Dzisiaj zaświtała nam (mnie i mojemu mężowi) myśl, aby ruszyc na pieszą wycieczkę-pielgrzymkę, we dwoje na własną rękę. Pomyśleliśmy o Licheniu (od nas około 100 kilometrów). Dla młodych to pewnie pestka. My mamy po 60 lat, ja przeszłąm chorobę nowotworową, mam chore nogi, ale na tyle mogę chodzic, że sprawiam wrażenie normalnej;)), w swoim codziennym życiu robię ok. 5 km dziennie( no, może nie codziennie). Zawsze jeździliśmy na wycieczki samochodem, no ale czas na zmiany i na coś nowego. NIe wiem tylko jak się przygotowac, czy jeśli to pielgrzymka to może pójśc do księdza po błogosławieństwo? lub może jakiś "glejt". Myślę, że moglibyśmy ruszyc na początku lipca. Jeśli nie dam rady to zawsze możemy wsiąśc w autobus czy pociąg. Co o tym myślicie? może jakieś rady? może ktoś już tak szedł? Na pielgrzymkę taką prawdziwą nie dam rady, trzeba byc zależnym od grupy, a ja muszę we własnym rytmie. Pozdrawiam i proszę pomóżcie podjąć decyzję.
DANUTKa sądze ,że najwazniejsze jest to co czujesz w sercu...Oczywiście możesz powiadomic księdza że wybieracie się z mężem na pielgrzymke i poprosiś w wsparcie duchowe(modlitwe).Wiadomo że musicie ustalic sobie trase,ewentualny nocleg...Zawsze można przejśc jakiś odcinek drogi pieszo czy tez podjechać autobusem,bądz pociągiem.Liczą sie intencje...
Z Bogiem Danutka!
Dzisiaj zaświtała nam (mnie i mojemu mężowi) myśl, aby ruszyc na pieszą wycieczkę-pielgrzymkę, we dwoje na własną rękę. (...) My mamy po 60 lat, ja przeszłąm chorobę nowotworową, mam chore nogi, ale na tyle mogę chodzic, że sprawiam wrażenie normalnej;)), w swoim codziennym życiu robię ok. 5 km dziennie( no, może nie codziennie). Zawsze jeździliśmy na wycieczki samochodem, no ale czas na zmiany i na coś nowego. (...) Pozdrawiam i proszę pomóżcie podjąć decyzję.
Wspaniały pomysł ![]()
Myślę, że poradzić się księdza nie zawadzi. Może ma doświadczenie "pielgrzymkowe"?
Najistotniejsze wydaje mi się przygotowanie logistyczne, żeby było bezpiecznie i nie nazbyt forsująco. Trasa podzielona na etapy i zawczasu umówione miejsca noclegów. Może jakaś "przyjazna" dusza samochodem jadąca z bagażami od noclegu do noclegu, w razie potrzeby służąca pomocą? Taki cień dla poczucia bezpieczeństwa? Przyjaciel lub dorosły wnuczek. Można też przed wyprawą przejechać tę trasę i osobiście poumawiać te noclegi, zobaczyć jak trasa wygląda, jakie niesie trudności.
Gratuluję pomysłu i życzę udanej wyprawy ![]()
Witaj.
DANUTKA, super pomysł.
Byliśmy rodzinką w Licheniu przeszło 20 lat temu, wtedy wszystko jeszcze było w rozbudowie.
Do rad KASANDRY i ANHEDONII dorzucę jeszcze takie:
- pamiętajcie o zabraniu dokumentów :dowód osobisty, karta zdrowia, kartę rencisty/emeryta, jakieś informacje o stanie zdrowia, karty bankomatowe itd,
- zabierzcie ze sobą stale przyjmowane leki na przewidywany okres pielgrzymki, a nawet mały zapas.
Również podstawowe środki opatrunkowe: plaster, bandaż, bandaż elastyczny...oraz środki do dezynfekcji.
- ograniczcie do minimum rzeczy,które należy zabrać tj. odzież, środki czystości.
Zamiast parasolki albo dodatkowo jakieś płaszcze przeciw deszczowe. Na głowy koniecznie dla Ciebie kapelusik, mąż czapeczkę dla ochrony głowy przed słońcem.
- najlepsze byłyby plecaki niż podręczne torby nawet te na kółkach.
Wszystko spiszcie sobie na karce i przy pakowaniu odhaczajcie. To najlepszy sposób, aby czegoś nie zapomnieć.
DANUTKA, fajnie byłoby abyś relacjonowała w tym wątku przebieg wyprawy. Może zdarzy się , że będziesz miała dostęp do kompa. Jak nie , to rób notatki i później się z nami podzielisz wrażeniami.
Zatem do dzieła.
Pozdrawiam Ciebie i męża.
Pryznajmniej Zyworodka jest "ogarnięta" jak należy,o wszystkim pamieta ![]()
Pozdrawiam
Dzisiaj zaświtała nam (mnie i mojemu mężowi) myśl, aby ruszyć na pieszą wycieczkę-pielgrzymkę, we dwoje na własną rękę. Pomyśleliśmy o Licheniu (od nas około 100 kilometrów). Dla młodych to pewnie pestka. My mamy po 60 lat, ja przeszłam chorobę nowotworową, mam chore nogi, ale na tyle mogę chodzić, że sprawiam wrażenie normalnej;)), w swoim codziennym życiu robię ok. 5 km dziennie( no, może nie codziennie). Zawsze jeździliśmy na wycieczki samochodem, no ale czas na zmiany i na coś nowego. NIe wiem tylko jak się przygotowac, czy jeśli to pielgrzymka to może pójśc do księdza po błogosławieństwo? lub może jakiś "glejt". Myślę, że moglibyśmy ruszyć na początku lipca. Jeśli nie dam rady to zawsze możemy wsiąść w autobus czy pociąg. Co o tym myślicie? może jakieś rady? może ktoś już tak szedł? Na pielgrzymkę taką prawdziwą nie dam rady, trzeba byc zależnym od grupy, a ja muszę we własnym rytmie. Pozdrawiam i proszę pomóżcie podjąć decyzję.
to piękne, co chcecie zrobić. mimo trudów, jakie masz w związku ze zdrowiem, masz silną wolę.
podziwiam
jeżeli masz się czuć pewniej, błogosławieństwo mile widziane ![]()
wiem sama, że takie pielgrzymki, w zadumie, ciszy - bardzo pomagają i dodają sił.
ja byłam na całkowitym spontanie na pielgrzymce, decyzja w minutę, więc nie będę Ci radzic co zabrać, ja zabrałam bardzo mało, bardzo
ale dziewczyny wyżej dobrze radzą,
pozdrawiam i życzę duzo zdrowia
:):)
Pryznajmniej Zyworodka jest "ogarnięta" jak należy,o wszystkim pamieta
Pozdrawiam
Ależ mnie rozbawiłaś
Tobie też przypomnę o wątku Agasta84...
Zapraszam również do kącika talentów, bo KASANDRA choć chce pisać prozą, to rymy jej same wychodzą.
Pozdrawiam.
Pamietam o wątku Agasty i przyznam że bardzo mnie zasmuca...
robie pewnego rodzaju uniki jakby nie bylo problemu.wstyd ![]()
Witajcie:)Niestety moja niesamowita historia nie zacznie się ;((. Moje nogi, gdy usłyszały o długim marszu, natychmiast się rozchorowały
poszłam do lekarza , stwierdził zapalenie żył i zaproponował zamiast pielgrzymki- operację. Ale najpierw trzeba te żyły trochę uspokoic. Terminy do szpitala są baaardzo odległe, a do tego czasu muszę oszczedzać nogi. Krótkie spacerki i lezenie do góry nogami. Ale dziękuję za wszystkie porady, może skorzysta ktoś inny. A ja może poszukam w pamięci jakąś inną niesamowitą historię, a właściwie to już wiem jaką, tylko nie wiem, czy będę miała odwagę ją opowiedziec. Poza tym nie mogę zbyt długo siedziec przy kompie.Pozdrawiam serdecznie wszystkie czytelniczki i redakcję
)