Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Witajcie, już jakiś czas temu gdy tylko zarejestrowałam się na forum chciałam prosić o poradę, nie mogłam jednak zdobyć się na odwagę by pisać o sobie. Łatwiej jest radzić innym ale gdy u nas w życiu pojawia się problem to nieraz trudno jest samemu go uzewnętrzniać.

Mam 26 lat, za miesiąc już 27 i przyjaźnię się z mężczyzną, który chce ze mną stworzyć związek. Ja do tej pory próbowałam wmówić sobie, że nic do niego nie czuję ale chyba kiełkuje we mnie jakieś uczucie. Zazwyczaj kobieta cieszyła by się, że w jej życiu pojawia się miłość ale ja zamiast radości mam poczucie, że robię coś niewłaściwego.. że w jakimś sensie zdradzam mojego nieżyjącego narzeczonego.

Był on moją wielką miłością i obiecałam mu, że pozostanie tak na zawsze. Byliśmy bardzo szczęśliwi dopóki nie zdiagnozowano u niego raka. Mimo wszystko walczyliśmy o jego życie do końca. Gdy po operacji wycięcia guza jego stan się poprawił zaręczyliśmy się. Był ode mnie 5 lat starszy i marzył o dziecku, a ja będąc gotowa zrobić dla niego wszystko przestałam się zabezpieczać i szybko zaszłam w ciąże. Nie byłam gotowa na dziecko. Wszyscy się cieszyli rodzina, znajomi, on, tylko nie ja. Bałam się jak sobie poradzę, przerażała mnie myśl porodu, on przytulał się i mówił do brzucha a ja żałowałam decyzji o ciąży, wydawało mi się że nic do dziecka nie czuję. Wszystko zmieniło się, gdy pierwszy raz poczułam ruchy maluszka. Bo tak naprawdę dopiero wtedy dotarło do mnie, że we mnie rozwija się nowe życie. I właśnie wtedy gdy urodziły się we mnie macierzyńskie uczucia i oboje czekaliśmy szczęśliwi na zbliżający się poród, w 33 tygodniu serce malutkiej przestało bić. Okazało się, że mam poważną wrodzoną wadę macicy i małe szanse by donosić jakąkolwiek przyszłą ciążę. Okropnie przeżyliśmy ten czas a jakby nie było dość cierpienia u mojego narzeczonego, Darka, wykryto przerzuty do mózgu i zmarł pół roku po śmierci naszego dziecka.

Od tamtych wydarzeń minęło prawie dwa lata. Bardzo długo nie mogłam pozbyć się myśli, że ja jestem winna ich śmierci, że moje dziecko odeszło bo ja na początku je nie kochałam a jego odejście na tyle załamało mojego narzeczonego, że choroba wróciła i z nią przegrał. Między innymi dlatego często wydaje mi się że i ja nie mam prawa do szczęścia.

Maćka, obecnego przyjaciela, o którym wspomniałam, poznałam ponad 8 miesięcy temu. Wyjechałam do innego miasta, żeby dokończyć studia. Chciałam być sama, z daleka od najbliższych bo wydawało mi się, że nie wytrzymam dłużej ich litości, chęci umilania mi życia i kontrolowania każdego kroku z podejrzeniem, że targnę się na swoje życie. Z Maćkiem poznaliśmy się na uczelni i szybko się zaprzyjaźniliśmy. Dzięki niemu w sumie wyszłam do ludzi, bo po śmierci Darka zamknęła się w świecie do którego nikt nie miał dostępu. Byliśmy tam tylko my we troje, ja, Darek i nasza mała Celinka. Maciek nigdy nie ukrywał tego, że mu się podobam, a ja nigdy nie dawałam mu nadziei, że cokolwiek z tego wyjdzie. Gdy mój narzeczony umierał obiecałam mu, że będzie już zawsze najważniejszym mężczyzną w moim życiu, z Maćkiem zgodziłam się więc tylko przyjaźnić. Jakiś czas temu zmarł jego tato, chciałam go jakoś pocieszyć, pierwszy raz przytuliłam się do niego i w przypływie chwili doszło do pocałunku. Powiedział, że jest we mnie zakochany a ja.. ja go uderzyłam, odepchnęłam i uciekłam. Od tamtego czasu nie odzywam się do Maćka, nie odpisuje na jego smsy, byłam na grobie narzeczonego i przepraszałam, że to zrobiłam. Przepraszałam za to, że zaczynam coś czuć do innego mężczyzny. Tak ciężko mi z tym, że on i nasze dziecko musieli tak cierpieć i odejść a ja teraz mam być tak po prostu szczęśliwa? Dlaczego ciągle mam poczucie, że nie mam do tego prawa? Może dlatego, że to wszystko dzieje się za szybko, przecież tak niewiele czasu minęło od śmierci moich bliskich. Z drugiej strony tak bardzo marzę o dziecku, rodzinie..

Przepraszam za tak długiego posta ale czy któraś z Was dziewczyny była kiedyś w podobnej sytuacji? Bałyście się nowego związku po stracie ukochanego?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-05-08 21:43:48)

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Nie byłam w podobnej sytuacji, lecz zdecydowałam się napisać.

Gratuluję Tobie odwagi napisania o trudnych dla Ciebie przeżyciach.

CytrynowaLemoniado, zastanów się, czy Twój Darek oczekiwałby kiedykolwiek, byś nigdy już nie była szczęśliwa?
Cieszyłby się, byś więcej już nie kochała?
Marzyłby, byś nie miała nigdy już dziecka?
Czy byłby zadowolony, byś całe swoje życie spędziła w żałobie i smutku?

Czy też wolałby widzieć Cię radosną, szczęśliwą, uśmiechniętą, mimo że go nie ma?

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Wielokropko ja próbowałam tak myśleć, że On teraz patrzy na mnie z góry i chce, żebym na nowo ułożyła sobie życie. Co więcej, ja nawet chciałam wierzyć, że to On postawił na mojej drodze Macka, ale odkąd zaczęłam się z nim przyjaźnić, to ciągle mam wrażenie że Darek stoi między nami. Gdy siedzimy z Maćkiem na ławce to On siedzi pośrodku, gdy widzę się z Maćkiem w danym dniu to tej nocy śni mi się Darek, widzę jego twarz w jakimś grymasie i mam wrażenie, że on ma do ,mnie o coś pretensje. Wiem, że to co pisze wielu osobom może wydawać się nienormalne. Może ja nie umiem jeszcze uwolnić się od przeszłości i zacząć nowego rozdział w życiu.

4 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-05-08 22:21:04)

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?
CytrynowaLemoniada napisał/a:

ciągle mam wrażenie że Darek stoi między nami. Gdy siedzimy z Maćkiem na ławce to On siedzi pośrodku, gdy widzę się z Maćkiem w danym dniu to tej nocy śni mi się Darek, widzę jego twarz w jakimś grymasie i mam wrażenie, że on ma do ,mnie o coś pretensje.

Nie określam tego i nie orzekam, co jest normalne, a co takim nie jest.
Wiem tylko, że tylko Ty masz władzę nad swoimi wyobrażeniami i swoją wyobraźnią. Ty i nikt inny.

Odpowiedz sobie na jeszcze jedno pytanie.
Po co to robisz? Po co, będąc z Maćkiem, przywołujesz wspomnienie Darka?

5

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Wielokropku, nie zgodzę się z Twoim pytaniem do autorki, dlaczego przywołuje na myśl Darka. Przecież był to jej narzeczony, wielka miłosc, sens jej życia. Można by długo wymieniac. I ona będzie o nim myślała, będzie miała go w myślach jeszcze długi czas. Wkońcu mineły dopiero 2 lata, to krótko, to jeszcze świeża sytuacja dla niej i bolesna.

Droga autorko bardzo Ci współczuje tak trudnych przezyc. A co do tematu to sądze że jeszcze nie jesteś gotowa na nowy związek. Jeżeli czujesz że całując się z Mackiem robisz coś źle to nie zmuszaj się do tego. Na to przyjdzie czas, uwierz mi. Rany się zagoją. A Darek na pewno zrozumie  że chcesz byc szczęśliwa. Przy okazji sprawdzisz czy ten Maciek jest ciebie wart, jeśli zaczeka aż będziesz gotowa na związek to bardzo dobrze. Zyczę ci dużo siły

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?
Wielokropek napisał/a:

Odpowiedz sobie na jeszcze jedno pytanie.
Po co to robisz? Po co, będąc z Maćkiem, przywołujesz wspomnienie Darka?

Może dlatego, że tak naprawdę nie chcę pozwolić mu odejść. Wydaje mi się, że nowa miłość może przekreślić tamtą, że jego wspomnienie będzie stawać się dla mnie coraz bardziej odległe.

7 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-05-08 22:56:16)

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?
CytrynowaLemoniada napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

Odpowiedz sobie na jeszcze jedno pytanie.
Po co to robisz? Po co, będąc z Maćkiem, przywołujesz wspomnienie Darka?

Może dlatego, że tak naprawdę nie chcę pozwolić mu odejść. Wydaje mi się, że nowa miłość może przekreślić tamtą, że jego wspomnienie będzie stawać się dla mnie coraz bardziej odległe.

Prawdą jest, że wspomnienie Darka będzie z czasem blakło, to prawo czasu, a z nim nie wygrasz. Wspomnienie bedzie blakło niezależnie od tego czy kogoś jeszcze pokochasz, czy też zostaniesz singielką.
Nie sądzę jednak, byś o nim, o jego miłości i o Twojej miłości do niego kiedykolwiek zapomniała. Tego nie można wymazać gumką-myszką. Będziesz zawsze miała dla niego miejsce w swym sercu. Tego nikt Tobie nie odbierze.

Nieprawdą jest, że nowa miłość przekreśli tamtą. Będzie inną, ale będzie, jeśli tylko sobie na nią pozwolisz.
Nasze serca są wielkie, obszerne, mogą pomieścić miłość do wielu osób, nie tylko do jednej.

8

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Tez nie bylam w takiej sytuacji, ale myale, ze powinnas dac sobie czas. Nie obwiniaj sie o to, co sie stalo z przyjacielem, jesli bylas z nim szczera, ze do niczego nie moze dojsc, to jestes fair i koniec.

Jedyne co mozesz i moim zdaniem powinnas zrobic, to spotkac sie ze specjalista.  Byc moze psycholog stwierdzi, ze sam czas uleczy rany, a byc moze bedzie Ci w stanie jakos pomic uporac sie z bezpodstawnymi wyrzutami sumienia.

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?
Wielokropek napisał/a:

Nieprawdą jest, że nowa miłość przekreśli tamtą. Będzie inną, ale będzie, jeśli tylko sobie na nią pozwolisz.
Nasze serca są wielkie, obszerne, mogą pomieścić miłość do wielu osób, nie tylko do jednej.

Dziękuję Wielokropko za te słowa, może z czasem będę umiała otworzyć serce jeszcze dla kogoś innego, nie mając przy tym wrażenia, że wyrzucam z niego Darka.

Rosemarie ja długi czas chodziłam po psychologa, czy coś to dało? Owszem w pewnym sensie pogodziłam się ze śmiercią Darka, jak wcześniej na jego wspomnienie reagowałam płaczem tak teraz je lubię, lubię o Nim rozmawiać i przypominać sobie różne sytuacje, które razem przeżyliśmy. Potem te wizyty u psychologa zaczęły mnie męczyć bo miałam wrażenie że on swoje a ja swoje. Może kiedyś gdy już sama nie będę umiała sobie poradzić, znowu zwrócę się o pomoc.

Gabisiulko pewnie masz rację, że to jeszcze dla mnie za szybko na nowy związek. W jakiś sposób chciałabym mieć bliską osobę, która by mnie wspierała i tak sobie myślę, że może odbieram wrażenie, że coś czuje do Macka dlatego że on potrafił mnie wysłuchać i w mieście, gdzie właściwie nikogo nie znam on był zawsze blisko. Myślałam na tym w nocy i wydaje mi, że mogę mylić w tym przypadku miłość z wdzięcznością. Chce go jako przyjaciela, ale nie jako partnera bo za mocno czuje się oddana jeszcze mimo wszystko Darkowi. Przeproszę Macka i poproszę go, żebyśmy się dalej przyjaźnili o ile on będzie jeszcze chciał się przyjaźnić. 

W każdym bądź razie bardzo dziękuje Wam, dziewczyny, że do mnie napisałyście. Trzymajcie się ciepło!

10 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-10 02:57:20)

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Wiesz co, ja tego nie przeżyłam, ale mam jakieś takie silne przeświadczenie, że po śmierci mojego ukochanego nie umiałabym już byc z innym. Co innego, gdyby skrzywdził mnie i zostawił , potraktował jak śmiecia, to pewnie tak, bo bym wiedziała, że to nie ten kochany, ale po śmierci raczej nie, wiadomo co innego gdyby mnie porzucił i wywołał złość , a co innego umarł pozostawiając cudowne wspomnienia, sądzę, że wtedy nie umiałabym już nie myślec o nim , byłby dla mnie tym jedynym, sądzę ze takie uczucie nie powtarza się, tak bardzo kocham.
Jednakże jesli Tobie naprawdę zaczelo zależeć, to moim zdaniem nie będzie nic zlego jesli zwiazesz sie z nim, ja mowie tylko jako teoretyk, zresztą mogloby byc tak, ze ja po smierci ukochanego już nie umialabym zakochac sie ( tak jak czuje, że by bylo) ale inna osoba umie znow zaangazowac sie i ja tego nie potepiam. Sa rozni ludzie, to ze ja ( moze ) bym nie umiala, to nie znaczy, ze robi zle ten kto potrafi. A może dla mnie to abstrakcja bo nie przeżylam tego ..? Nie wiem.

i nie win się za smierc jego i dziecka, to nie jest Twoja wina.

A i zgadzam się z gabisiulą, że to normalne, że na spotkaniu z Maćkiem nadal myśli o Darku. 2 lata minęły, chyba dla każdego to byloby malo, stracila ukochana osobe, nie dziwmy się jej. Ludzie roznie reaguja w takich momentach, jak mowie, ja chyba nie umialabym znow pookochac innego, ale moze to moje gdybanie.

11

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Straszna trauma... nie wyobrażam sobie, jak ciężko musiało Ci być. Staram sie być empatyczna, ale tego, co czułaś, wolę sobie nie wyobrażać.

Nie wiem, jak to jest stracić ukochaną osobę. Ale jestem pewna, że to czas zabliźnia rany, i może dla Ciebie upłynęło go za mało, skoro Twoje serce, myśli, nawet odruchy bezwarunkowe (ucieczka po pocałunku) mówią 'nie'? Nie rób niczego wbrew sobie, bo to będzie tylko źródłem kolejnych cierpień. Może tak naprawdę nie pożegnałaś się z Darkiem do końca? Nie pozwalasz mu odejść?

Moja mama zwykła mówić, że trzeba "dać czasowi czas"...

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Truskaweczko ja wcześniej myślałam właśnie, że nie umiałabym kogoś innego już nigdy pokochać i było to wtedy dla mnie oczywiste, że już całe życie będę sama, dlatego teraz się tak przestraszyłam tej silnej więzi z Maćkiem, tego że mi na nim zależy. Zadawałam sobie pytanie, czy to znaczy, że przestaje kochać Darka, a przecież obiecałam mu, że będę kochać zawsze już tylko jego. Naprawdę zaczęłam sobie wmawiać, że go zdradzam. Jak tak się zaczęłam teraz nad tym zastanawiać, to wiem, że Wielokropka miała rację twierdząc, że nowa miłość będzie po prostu inna. Ja już nigdy nikogo nie pokocham tak jak Darka ale może pokocham kiedyś kogoś inaczej, nie wiem czy równie mocno jak narzeczonego czy mniej, czy bardziej (choć dzisiaj wydaje mi się to niemożliwe) ale będzie to miłość zupełnie odmienna niż ta, którą darzyłam Darka. Wiem jedno, że jeszcze nie jestem jednak na to gotowa.

Busiu masz rację z tym, że nie pozwoliłam jeszcze Darkowi tak do końca odejść, bo cały czas czuje jego obecność. Wiesz podczas pocałunku z Maćkiem poczułam przyjemność, bo jak zamknęłam oczy to przez chwile wydawało mi się, że to jest Darek, ale jak tylko zobaczyłam twarz Macka to ogarnęła mnie złość na mnie i na niego. Dlatego go uderzyłam i uciekłam. Wiem, że Maciek nie chciał mnie skrzywdzić tym pocałunkiem ale ja niestety skrzywdziłam jego tym swoim zachowaniem. Ja jako osoba która straciła najbliższych powinnam była go zrozumieć wtedy kiedy stracił ojca, a ja przestałam się  do niego odzywać i zachowałam się strasznie egoistycznie. Ja wiem, że on chciałby usłyszeć ode mnie, że ja coś do niego czuje, pewnie byłoby mu łatwiej bo wiem, że z ojcem był bardzo zżyty. Dzisiaj do niego poszłam, przeprosiłam i poprosiłam żebyśmy dalej byli przyjaciółmi. Powiedział, że bardzo za mną tęsknił, zgodził się na przyjaźń, ale prosił żebym też nie przekreślała tego, że może kiedyś połączy nas coś więcej. Powiedziałam mu, że bez względu na wszystko jak dalej potoczy się nasza znajomość ja kocham Darka i zawsze będę go kochała. Kiedy odrzekł, że nigdy nie próbowałby nawet zastąpić w moim sercu miejsca Darka zrobiło mi się tak jakoś miło bo wiedziałam, że Darek słysząc w tej chwili te słowa na pewno się cieszy. Cieszę się, że Maciek szanuje moją miłość do Darka.

13

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Rozumiem Cytrynowa jeśli jesteś gotowa i w stanie zakochać się, to nie zastawiaj się. Życie pisze różne scenariusze, to straszne co Cię spotkało, ale może jeszcze będziesz szczęśliwa i ból nie będzie taki ogromny. Tego Ci życzę, bo każdemu jak najlepiej życzę smile

14

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Zycie to  jest jak film raz swieci slonce a raz pada deszcz i nie martw sie , wiem ze to jest trudne dla ciebie .Ty potrzebujesz troche czasu aby ponownie poznac kogos   kto zrobi zeby zagoscilo w twoim serduszku radosc i latajace motylki i bedziesz jeszcze szczesliwa,Ja ci tego zycze z calego serduszka.Pozdrawiam

15

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Współczuję Ci ....

Twój ŚP. narzeczony na pewno by chciał żebyś była szczęśliwa, On patrzy z góry i kiedy Ty się uśmiechasz - on się uśmiecha.

16 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-06-07 14:43:22)

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Wiele ludzi zastaniawia się jak wygląda życie po śmierci. Śmierć wywołuje strach.
Przeczytałam jednego e-booka. Napisane było, iż po naszej śmierci Bóg osądza nasze winy i ocenia, czy na świat ześle nas raz jeszcze, by zmazać nasze grzechy. Podobno, jeśli mamy coś jeszcze do przepracowania na ziemi, sami wybieramy sobie ciało i duszę i drogę życia, jaką mamy podążać. Jeśli byłaby to prawada, wówczas jaki sens miało by piekło czy czyściec?! Wówczas nikt nie trfiałby do niego? Podobna im trudniejsze życie wybieramy w Niebie, tym łatwiej będzie się znaleźć bliżej oblicza Boga, bo podobno sensem naszego istnienia jest życie w taki sposób, by po koejnym życiu być coraz bliżej Boga. Powyższe teorie odpowiadają nam na pytanie, dlaczego niektórzy mają się ciężko w życiu , a niektórzy urodzili się w tak zwanym "czepku" ?! smile Książkę napisał facet, który bodajże był pastorem i zrobił wywiad z ludźmi, którzy przeszli śmierć kliniczną i opowiadają swoje przerzycia, między innymi teorie dotyczące teg, co jest po śmierci. Dokładnie nazywa się ona : "Wędrówka dusz" i wiele wyjaśnia. Zachęcam do lektury.

17

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Nie bardzo wiem jak zacząć, bo to trudny temat i trudna jest Twoja sytuacja. Nie powinnaś się obwiniać to przede wszystkim. śmierć nas dotyka i nie miałaś na to wpływu. Choć rozumiem twoje myśli. Ja nigdy nie chciałam dzieci, ale spotkałam mężczyznę, z którym bardzo chce i gdzieś tam w środku boję się zajść w ciążę, bo obawiam się, ze skoro tak nie chciałam dziecka, to teraz może być z nim coś nie tak. Głupie wiem, ale ten lęk jest we mnie i to cholernie realny sad
I myślę, że przede wszystkim powinnaś przeprosić Maćka i to teraz od razu. On nie zrobił nic złego, miał prawo Cię pokochać, a pewnie tez było mu bardzo trudno się do tego przyznać przed Tobą. Jeśli nie czujesz się gotowa na związek to tego nie rób, ale myślę, że powinnaś spróbować, bo myślę, że ten facet wie że to nie będzie łatwe a i tak chce, czuje się na siłach i możesz być z nim naprawdę szczęśliwa do czego MASZ PEŁNE PRAWO! smile
To że nie zapomnisz to nic dziwnego, ja byłam przed moim obecnym związkiem w innym 3 letnim i pamietam to do dziś, mimo że nie było to tak silne uczucie jak Twoje i Darka. Zawsze będziesz do niego coś czuła i to nic złego ani dziwnego. Nikt nie karze Ci rach ciach przestać być z nim emocjonalnie związana i myślę że on - Maciek - o tym wie i chce być z Tobą. Nie często zdarza się spotkać takie mężczyznę, który wie że nie będzie miłością twego życia a i tak chce w to wejść smile
Nie rezygnowałabym z tego, jezeli cokolwiek do niego czujesz i myślę, że ilość czasu od śmierci Darka nie ma znaczenia, ważne jest natomiast to ,żebyś Ty czuła że jesteś gotowa no nowy związek smile

18 Ostatnio edytowany przez penelopka26 (2011-06-07 17:28:59)

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

.

Bardzo Cię proszę abyś nie usuwała swoich postów.
Moderatorka- apoteoza

19

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Tak zycie pisze rozne scenariusze.Otoz moj maz nie zyje 8miesiecy,zginal w wypadku,nadal placze,rozpaczam i nie moge sie pogodzic z tym ze go niema,a tu miedzy czasie zaledwie 6mies.po smierci meza zainteresowal sie mna Pan,ktory w tych dla mnie chwilach duzo mi pomogl,naprawde duzo.Mowi ze kocha mnie i moja coreczke,ale problem w tym ze ja nadal kocham meza,a z drugiej strony ciagnie mnie cos do tego mezczyzny i nie moge sobie tego wybaczyc jak mozna w tak krotkiej chwili po smierci ukochanego pomyslec o kims innym z kim tez mogloby byc dobrze.Dodam,ze mezczyzna ten jest duzo starszy,jest zonaty i ma dwojke doroslych synow co bardziej komplikuje sprawe.I naprawde niewiem co zrobic czy dac sobie z nim spokoj i dac sobie szanse przezyc z godnoscia ta zalobe czy moze nie zrywac tej znajomosci a czas by pokazal swoje?Doradzcie  cos bo mam taki metlik ze juz sama nic niewiem.Kocham meza nadal i pewnie nie byl by z tego zadowolony,ale z drugiej strony cos mnie ciagnie do tego faceta.Naprawde jest ok.ma wielki szacun do tego co mi sie przytrafilo,niczego mi nie narzuca i o moim mezu tez zawsze mowi pozytywnie,np.ze go mam tam gleboko w sercu i ze nikt nie zabierze nam tego co razem przezylismy i ze wie ze go kocham i jest mi ciezko,ale czas pokaze i zaczeka.I co Wy na to?

20

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Co my na to? Ty masz prawo czuć, co czujesz. Mąż na pewno by chciał, żebyś była szczęśliwa, niezależnie od tego, ile czasu minęło od jego śmierci. Ale halo, żonaty, dzieciaty facet? W co Ty się chcesz wpakować? W kolejną traumę?

21

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

zaraz dostanę od niektórcyh po głowie, jestem wdową od niedawna, ale mówię szczerzę chciałabym jeszcze kiedyś poczuć motylki w brzuchu. I powiem, że ciężko jest pogodzić się ze smierci ukochanej osoby i nadal kocham męża. Wiem, że teraz nie dałabym rady stworzyć jakiegoś związku za wcześnie. CytrynowaLemoniada nie obwiniaj się za nic tak musiało być a z drugiej strony czy do końca życia chcesz być sama-wątpie

22

Odp: Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Do BabaOsiadła
Pewnie masz racje w co ja chce sie wpakowac,ale musze dodac ze mowi ze rozwiedzie sie z zona,a to nie sa ich dzieci tylko adoptowane i sa juz dorosle i maja swoje zycie prywatne.Mowi ze cos sie wypalilo miedzy nimi,ale ogolnie ma dobre zdanie o niej,a we mnie mowi ze sie zakochal,ale ja wszystko kalkuluje i naprawde mysle ze jest szczery.Ale najbardziej boli mnie to zebym komus rozbila rodzine i powoli chyba bede musiala sie wycofac choc wiem,ze jest fajnym facetem,ale po prostu nie w tym czasie,zly moment wybrał.Mam nadzieje,ze sobie poradze,dziekuje za odpowiedz.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak uwolnić się od uczucia,że po jego śmierci robię coś niewłaściwego?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024