Zmarły nie daje mi spokoju. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Zmarły nie daje mi spokoju.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-05-27 06:27:25)

Temat: Zmarły nie daje mi spokoju.

Kilka lat temu( ok 7 )zmarla bliska mi osoba.Bylam z nia chyba najbardziej zwiazana.
O dziwo, nie przezylam tego az tak bardzo. Wiadomo zal itd , ale raczej spokojnie to przyjelam.
Naprawde mnie to zdziwilo,ale ja zazwyczaj w miare dobrze radze sobie z roznymi trudnymi sytuacjami.
Dluuugo przed smiercia powiedziala mi,ze bedzie mnie odwiedzac jak umrze,ale wiadomo zasmialam sie i tyle tego bylo.
Dodam jeszcze,ze ta osoba byla bardzo do mnie przywiazana.Byla dla mnie bardzo dobra.
Na poczatku czesto o tej osobie myslalam,ale nie snila mi sie.Pozostalym znajomym tak.
  Po roku zaczelo sie : sny z ta osoba co jakis czas i nie bylo to mile.Raczej straszne, albo przy odrobinie szczescia neutralne.
Oczywiscie modlilam sie w jej intencji jak doradzil ksiadz , od czasu do czasu chodze tez na grob tej osoby.
Sny z ta osoba nie minely,pojawiaja sie co jakis czas nadal,rzadko co prawda , ale pojawiaja sie,kiedy innym ta osoba sie w ogole nie sni.

Nie to , zebym sie bala,po prostu mnie to dziwi.
Czy tak dziala moja psychika(podswiadomie boje sie tych snow?).Wydaje mi sie,ze rzadko juz o tej osobie mysle ,sny pojawiaja sie nagle ni z tego ni z tamtego.

W tym miesiacu byla rocznica smierci,oczywiscie znowu sen.

Mieliscie takie sytuacje?Jak myslicie,czy to moja podswiadomosc tak dziala,czy te sny nie sa bez powodu?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zmarły nie daje mi spokoju.

nic sie nie dzieje bez powodu, tak jak podejrzewasz sa 2 wyjscia, albo to tylko Twoja podswiadomosc, albo ta zmarla osoba, poprzez sny probuje sie z Toba skontaktowac, cos Ci przekazac - moze nie zdarzyla zalatwic jakis waznych spraw przed smiercia i chcialaby abys sie tym zajela? albo Cie przed czyms przestrzega. Nie obraz sie, nie wiem jakie masz podejscie do astralnych, ale jesli Cie to niepokoi to na Twoim miejscu wybralabym sie najzwyczajniej w swiecie do dobrego medium. W Polsce jest kilka osob ktore posiadaja prawdziwy dar i pomagaja bezinteresownie. Jesli ja bym byla tam to sama bym Ci sprobowala pomoc.
A co sama mozesz zrobic? Oczysc swoja aure, oczysc sypialnie, posprawdzaj czakramy - nie zaszkodzi a sprawi ze sie ''odswiezysz':)

3

Odp: Zmarły nie daje mi spokoju.

Moja mama zawsze mówi, że jak się śni zmarły to przed czymś przestrzega i warto uważać na siebie, nawet w tak prozaicznych sprawach jak przejście przez ulicę. Drugim powodem może być prośba o modlitwę za niego.

Czytając Twój post od razu przyszła mi na myśl moja dawna historia, sprzed 3-4 lat. Nie mogłam w nocy spać, ciągle słyszałam, że za oknem ktoś strasznie tłucze czymś, jakby łomem w taki metalowy kosz na śmieci. Wyjrzałam przez okno, ale nic nie było widać. Jakoś w końcu zasnęłam ale to się powtarzało co noc. W końcu powiedziałam o tym rodzicom (mieszkam w domu z rodzicami). Tata mi powiedział, że to pewnie sąsiedzi. Trudno mi było uwierzyć no ale jakoś potem przestały dochodzić te głosy i zapomniałam w sumie o tym.
Pewnie wcale bym o tym nie pamiętała dziś, gdyby nie to, że kiedyś usłyszałam przypadkiem rozmowę dwóch kobiet (w wieku mojej mamy). Mówiły, że znów zmarły daje im znać i słyszą to stukanie-dudnienie. Zamarłam słysząc te słowa! Wszystko sobie w jednym momencie przypomniałam i one mnie uspokajały, że zmarli czasem tak dają o sobie znać, że potrzebują modlitwy.

W styczniu zmarła taka kobieta u nas z sąsiedztwa. po ok. 2 tygodniach też słyszałam dźwięki, na szczęście słabsze. Bałam się spać, bo teraz już wiem, co to znaczy.

Inna historia z gatunku "metafizycznych", potwierdzona opinią mojej koleżanki, to to, jak kiedyś w nocy spałam sobie na brzuchu, ręce pod poduszką (to była jedna z moich ulubionych pozycji). Nagłe przez sen jeszcze czuję ogromny ciężar na sobie, jak wielbłąd  co ma na sobie ogromny bagaż. Nie mogłam się podnieść, wreszcie jakoś wstałam i zobaczyłam coś, co przypominało dwa nietoperze uciekające na drugi koniec pokoju. Myślałam, że to sen, a po jakimś czasie w rozmowie z koleżanką zeszło na taki temat i ona mi opowiedziała taką samą historię! Podobno takie coś oznacza walkę złego ducha o wtargnięcie do człowieka. Podobno zdarza się to gdy człowiek akurat ma trudności ż, jest słaby i może być podatny na wpływy.

Dodam, że jestem osobą dosyć racjonalną i zawsze z przymrużeniem oka traktowałam historie o duchach itp. Co o tym sądzicie? Jestem ciekawa Waszych doświadczeń i opinii.

4

Odp: Zmarły nie daje mi spokoju.

A może nawet w przypadku tych "złych duchów" nie chodzi o zmarłe dusze tylko osobę w twoim otoczeniu, która emanuje złą energią, źle ci życzy.

5

Odp: Zmarły nie daje mi spokoju.

Moim zdaniem ta osoba próbuje się z Tobą w ten sposób skontaktować. Ktoś mi kiedyś powiedział, że jak śni się osoba śp i podaje rękę, to znaczy, że chce zabrać do siebie.

6

Odp: Zmarły nie daje mi spokoju.

London Ty nawet nie strasz,ja chce troche jeszcze pozyc big_smile
Chce zabrac do siebie,ale jaka zmarly ma moc?Chyba az takiej nie ma wink
Ta osoba czesto mowila,ze po smierci mnie zabierze ha , ale ja nie boje sie tego za bardzo,bo staram sie myslec racjonalnie.

Marysienka,ja na szczescir niczego nie slysze.
Jesli chodzi o medium , to sorry , ale w cos takiego akurat nie wierze wink

7

Odp: Zmarły nie daje mi spokoju.

Nie, nie, ja absolutnie nie miałam na myśli tego, żeby straszyć. wink Tak jakoś mi się to przypomniało, więc napisałam.
Mocy myślę nie ma żadnej, więc to raczej takie 'pomówienia'. tongue

8

Odp: Zmarły nie daje mi spokoju.

Tyle bylo tych snow , ze nie pamietam,czy mnie za reke wziela juz ,czy za noge tongue big_smile
Moze to dziwne, ze sie smieje troche z tego , ale nie zamartwiam sie tym , po prostu mnie zastanawia.
Gorzej byloby,gdyby codziennie mi sie snilo..wtedy juz nie smialabym sie raczej big_smile

9

Odp: Zmarły nie daje mi spokoju.

Po śmierci starego sąsiada coś lub ktoś zaczął u tych sąsiadów hałasować i straszyć. Był ksiądz, były modlitwy itd. ale ciągle bez zmian. Po pewnym czasie się okazało, że kiedy jeszcze żył dziadek przykleił taśmą coś na ścianę z zewnątrz obok okna i teraz ta taśma się częściowo odkleiła i to właśnie ona hałasuje i straszy domowników...

10 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-05-31 11:57:00)

Odp: Zmarły nie daje mi spokoju.

Post nie na temat.

11

Odp: Zmarły nie daje mi spokoju.

Nie wiadomo co jest po śmierci ze zmarłym, ale ja też przeżyłam coś .Po śmierci mojej mamy zawsze nad ranem mi się śniła,uprzedzała mnie co się będzie działo w ciągu dnia .Kiedyś tak zbudziłam się i mówię do swojej córki: zaraz przyjdzie pan i przyniesie nam jabłka i groszek.Ona zapamiętała to bo nikt mi nie wierzył.Za chwilę puka ktoś przychodzi pan który kupił meble po mojej mamie i w zamian przynosi mi jabłka i groszek, bo tanio mu policzyłam.Byłam zaszokowana .To wszystko się powtarzało przez rok aż zachorowałam psychicznie .Z tego stanu wyszłam dopiero po 10 latach jak umarł mój szwagier on w śnie uspokoił mnie że mama odeszła i już będę miała spokój.Wróciłam do siebie. Nabrałam kolorów i stan ten już się więcej taki nie powtórzył.A ja żyję cała szczęśliwa .Bardzo dobrze rozumiem swoją rozmówczynię.Obyśmy tylko sami jak najdłużej żyli .

12

Odp: Zmarły nie daje mi spokoju.

może chce ci coś powiedzieć

13

Odp: Zmarły nie daje mi spokoju.
Farata napisał/a:

Nie wiadomo co jest po śmierci ze zmarłym, ale ja też przeżyłam coś .Po śmierci mojej mamy zawsze nad ranem mi się śniła,uprzedzała mnie co się będzie działo w ciągu dnia .Kiedyś tak zbudziłam się i mówię do swojej córki: zaraz przyjdzie pan i przyniesie nam jabłka i groszek.Ona zapamiętała to bo nikt mi nie wierzył.Za chwilę puka ktoś przychodzi pan który kupił meble po mojej mamie i w zamian przynosi mi jabłka i groszek, bo tanio mu policzyłam.Byłam zaszokowana .To wszystko się powtarzało przez rok aż zachorowałam psychicznie .Z tego stanu wyszłam dopiero po 10 latach jak umarł mój szwagier on w śnie uspokoił mnie że mama odeszła i już będę miała spokój.Wróciłam do siebie. Nabrałam kolorów i stan ten już się więcej taki nie powtórzył.A ja żyję cała szczęśliwa .Bardzo dobrze rozumiem swoją rozmówczynię.Obyśmy tylko sami jak najdłużej żyli .

Dobrze , ze poradzilas sobie z tym.Bez watpienia to ciezkie przezycie.
U mnie to troche inna sytuacja , co nie znaczy,ze sie nad tym nie zastanawiam.W jakim celu mi sie sni itd. No coz i tak sie pewnie nie dowiem. Zamierzam jednak sie tym nie martwic.
Pozdrawiam wink

14

Odp: Zmarły nie daje mi spokoju.

ja uważam, że jak śni się zmarły to należy się za niego pomodlić, ewentualnie mszę zamówić, bo on szuka pomocy. Mam taki przypadek w rodzinie, że po śmierci wujka pewna osoba się za niego dużo modliła i wtedy czuła jego obecność .Pewnego dnia przyśnił jej się ,że chce ją pocałować i jest zadowolony- odebrała to jako udaną pomoc i podziękowanie za modlitwę.
Mnie się zawsze śnią moje dzieci z kolonii po powrocie do domu ( jeżdże jako wychowawca). Po ostatnim turnusie budziłam się codzinnie o 3. Dopiero jak zaczęłam się modlić za nie to sny i budzenie ustało.Każdy potrzebuje wsparcia modlitewnego.

15

Odp: Zmarły nie daje mi spokoju.
katiusza88 napisał/a:

ja uważam, że jak śni się zmarły to należy się za niego pomodlić, ewentualnie mszę zamówić, bo on szuka pomocy. Mam taki przypadek w rodzinie, że po śmierci wujka pewna osoba się za niego dużo modliła i wtedy czuła jego obecność .Pewnego dnia przyśnił jej się ,że chce ją pocałować i jest zadowolony- odebrała to jako udaną pomoc i podziękowanie za modlitwę.
Mnie się zawsze śnią moje dzieci z kolonii po powrocie do domu ( jeżdże jako wychowawca). Po ostatnim turnusie budziłam się codzinnie o 3. Dopiero jak zaczęłam się modlić za nie to sny i budzenie ustało.Każdy potrzebuje wsparcia modlitewnego.

Tematyka snów jest najczęściej wywołana tym, o czym człowiek myśli w ciągu dnia. Jeśli myślisz o zmarłym, pewnie przyśni Ci się on w ciągu najbliższych nocy, o ile zapamietasz sen. Nie jest to dowód na to, że on szuka pomocy ani że w ogóle istnieje. Ta osoba pewnie doświadczyła LD- świadomego snu. Wrażenia podczas jego trwania są bardzo realistyczne, w dodatku mamy wpływ na to co się dzieje w tym śnie. To jednak też niczego nie potwierdza poza projekcją mózgu.

16

Odp: Zmarły nie daje mi spokoju.

Odswieze watek.... Mojej bliskiej osobie zmarla Mama- po dlugiej i wyczerpujacej chorobie, krotko przed jej smiercia ja odwiedzilam zeby sie pozegnac- (obie mialysmy swiadomosc jej przejscia ze swiata materialnego/ziemskiego do swiata energetycznego- w ktorym dalej zyjemy ale juz bez naszych slabych, chorowitych cial z ktorymi mamy tyle klopotu na codzien)...tak zeby sie pozegnac- odchodzac powiedzialam jej ..."do zobaczenia"... do zobaczenia w innym lepszym miejscu... rozstalysmy sie z usmiechem na twarzach i machajac sobie rekoma...

Gwoli wprowadzenia... ja przez cale moje zycie do poznych lat czterdziestu- nie mialam doczynienia ze smiercia... tak sie zlozylo... w roku 2007 22 listopada zmarl moj Tato- zmarl sam w szpitalu- ja bylam bardzo daleko... od tamtej pory nie boje sie smierci ani tych, ktorzy odeszli- bardziej obawiam sie zywych....

Mam bardzo glebokie przeswiadczenie, ze umierajac pozbywamy sie naszego materialnego ciala i jestesmy od tej chwili cialem bardzo wysoko energetycznym.... nie wiem skad to wiem ale wiem to i jestem tego pewna.

Oni wszyscy tam sa, ci ktorzy przeszli "na cienista strone"- patrza sie nas- odkrywaja nas prawdziwych- bo kazdy z nas cos/kogos udaje/oszukuje- mozemy sie oszukiwac wsrod zywych ale ich istot wyzszych, eneregtycznych bytow, ktore sa wszedzie nie da sie oszukac- one widza nas takich jakimi naprawde jestemy- to raz.

Dwa- nasi najblizsi w postaci cial wysokoenergetycznych kontaktuja sie z nami- to fakt- a z jakich powodow??? Tych moze byc tysiace!
Jedno jest najwazniejsze- oni nas kochaja i nie chca wyrzadzic nam krzywdy- ale czasami sa niezadowoleni z naszego zycia, z wyborow jakich dokonujemy, z zachowan jakie reprezentujemy- oni probuja nas "skorygowac"! I chwala im za to!

Chce dodac, ze sa rowniez byty/ciala zle (napelnione bardzo zla energia)- dlatego jesli czegos nie znamy, nie wiemy nic o tym- zostawiamy to w spokoju i sie tym nie "bawimy" i nie zaczepiamy poprzez seanse, karty, wrozby, itp.....

Wracajac do mojej bliskiej mi osoby- ktora tez jest przewlekle chora- choroba systemu/typu autoimmulogicznego.... ostatnio miala sen- snila sie jej nie tyle jej Mama co jej reka, ktora chciala ja objac i pociagnac do siebie.... i blyskawicznie w ciagu dwoch dni nastapilo pogorszenie jej stanu zdrowia.... niestety trwajace do dzisiaj... nie znaczy to, ze juz jest pora na nas by przejsc "na cienista strone"- to rodzaj ostrzezenia przed klopotami rowniez i zdrowotnymi, ktore sa naszym udzialem...

Wiekszosc ze snow w ktorych pojawial sie moj Tato byla snami tupu ostrzegawczego i faktycznie dzialy sie rozne rzeczy w moim zyciu w ciagu najblizszych 24 lub 48 godzin...

Chyba tyle na razie....

17

Odp: Zmarły nie daje mi spokoju.
nemesis/maya napisał/a:

Odswieze watek.... Mojej bliskiej osobie zmarla Mama- po dlugiej i wyczerpujacej chorobie, krotko przed jej smiercia ja odwiedzilam zeby sie pozegnac- (obie mialysmy swiadomosc jej przejscia ze swiata materialnego/ziemskiego do swiata energetycznego- w ktorym dalej zyjemy ale juz bez naszych slabych, chorowitych cial z ktorymi mamy tyle klopotu na codzien)

Tak gwoli ścisłości energia to też materia. smile

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Zmarły nie daje mi spokoju.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024