Ślub to ważny dzień w życiu obojga partnerów, jednak jak świat światem to kobiety wszystko planują, organizują. Panowie i owszem biorą czynny udział w organizacji, ale w większości zdają się na wyobraźnię i wymagania swoich partnerek (i słusznie
).
Co jednak było by gdyby to Panowie zajmowali się organizacją ślubu? Zagranicą, jest to coraz popularniejsze-są nawet programy, w których kamera śledzi poczynania Pana Młodego. Wtedy ma on określony czas na organizację, dodatkowym utrudnieniem jest brak możliwości kontaktu z narzeczoną..
Wyobrażacie sobie Waszych mężczyzn wybierających salę weselną, kolorystykę, Waszą suknię (?!), tort, zaproszenia, samochód ślubny, fotografa, muzykę, bukiet ślubny, obrączki itd.? A Wasz udział polegałby "tylko" na pojawieniu się na miejscu ceremonii w dniu ślubu?
Mimo iż jest to ciekawe, ja sama chyba nie potrafiłabym aż na tyle "zaufać" wyobraźni mojego partnera
Jednak kobiety chyba bardziej przywiązują wagę do całej otoczki ślubnej i dziwnym byłoby nie brać w tym całym zamieszaniu udziału ;-) W końcu to kobiety już jako dziewczynki snują plany dotyczące tego wyjątkowego i jedynego dnia!
Jak Wy to widzicie? Jest to możliwe? Myślicie że Wasi partnerzy daliby sobie radę?