Czesc dziewczyny tak sie zastanawiam jestem w związku juz 1,5 roku mój facet jest typem uparciucha ale takiego ze on uważa że ma racje i będzie sie klocil, ostatnio nawet z jego mama w trójkę o czymś dyskutowaliśmy to sie wkurzał, że my nie mamy racji niby znalazłam na to sposób bo jesli wiem ze mam racje to pokazuje mu czarno na białym jego błąd A jakie Wy macie moje drogie doświadczenia z facetem upartym?Moze miałybyscie dla mnie jakies rady jak go przechytrzyc i jak z tą jego upartością postępować ? pozdrawiam
2 2011-04-18 18:21:15 Ostatnio edytowany przez motylek91 (2011-04-18 18:24:00)
ASIU:P zycie z upartym czlowiekime nie jest proste..musisz znalezsc na Niego sposob. Napewno to nie jest proste. ale napewno masz racje, ze na to ze mowisz dobrze..musisz znalesc odpowoiednie dowody i mu je ladnie przedstawic. Nie ma na takiego faceta konkretnego sposobu...Te klotnie moga byc uciazliwe.....czesto, gdy wiesz ze ty masz racje..a on na sile bedzie udawadnial ze jednak racje ma on. Porozmawiaj z Nim..powaznie....
Moj ex wlasnie taki byl. Jezeli jestes cierpliwa to powodzenia. Ja jestem za nerwowa na takie zwiazki. Zbyt wielkie meskie ego to cos strasznego. Rozmawialas z Nim o tym? Wytlumacz mu ,ze nie zawsze trzeba miec racje,przeciez nie ma ludzi wszechwiedzacych. Nie bedzie irytowac Cie to ,ze bedziesz musiala udowadniac mu ,ze masz racje?
ja jestem cierpliwa:)on mowi swoje a ja sie pod nosem smieje, chociaz czasem ma racje nie powiem...
obawiam się, że z uparciuchem wiele nie wskórasz.... jeśli jesteś choć trochę uparta, to ciężko Wam razem będzie. Generalnie dwa podobne typy osobowości zawsze mają dosyć ciężko ze sobą do wytrzymania, także no cóż pozostaje jakaś próba walki na argumenty i przekonywanie siebie co do swoich racji - ale zawsze będzie to Was oboje kosztować sporo nerwów.
Ojj ciężko chyba być z takim upartym facetem, który zawsze myśli, że ma rację i nie daje się przegadać
Ja nie miałąm takich doświadczeń, ale moja przyjaciółka jest straszliwie UPARTA (!!) i czasami już nie wyrabiam z tą jej cechą charakteru ![]()
mój facet jest podobny. zawsze uwaza ze ma racje, nie dopuszcza innego pogladu na sprawę niż swojego. bedzie się kłócił do upadłego o swoje "racje" a jak się okazuje ze nie do konca je mial to powie ciche sorry...
próbowalam na spokojnie, grozba, prosba z nim... nic to nie daje... najlepiej się nie odzywać i się podporządkować, tylko niestety nie jestem typem takiej osoby