witajcie- stanęłam przed ciężkim wyborem. mianowicie- w niedalekiej przyszłości czeka mnie kupno domu. dylemat polega na jego lokalizacji- mianowicie- czy wybrać centrum, czy może okolice miasta? z jednej strony marzę o zielonej przystani, gdzie będę mogła relaksować się w ciszy i spokoju. z drugiej jednak- czy nie jest to kłopotliwe? ta odległość od centrum, przychodni (mam małe dziecko), sklepów czy kin.
Proszę, podzielcie się swoimi doświadczeniami, spostrzeżeniami- będą mi bardzo pomocne!
a może któraś z Was znajduje się w sytuacji podobnej do mojej? ![]()
Wszelkie posty mile widziane ![]()
Ja właśnie sprzedaję dom pod miastem i szczerze odradziłabym każdemu kupno domu "na zadupiu". Zwłaszcza osobom z małymi dziećmi. Oczywiście, to że za oknem jest zielono, świeże powietrze, ogródek, możliwość zrobienia grilla itd. jest fantastyczną rzeczą, ale niestety wady przyćmiewają zalety. A oto wady:
- rachunki - oczywiście jeśli domek jest mały, to tragedii nie ma, ale jeśli to duży dom, to ciężko go ogrzać, schodzi na to więcej pieniędzy, dochodzi podatek od gruntu itd.;
- jeśli to dom z ogrodem, trzeba regularnie kosić trawę i dbać o rośliny, żeby nie mieć dzikiego pola zarośniętego chwastami;
- odległość od "cywilizacji" może być sporym problemem. Dla osoby mającej prawo jazdy i samochód oczywiście mniejszym (bez tego w ogóle nie widzę mieszkania daleko od miasta), ale pomyśl o swoim dziecku. Będziesz musiała je wozić do szkoły, a jak podrośnie, to będzie jeszcze większy kłopot. Wyjście na imprezę czy do kina ze znajomymi - kłopot, bo nie ma jak wrócić, też musiałabyś wozić samochodem dopóki nie zrobi prawa jazdy;
- będziesz całkowicie uzależniona od samochodu.
Mieszkanie w zielonej okolicy jest naprawdę świetne jeśli chodzi o ciszę i spokój, ale przemyśl dobrze wszystkie "za" i "przeciw" i zastanów się, czy jesteś w stanie sprostać ewentualnym utrudnieniom.
witajcie- stanęłam przed ciężkim wyborem. mianowicie- w niedalekiej przyszłości czeka mnie kupno domu. dylemat polega na jego lokalizacji- mianowicie- czy wybrać centrum, czy może okolice miasta?
Rachunki za ogrzewanie domu nie różnią się zasadniczo w zależności od położenia domu. ![]()
To samo dotyczy ogrodu i koszenia trawy, bez względu na dzielnicę - jeśli jest, to jest z tym robota.
Jedyne zastrzeżenie to ewentualna odległość i związany z tym czas dojazdu.
Ja sama mieszkam w dzielnicy peryferyjnej dużego miasta. Co centrum mam ok. 20 km. Nie potrzebuję tego centrum na co dzień, więc nie mam problemu - tylko do teatru bywa odświętna wyprawa. Szkoły, przedszkole i opiekę zdrowotną mam na miejscu. Więcej - chwalę sobie tutejszą służbę zdrowia, bo w przeciwieństwie do mieszkających bliżej centrum, nie muszę "stać" po numerek do doktora od świtu - zawsze się dostanę. ![]()
4 2011-04-22 09:02:28 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-04-22 09:12:48)
Dziękuję za Wasze ciekawe spostrzeżenia
Poczytałam, pomyślałam o tym co napisałyście- i chyba znalazłam "złoty środek"
w zasadzie to moja koleżanka znalazła- podesłała mi link do nowego osiedla domków w Dąbrowie pod Poznaniem. Nie mogę podać Wam tego linka, ale jakbyście chciały mnie wspomóc swoją oceną, to na pewno google pomogą
Wygląda idealnie jak dla mnie- do miasta blisko, a jednak cisza, spokój i zieleń. Co myślicie- ja jestem tak zaaferowana, że mogę być mało obiektywna. Ale wydaje się być czymś, czego rzeczywiście mi potrzeba
Liczę na Wasze fachowe opinie ![]()
Zapomniałam dodać, że to dlatego z mojego punktu widzenia "złoty środek", bo właśnie stolica wielkopolski jest miejscem, gdzie szukam swojego kąta
ach, gdyby już go mieć ![]()
Beatan11, jeśli zapomniałaś czegoś dodać, zrób to używając przycisku "Edytuj" przy swoim poście.
Ja mieszkam na "zadupiu", w duzym domu z wielkim ogrodem. Ja jestem na emeryturze, mąż jeszcze pracuje. Dorosła córka mieszka z nami, wszyscy jesteśmy zmotoryzowani, więc problemów z dojazdami nie ma.
Moje miejsce na ziemi jest cudowne, ale nie jest to miejsce dla rodzin z nieletnimi dziećmi. Konieczność dowożenia dzieci na przystanek autobusowy (2 km), do ośrodka zdrowia (3 km), do sklepu po cokolwiek (2km), na basen (10km), na angielski (20km), do stadniny koni (15km), do przyjaciół i z powrotem (2x20km), do dziadków (20km) itd. zepsuje całą radość z mieszkania. Mając dzieci spędzicie życie w samochodzie. Lepiej mieszkać tam, gdzie jest miejska komunikacja.
7 2011-04-22 09:20:45 Ostatnio edytowany przez Beatan11 (2011-04-22 09:30:02)
Faktycznie, dziękuję, nie zauważyłam tej opcji ![]()
Co racja to racja- na niektóre rzeczy mając dzieci nie można sobie pozwolić. Bo przejeżdżanie "setek" km dziennie, z pewnością uprzykrzyłoby skutecznie życie. Ale gdyby rzeczywiście wprowadzić się kilka km od miasta- ta Dąbrowa nie jest daleko... a wygląda tak zachęcająco. I z tego co zdążyłam się zorientować- jeździ tam komunikacja podmiejska, więc w razie czego też można z niej skorzystać.
Ach, już sama nie wiem. Ale Wasze posty są mi bardzo pomocne, zwracają uwagę, na rzeczy, o których wcześniej nie pomyślałam, więc naprawdę jestem wdzięczna ![]()
Piszcie proszę, piszcie dalej ![]()
Jak jest komunikacja, autobusy, busy, to cała reszta jest do przezycia. A dom i ogród daje tyle radosci, ze szok! Przestrzeń, swoboda, poranki i wieczory na tarasie - cudownie! I nie oddałabym tego za najpiekniejszy apartament w miescie. Nawet odśniezanie podjadu zimą mnie nie zniecheca.
Własny dom i ogród to coś o czym marzylam całe zycie - spełniło się!
9 2011-04-23 00:53:42 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-04-23 00:54:51)
Ja nawet we wsi nie mieszkam, a w chacie za wsią ![]()
Co do ogrzewania, to wszystko zależy od pieca. Mi wychodzi znacznie taniej ogrzewanie domu, niż wcześniej ogrzewanie mieszkania w bloku. Podatek od nieruchomości jest niewielki.
Z komunikacją, nawet bez samochodu, wielkich problemów nie mam (być może dlatego, że to tylko kilka kilometrów od średniego miasta). Tak że z wyskoczeniem na piwko do pubu problemu nie ma.
Za to mam ciszę, święty spokój, no i moje piesy są szczęśliwe. W każdym razie, teraz wołami by mnie do miasta nie zaciągnęli.
Nie lubię małych miast, miasteczek, wsi to straszne tam nudy, nie ma co robić, a poza tym nie zdazylam do tej pory zrobic prawa jazdy. Sama niestety mieszkam obecnie w malym miescie pod Poznaniem. Na szczescie do Poznanaia blisko, mozna spotkac sie z ludzmi, a poza tym b. lubie to miasto. Nie wiem gdzie jest ta Dąbrowa, w którym kierunku od Poznania? ale przypuszczam ze moze tam byc fajnie, skoro do miasta tylko kilka km.
Motylku
człowiek inteligentny nigdy się nie nudzi ![]()
a z ktorej strony Poznania mieszkasz, może Ty moja sąsiadka ![]()
Lupus - na poludnie :-) I jak jestem sasiadką?
o to ja na wschód. Mieszkam między Gnieznem a Wrześnią
Ja mieszkam na "zadupiu", w duzym domu z wielkim ogrodem. Ja jestem na emeryturze, mąż jeszcze pracuje. Dorosła córka mieszka z nami, wszyscy jesteśmy zmotoryzowani, więc problemów z dojazdami nie ma.
Moje miejsce na ziemi jest cudowne, ale nie jest to miejsce dla rodzin z nieletnimi dziećmi. Konieczność dowożenia dzieci na przystanek autobusowy (2 km), do ośrodka zdrowia (3 km), do sklepu po cokolwiek (2km), na basen (10km), na angielski (20km), do stadniny koni (15km), do przyjaciół i z powrotem (2x20km), do dziadków (20km) itd. zepsuje całą radość z mieszkania. Mając dzieci spędzicie życie w samochodzie. Lepiej mieszkać tam, gdzie jest miejska komunikacja.
Wszystko zależy od przyzwyczajenia, stylu życia i upodobań.
Wychowałam się na wsi. Do szkoły miałam 2 km i nikt nie pomyślał, żeby mnie tam odwozić. Do szkoły średniej dojeżdżałam PKS-em 20 km i tez nikt mnie na przystanek nie odwoził. Do ośrodka zdrowia też jakieś 3-4 km i spokojnie da się to przejść piechotą. Na basenie, angielskim czy w stadninie nie byłam nigdy jako dziecko czy nastolatka. Tak się wychowuje/wychowywało wiejskie dzieci i nie czułam się nigdy z tego powodu nieszczęśliwa.
Moja mama się śmieje, że wieśniaczki ze mnie nikt nie wytępi. I jest to prawda. Mimo, że od 12 lat mieszkam w stolicy - nigdy się do końca nie przyzwyczaję
W tym momencie mieszkanie w mieście jest dla mnie wygodne, tu pracuję, mam znajomych - ale jestem przekonana, że lepiej by mi było "na zadupiu". I wolałabym, aby "na zadupiu" wychowywało się moje dziecko. Tam jest wszystko takie proste... I jest zdecydowanie bezpieczniej, chociażby w szkole. Warszawskie szkoły to "siedlisko zła wszelakiego", podczas gdy na wsi nadal część zagrożeń nie dotarła.
Beatan11 - jeśli Twoim marzeniem jest mieszkanie poza miastem - realizuj je. A drobne przeciwności typu konieczność raz na x czasu podwiezienia dziecka do cywilizacji są niczym wobec innych aspektów...
To tak samo jak z innym miejscem, musisz zobaczyć jak z dojazdem do miasta - w zimie rożnie może być, jacy tam mieszkają ludzie - ja mieszkam obok wścibskich i wszędobylskich tubylców nie grzeszących perfumami i trzeźwością, no i dom, jeśli masz dzieci to gdzie najbliższa szkoła, jak daleko do najbliższego sklepu itd.. wieś jest fajna jeśli jest spokojna i nie jest za bardzo oddalona od najbliższego miasteczka
Witam wszystkich po Świętach- mam nadzieję, że minęły wesoło ![]()
Dziękuję za Wasze wszystkie posty- utwierdziłyście mnie w przekonaniu, że warto zainwestować we własną oazę spokoju ![]()
Motylku- Dąbrowa jest w gminie Dopiewo- to zachodnia strona Poznania. I mało tego- do ścisłego centrum jest tylko 15 km ![]()
Myślę, że moje wątpliwości zostały całkowicie rozwiane...
Dziękuję Wam raz jeszcze ![]()
Powiem szczerze, że nie umiałabym już chyba zrezygnować z miasta, ale udało mi się znaleźć rozwiązanie - mieszkanie z dużą ilością zieleni i ciszą w okolicy. Niedługo będzie moje! Tak - to możliwe w Warszawie ![]()
ja będę mieć domek 'na zadupiu'. Zadupiem bym tego nie nazwała, do miasta mam 15 min. autem.
Jakieś 12 km, więc nie jest tak źle.
Za to ja, wychowałam się na wsi, więc mieszaknie w mieście to dla mnie jakaś abstrakcja.
Jak już kupować/budować dom, to nie wybierałabym centrum. Wolałabym postawić na oazę spokoju, z której nie było by jakoś strasznie daleko do centrum. Może jakieś "prawie" obrzeża ;p Najlepiej spokojną, miłą okolicę, z przedszkolem, szkołe, blisko kilka sklepów, przyda się też jakiś supermarket, dobre połączenie komunikacją i wystarczy
trzeba znaleźć jakiś kompromis, ale nie warto rezygnować z tej upragnionej oazy spokoju ![]()
A widziałyście oferty domków Victoria Dom? Strasznie mi się podobają...
Cale zycie mieszkalam w miescie a teraz mam dom na wsi. W zyciu nie bylo mi lepiej. Samochod mamy, autobusy tez. Mnie jest tu dobrze.
22 2018-05-23 20:57:02 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-05-23 22:47:50)
Dla mnie najlepszym rozwiązaniem jednak było zawsze kupno mieszkania pod miastem – bo masz spokój i ciszę, a jednocześnie nie musisz się martwić o te wszystkie obowiązki związane z utrzymaniem ogrodu, pielęgnacją elewacji itd. my kupiliśmy dom w umieszczanie reklam na naszym forum jest płatne. Inwestycja bardzo ładna, a okolica też miła dla oka. Na „stare lata” nie chce nam się już dbać o to wszystko, wolimy wypoczywać ![]()
23 2018-05-23 21:06:03 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-05-23 22:48:46)
Dla mnie najlepszym rozwiązaniem jednak było zawsze kupno mieszkania pod miastem – bo masz spokój i ciszę, a jednocześnie nie musisz się martwić o te wszystkie obowiązki związane z utrzymaniem ogrodu, pielęgnacją elewacji itd. my kupiliśmy dom w spam. Inwestycja bardzo ładna, a okolica też miła dla oka. Na „stare lata” nie chce nam się już dbać o to wszystko, wolimy wypoczywać
Odświeżyłeś stary temat, by zareklamować swoją inwestycję?
Kupiłeś mieszkanie na zadu*** i 1,5h jedziesz do W-wy, ale atrakcja, a może przestrzeń jest bonusem? apartament 30 m2?