mija rok od tamtego wynajmu.
O ewentualnych kosztach pogadacie gdy już przyjdzie na to czas. smile Możesz np. zaproponować pół swojej pensji smile

4

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Wg mnie nie ma nic złego jeśli to dziewczyna zaproponuje wspólne mieszkanie.
Jeżeli jemu na Tobie zależy, to też o tym myśli i się zgodzi jak dacie radę się utrzymać.
Śmiało smile

5

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Już gdzieś pisałam o tym, że faceci nie umieją czytać w naszych myślach wink
Im trzeba mówić wprost, co chcemy, a nie pozwalać na domysły, bo i tak nie pojmą wink

Uważam, że facetowi jest tak wygodnie i nie myśli jeszcze o współnym mieszkaniu.
I dobrze robi, bo często związki o tak krótkim stażu nie wytrzymują takiej próby.
Bo mieszaknie razem to próba związku, a nie każdy ją przechodzi, więc nie masz
się czym martwić i do czego spieszyć.
A już Twoja 'niewygodna' kawalerka w jakimkolwiek tego słowa znaczeniu, nie powinna być powodem dla którego miałabyś się do niego wprowadzić.

Według mnie możesz go zapytać co myśli o Twoim pomyśle, ewentualnie poprosić  go o pomoc w znalezieniu nowego lokum dla Ciebie.

6

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Ech smile
Ja po 5-6 miesiącach już chciałam mieszkać z facetem, ale głównie dlatego, że ciągle u niego nocowałam.

Teraz jesteśmy razem jakieś 9-10 miesięcy i od miesiąca mieszkamy razem. To ja zaproponowałam wspólne mieszkanie. On musiał to w sobie strawić. Mamy tak mało czasu dla siebie, że to wydawało mi się rozsądnym kolejnym krokiem. Czy żałuję, że to ja zaproponowałam? Często niestety tak bo wolałabym być zdobywana niż zdobywać kolejny etap...ale co się stanie to się nie odstanie smile

Mieszkamy razem jest mi dobrze sprawdzamy się. Ja mam dwa koty - on uwielbia porządek i nienawidzi sierści wink Same koty rozpieszcza i czasami jestem zazdrosna bo ciągle się do niego łaszą nie do mnie wink

Ja na Twoim miejscu nie proponowałabym wspólnego zamieszkania jako pierwsza. Zacznij czegoś szukać dla siebie nowego. Jeżeli chcesz zaoszczędzić poszukaj pokoju. Nic na siłę smile Czasami jest fajnie uciec od ukochanego i pobyć samej - mieszkając osobno masz tą szansę.

7

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

i mnie sie wydaje ze on nie mysli ze mozecie mieszkac razem, moze mysli tak "jakby jej bylo dobrze podczas weekendu to by sie nie jechala w poniedzialek do siebie"
albo "gdyby tylko chciala ze mna zamieszkac to by to powiedziala"
faceci sa prosci, i w prost trzeba mowic-nie licz na to ze sie domysli, lub zalapie twoja aluzje!
wiec smialo, jesli nie masz odwagi w prost zaproponowac wspolnego mieszkania to tak jak ktos tu napisal, powiedz ze masz dosc kawalerki, ze jej nie lubisz i zeby pomogl by ci psozukac czegos innego.

8

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Wspólne mieszkanie to poważna próba, ale nie ma jakiegoś ustalonego okresu czasu po jakim powinno ono nastąpić, to sprawa indywidualna. Dlatego mi wcale nie wydaje się aby to było za wcześnie, jeśli chcesz z nim mieszkać z miłości i pragnienia przejścia na kolejny level, a nie tylko z powodu dotychczasowych niewygód:) Ja raczej nie mówiłabym: "Kochanie chce z Tobą zamieszkać", bo lepiej by było żeby on myślał że to jego decyzja i się nie przestraszył... tak jak radziły poprzedniczki zaczęłabym narzekać na obecne mieszkanie, że ciasno, wredni sąsiedzi, dziecko płaczące całą noc za ścianą nie dające Ci spać, ujadający pies...:) coś w tym klimacie.
Po tygodniu powiedziałabym, że nie dam rady już tam mieszkać, i że muszę poszukać czegoś nowego... no i jakby nie był niedomyślny, to w takiej sytuacji raczej mu się nasunie myśl żeby Cię przygarnąć do siebie. No chyba, że jest mu wygodnie tak jak jest, że pół tygodnia mieszkacie razem, a pół tygodnia ma czas dla siebie. To wtedy polecam szczerą rozmowę.

9

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???
Tamarka napisał/a:

Wspólne mieszkanie to poważna próba, ale nie ma jakiegoś ustalonego okresu czasu po jakim powinno ono nastąpić, to sprawa indywidualna. Dlatego mi wcale nie wydaje się aby to było za wcześnie, jeśli chcesz z nim mieszkać z miłości i pragnienia przejścia na kolejny level, a nie tylko z powodu dotychczasowych niewygód:) Ja raczej nie mówiłabym: "Kochanie chce z Tobą zamieszkać", bo lepiej by było żeby on myślał że to jego decyzja i się nie przestraszył... tak jak radziły poprzedniczki zaczęłabym narzekać na obecne mieszkanie, że ciasno, wredni sąsiedzi, dziecko płaczące całą noc za ścianą nie dające Ci spać, ujadający pies...:) coś w tym klimacie.
Po tygodniu powiedziałabym, że nie dam rady już tam mieszkać, i że muszę poszukać czegoś nowego... no i jakby nie był niedomyślny, to w takiej sytuacji raczej mu się nasunie myśl żeby Cię przygarnąć do siebie. No chyba, że jest mu wygodnie tak jak jest, że pół tygodnia mieszkacie razem, a pół tygodnia ma czas dla siebie. To wtedy polecam szczerą rozmowę.

A jak nie załapie to wynająć coś? :-) Właściwie mogłabym jeszcze zostać w tym, ale nprawdę jest wyjątkowo nietrafione. Chyba wolałabym się stąd wynieść przed zimą.

10

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Jak nie załapie to wynajmij po prostu skoro już nie chcesz tam mieszkać. Teraz zresztą jest dobry czas i tanio można coś znaleźć - studenci wracają do domów smile

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

ja myślę , że jemu to jest na rękę , że tak pomieszkujesz u niego , ale się nie wprowadzasz , poczekaj troszkę . jak mu sama to zaproponujesz to , może się wystraszyć. Możesz coś napomknąć , że źle Ci się tam mieszka , że okolica nie za ciekawa( o ile tak jest ) może sam na to wpadnie . Tylko nie za nachalnie

12

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Uważam, że aluzje są dobre jeżeli facet ogarnięty smile Możesz tak trochę pomędzić na swoje mieszkanie i że jesteś zdecydowana zmienić lokum i już zaczęłaś szukać. Jak myśli o mieszkaniu i mu zależy to powinien zaproponować swoje. Możesz też poprosić o pomoc w poszukiwaniu mieszkania. Tylko pod żadnym względem, absolutnie nie zaczynaj tego tematu jak jesteś u niego w weekend. Bo wtedy skojarzy, że chciałabyś się wprowadzić, a tego się przestraszy. Ten pomysł musi wyjść od niego, żeby czuł, że ma kontrolę big_smile

13

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???
Teo napisał/a:

Uważam, że aluzje są dobre jeżeli facet ogarnięty smile Możesz tak trochę pomędzić na swoje mieszkanie i że jesteś zdecydowana zmienić lokum i już zaczęłaś szukać. Jak myśli o mieszkaniu i mu zależy to powinien zaproponować swoje. Możesz też poprosić o pomoc w poszukiwaniu mieszkania. Tylko pod żadnym względem, absolutnie nie zaczynaj tego tematu jak jesteś u niego w weekend. Bo wtedy skojarzy, że chciałabyś się wprowadzić, a tego się przestraszy. Ten pomysł musi wyjść od niego, żeby czuł, że ma kontrolę big_smile

To mam Mu w smsie zrzedzic na swoje mieszkanie i czekac az smsem mi to zaproponuje? tongue  Widujemy sie tylko w weekend. tongue

14

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Witajcie. Zapropnował mi mieszkanie, w ten weekend. Nie wiem czy się cieszę, ponieważ nie wiem czy to nie było wymuszone...

15

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

no to co cel osiagniety tak, o to chodzilo?
wlasnie o to chodzi, gdy chcesz podsunac delikatnie cokolwiek komus innemu i on na to wpadnie lub zrozumie twoje sugestie to zawsze jest ryzyko ze bedziesz myslec ze zrobil to tylko temu ze ty chcesz, ale nie trac czas na to, zajmij sie przeprowadzka:)

16

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Nasz dialog:

- muszę znaleźć nowy dom kotu, bo w sierpniu mi się umowa kończy,
- no a czemu, pomieszkaj z kotem jeszcze z rok, (czyt. nie u niego, bo On ma uczulenie)
- ja, nie mogę, bo chcę się wyprowadzić, niecierpię tego mieszkania, mówiłąm Ci już kilka razy.

Mija 2-3 godziny.

- a może zamieszkałąbyś u mnie?
- a czemu tak nagle mi to proponujesz?
- myślałęm o tym wcześniej, ale jakoś nie wiedziałem czy brata nie będę musiał niańczyć u siebie kolejny rok
- a teraz już wiesz, że nie będziesz musiał?
- nie wiem, ale pomyślałem, że skoro zaczęłaś już szukać mieszkania, to później może być za późno jak coś już znajdziesz
- i chciałbyś ze mną mieszkać?
- nie meiszkałem z nikim przez 6 lat, ale chciałbym spróbować

Następnie doszło do rozmów - gdzie moje rzeczy, czy się zmieszczę w szafę, który chcę pokoik na swoje szpargały, co zrobimy z moimi meblami, które są nowe i szkoda je wwalać do piwnicy itd.



Ale jakoś nie jestem usatysfakcjonowana, nie wiem sama czemu. :-) Zeby mi nie przyszło tylko do głowy sugerowanie zaręczyn - bo też nie będę usatysfakcjonowana. ;-)

17

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Ej to bardzo dobrze wyszło. Zero wymuszenia, wierz mi. Facet ma pewność, że sam na to wpadł, Ty nic mu nie zasugerowałaś, wytłumaczył swoje wahanie, a Ty upewniłaś się, że chce z Tobą mieszkać. Powiedział, ze chce spróbować, to bardzo dobre posunięcie smile Ciesz się i myśl o przeprowadzce! big_smile

18

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Dzięki, jakoś trochę mi lepiej, le mimo to czuję, że wywarłam za dużą presję, bo od 2 miesięcu Mu już narzekam na to mieszkanie - ale fakt faktem, na serio go niecierpię. Gdyby nie zaproponował zamieszkałabym gdzie indziej tak, czy inaczej, ale bardzo cieszę się na myśl, że będziemy mieć siebie częściej (do tej pory widywaliśmy się tylko weekendami). Mam nadzieję, że pozbędę się tego odczucia, że na nim to wymusiłam. Bo głupi nie jest i na pewno zobaczył, że bardzo mnie zasmuciło jego zdanie "to pomieszkaj z kotem kolejny rok". Bezbłędnie potrafi odczytywać moje emocje, tak na pewno było i tym razem, mimo, że starałam się to ukryć... tongue

19

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Nie wątpię, że bezbłędnie potrafi odczytać Twoje emocje, ale pomyśl logicznie: czy z powodów wyrzutów sumienia zaproponowałby Ci wspólne mieszkanie? To nie jest przecież jednorazowy wypad do kina na film, którego Twój facet by nie lubił, ale zgodziłby się z powodu Twojego smutnego głosu. Odczytał poprawnie aluzje, przemyślał sobie sprawę, stwierdził że warto smile.
A co do tego, że nie jesteś usatysfakcjonowana to przypadkiem mu tego nie mów smile Jak skończy Ci się umowa i zaczniesz przewozić rzeczy to z pewnością poczujesz więcej emocji big_smile.

Noirkirka napisał/a:

Następnie doszło do rozmów - gdzie moje rzeczy, czy się zmieszczę w szafę, który chcę pokoik na swoje szpargały, co zrobimy z moimi meblami, które są nowe i szkoda je wwalać do piwnicy itd.

Widzisz, facet nawet o szczegóły zadbał smile Z pewnością wie na co się pisze.

20

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Nie martw się, jesteście razem dopiero ponad rok, ja i mój partner na razie mamy tylko w planach mieszkanie razem, a nastapi pewnie za 3 lata co najmniej, a razem już ponad 2 lata, więc ciesz się tym co masz, na pewno nie zaproponował z litości kobieto smile

21

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???
Noirkirka napisał/a:

Witam wszystkich użytkowników. Jestem na tym forum po raz pierwszy, jednak liczę na rady. Mam 25 lat. Od roku jestem w związku z 30 letnim mężczyzną. Miałąm niegdyś u Niego wynajmować mieszknie, jednak ze znajomości szybko zrodził się związek i aby nie powodować głupich sytuacji rozmowy o wynajęciu ucichły, a ja wynajęłam kawalerkę, której całym sercem nienawidzę. smile Pod koniec sierpnia mija dokładnie rok od mojego wprowadzenia się do tej kawalerki. Mój mężczyzna mieszka w 5 pokojowym mieszkaniu. On zarabia 6000, ja 1500. Chciałabym już zamieszkać z Nim, jednak głupio mi samej to proponować, wolałabym, aby taka propozycja wyszła od Niego... I nie wiem teraz co zrobić. Dawać delikatne aluzje, że to może czas? Czekać aż sam zaproponuje? Wyprowadzić się z kawalerki i znaleźć coś na kolejny rok? Znowu rok osobno? Dziećmi nie jesteśmy. Wiem, że On mnie kocha, okazuje mi to na każdym kroku. Ja pomieszkuję u Niego od piątku do poniedziałku rana i jest wspaniale. Nie ma między nami kłótni i napięć. Co powinnam zrobić? I jeśli już dojdzie do zamieszkania razem jak podzielić wydatki?

1000 zł kredyt za mieszkanie
300 zł rachunki
1200 zł wyżywienie
300 zł środki czystości

Proszę o rady, z góry dziękuję.

Prosta sprawa to obliczyć.
Wydatki to 2800 zł.

Narzyczony zarabia 6000 zł, a ty 1500, czyli 25% tego co on.
Mozna więc trochę nagiąć i powiedziec, ćże on ma 80%, ty 20%. Tak też dzielicie wydatki.

On płaci 2200 zł, a ty 600 zł.

Paweł

22

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Myślę że dobrze poszło, jakby nie chciał z Tobą spróbować zamieszkać to by tego po prostu nie proponował ,tylko wymigał się choćby tym niańczeniem brata. Przetrawił to i zaproponował więc myślę  że nie masz się czym przejmować, to nie było na siłe smile

23

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

tez uwazam ze zbytnio rozstrzasasz sprawe, zaproponowal ci to, napewno sie martwi jak to bedzie, bo wiesz mi mieszkanie razem zmienia bardzo zwiazek i jak dla mnie to pierwsze pol roku to wielkie docieranie sie, ale chce pujsc do przodu w zwiazku wiec chyba dobrze? stalo sie, ciesz sie tym, przeciez nie kazalas mu tego mowic, sam powiedzial i koniec kropka!

24

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Dziękuję, od razu po pracy tu zajrzałam. smile Macie racje, to nie jest coś, co robi się pod wpływem smutnych oczu partnera. Ja na pewno posmutniałam, ale jakby nie chciał razem mieszkać, to inaczej poprawiłby mi humor. jednak wyszedł z propozycją. Ja później mówiłam Mu jeszcze o 2 mieszkaniach, które wcześniej sprawdziłam - więc nie zrozumnie mnie źle, nie chcę z Nim zamieszkać, bo źle mi tu gdzie mieszkam obecnie (poradziłabym sobie i znalazłą inne lokum), chcę z Nim zamieszkać aby zrobić krok naprzód i móc mieć Go na co dzień.

25

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

To kiedy się przeprowadzasz smile?

26

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Z początkiem sierpnia, gdy zacznę urdlop. smile

27

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

tak czytam i czytam..
bardzo rozsadny facet. I szczery: "chcialbym sprobowac "- ja bym sobie to cenila
;-)

28

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Tak, on nie używa słów "nigdy, zawsze". Nie zdażylo się aby obiecał coś, czego nie może dotrzymać. :-) Jest bardzo rzeczywo, a co najważniejsze...kochany. :-)

29

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???
Noirkirka napisał/a:

Tak, on nie używa słów "nigdy, zawsze". Nie zdażylo się aby obiecał coś, czego nie może dotrzymać. :-) Jest bardzo rzeczywo, a co najważniejsze...kochany. :-)

taka szczerosc bardzo mi sie podoba .
Nie naduzywac wielkich slow -tez.

30

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Czyli nie ma się co martwić, że podjął decyzję pod wpływem chwili smile.
Powodzenia we wspólnym życiu smile

31

Odp: Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Super, że się udało!! Jak tak czytałam ten Wasz dialog to nie przyszło mi do głowy, żeby to było wymuszone. Fajnie się zachował smile To teraz powodzenia trzeba życzyć i udanej przeprowadzki smile

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problemy z zamieszkaniem razem - jak tym pokierować???

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024