alter_ego napisał/a:to jest za świeże! po prostu! nic nie daje! Każdy instynktownie wie, co ma zrobić jak druga osoba daje "ciała" ale nie potrafi sobie z tym poradzić. To co ty napisałaś, ona pewnie wie, albo zdaje sobie z tego sprawę, chodź ta informacja nie trafia i nie będzie trafiać do jej mózgu przez jakiś okres czasu. Tyle.
a Ty skąd wiesz co trafia do jej mózgu, a co nie?
ja, tak jak większość z nas tu obecnych, przeżywałam na własnej skórze TEN stan i doskonale wiem co Autorka czuje i powiem Ci alter_ego, że mnie najbardziej pomagało czytanie, czytałam wszystko co wpadło mi w rękę i na monitor, czytałam, czytałam, czytałam, i mało tego, robiłam notatki, pisałam to co czuję, wywalałam emocje pisząc, pisałam listy do niego, do siebie, do przyjaciłoki, czytałam i pisałam, czytałam i pisałam, dlatego podsuwam pomysł czytania, to moje doświadczenie, a jak zauwazyłeś mam go trochę i za każdym razem, gdy byłam w dołkach (no nie aż takich jak ten ostatni) czytanie i pisanie mi pomagało, więc nie zarzucaj mi, że to szablon
a że będzie szczęśliwa, to przecież oboje wiemy i niech ona też wie, że ten stan nie trwa wiecznie, że musi go przetrwać, bo nie ma innej drogi tylko przejść przez to cierpienie, ale potem wychodzi się z tej udręki i niech to wie, niech się tego trzyma
ja sama jeszcze nie mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa, ale jest coraz lepiej i ta nadzieja, że jeszcze będę szczęśliwa mimo swoich lat (co mi wypominasz) daje mi siłę i chęć do zmagania się ze sobą i ze swoimi złymi emocjami każdego dnia
alter_ego, nie chcę z Tobą polemizować, ani nie zależy mi aby ktoś z nas kogoś drugiego w czymś przekonał, po to jest forum, żeby spotykały się różne osoby, które myślą i piszą w rózny sposób i o różnych aspektach, a i tak sama zainteresowana sobie wybierze to co będzie jej pasowało