Czy wierzymy w karmę? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy wierzymy w karmę?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Czy wierzymy w karmę?

Choć pojęcie karmy wywodzi się z buddyzmu, robi się coraz bardziej popularne również w naszym kręgu kulturowym. Mówiąc najprościej i w dużym uproszczeniu karma to czyn, którego człowiek się dopuszcza, jednak nie jest to wyłącznie działanie w sensie fizycznym, lecz także nasze nastawienie, wola, jaką kierowaliśmy się robiąc konkretną rzecz, myśli i słowa. Wszystkie one mają określone skutki w naszej przyszłości. Jeśli były dobre, zaowocują szczęściem w życiu człowieka, jeśli złe, przyniosą mu cierpienie. Czy w takim spojrzeniu na siły rządzące naszym światem kryje się słuszność? Macie wrażenie, że doświadczacie czasem ich działania? Czy da się to sprawdzić we własnym życiu, czy to kwestia interpretacji zdarzeń i coś w rodzaju samospełniającej się przepowiedni? Wierzycie, że nasze negatywne, lub pozytywne nastawienie może przekładać się na bardzo konkretne wydarzenia, które następują w naszym życiu? Czy prawa karmiczne mają swój odpowiednik w religii chrześcijańskiej, bądź dają się z nią jakoś pogodzić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy wierzymy w karmę?

Pojecie Karmy wywodzi sie z hinduizmu ale istnieje takze w buddyzmie. Jest jednak inaczej rozumiane.
Jedno z lepszych tekstow dotyczacych karmy znajduje sie na stronie Alexandra Berzina, "Podstawowe pytania na temat karmy i odrodzenia".
http://www.berzinarchives.com/web/pl/archives/approaching_buddhism/introduction/basic_question_karma_rebirth.html

W uproszczeniu Karma przypomina troche zasade dynamiki Newtona: kazda akcja pociaga za soba reakcje. Karme doswiadcza sie kazdego dnia poniewaz Karma powstaje caly czas. Kazdego dnia podejmujemy dzialania a one pociagaja za soba odpowiadajace im skutki.

Dzialania Karmy? Prosze bardzo: Dlaczego interesuje sie tym czym sie interesuje? Przez rodzicow? Wplyw srodowiska? Jak wytlumaczyc ze niektorzy rodza sie w rodzinach bogatych i wioda szczesliwe zycie a inni cierpia od dnia narodzin?

Negatywne albo pozytywne nastawienie przeklada sie na bardzo konkretne wydarzenia. Jesli powiem: "agnieszka.w to glupia pipa", ja jestem zla na Agnieszke i chociaz jej nie znam to mam negatywne nastawienie do niej. Agnieszka to czyta i jest jej przykro, potem zaczyna sie zloscic, tupie noga i mowi: "nie jestem glupia pipa, sama jestes glupia pipa i to podwojnie!!!!". Siada przed kompem i pisze: "GetReal, nic o mnie nie wiesz, jestes glupia pipa do kwadratu!!!" - konkretne wydarzenie. Negatywne wydarzenie wraca do mnie. Potem bedziemy "Polowaly" na siebie na forum wytykajac sobie najmniejsze bledy, tylko po to by zrobic sobie na zlosc smile Na widok swoich nickow bedziemy dostawaly sciskoszczeku etc. Podjelam konkretne dzialanie (negatywne) i taka sama dostalam odpowiedz (negatywna).
Pewne "skutki" Karmy mozna odczuc w niedalekiej przyszlosci, niektore jednak po dluzszym czasie. Nie ma to nic wspolnego z kara albo nagroda. To raczej skutki i konsekwencje dzialan.

Prawo Karmy polaczone jest z reinkarnacja wiec chyba nie ma mozliwosci pogodzenia tego z religia chrzescijanska. Jak jednak odczytac słowa ?co zasiejesz, to zbierać będziesz??

3 Ostatnio edytowany przez agnieszka.w (2011-05-11 11:52:16)

Odp: Czy wierzymy w karmę?

"- Wilku nie mów tak na mnie. Jestem Czerwony Kapturek, mam czerwoną czapeczkę, czerwoną bluzeczkę, czerwoną spódniczkę, czerwone buciki... O, cholera!... Ja rzeczywiście wyglądam, jak głupia pipa!" wink

Ale karma to chyba nie jedynie oczywiste następstwa konkretnych działań? Jak rzucę kamieniem w szybę, to naturalną konsekwencją mojego działania jest to, że ją stłukę, a później właściciel okna będzie chciał ode mnie zapłaty za nie. Zastanawiam się, czy można w ten sam sposób poznać przyczyny mniej oczywistych wydarzeń, które nastąpiły w naszym życiu. Czy może się na przykład okazać, że ten kamień doprowadził do bardzo poważnych konsekwencji, których nie przewidziałam i które np. wpłynęły na moje życie w bardzo negatywny sposób. Można by wtedy karmę porównać do lawiny, w której mały kamień, czy grudka lodu toczy się, rośnie i na końcu może spowodować nieszczęście. W takim spojrzeniu na świat nie ma chyba miejsca na przypadek, albo Boską ingerencję. Wszystko jest uwarunkowane naszym postępowaniem w tym lub poprzednim wcieleniu.

Interesuje mnie też, jak zgodnie nauką o karmie wyglądają skutki dobrego czynu popełnionego ze złych pobudek. Jeśli na przykład pomagam komuś tylko po to, by zyskać podziw innych, a los tego komu pomagam kompletnie mnie nie obchodzi.

4

Odp: Czy wierzymy w karmę?
agnieszka.w napisał/a:

"- Wilku nie mów tak na mnie. Jestem Czerwony Kapturek, mam czerwoną czapeczkę, czerwoną bluzeczkę, czerwoną spódniczkę, czerwone buciki... O, cholera!... Ja rzeczywiście wyglądam, jak głupia pipa!" wink

big_smile big_smile big_smile

Skutki niektorych dzialan i uczynkow (przyczyna) mozna zobaczyc albo doswiadczyc dosc szybko, niektore jednak potrzebuja wiecej czasu. Dlatego prawo Karmy nazywane jest czesto prawem przyczyny i skutku. Oprocz tych 2 "rzeczy" potrzebne sa jeszcze warunki, ktore umozliwiaja powstalym przyczynom rozwiniecie sie w ostateczny skutek. Trzeba pamietac o tym ze prawo Karmy czyli prawo przyczyny i skutku nie jest przeznaczeniem/losem/fatum. Karma jest dynamiczna i zmiena tak jak wszystko.
Nie da sie wszystkiego przewidziec bo niektore skutki mozesz doswiadczac teraz, mam na mysli w tym zyciu ale sa one wynikiem twoich dzialan z poprzednich wcielen. W tym momencie (w tym zyciu) spelnily sie czy zaistanialy odpowiednie warunki by twoje dzialania ?dojrzaly? i odczuwasz wlasnie skutki swoich decyzji i dzialan wczesniejszych.

agnieszka.w napisał/a:

W takim spojrzeniu na świat nie ma chyba miejsca na przypadek, albo Boską ingerencję. Wszystko jest uwarunkowane naszym postępowaniem w tym lub poprzednim wcieleniu.

Jest dokladnie tak jak piszesz: nie ma miejsca na przypadek, nie ma boskiej ingerencji, nie ma kogos kto oceniania i osadza, nie ma wyrokow, kary i nagrody. Jestes ty i konsekwencje twoich dzialan. Pretensje mozna miec tylko do siebie big_smile
"To, czym jestesmy dzisiaj, pochodzi z naszych wczorajszych mysli, a nasze dzisiejsze mysli tworza nasze jutrzejsze zycie..." Dhammapada

agnieszka.w napisał/a:

Interesuje mnie też, jak zgodnie nauką o karmie wyglądają skutki dobrego czynu popełnionego ze złych pobudek. Jeśli na przykład pomagam komuś tylko po to, by zyskać podziw innych, a los tego komu pomagam kompletnie mnie nie obchodzi.

Moze odpowiem Ci w druga strone. Popelnilas zly czyn np zabilas kogos ale twoje intencje byly dobre. To dobre dzialanie czy zle?

"W jednym z poprzednich żywotów Budda Śakjamuni był kapitanem, Współczującym. Na jego statku było 500 kupców. Jeden z nich zamierzał zabić pozostałych 499 i zagarnąć ich wszystkie dobra. Kapitan wielokrotnie usiłował odwieść tego człowieka od uczynienia takiego zła, ale ów trzymał się swego planu. Kapitan współczuł 499 osobom, którym groziła śmierć i pragnął uratować ich życie; współczuł również człowiekowi, który zamierzał je zabić, a który, gdyby to uczynił, zgromadziłby olbrzymią ilość złej karmy. Dlatego, nie mając innej możliwości powstrzymania go, uznał, że lepiej będzie wziąć na siebie karmiczne brzemię zabicia jednej osoby, żeby uchronić ją przed stworzeniem karmy zabicia 499 osób. Z tego względu zabił niedoszłego mordercę. Dzięki swej współczującej motywacji zgromadził wielką zasługę, mimo że popełnił morderstwo. Jest to przykład działań, jakie bodhisattwa musi niekiedy spełniać, aby w sposób właściwy powstrzymać kogoś innego od popełnienia zła." [Osiem strof o cwiczeniu umyslu, Dalaj Lama]

Nie dostaniesz odpowiedzi typu: tak albo nie, dobre albo zle. Nie wszystkie sytuacje sa tylko biale lub czarne. Najwazniejsze jest wspolczucie i motywacja.

"Jeśli kultywujesz miłość, współczucie itd. dla własnego dobra, pragnąc szczęścia dla siebie, jesteś uwięziony w egoistycznym światopoglądzie. " [Dalaj Lama]

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy wierzymy w karmę?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024