Moja niesamowita przygoda z Dużym Lotkiem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Moja niesamowita przygoda z Dużym Lotkiem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Moja niesamowita przygoda z Dużym Lotkiem

Hej. Podzielę się z Wami moją niesamowitą historią. A było to tak. Jakiś czas temu była sobie kumulacja w Dużego Lotka i było troszkę kasy do wygrania. Wiadomo - kumulacje są co jakiś czas. No i ja co jakiś czas sobie gram smile Kto by nie chcial wygrać trochę kasy smile Niestety nigdy jeszcze nic nie wygrałam. Jechałam ze szkolenia z Warszawki z koleżanką i dwoma kolegami i zatrzymaliśmy się na jednej stacji benzynowej. Były billboardy o dużej wygranej więc wszyscy - oprócz mojej koleżanki - pognaliśmy do kolektury, która byłą na stacji. Okazało się ,że zapomniałam portmonetki więc się wróciłam do auta jak chłopaki obstawali kupony. Postanowiłam "zaszaleć" i zagrać za 10 złotych. Mówię Zośce daj dychę to Ci obstawię za 10 zeta, fajna zabawa. Ale ona nie, weź przestań itd. Już wychodziłam z auta gdy wlepiła mi 2 zeta - no dobra daj na chybił trafił. Akurat Zośka jest dziana babka więc pomyślałam, że serio jest skąpa smile No ale dobra. Obstawiłam swojej losy i dałam ten jej na chybił trafił. Podjechaliśmy jeszcze na obiad i wtedy mi się przypomniało, żeby dać jej ten kupon. Ona nawet o nim zapomniała. Na drugi dzień po losowaniu Zocha  przychodzi do pracy i mówi ,ze trafiła "5" i ma 4 tysiące .... No rzesz myślę ! Oczywiście ja nic nie trafiłam ... To w sumie zabawna sytuacja, cóż fortuna się kołem toczy, ale jednak jakoś tak jak ktoś bogaty to ma szczęście nawet w takiej głupiej zabawie, a jak ktoś bidny to nawet tutaj nie ma szczęścia... Jakoś ten świat niesprawiedliwy !:( Z ust Zochy nawet nie padło :dzięki ! A przecież to ja jej wysłałam tego losa. Ona będzie miała na  kremy i perfumy, ja bym miała na studia podyplomowe na które ciułam... Takie to trochę dołujące. Ale nie myślcie ,ze się jakoś przejmuję smile To takie tam moje refleksie. Pomyślałam, że to ciekawa historia i dlatego napisałam ją smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moja niesamowita przygoda z Dużym Lotkiem

Moja siostrzenica ma chłopaka.Na Dzień Kobiet w tym roku- kupił dla swojej mamy,chrzestnej i mojej siostry po kwiatuszku w doniczce - i jednym  zakladzie Lotto na chybił trafił. Tamte panie nie wygrały nic- a siostra 300 zł...... fajny prezent? co nie?

3

Odp: Moja niesamowita przygoda z Dużym Lotkiem

Ja nie gram- bo jakoś do tej pory nie mam szczęścia w grach.Wiem,że jak czegoś nie wypracuję rączkami- nie mam co liczyć na jakąś wygraną .Dziwne......... bo szczęścia w miłośći też nie mam .

4

Odp: Moja niesamowita przygoda z Dużym Lotkiem

Oj Danusia, chyba przesadziłaś z tym brakiem szczęścia w miłości smile

5 Ostatnio edytowany przez Danusia (2008-11-13 18:12:40)

Odp: Moja niesamowita przygoda z Dużym Lotkiem

Oxyewa...... jedno co mi się nasuwa...... to .......  /Śpiewam/ ...... ale to już było........ i choć w papierach nam przybyło...... to do przodu wciąż  wyrywa głupie serce.Masz rację..... kochałam i byłam kochana.I choć jakiś czas nie dopuszczałam do siebie,że ten rozdział wcale nie jest zamknęty - to teraz już właściwie tęsknię ........ i wcale się tego nie wstydzę.

6

Odp: Moja niesamowita przygoda z Dużym Lotkiem

No właśnie Danusiu, doskonale wiem, że kochałaś z wzajemnością - bo przebija to z każdego słowa na temat Twojego małżeństwa. Ale tyle już czasu upłynęło..
Teraz jakiś uroczy pan ze skroniami przypruszonymi siwizną  (a może łysych wolisz big_smile ? /no bo przecież nie farbowanych!!!?/ big_smile:D) - no więc, ten uroczy pan Cię szuka, szuka - no i do cholerki niech wreszcie znajdzie !! Ile mozna czekać wink

7

Odp: Moja niesamowita przygoda z Dużym Lotkiem

kurcze.......... chyba kupię  latarkę....... co by drogę rozświecić.........

8

Odp: Moja niesamowita przygoda z Dużym Lotkiem

ja wygrała raz w zdrapce 100zł,nie kokosy ale zawsze coś heh;)No to rzeczywiście pech a jakby była taka chojna i koleżeńska to by Ci coś fundnęła,albo dała trochę kaski,ale przewaznie jest tak ,że takim bogatym paniusiom wiecznie mało:)

Odp: Moja niesamowita przygoda z Dużym Lotkiem

Hmmm jeśli chodzi o wygrywanie, ja raz kupilam w sklepiku szkolnym paczke czipsów za 50 gr a w srodku byly 2 stówki ;d

Odp: Moja niesamowita przygoda z Dużym Lotkiem

hmmm troche samolubna...bo skoro to ty jej puscilas to powinna chociaz ci kupic jakies Merci czy cos a tu nawet dziekuje nie padlo...jak dla mnie to taka osoba jest niewdzieczna.

11

Odp: Moja niesamowita przygoda z Dużym Lotkiem

mialam kiedys taka kolezanke i z doswiadczenia wiem ze nic dobrego z tego nie bedzie ,jest zlosliwa dla Ciebie i CIE NIE SZANUJE bo nie masz kasy i nie powie dzieki bo jej sie wszystko nalezy a TY JESTES KTOSIO dla niej obudz sie bedziesz miala wiecej szczescia w zyciu i ogranicz konyakty z tym czyms

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Moja niesamowita przygoda z Dużym Lotkiem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024