co robić gdy....ważne - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » co robić gdy....ważne

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: co robić gdy....ważne

witam kochane kobietki może któraś mi pomoże  od nie dawan jestem mężatką kilka miesięcy , a mimo to nasz związek się  zakończył miesiąc temu już mam papierki o rozwód  jutro jadę złożyć(wiem że pewno nie jedna z was pomyśli co za ludzie , ale niestety pewnych rzeczy się nie wybacza i jest to już przesądzone) .Może w końcu napiszę o co mi chodzi.Jestem zameldowana jeszcze u rodziców wraz z dzieckiem(bo mamy już dziecko)  tam mam stały meldunek u męża jestem zameldowana tymczasowo (pobyt tymczasowy mam jeszcze ważny około 1roku)Mąż jest najęmcą mieszkania mieszkamy tam we trójkę , jestem przez niego zastraszana że mnie spakuje i wyżuci , bo pobyt tymczasowy nic nie znaczy, że liczy się to  tam gdzie się ma meldunek stały (ja mam go u rodziców)Ale tak naprawdę nie mogę sie do nich wprowadzić gdyż nie żyje z nimi w zgodzie(i nigdy nie będe żyła )Pracuje  już prawie 3 miesiące (wiem że nie dużo ) zarabiam bardzo dobrze bo 1500zł na rękę(umowe mam przedurzaną z miesiąca na miesiąc więc tak naprawdę nie jest to stała praca bo nie wiadomo czy przedużą umowe czy nie - po przerobieniu 6 miesięcy jak pracownik sie sprawdzi dostaje umowę już na dłuższy czas) myślę coś wynająć ale wiadomo  jeszcze nie teraz bo to wiadomo jak jest z ta pracą dziś jest a jutro już nie ma także boję się coś wynająć  gdyż  czasem jak bym straciła prace to nie miała bym z czego zrobić opłat . Tak więc na chwile obecną muszę mieszkać z mężem  tylko właśnie nie wiem ile  jeszcze pomieszkam  starszy mnie że pojdzie na policje  i zgłosi że nie może spokojnie siedzieć w domu ,że musi go przezemnie opuszczać i spać gdzie indziej bo wszczynam awantury(tak nie jest )  A jeśli jemu nie uwierzą  to powie policji żeby przeszli się po bloku i wywiad  zrobili z sąsiadami (i sądzi że oni potwierdzą - i tu się boję mimo że nie wszczynam awantur i unikam męża jak mogę to i tak się boje bo mieszkamy w bloku gdzie są same młode  osoby - a co najgorszę są to koledzy i koleżanki mojego męża znają się jak łyse konie i jeden za drugim stanie murem)
Byłam pytać w USC- czy jest możlwiwe wcześniejsze anulowanie meldunku tymczasowego powiedziano mi , że nie że musiała bym przyjść i sama się wymeldować  lub poprostu nie przebywać w tym mieszkaniu przez 3 mies,troszkę mnie to uspokoiło ale nie wiem jak będzie jeśli naprawdę  zgłosi to na policję co robić ?? Bo już sama nie wiem:

Ps. przepraszam za nie za dobrą składność tekstu   i za błędy ale pisze szybko żeby mąż się nie zorjętował pozdrawiam was i czekam na odpowiedzi;)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: co robić gdy....ważne

Zgodnie z art. 281 KRO jeżeli prawo do mieszkania przysługuje tylko jednemu z małżonków, drugi z małżonków jest uprawniony do korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny.

Meldunek to tylko administracyjne poświadczenie miejsca pobytu(nie ma znaczenia czy stały czy tymczasowy). Skoro mieszkasz(masz tam swoje rzeczy) u męża to nikt nie pozbawi Cię tego prawa.

Jeżeli nawet rozpocznie procedurę administracyjnego wymeldowania, to wystarczy Twoje wyjaśnienie, że lokalu nie opuściłaś.

3

Odp: co robić gdy....ważne
dayzi napisał/a:

Zgodnie z art. 281 KRO jeżeli prawo do mieszkania przysługuje tylko jednemu z małżonków, drugi z małżonków jest uprawniony do korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny.

Meldunek to tylko administracyjne poświadczenie miejsca pobytu(nie ma znaczenia czy stały czy tymczasowy). Skoro mieszkasz(masz tam swoje rzeczy) u męża to nikt nie pozbawi Cię tego prawa.

Jeżeli nawet rozpocznie procedurę administracyjnego wymeldowania, to wystarczy Twoje wyjaśnienie, że lokalu nie opuściłaś.

DZIĘKUJE  za odpowiedz tylko że mąż jest przekonany że to on jest najemcą i że ja nie mam tu nic do gadania obawiam się czy nie ma racji. Bo w sumie to tak jak by jakaś obca osoba chciała wam wtargnąć do waszego mieszkania  i zamieszkać tam na siłę bez waszej zgody!! Ja to tak troszkę rozumie i obawiam się że on ma rację ale skoro tak piszecie to chyba  jest to na moja korzyść (tak mieszkam tam już przeszło 3 lata - ale zawsze byłam tylko na meldunku tymczasowym miało się to zmienić po slubię )ale jak widać sie nie zmieniło

4

Odp: co robić gdy....ważne

Meldunek nie daje Ci prawa do mieszkania tylko do przebywania w nim.

5 Ostatnio edytowany przez pricesskaa22 (2011-04-19 10:49:21)

Odp: co robić gdy....ważne
dayzi napisał/a:

Meldunek nie daje Ci prawa do mieszkania tylko do przebywania w nim.

Czyli ile mogę przebywać ? aż mi się skończy a pozniej musze się wyprowadzić? A co jeśli on zgłosi to na policje ? Czy ja też mogę zgłosić że jestem zastraszana przez jego rodzinę i po nocach wypisują mi że mam siebie i dziecko pakować i się wyprowadzać? co mam robić poradzćie bo już sama nie wiem.Wspomnę że mąż wszczynał awanturę mówił mi takie rzeczy po których szlak mnie trafiał i leciałam do niego z łapami  i  z wyzwiskami  on w tym czasie to nagrywał (ale tylko w tedy jak ja coś mówiłam siebie nie nagrał i co wtedy?) on ma dowody a ja nie !!!A taka prawda że on jest prowokatorem wszytskiego!? Specjalnie nie przebywa w domu w nocy bo powiedział że będzie miał w sądzie dowód że nie dal rady spać i musial wychodzić z własnego domu!(chodz tak nie było, jak  on do mnie nic nie mówił ja nie odezwałam się ani słowem ale jak się słyszy że jak będzie miał z inną dziewczyną dziecko to  nie zaniedba go tak jak naszego  i że bedzie go bardziej kochać to aż się nóż w kieszeni otwiera!! no ludzie nikt z was by sobie na to nie pozwolił!!!!!proszę pomóżcie co mam robić? ? Bo nie wiem sama zgłosić to na policje ? nie mam dowodów jak się bronić? On ma świadków swoją rodzine stoją za nim plecami a ja nie mam nikogo mam tylko dziecko !!!!  co robić ???




Uwieżyłam w to że to  tak naprawdę ja jestem temu winna  i że nigdzie z nim nie wygram !! dlatego nie mam odwagi  nic robić  bo się boje że strace dziecko, że jesli zrobie jakiś krok a on go wygra boję sie tego że zaśmieje mi się w twarz .!!!!!

6

Odp: co robić gdy....ważne

Jak sobie to później wyobrażasz, będziesz z nim mieszkać w czasie rozwodu i po rozwodzie? Uwierz mi nie łatwo Ci będzie zamiezkać w pojedynkę.
Plecałabym iśc po poradę do adwokata może na sprawie rozwodowej udałoby się to wsyztsko na spokojnie ustalic.

7

Odp: co robić gdy....ważne
Burleska napisał/a:

Plecałabym iśc po poradę do adwokata może na sprawie rozwodowej udałoby się to wsyztsko na spokojnie ustalic.

Tak samo uważam nie znam się na prawie więc nie mogę Ci nic poradzić, prawnik na pewno by Ci coś doradził:) Mam nadzieje że Ci się wszystko ułoży :*

8

Odp: co robić gdy....ważne
pricesskaa22 napisał/a:

...mąż wszczynał awanturę mówił mi takie rzeczy po których szlak mnie trafiał i leciałam do niego z łapami  i  z wyzwiskami  on w tym czasie to nagrywał (ale tylko w tedy jak ja coś mówiłam siebie nie nagrał i co wtedy?) on ma dowody a ja nie !!!A taka prawda że on jest prowokatorem wszytskiego!? Specjalnie nie przebywa w domu w nocy bo powiedział że będzie miał w sądzie dowód że nie dal rady spać i musial wychodzić z własnego domu!(chodz tak nie było, jak  on do mnie nic nie mówił ja nie odezwałam się ani słowem ale jak się słyszy że jak będzie miał z inną dziewczyną dziecko to  nie zaniedba go tak jak naszego  i że bedzie go bardziej kochać to aż się nóż w kieszeni otwiera!! no ludzie nikt z was by sobie na to nie pozwolił!!!!!proszę pomóżcie co mam robić? ? Bo nie wiem sama zgłosić to na policje ? nie mam dowodów jak się bronić? On ma świadków swoją rodzine stoją za nim plecami a ja nie mam nikogo mam tylko dziecko !!!!  co robić ???

Uwieżyłam w to że to  tak naprawdę ja jestem temu winna  i że nigdzie z nim nie wygram !! dlatego nie mam odwagi  nic robić  bo się boje że strace dziecko, że jesli zrobie jakiś krok a on go wygra boję sie tego że zaśmieje mi się w twarz .!!!!!

Twój mąż najwyraźniej działa z premedytacją.
Nie musisz dawać się tak traktować, ale na miły BÓG - jak można pozwalać sobie na stosowanie przemocy. Dlaczego rzucałaś się na męża z łapami i wyzwiskami??? Gdzie wtedy było dziecko? Prowokacja, prowokacją, ale jakiś umiar trzeba mieć. Wkręcił Cię, bo dobrze wiedział jak się zachowasz.
Nie zazdroszczę, trudno to będzie teraz odkręcić. Proponowałambym jak koleżanki zwrócić się o poradę do prawnika. Jeżeli Cię nie stać, to pomoc możesz uzyskać bezpłatnie np. w fundacji Academia Iuris.
Co do mieszkania również. Licz się z tym, że w wyroku o rozwód (jeżeli się zdecydujesz) sąd orzeknie o sposobie użytkowania lokalu NA CZAS WSPÓLNEGO zamieszkiwania tylko. Co nie znaczy, że musisz się wyprowadzić "pod most". Jednak prawa własności do lokalu męża nijak nie nabędziesz.

9

Odp: co robić gdy....ważne
Anhedonia napisał/a:
pricesskaa22 napisał/a:

...mąż wszczynał awanturę mówił mi takie rzeczy po których szlak mnie trafiał i leciałam do niego z łapami  i  z wyzwiskami  on w tym czasie to nagrywał (ale tylko w tedy jak ja coś mówiłam siebie nie nagrał i co wtedy?) on ma dowody a ja nie !!!A taka prawda że on jest prowokatorem wszytskiego!? Specjalnie nie przebywa w domu w nocy bo powiedział że będzie miał w sądzie dowód że nie dal rady spać i musial wychodzić z własnego domu!(chodz tak nie było, jak  on do mnie nic nie mówił ja nie odezwałam się ani słowem ale jak się słyszy że jak będzie miał z inną dziewczyną dziecko to  nie zaniedba go tak jak naszego  i że bedzie go bardziej kochać to aż się nóż w kieszeni otwiera!! no ludzie nikt z was by sobie na to nie pozwolił!!!!!proszę pomóżcie co mam robić? ? Bo nie wiem sama zgłosić to na policje ? nie mam dowodów jak się bronić? On ma świadków swoją rodzine stoją za nim plecami a ja nie mam nikogo mam tylko dziecko !!!!  co robić ???

Uwieżyłam w to że to  tak naprawdę ja jestem temu winna  i że nigdzie z nim nie wygram !! dlatego nie mam odwagi  nic robić  bo się boje że strace dziecko, że jesli zrobie jakiś krok a on go wygra boję sie tego że zaśmieje mi się w twarz .!!!!!

Twój mąż najwyraźniej działa z premedytacją.
Nie musisz dawać się tak traktować, ale na miły BÓG - jak można pozwalać sobie na stosowanie przemocy. Dlaczego rzucałaś się na męża z łapami i wyzwiskami??? Gdzie wtedy było dziecko? Prowokacja, prowokacją, ale jakiś umiar trzeba mieć. Wkręcił Cię, bo dobrze wiedział jak się zachowasz.
Nie zazdroszczę, trudno to będzie teraz odkręcić. Proponowałambym jak koleżanki zwrócić się o poradę do prawnika. Jeżeli Cię nie stać, to pomoc możesz uzyskać bezpłatnie np. w fundacji Academia Iuris.
Co do mieszkania również. Licz się z tym, że w wyroku o rozwód (jeżeli się zdecydujesz) sąd orzeknie o sposobie użytkowania lokalu NA CZAS WSPÓLNEGO zamieszkiwania tylko. Co nie znaczy, że musisz się wyprowadzić "pod most". Jednak prawa własności do lokalu męża nijak nie nabędziesz.

Dziecko w tym czasie było u babci .Więc spokojnie, gdyby było w domu nigdy takie coś by się nie zdażył;) a dlaczego zareagowałam tak a nie i naczej myślę że gdyby każdej kobiecie mąż (i ojciec dziecka) powiedział:JAK BEDE MIAŁ DRUGIE DZIECKO (CHODZIŁO MU ŻE Z NINĄ KOBIETĄ ) TO NIE ZANIEDBAM GO TAK JAK NASZEGO (CHODZI MU O TO ŻE DA WIĘCEJ MIŁOŚCI I CZUŁOŚCI  ORAZ POŚWIĘCI WIĘCEJ CZASU) Więc niestey kocham swoje dziecko nad życie i bardzo mnie te słowa zabolały  bo naprawdę jestem dość młoda wiele już przeszłam ale jeśli słyszy się takie słowa od własnego ojca dziecka !eh.. myślę że nie jedna  z was tak by się zachował

Na pewno  pójdę do prawnika i dowiem sie co nie co wink

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » co robić gdy....ważne

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024