Moja niesamowita historia może się dopiero zacznie...:) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Moja niesamowita historia może się dopiero zacznie...:)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Moja niesamowita historia może się dopiero zacznie...:)

Dzisiaj zaświtała nam (mnie i mojemu mężowi) myśl, aby ruszyc na pieszą wycieczkę-pielgrzymkę, we dwoje na własną rękę. Pomyśleliśmy o Licheniu (od nas około 100 kilometrów). Dla młodych to pewnie pestka. My mamy po 60 lat, ja przeszłąm chorobę nowotworową, mam chore nogi, ale na tyle mogę chodzic, że sprawiam wrażenie normalnej;)), w swoim codziennym życiu robię ok. 5 km dziennie( no, może nie codziennie). Zawsze jeździliśmy na wycieczki samochodem, no ale  czas na zmiany i na coś nowego. NIe wiem tylko jak się przygotowac, czy jeśli to pielgrzymka to może pójśc do księdza po błogosławieństwo? lub może jakiś "glejt". Myślę, że moglibyśmy ruszyc na początku lipca. Jeśli nie dam rady to zawsze możemy wsiąśc w autobus czy pociąg. Co o tym myślicie? może jakieś rady? może ktoś już tak szedł? Na pielgrzymkę taką prawdziwą nie dam rady, trzeba byc zależnym od grupy, a ja muszę we własnym rytmie. Pozdrawiam i proszę pomóżcie podjąć decyzję.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moja niesamowita historia może się dopiero zacznie...:)

DANUTKa sądze ,że najwazniejsze jest to co czujesz w sercu...Oczywiście możesz powiadomic księdza że wybieracie się z mężem na pielgrzymke i poprosiś w wsparcie duchowe(modlitwe).Wiadomo że musicie ustalic sobie trase,ewentualny nocleg...Zawsze można przejśc jakiś odcinek drogi pieszo czy tez podjechać autobusem,bądz  pociągiem.Liczą sie intencje...
Z Bogiem Danutka!

3

Odp: Moja niesamowita historia może się dopiero zacznie...:)
danutka napisał/a:

Dzisiaj zaświtała nam (mnie i mojemu mężowi) myśl, aby ruszyc na pieszą wycieczkę-pielgrzymkę, we dwoje na własną rękę. (...) My mamy po 60 lat, ja przeszłąm chorobę nowotworową, mam chore nogi, ale na tyle mogę chodzic, że sprawiam wrażenie normalnej;)), w swoim codziennym życiu robię ok. 5 km dziennie( no, może nie codziennie). Zawsze jeździliśmy na wycieczki samochodem, no ale  czas na zmiany i na coś nowego.  (...) Pozdrawiam i proszę pomóżcie podjąć decyzję.

Wspaniały pomysł smile
Myślę, że poradzić się księdza nie zawadzi. Może ma doświadczenie "pielgrzymkowe"?
Najistotniejsze wydaje mi się przygotowanie logistyczne, żeby było bezpiecznie i nie nazbyt forsująco. Trasa podzielona na etapy i zawczasu umówione miejsca noclegów. Może jakaś "przyjazna" dusza samochodem jadąca z bagażami od noclegu do noclegu, w razie potrzeby służąca pomocą? Taki cień dla poczucia bezpieczeństwa? Przyjaciel lub dorosły wnuczek. Można też przed wyprawą przejechać tę trasę i osobiście poumawiać te noclegi, zobaczyć jak trasa wygląda, jakie niesie trudności.
Gratuluję pomysłu i życzę udanej wyprawy smile

4

Odp: Moja niesamowita historia może się dopiero zacznie...:)

Witaj.
DANUTKA, super pomysł.
Byliśmy rodzinką w Licheniu przeszło 20 lat temu, wtedy wszystko jeszcze było w rozbudowie.

Do rad KASANDRY i ANHEDONII dorzucę jeszcze takie:
- pamiętajcie o zabraniu dokumentów :dowód osobisty, karta zdrowia, kartę rencisty/emeryta, jakieś informacje o stanie zdrowia, karty bankomatowe itd,
- zabierzcie ze sobą stale przyjmowane leki na przewidywany okres pielgrzymki, a nawet mały zapas.
Również podstawowe środki opatrunkowe: plaster, bandaż, bandaż elastyczny...oraz środki do dezynfekcji.
- ograniczcie do minimum rzeczy,które należy zabrać tj. odzież, środki czystości.
Zamiast parasolki albo dodatkowo jakieś płaszcze przeciw deszczowe. Na głowy koniecznie dla Ciebie kapelusik, mąż czapeczkę dla ochrony głowy przed słońcem.
- najlepsze byłyby plecaki niż podręczne torby nawet te na kółkach.

Wszystko spiszcie sobie na karce i przy pakowaniu odhaczajcie. To najlepszy sposób, aby czegoś nie zapomnieć.

DANUTKA, fajnie byłoby abyś relacjonowała w tym wątku przebieg wyprawy. Może zdarzy się , że będziesz miała dostęp do kompa. Jak nie , to rób notatki i później się z nami podzielisz wrażeniami.

Zatem do dzieła.
Pozdrawiam Ciebie i męża.

5

Odp: Moja niesamowita historia może się dopiero zacznie...:)

Pryznajmniej Zyworodka jest "ogarnięta" jak należy,o wszystkim pamieta smile
Pozdrawiam

6

Odp: Moja niesamowita historia może się dopiero zacznie...:)
danutka napisał/a:

Dzisiaj zaświtała nam (mnie i mojemu mężowi) myśl, aby ruszyć na pieszą wycieczkę-pielgrzymkę, we dwoje na własną rękę. Pomyśleliśmy o Licheniu (od nas około 100 kilometrów). Dla młodych to pewnie pestka. My mamy po 60 lat, ja przeszłam chorobę nowotworową, mam chore nogi, ale na tyle mogę chodzić, że sprawiam wrażenie normalnej;)), w swoim codziennym życiu robię ok. 5 km dziennie( no, może nie codziennie). Zawsze jeździliśmy na wycieczki samochodem, no ale  czas na zmiany i na coś nowego. NIe wiem tylko jak się przygotowac, czy jeśli to pielgrzymka to może pójśc do księdza po błogosławieństwo? lub może jakiś "glejt". Myślę, że moglibyśmy ruszyć na początku lipca. Jeśli nie dam rady to zawsze możemy wsiąść w autobus czy pociąg. Co o tym myślicie? może jakieś rady? może ktoś już tak szedł? Na pielgrzymkę taką prawdziwą nie dam rady, trzeba byc zależnym od grupy, a ja muszę we własnym rytmie. Pozdrawiam i proszę pomóżcie podjąć decyzję.

to piękne, co chcecie zrobić. mimo trudów, jakie masz w związku ze zdrowiem, masz silną wolę.
podziwiam smile jeżeli masz się czuć pewniej, błogosławieństwo mile widziane wink
wiem sama, że takie pielgrzymki, w zadumie, ciszy - bardzo pomagają i dodają sił.
ja byłam na całkowitym spontanie na pielgrzymce, decyzja w minutę, więc nie będę Ci radzic co zabrać, ja zabrałam bardzo mało, bardzo smile ale dziewczyny wyżej dobrze radzą,
pozdrawiam i życzę duzo zdrowia smile:):)

7

Odp: Moja niesamowita historia może się dopiero zacznie...:)
kasandra1234 napisał/a:

Pryznajmniej Zyworodka jest "ogarnięta" jak należy,o wszystkim pamieta smile
Pozdrawiam

Ależ mnie rozbawiłaś big_smile Tobie też przypomnę o wątku Agasta84...  sad
Zapraszam również do kącika talentów, bo KASANDRA choć chce pisać prozą, to rymy jej same wychodzą. smile
Pozdrawiam.

8

Odp: Moja niesamowita historia może się dopiero zacznie...:)

Pamietam o wątku Agasty i przyznam że bardzo mnie zasmuca... sad  robie pewnego rodzaju uniki jakby nie bylo problemu.wstyd sad

9

Odp: Moja niesamowita historia może się dopiero zacznie...:)

Witajcie:)Niestety moja niesamowita historia nie zacznie się ;((. Moje nogi, gdy usłyszały o długim marszu, natychmiast się rozchorowały smile poszłam do lekarza , stwierdził zapalenie żył i zaproponował zamiast pielgrzymki- operację. Ale najpierw trzeba te żyły trochę uspokoic. Terminy do szpitala są baaardzo odległe, a do tego czasu muszę oszczedzać nogi.  Krótkie spacerki i lezenie do góry nogami. Ale dziękuję za wszystkie porady, może skorzysta ktoś inny. A ja może poszukam w pamięci jakąś inną niesamowitą historię, a właściwie to już wiem jaką, tylko nie wiem, czy będę miała odwagę ją opowiedziec. Poza tym nie mogę zbyt długo siedziec przy kompie.Pozdrawiam serdecznie wszystkie czytelniczki i redakcję smile)

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Moja niesamowita historia może się dopiero zacznie...:)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024