Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 80 ]

Temat: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Hmm..
Jest dosc pozno..zastanawiam sie jak jasno napisac w czym problem poniewaz najlepiej bylo by opowiedziec cala historie..
Ale obiecalam sobie ze bede jeszcze tylko pol godzinki wiec napewno nie zdaze..
Postaram sie wiec w skrocie powiedziec w czym rzecz..

Dlaczego napisalam taki temat??
szczerze to wiaze sie on ze mna..
Zastanwiam sie ostatn?o dlaczego postepuje tak a nie inaczej i co mna kieruje..

Problem polega na tym ze nie jestem juz pewna czy to dobre decyzje..
Mozna powiedziec w pogoni za miloscia dopuscilam sie ostatnio dosc powaznych decyzji jak dla mnie..
Nigdy bym nie pomyslala ze cos takiego uczynie..
Ze wzgledu na to zawsze staralam sie trzymac postanowien..

Takim pierwszym waznym aspektem dla mnie bylo to ze nigdy nie pozwole abym zawalila szkole..
Nie wyobrazalam sobie zebym mogla zostac w tej samej klasie albo co gorsza odpuscic sobie szkole..
iii....tu zaczyna sie problem..
Poniewaz to zrobialam..


Nastepna sprawa jest to ze nie potrafie..nie chodzi o to ze jest mi to potrzebne jak tlen ale nie umiem zyc na odleglosc z rodzina..
Ta najblizsza..
A jednak wyjechalam..


Dalej... Obiecalam sobie ze po wszystkich przejsciach jakie przeszlam w zyciu bede szczeslia..
Uszczesliwianie samej siebie nie bardzo mi wyszlo...


Teraz opowiem glebiej..
Wyszlam za maz jakis czas temu..
Nie za polaka..wiec dlatego wyjechalam....(tylko ze to dluzsza historia..)

Chcialam mu dac to czego sama zawsze pragnelam..
jestem sklonna do poswiecen..wiec oddalam wszystko co mialam by go uszczesliwic..
Jak wspomnialam zawalilam szkole.. oddalilam sie od najblizszych..i chyba zaczynam rozumiec ze skrzywdzilam sama siebie..
Oczywiscie nie mialam takich planow...

Do tego czuje ze on tego wcale nie docenia..
Mowi ze sie stara.. I robi wszystko zeby bylo dobrze..

Ale wiecie co jest zabawne..
ja przestalam to czuc..
Czuc ze to wlasn?e to.. ze to wlasn?e ta m?losc dla ktorej jeszcze k?lka m?es?ecy temu bylam gotowa zrobic wszystko..
Pragnelam szczescia a w zamian dostalam niezrozumienie..
? zastanawiam sie co dalej robic.. I co mna k?eruje..
Czy jestem az tak glupia??
Czy to byla tylko pogon za czyms co ulecialo..pryslo..
Nie w?em czy powinnam wroc?c do Polski..
Tego tez sie boje..
Boje sie bo zapewne go strace..
Ale czy ma to dalej sens??Sama nie wiem..
poczekam na jak?es podpowiedzi moze bedz?e ktos s?e chc?al dow?edz?ec w?ecej..

pozdrawiam..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Chcę się dowiedzieć więcej! Z tego co napisałas wynika, że zostawiłas wszystko dla miłości, a teraz masz watpliwości czy to naprawdę  to. Zawaliłas szkołę, wyjechałas z kraju i chyba tego żałujesz.
Teraz rozważasz powrót do Polski i nie jesteś pewna czy to jest dobry krok, bo jak napisałas, zawsze starałaś sie dotrzymywać postanowień, choć zrobiłaś parę rzeczy przeciw sobie (szkoła, rodzina). Mam wrażenie, że emocje kierują Twoim życiem, a to nie zawsze popłaca. Potrzeba tez chłodnego rozumu, żeby rozważyc wszystkie za i przeciw.
Napisz więcej, zebyśmy mogły Ci coś podpowiedzieć.

3

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Potrzebuje spojrzenia na to kogos innego kto nie jest moja rodz?na.. Dlatego Dziekuje ze nap?salas..

Na poczatku naprawde tego chc?alam wsystk?ego..
Poznal?smy s?e w styczn?u tamtego roku.. A u s?erpn?u wyszlam za maz..
Troche powodem tego bylo to ze mus?al wyjechac n?e dlugo z polsk?..
I dlatego sprawa przysp?eszyla..Czy chc?alam wyjsc za maz?
Czy ja w?em chyba..w tamtym czas?e wydawalo m? s?e to troche tez kon?ecznosc? jesl? chce by byl ze mna..
Przyjechal do Polsk? na wolontar?at..poznal?smy s?e wlasc?w?e przez ?nternet..
Na poczatku zande z n?e myslalo o tym powazn?e..
On n?e chc?al mn?e ran?c..A ja chyba troche c?erp?alam bo sama tego pragnelam..
Zeby byl dla mn?e..chodz o tym n?e w?edz?al..C?aglo s?e to k?lka m?es?ecy..
Po pewnym czas?e pow?edz?al ze n?e w?e jak to s?e stalo bo n?e chc?al s?e angazowac ale zakochal s?e we mn?e..
Wyobraz sob?e moja reakcje..
Tylko jedynym pomyslem na to by mogl zostac w Polsce byl slub..
Szkoda ze n?e chc?alam sprawdz?c ?nnych rozw?ozan..w sum?e moze dlatego ze on mow?l ze n?estety to kon?ecznosc..
N?e w?edz?alam co o tym myslec.. Zawsze w zyc?u trac?lam cos lub kogos na k?m m? zalezalo..
Pojechalam z C?otka nad morze na komun?e mojej s?osrty c?otecznej..To byl juz maj..
Pow?em jeszcze ze wtedy dop?ero skonczylam 18 lat..wlasn?e w maju..
O calej spraw?e ze jest taka powazne w?edz?ala tylko moja s?ostra ktora w?edz?ala jak m? na n?m zalezy..
Sama z dosw?atczen?a w?e jak to jest walczyc o ukochana osobe..
Dlugo rozmaw?alysmy przez telefon tamtego dnia.. (w momwnc?e k?edy bylam nad morzem)probowalysmy wyc?agnac za ? przec?w ale decyzja nalezala do mn?e..Ona zawsze mn?e wsp?era..i teraz rown?ez ale dla n?ej rozw?azan?e jest tylko tak?e bym wroc?la..
Podjelam decyzje..Jego w?za konczyla s?e w l?pcu..
Pow?edz?al ze lep?ej jak wezm?emy slub w (u n?ego...) Turcj?..
Zaoszczedz? nam to przesluchan ?tp.. Z czego ? tak pozn?ej one byly..? to n?e un?kn?one..
Wroc?l?smy do Polsk?..Poznalam jego rodz?ne..wszystko bylo dobrze..
Chc?al wroc?c zebysmy mogl? sprobowac w polsce..zalatw?l?smy wszystk?e dokumenty tu na m?ejscu..
A jeszcze.. moja rodz?na o slub?e n?e w?edz?ala..n?e ktorzy tylko podejzewal? ale n?e wazne..
Dow?edz?el? s?e jak bylam w Turcj?..reakcja byla n?e c?ekawa ale bez w?ekszych uporow przeszedl ten temat..
Oczyw?sc?e n?e chc?alam n?komu w?ecej pow?edz?ec pon?ewaz w?edz?alam ze n?e pozwola m? jechac..
Mow?l?smy ze to tylko na wakacje..odpoczac..jakos uw?erzyl?..
Przed wyjazdem zam?eszkal?smy razem po to tez zeby mama s?e n?e mogla kazac m? zostac..
Wroc?l?smy m?eszkal?smy razem..m?edzy nam? bylo dobrze..ale on m?al problem ze znalez?en?em pracy ? ?tp. Byly c?agle problemy..
Postanow?l?smy..ze wyjedz?emy..decyzje n?e byla latwa.. ale..dobrze..wyjedz?emy..
Wyjechal?smy w lutym tego roku..
I tak tu teraz s?edz?e..i przestalo byc kolorowo..
Chyba przestal?smy s?e wsp?erac..rozum?ec..a juz napewno przestal on n?e rozum?ec..
Przestal?smy rozmaw?ac.. M?eszkamy tu z jego bratem..Czuje s?e jakbym byla slozaca..z roznych przyczyn..
Normalne jest ze kob?eta sprzata gotuje...ale tu jest ?nne zyc?e..
Inaczej zostalam wychowana..najlepsze jest to ze on tego n?e rozumie..
Dlatego pojaw?ly s?e te wszystk?e watpl?wosc?..dlatego mysle ze zapomn?alam o sob?e w tym wszystk?m..

Pozdrawiam..

Mam nadzieje ze nap?salam to dosc jasno.. jesl? n?e pytajc?e..

4

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Bardzo lekkomyślna decyzja. Nie chodzi mi tu o szybki ślub, ale o to, że wzięłaś ślub z człowiekiem innej kultury, o której nie masz pojęcia jak wnioskuję z Twojego drugiego posta. Czujesz się jak służąca? U nich to normalne.. Facet ma zarabiać na dom, a kobieta zajmuje się wszystkim innym. Nie powiedziałaś o ślubie rodzinie - kolejny błąd! Takich rzeczy się po prostu nie robi. Tak naprawdę jeśli zostaniesz w Turcji to nie będziesz miała żadnych praw, jak pojawią się dzieci to będziesz miała drogę przez mękę, żeby wrócić do Polski, dlatego proponuję zrobić to zanim się pojawi potomstwo.

Przeczytaj sobie http://pl.wikipedia.org/wiki/Kobieta_w_islamie

5

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Myślę, tak jak Tisha.. dziewczyno .. bardzo lekkomyślnie pomyslałaś, w sumie to nie dziwie się wcale, młodość rządzi się swomi prawami, a jak człowieka dopadnie miłość, to już wiek nie gra roli, czasem i w wieku 30.. 40 lat można dla niej zgłupieć. Dziwię się jednak, że nie zapoznałaś się z kulturą tego kraju, perspektywami
i możliwościami, .. najlepiej byłoby gdybyś wyjechała z Turcji, jak mąż cię traktuje? czy dla niego istnieje opcja wyjazdu stamtąd?

6

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Duzo czytalam na temat Turcj? ? tutejszej kultury..
Rozmaw?alm z n?m o tym ale on powtarzal ze tak tylko mow?a..
Ze u nas tez n?e jest c?ekaw?e.. ? tak zaufalam..
Ostatn?o bardzo czesto mow? mu ze chce wroc?c ale on c?agle odwleka rozmowe albo mn?e tylko denerwuje..
Mow? ze sob?e tam sama n?e poradz?e..?tp..

7

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?
AdRiaNnAbs napisał/a:

Duzo czytalam na temat Turcj? ? tutejszej kultury..
Rozmaw?alm z n?m o tym ale on powtarzal ze tak tylko mow?a..
Ze u nas tez n?e jest c?ekaw?e.. ? tak zaufalam..
Ostatn?o bardzo czesto mow? mu ze chce wroc?c ale on c?agle odwleka rozmowe albo mn?e tylko denerwuje..
Mow? ze sob?e tam sama n?e poradz?e..?tp..

A co miał Ci powiedzieć? "Tak to prawda będę Cię bił jak będziesz mi nieposłuszna"? "Jak tylko się dorobię to sprawię sobie dwie następne żonki"? "Nie pozwolę Ci zabrać dzieci"? No zastanów się... Turcja faktycznie nieco zmieniła przepisy ze względu na UE, aczkolwiek islam króluje tam od zawsze, to nie jest coś co zmiana przepisów wypleni z człowieka. To bardzo głęboko zakorzeniona kultura. Znam wiele przypadków i ze słyszenia i jeden z mojego otoczenia, gdzie facet cód miód, na każde zawolanie - idealny człowiek. Do czasu. Ślub, wyjazd i nagle piekło, bo z żony zrobił służącą, bo zdradzał, bo nie pozwalał wyjechać i zabrać dzieci. Niestety, ale prawda jest brutalna, praktycznie w 100% przypadków ze związku ludzi dwóch tak skrajnych kultur nie wyjdzie nic dobrego. To co dla Ciebie jest niedopuszczalne dla niego to chleb powszedni i na odwrót. Tak jak Tobie wydaje się bezsensowne zakrywanie wszystkiego poza oczami, tak dla nich niezrozumiałe jest jak kobieta może się burzyć, że ma przejąć wszystkie obowiązki domowe i że mąż sypia z innymi. Niestety. Jesteś młodziutka. Zakończ to, wracaj do Polski. Ty jako osoba "niewierna" nie masz tam ŻADNYCH PRAW. NIC. Ani prawa do swoich obrządków religijnych - modlitwy, noszenia krzyżyków, etc, ani prawa do sprawowania opieki nad dziećmi, ani prawa dzieciczenia. W Turcji nie masz żadnych praw bo nie jesteś muzułmanką. Masz całe życie przed sobą, czemu je marnujesz? Sama widzisz, że klapki Ci z oczu spadły i nie jest już tak kolorowo.

8 Ostatnio edytowany przez AdRiaNnAbs (2011-04-05 21:06:05)

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Tylko boje s?e tego co bedz?e dalej..jak ja sob?e z tym wszystk?m poradze.. jesl? wyjade to wszystko s?e zakonczy..
Tak mysle...ze on n?e bedz?e chc?al zrezygnowac.. nawet n?e w?em czy naprawde pozwol? m? wyjechac..
Na raz?e wszystko troche krec? s?e wokol kasy.. Mow? ze moge jechac jak bede m?ec p?en?adze..
Ale czasem szczerze w to watp?e. Raz mow? tak drug?m ?naczej..
N?e w?em co bedz?e bo mow?l ze w jego rodz?n?e n?gdy n?e bylo rozwodu..?tp..
Boje sie...czasem jak jest zly na mn?e to potraf? mow?c tak?e rzeczy.. do tego uwaza ze n?e pow?nnam do n?ego mow?c o problemach gdy wraca z pracy..bo jest zmeczony...a jak pytam w obencosc? gosc?..co mam zrob?c albo cos to mn?e ?gnoruje..a ja po prostu n?e w?em jak albo cos..
ze tez taka glup?a jestem..boje s?e ze n?e mam s?ly na to. Boje s?e s?edzac tutaj bo w Polsce to co ?nnego...a tu..n?e w?em co rob?c..

No ? chyba znowu zostalam z tym sama...

9

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Wróć do
domu dziewczyno.

10

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Zgadzam się z Olinderką. Wracaj, póki nie masz dziecka.

11

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Chyba moje namowy na powrot sie powiodly..:) Na razie jest na tak..ze moge wrocic..

12

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Boisz się, że jak wyjedziesz to się to wszystko skończy, tak? Ale odpowiedz sobie na pytanie co co się skończy? Twoje usługiwanie? Skończy się jego niedocenianie Ciebie? Powinnaś spakować się i powiedzieć mu, że jeżeli chce abyście dalej byli razem to niech wyjeżdża z Tobą do Polski, a jeżeli nie to... UCIEKAJ stamtąd póki jeszcze możesz...

13

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Mam nadzieje ze tak nie bawem sie stanie..:)

14

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Tak, to była bardzo nieprzemyślana decyzja. Między Tobą a Twoim mężem są różnice kulturowe nie do pokonania. Wprawdzie Turcja to nie Arabia Saudyjska, oficjalnie jest państwem świeckim, ale jednak islamska tradycja marginalizuje rolę kobiety. Wyjechałaś w lutym i juz po miesiącu widzisz, że wszystko zię zmieniło.
Wracaj więc do Polski, puki jeszcze możesz. Wracaj do rodziny, do szkoły!

15

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

az mi serce podskoczylo jak przeczytalam w co sie wpakowalas. Dziewczyny maja racj, uciekaj jak najszybciej do Polski. Niestety znam wiele par mieszanych, Turcy, Marokanczycy, Pakinstanczycy, oni wszyscy sa podobni, Polski dla nich sa ok puki sa posluszne, mydla im oczy, mamia jak tylko moga, sa slodcy, cudowni itd do czasu... To jest kompletnie odwrotna kultura, inne wartosci, inne zycie, nomalna Polka nie jestt w stanie zniesc, zaakceptowac takiego traktowania. Bo jak tu zyc kiedy jestes niczym sluzaca? Kiedy nie mozesz miec wlasnego zdania, nie mozesz liczyc na czulosc przy innych, wsparcie, jestes traktowana jak powietrze, kiey nie mozesz sama w sumie o niczym zaecydowac tylko masz swojego pana i wladce, a nie partnera? Kilka dni temu rozmawialam z kolezanka, jest w 6 miesiacu ciazy,m jej partner takze Turek, odkad sa razem nie skalal sie robota, ona prowadzi ich mala firme w sumie sama, ostatnio jeden z pracownikow zachorowal, nie bylo zastepstwa, wiec kto poszedl ? Oczywiscie, ze ona, bo przeciez on ''nie bedzie pracowal fizycznie, bo nie bedzie sie ponizal''. Kazda praca jest dla niego zla, od czasu jak splajtowala jego firma, popadl w dlugi, to ona musi na wszystko pracowac - na ich wspolne juz jedno dziecko, na to w drodze, na jego zone i 3 dzieci, na jego dlugi i oczywiscie na jego imprezy, bo on przeciez jest mezczyzna i potrzebuje rozrywki, a ona ma siedziec w domu cicho, samochod jej jest ''niepotrzebny'' bo jak to po co? aby zakupy zrobic? najwyzej moze go przywiezc pijanego z dyskoteki do domu. On sie ubiera w markowych sklepach, ona w lumpeksach. Kerem nie raz ani dwa ja pobil, ponizyl, ''udowodnil'' jej, ze bez niego jest ''niczym''. I tak ma szczescie, ze nie sa w Turcji. Z zona oczywiscie nie ma rozwou, zona mieszka 2 koncu holandii i tak sobie co 2 tygodnie o niej jezdzi na kilka dni, Ona jest Turczynka i z tego co wiem to ja traktuje troszke lepiej. Inny przyklad, moja kolezanka z LO byla na wymianie studencjkiej w Niemczech, zakochala sie w Pakistanczyku. Tez szybki slub, milosc wielka itd. Dopuki nie musieli wracac, wybor pal na jego kraj, mial super extra argumenty. Slub w tajemnicy bo bala sie reakcji rodziny. Sumar sumarum po 4 latach Rodzice ''cudem'' ja odbili i jej Coreczke. Dziewczyna jest w chodzacym wrakiem psychicznym. W styczniu we Wloszech poznalam studentke ktora mieszkala tam ze swoim nazeczonym Turkiem. Jak ja traktowal nie chce sie rozpisywac bo wazne jest to ze ona ciagle miala nadzieje ze bedzie taki sam jak na poczatku, ze chce go zrozumiec, ze on na pewno sie zmieni i bedzie tak jak poczas pierwszego roku znajomosci.Od mojego powrotu mialysmy staly kontakt. W tamtym tygodniu dostalam od niej maila, ze jest w szpitalu i pyta sie czy moze do mnie przyjechac. On z bratem skatowali ja bo ''podobno'' go ''zdradzila'', boi sie wrocic do Polski bo on zna jej adres, a oni obiecali, ze jej tego nie daruja.
To sa przyklady z zycia blizszych i dalszych mi kobiet. Powiem Ci jedno puki on sie nie rozmysli, wracaj do Polski, jak Ci nie bedzie chcial dac pieniedzy to pros Rodziccow, Siostre niech Ci wysla pieniadze. Spojrz - juz Ci sie tam nie podoba, a co bezie alej? Jak on Cie kocha, to bedzie zyl z Toba na terenie, gdzie czujesz sie bezpiecznie. Jestes mloda, ale masz swoj rozum, nie czekaj ze moze sie zmieni, bo w tej kulturze zmieniaja sie ale na gorsze. Trzymam kciuki

16

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Wracaj jak najszybciej. Zrób to dla siebie. Dasz radę. Masz wsparcie siostry. Rodzina tez powinna zrozumieć. Człowiek całe życie uczy się na błędach. Trzeba tylko wyciągać odpowiednie wnioski. My kobiety jesteśmy silne, czasami nawet bardziej niż nam samym się wydaje.
POWODZENIA

17

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

anetqueen przeczytalam wszystko to co napisalas...
? naprawde sie tak czuje..kazde z tych slow mnie bardzo dotkly..
Mysle ze to dlatego ze wlasnie mam taka sama sytuacje..
Nie ma go teraz w Stambul bo pojechal do szkoly..jak tylko wroci nadal bede drazya temat..
Ma byc w przyszlym tygodniu..
Teraz jak piszemy czy rozmawiamy mowi ze dobrze wroce do Polski ale okaze sie co powie jak przyjedzie..

Dziekuje za to co piszecie..

18

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

tak mi do glowy przyszlo... mam nadzieje, ze masz paszport przy sobie, no i wiesz, ja na Twoim miejscu puki jego nie ma i tak bym sie ''zabezpieczyla'' przynajmniej Siostra, niech wykupi Ci bilet, tak aby nie mogl juz sie wtracic, ze ''moze jeszcze sie wstrzymasz przed wyjazdm do kraju, ze musisz sie przyzwyczaic, bedzie lepiej, itp'', oj kciuki za Ciebie trzymam, aby sie okazalo, ze ten Twoj maz to z tych bardziej ''europejskiech wyzwolonych'' i nie bedzie Ci wjezdzal na psyche i bez problemow polecisz do domu...

19

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Juz na poczatku bylo troche problemow bo mow?l jak ty tam sob?e poradz?sz ?tp..
Paszport caly czas mam przy sob?e..
Mam nadzieje ze wszystko sie dobrze skonczy..

20

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Tyle czasu sobie bez niego radzilas, to teraz tym bardziej poradzisz smile Nie jestes glupia, masz przed soba cale zycie, na pewno masz marzenia i wieksze ambicje niz dac sie zamknac w 4 scianach i zyc pod wieczna kontrola w niezbyt zyczliwym otoczeniu ludzi. Badz silna, nie daj sobie wmowic, ze jestes sierotka ktora ma dwie lewe rece i sama nic nie umie zrobic, zalatwic. Pamietaj, ze to Twoje zycie i masz byc szczesliwa, a nie uszczesliwiac cale zycie meza. Niestety w tej kulturze zazwyczaj ksiezniczki przeistaczane zostaja w kopciuszki. Trzymaj sie cieplutko

21

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

To prawda kiedys marzylam o wielu rzeczach i chcialam wiele osiagnac bo nie raz juz dostalam po du..
Teraz przez ten ostatni czas zylam zyciem kogos innego..
Szkoda..zaczynam zalowac ze dalam sie tak latwo wprowadzic w to wszystko..
Ale jak to sie mowi..Milosc nie wybiera...i szkoda ze mnie ktos dobrze w leb nie pier..

22

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Nikt Cie nie mógł pier... w łeb bo nikomu nie powiedziałaś o planach ślubnych wink Ale młodziutka jesteś - wszystko przed Toba, jeszcze znajdziesz swoje miejsce smile

23

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Ale chwileczkę, bo nie wiem czy dobrze zrozumiałam. Chcesz wrócić na stałe do Polski? Jeżeli tak - to chcesz z nim być na odległość? Czy się rozejdziecie?

24

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Wlasnie..tego sobie nie wyobrazam napewno do poki on nie skonczy studiowac napewno nie wroci..
Dlatego sie boje ze to wszystko sie skonczy...

25

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

To będzie wielka próba dla Was... Z jednej strony łatwo powiedzieć - wracaj. Ale z drugiej - kiedy się kogoś kocha to ciężko tak po prostu sobie wyjechać mając obawy, że być może przez to związek może się skończyć.

26

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Wlasnie dokladnie to czuje ale wiem tez ze tu nigdy nie bede szczesliwa tak jakbym tego chciala..
Mam nie daleko morze..piekny krajobraz a jednak tesknie za ta moja szara Czestochowa..
? marze zeby isc na aleje..:) smieszne troche co??
...i nie wiem czy to wszystko wytrzymam..bedac w Polsce..
? nie wiem jak on to przezyje.. to teraz nie widzial mnie kilka dni i jak dzwoni to mowi o tym ze teraz dopiero czuje jak mnie potrzebuje..
jednak studia skonczy dopiero w styczniu..to ponad pol roku..

27

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

A nie da się nic zrobić żebyś była szczęśliwa tak jakbyś tego chciała - ale nie w Częstochowie tylko z nim?

28

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Czy znasz na pamięć adresy Polskiej Ambasady i Konsulatu oraz na pamięć numery telefonów tychże?
Tak na wszelki wypadek...
Wiem że mogą zasponsorować powrót do domu jeśli dasz konkretne wyjaśnienie. Może warto by się skontaktować.
Chociażby mailem.
Czy znasz swoje prawa jako osoba z podwójnym obywatelstwem w Turcji? Gdzie możesz się udać po pomoc w razie konieczności?

29

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Nie mam pojecia jeli chodzi o tutejsze obywatelstwo poniezam mam tylko v?ze...
W konsulacie k?edys bylam...w tamtym roku..
a numery mozna znalesc na ?nternec?e

30

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

No więc właśnie  - co do jednego - nie masz pojęcia, co do drugiego - można znaleźć w internecie.... Kobieto tu chodzi o Twoje bezpieczeństwo jakby co. Sorry za brutalność - ale jak dostaniesz w zęby (czego Ci absolutnie nie życzę) i pozbawią Cię paszportu na pyrzykład, to wątpię że będziesz miała chwilkę aby w chwili natychmiastowej potrzeby zasiąść do kompa i poszukać informacji.
Ty to powinnaś wiedzieć już. Dla własnego dobra. Dla poczucia bezpieczeństwa. Dla możliwości ruchu w sytuacji patowej.
Mówisz po turecku czy porozumiewacie się po angielsku? Mieszkasz na wsi czy w dużym mieście? Masz własne pieniądze (przez siebie zarobione) czy jesteś absolutnie uzależniona od męża i jego rodziny? Przeszłaś na islam?

31 Ostatnio edytowany przez AdRiaNnAbs (2011-04-07 19:47:31)

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

A wiec rozmawiam po polsku..
Mieszkamy w Stambule po stronie azji..Mieszkamy z jego bratem.
Niestety na razie nie mam zadnych pieniedzy.

Co do pomocy od konsulatu to jest taka ale w przypadkach wyjatkowych..

32

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Zadzwoń do siostry niech załatwia Ci bilet powrotny do Polski i to jak najszybciej.Nie pytaj go o nic(zawsze będzie odkładał rozmowę na później). Ten związek do niczego Cię nie zaprowadzi a jesteś młoda i całe życie przed Tobą. Rodzina na pewno Ci pomoże. Wiem co piszę bo ja sobie w ten sam sposób życie zmarnowałam i teraz nie potrafię niczego poskładać. Nigdy z niego nie zrobisz europejczyka, oni są przesiąknięci kultura( mój nie jest islamista tylko wychował się w tej kulturze).  Mnie tak szybko nie otworzyły się oczy. WRACAJ DO POLSKI.

33

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Opowiedz cos wiecej..prosze..
U mnie wszystko bylo by pieknei ale nie mam kogo prosic o kase..z tym problem..ze na moja rodzine nie moge liczyc..

34

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Czy na pewno nie możesz liczyć na pomoc rodziny? Mnie na początku również się tak wydawało a bez nich nie miałabym nic. Ja również wzięłam ślub w tajemnicy, wyprowadziłam się z domu w ciągu jednego dnia , rodzina była be bo byli przeciwni mojej wielkiej miłości. Problem zaczął się po ślubie. Zaraz urodziła się nasza pierwsza córka. Ja miałam siedzieć w domu, zajmować się dzieckiem, sprzątaniem, obsługiwaniem jego kolegów itp. Odciął mnie od moich znajomych. Zaczęły się problemy finansowe, zaczęło brakować na pieluchy, mleko. Pomogli rodzice. Dali nam większe mieszkanie, samochód. Urodziła się druga córka. załatwili mojemu pracę ale nie popracował długo legalnie bo oni nie potrafią mieć szefa nad sobą. Mając dwójkę małych dzieci , cały dom na głowie to dodatkowo zaczęłam utrzymywać rodzinę. Ja do tej pory nie potrafię się od niego uwolnić a wygląda to coraz gorzej. On wstaję ok  .10.00 jedzie do "pracy"- wraca ok. 21.00.(pieniadze zarabia ale nie dla mnie tylko na jego potrzeby) załącza komputer i siedzi na SKYPE i rozmawia ze swoją RODZINĄ. Podkreśliłam słowo rodzina bo to jego rodzeństwo jest jego rodziną a nie dzieci i żona. My jesteśmy tylko polskim dopełnieniem ( bez problemu załatwił sobie obywatelstwo dzięki nam). Dzięki niemu znam wiele rodzin mieszanych i zadna nie wygląda tak jak powinna wygladać rodzina. Nie jest to kwestia religi ale wychowania wśród innych wartości bo jak Ci pisałam wcześniej mój jest wyznania katolickiego. Nigdy go nie zmienisz. Wracaj jak najszybciej do kraju. Zacznij od telefonu do rodziców. Miłość rodziców do dzieci nigdy nie wygasa a ta druga kiedyś tak. w razie problemów pisz.  trzymaj się mocno.

35 Ostatnio edytowany przez AdRiaNnAbs (2011-04-10 16:37:43)

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?
aga_ napisał/a:

Czy na pewno nie możesz liczyć na pomoc rodziny? Mnie na początku również się tak wydawało a bez nich nie miałabym nic. Ja również wzięłam ślub w tajemnicy, wyprowadziłam się z domu w ciągu jednego dnia , rodzina była be bo byli przeciwni mojej wielkiej miłości. Problem zaczął się po ślubie. Zaraz urodziła się nasza pierwsza córka. Ja miałam siedzieć w domu, zajmować się dzieckiem, sprzątaniem, obsługiwaniem jego kolegów itp. Odciął mnie od moich znajomych. Zaczęły się problemy finansowe, zaczęło brakować na pieluchy, mleko. Pomogli rodzice. Dali nam większe mieszkanie, samochód. Urodziła się druga córka. załatwili mojemu pracę ale nie popracował długo legalnie bo oni nie potrafią mieć szefa nad sobą. Mając dwójkę małych dzieci , cały dom na głowie to dodatkowo zaczęłam utrzymywać rodzinę. Ja do tej pory nie potrafię się od niego uwolnić a wygląda to coraz gorzej. On wstaję ok  .10.00 jedzie do "pracy"- wraca ok. 21.00.(pieniadze zarabia ale nie dla mnie tylko na jego potrzeby) załącza komputer i siedzi na SKYPE i rozmawia ze swoją RODZINĄ. Podkreśliłam słowo rodzina bo to jego rodzeństwo jest jego rodziną a nie dzieci i żona. My jesteśmy tylko polskim dopełnieniem ( bez problemu załatwił sobie obywatelstwo dzięki nam). Dzięki niemu znam wiele rodzin mieszanych i zadna nie wygląda tak jak powinna wygladać rodzina. Nie jest to kwestia religi ale wychowania wśród innych wartości bo jak Ci pisałam wcześniej mój jest wyznania katolickiego. Nigdy go nie zmienisz. Wracaj jak najszybciej do kraju. Zacznij od telefonu do rodziców. Miłość rodziców do dzieci nigdy nie wygasa a ta druga kiedyś tak. w razie problemów pisz.  trzymaj się mocno.

Czy moge liczyc na pomoc rodziny..z tym jest problem poniewaz mama nie pracuje..tata pracuje ale wiekszosc co zarobi to przepije..i nie mieszka z mama..poza tym ma zadluzone mieszkanie..wiec na jego pomoc tez liczyc nie moge..
Reszta rodziny..mam starsza siostre bardzo mnie wspiera ale nie ma jak za bardzo mi pomoc poniewaz sama nie pracuje, poza tym ostatnio robili remont i tez nie sa w stanie teraz mi pomoc..
A dalsza rodzina..hmm..mam wiele ciotek,wujkow..ale nie wiem..nie wiem jakich powinnam uzyc slow..
Niestety musze stwierdzic ze wspierac potrafia tylko w slowach. Nie mam ochoty mieszac sie w ich zycie.
Nie chce nikomu robic problemu..zebym pozn?ej mus?ala sluchac jacy to wszyscy racje mieli tylko Adusia sluchac nie chciala..
Dlatego chyba wole cierpiec niz tego pozn?ej wysluchiwac..to chyba jest gorsze kiedy n?e ma s?e oparc?a w k?ms na kogo nawet n?e pow?nno s?e go oczek?wac tylko pow?no ono po prostu byc..ale to ?nna bajka..

Poznalam juz temat istotniejszej rodziny..oczyw?sc?e jego rodz?ny..
Czasem czuje s?e jak jak?s bardzo n?e ?statny element tej ukladanki..
Jak tu przyjechalam..? w drodze..m?alam w?ele nadz?e? ? zapalu na to co mn?e tu czeka..
Szczerze to troche n?e przyjmowalam do w?adomosci tego ze moze byc ?naczej pon?ewaz go naprawde kocham..
Ale z dnia na dz?en wszystko zaczelo s?e zm?en?ac okazalo s?e ze to chyba n?e ten sam czlow?ek dla ktorego jeszcze k?lka dn? temu bylam w stan?e posw?ec?c wszystko..bo tak rzeczyw?sc?e bylo..
Znalazl tu prace..zam?eszkal?smy z jego bratem..
Nie w?em co pow?nnam pow?edz?ec o tym czlow?eku bo jego zachowan?e jest szczytem wszystk?ch mo?ch gran?c c?erpl?wosc? i wytrzymalosci..
Nie w?em czy pow?nnam porownac go do dz?ecka czy do n?emowlec?a..
Ma ponad 20lat...a n?e potraf? sam n?c zrob?c..albo moze lep?ej to ujeme c?agle oczekuje zeby ktos zrob?l za n?ego.
Dla mn?e to jest n?e do pomyslen?a..czasem mam ochote tak po porzadn?e p?er..zeby zaskoczyl..
Wobrazc?e sob?e..ze jak tylko wraca z pracy..rzecza n?e mozl?wa jest zeby cokolw?ek zrob?l..
Nawet herbaty n?e moze zrob?c..jest nauczony tak?ego dz?adostwa ze az mn?e nerwy n?osa jak o tym p?sze..a p?sze dlatego ze zaraz dojde do sedna sprawy..
Na kazdym kroku mam za n?m latac..N?e mow?ac o mezu ktory od pewnego czasu zachowuje s?e podobn?e...
N?e w?em jak mozna s?edz?ec po pracy tak?m sm?erdzacym jak on..moj maz potraf?l przy n?m s?edz?ec ? n?c n?e mow?c a ja s?edz?alam jak najdalej bo n?e mogalam zn?esc tego smrodu..

Probowalam o tym rozmaw?ac z mezem..ale on uwaza ze tylko to sob?e wymyslam..
Ale k?edys n?e wytrzymalam ? wybuchlam..zaczelam do n?ego mow?c zebym mu pow?edz?al ze sm?erdz?..?tp..
jak s?e tak porzadn?e zdenerwowalam dop?ero wtedy mu pow?edz?al..zaczol myc choc?az nog? po pracy..dramat..

Co do mojego meza ? tego ze sob?e wymyslam rozne rzeczy..on n?e w?dz? problemow..
Do tego k?edys po pracy oznajm?l m? zebym n?e rozmaw?ala z n?m o problemach po pracy bo jest zmeczony..
M?eszkam tutaj..n?e znam tureck?ego na tyle by mozna z k?ms dyskutowac..a on przychodz? ? mow? zebym z n?m n?e rozmaw?ala..
Szlak mn?e traf?a..to do cholery co ja mam tu rob?c..
? tak moglabym wym?en?ac...jeszcze jedna sprawa...
Miel?smy troche gosc?..oczyw?sc?e w?ekszoc czasu s?edze ? n?e w?em do konca o czym mow?a..
Sa gosc?e..oczyw?sc?e mus?alam latac kolo n?ch.. (n?enaw?dze tych ?ch malych szklaneczek do herbaty..:/ parza mn?e poza tym przez to co chw?le trzeba lac ?m herbate)
Mow?lam do mojego meza czy moze m? pomoc to wszystko powynos?c zeby bylo szybc?ej...olal mn?e totaln?e nawet n?e odpow?edz?al..
Chc?el? grac w karty w?ec mus?alam zap?epszac sama zeby ?m stol przygotowac..

A kob?eta k?edy moze s?e odezwac?? Napewno n?e wtedy k?edy jest n?e pytana..
I tak s?edze tu n?e mam z k?m nawet rozmaw?ac..tylko z moja s?ostra na gg ? czasem ze znajomym?..
Moj pojechal teraz do szkoly na praw?e 2tyg. Wyjechal w tamten p?atek ? wroc? w srode..
Co moge rob?c bedac tu sama??jak tu n?e s?edz?ec na nec?e caly czas jak nawet n?e mam z k?m gadac..??
Do tego mam awarie..z jego bratem n?e wspomne ze mamus?a przyejchala na ten czas jak meza n?e ma..
Zaskakuja mn?e n?e ktore rzeczy..n?e w?em czy on? przypadk?em n?e zapom?naja ze jestem zona kogo ?nnego a n?e tego deb?la..
Zal..
W?ec jak wspomn?alam sp?elam s?e ostatn?o z jego bratem..
Oczyw?sc?e o kompa..rozmaw?alam z s?ostra.. Przezywala cos ? chc?ala pogadac..
On wroc?l z pracy i czekal az zejde z kompa..ale ze n?e mogl s?e doczekac..probowalam skonczyc rozmowe ale n?e chc?alam jej ponaglac..
A on wyrwal m? kompa z rak..nawet n?c n?e pozamykalam...? zaczol krzyczec po turecku..? kazal wyjsc m? z pokoju...
Tak mn?e pon?oslo..oczyw?sc?e zaczelam plakac..juz n?e m?alam s?ly..wszystko s?e we mn?e nazb?eralo..
co bylo najgorsze??
ze to oczyw?sc?e ja n?e m?alam do kogo s?e przytul?c..an? komu wygadac..
To bylo przed wczoraj do tej pory s?e do mn?e on..n?e odzywa..? lep?ej n?e musze kolo n?ego latac..
A mezow? pow?edz?al ze bylam zmeczona ? poszlam spac..m?alam ochote wyjsc ? n?e wroc?c..
Ale n?e mam nawet dokad..
Moze s?e to wyda dz?ec?nne ale n?e mam tu zadnego wsparc?a zadnego zrozum?en?a..Nawet ?ch matka n?e zareagowala..
On wroc? za k?lka dn?..
W?e ze chce wyjechac..jak pytam go o p?en?adze mow? ze zobaczymy.. czasem s?e obaw?am ze to n?e przejdz?e ten moj caly wyjazd..
On mow? ze son?e n?e wyobraza zyc?a beze mn?e...ze jestem jego zona..
i ze pow?nnam byc przy n?m..a n?e w ?nnym kraju..ale w?ec?e jak to okresl?l..no przec?ez n?e bede w?edz?al co rob?sz..
Pewne rzeczy tak bola...
W?em ze n?e bede chc?ala wroc?c..jak wyjade..? n?e w?em jak to s?e skonczy..mam nadz?eje ze bede m?ala na tyle s?ly by z tym skonczyc..
Przepraszam jesl? zanudzam..chcialam s?e wygadac..

36

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Witam jeszcze raz..w?em ze n?e mozna p?sac pod spodem jak juz cos p?salam ale n?e moge edytowac..w?ec nap?sac musze...
Moja s?ostra pojechala do mamy..a u n?ej byl mamy znajomy..pow?edz?al ze jak tylko mn?e posc to p?en?adze m? wysla na b?let..
Tak s?e c?esze..s?edze ? placze...
Teraz tylko musze meza nakerc?c... Mac?e pomysl co wymyslec??
zeby n?e wyszlo tak ze pow?e n?e?????
Co mam zrob?c??

37

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Boję się że on Cię nie puści a ty się musisz ratować. Mam nadzieję że wolno Ci wychodzić na miasto. Moim zdaniem wysłanie pieniędzy nie pomoże. uważam ze nie powinnaś mu nic mówić. lepszym rozwiązaniem będzie jeżeli rodzina wykupi Ci bilet a ty go odbierzesz w biurze podróży na lotnisku w dniu wylotu. Odłóż sobie jakieś pieniądze na taksówkę ( mam nadzieję że jakieś drobne Ci zostawia jeżeli nie to proś o jakieś drobne na zakupy a resztę zostawiaj). Do dnia wylotu sprawiaj wrażenie pogodzonej , posłusznej , zadowolonej żony. a co do sytuacji w twoim "domu' to normalne. Nie zaskoczyło mnie ani jedno z twoich słów, oni po prostu tacy są. Ciesz się że widzisz to teraz a nie po paru latach jak jest to u mnie.Dla nich najważniejsza jest rodzina tylko że to nie my żony jesteśmy dla nich rodziną. Tam zawsze będziesz służącą a co najgorsze nie jesteś jedna z nich. Tutaj masz rodzinę bo jednak widzę że możesz na nią liczyć. Chociaż jest biednie, skromnie to bardzo wszystkim na tobie zależy. Jesteś młoda, skończ szkołę i ciesz się życiem. Nie daj się zamknąć w czterech ścianach jako służąca wychowująca gromadkę dzieci ( bo oprócz dzieci będziesz niańczyła brata, męża i może jeszcze kogoś).

38 Ostatnio edytowany przez anetqueen (2011-04-10 21:59:21)

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

aga - ona raczej nie moze tak sobie uciec nic nikomu nie mowiac, ani wyleciec z kraju, z tego co ja wiem to zalezy jak bardzo wierzaca jest rodzina Jej meza i on sam
AdRiaNnAbs wyslalam Ci maila, odezwij sie, chce Ci pomoc

39 Ostatnio edytowany przez AdRiaNnAbs (2011-04-10 23:24:18)

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Anet wyslalam Ci wiadomosc..

Problem w tym ze malo wychodze..o pieniadzach na razie mu nie mowie..To prawda to nie bedzie latwe go przekonac.. pisalam z n?m chw?le na facebook ? n?e jest lekko.. sama zaczynam sie bac..

40

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Rozumiem, że Twój facet jest muzułmaninem? Czyli dzieci będziecie wychowywać w tej religii. To po co chcesz przyjeżdżać z nim do Polski? Jak jestem bardzo tolerancyjny, tak akurat uważam, że miejsce muzułmanina nie jest w Europie.

41 Ostatnio edytowany przez AdRiaNnAbs (2011-04-10 23:38:10)

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Jesli uda mi sie wrocic do siebie nie wiem co bedzia dalej z nami ale ja juz nie wyjade..a w ciazy nie jestem i nie zamierzam byc..

42

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

nigdy nie chcesz mieć dzieci?

43

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Nie z tym facetem..

44

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Nie z tym facetem, czyli z innym tak? To po co z nim jesteś?

45

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Nie wiem czy czytales mojego posta od poczatku bo widze ze czegos nie rozumiesz...

46

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Z Twoich postów wnioskuję, że nie chcesz być w Turcji, ale zgodziłabyś się na dalszy związek z nim, gdyby przeprowadził się do Polski...

47 Ostatnio edytowany przez AdRiaNnAbs (2011-04-10 23:55:03)

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Wiesz kochales kiedys kogos?? Kochales tak mocno ze moglbys oddac wszystko za zycie tej osoby??
W moim zyciu stracilam zbyt wiele..dlatego podjelam sie tego ryzyka.
Myslalam ze bedzie potrafil oddaac mi chodz w polowie to samo..co ja oddalam jemu..
Wiesz co boli najbardziej ze prawda jest taka ze dostalam w zamian niezrozumienie..
A mnie zalezalo tylko na tym bym byla kochana..tak..chodz troche..
Zebym mogla w koncu na kims polegac..
Dlatego to nie sa dla mnie latwe decyzje..ale boli to na tyle ze szukam w sobie gdzies tej sily..zeby odejsc..
W Polsce podejme dalsze decyzje..teraz nie jestem w stanie odpowiedziec Ci na to pytanie..

? jeszcze jedno nie wiem czy jestes w stanie mnie zrozumiec...

48 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-04-11 00:01:33)

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Eh, dziewczyno, skomplikowałaś sobie życie i to w tak młodym wieku. Niełatwe decyzje przed Tobą...

ps. 1
Pytałaś o coś co mnie dotyczy - ja się tu nie zwierzam, co już niejedną panią irytowało smile

ps. 2
I mimo wszystko uważam, że jeśli kobieta chce się związać z muzułmaninem, to w jego ojczyźnie. Naszemu krajowi nie potrzeba mieszkańców wyznających tę religię.

49

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

To po co zawracasz mi glowe skoro starasz sie byc az tak anonimowy??
Boisz sie powiedziec co Ci lezy na sercu? Twoj problem.
A w Polsce i tak jest duzo ludzi wyznajacych ta religie..
Moze po prostu wez karabin i ich powystrzelaj skoro az tak Ci to nie lezy.
Dobrze ze jestes TOLERANCYJNY..a to co ja zrobie to nie Twoj interes..

50 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-04-11 00:13:16)

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Ależ dziewczyno nie irytuj się. Ale spójrz na to tak - sama nie wyrabiasz w kraju muzułmanów, a chcesz nam jednego importować do Polski. I mi ma się to podobać? To nie ta cywilizacja, ci ludzie nie nadają się do życia w cywilizowanej Europie.

Nie jestem tolerancyjny wobec muzułmanów. Tak samo jak nie jestem tolerancyjny wobec komunistów czy faszystów. Nie może być tolerancji dla braku tolerancji.

51

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Przemysle ten temat i zobacze co da sie zrobic..

52

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

fajnych snów życzę i dobranoc smile

53

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Wzajemnie..i w sumie dzieki za ta pogawedke..to jakby taka odskocznia na moment..:)

54 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-04-11 00:30:47)

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

wracaj do Polski.Muzulamnie to ludzie innej kultury i różnice sa zbyt duże. Moja siostra wyszla za mąż za muzulmanina i pomimo ze mieszkaja w Europie to ma z nim b. trudne życie... jak chcesz to moge opowiedziec co nieco i uwierz mi wcale nie jest to bajka...

55 Ostatnio edytowany przez AdRiaNnAbs (2011-04-11 00:31:43)

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Mam nadzieje ze tak sie stanie..:) dziekuje ze napisalas..:)

Przed czym wyszlam za niego pamietam jak bardzo chcialam poznac jakas kobiete ktora ma z nimi zwiazek ale tak sie nie stalo..
Szkoda..moze wtedy bym tutaj nie siedziala teraz..

Jesli mozesz to bardzo prosze..

56

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Moim zdaniem Ada musi albo uciekać albo zostać odbita. On nigdy nie zgodzi się na jej wyjazd. Musi tylko mieć dobrze opracowany plan. Nie może działać pochopnie. Mam nadzieję że masz Anett dobry plan Najważniejsze jest to że nareszcie jesteś pewna czego chcesz i że nie chcesz mieszkać tam. Jesteś młoda , napewno dasz sobie radę.

57

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Mój brat jest aktualnie w Istambule więc jakbys miała jakieś problemy to mogę Ci dać jakieś namiary na niego, tak na wszelki wypadek.

58

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Z tymi namiarami to bardzo chetnie bo sama nie umiem sie tu poruszac..:(
W ktorej czesci ?stambulu jest??

59 Ostatnio edytowany przez AdRiaNnAbs (2011-04-11 12:54:29)

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?
aga_ napisał/a:

Moim zdaniem Ada musi albo uciekać albo zostać odbita. On nigdy nie zgodzi się na jej wyjazd. Musi tylko mieć dobrze opracowany plan. Nie może działać pochopnie. Mam nadzieję że masz Anett dobry plan Najważniejsze jest to że nareszcie jesteś pewna czego chcesz i że nie chcesz mieszkać tam. Jesteś młoda , napewno dasz sobie radę.

Mam nadzieje ze to wszystko przejdzie bez drastycznych metod..Bo rzeczywiscie okazalo sie ze do Polski jechac musze w sprawach urzedowych..
A jak nie to moze miec to powazne koncekwencej finansowe..
Powiedzialam mu..zobaczymy co dalej...

Przepraszm...:( za to pod spodem..ups nie zauwazylam..:(

60

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Wracam do domku.::) 22.04..:D

61

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?
Jullia92 napisał/a:

Wracam do domku.::) 22.04..:D

Super! Odezwij się jak będziesz na miejscu smile Powodzenia

62

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Pewnie ze bede sie odzywac..Dziekuje WAM wszystkim za wsparcie..:)
Co ja bym bez Was zrobila...:))
Dziekuje bardzo...:)

63

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Witam wszystkich na tym poscie!!!I bardzo dziekuje z wsparcie Ady.Jestem jej siostra i rowniez powtarzalam jej to wszystko co usłyszała od Was,ale widocznie musiala sie przekonac na własnej skorze.Mam tylko nadzieje ze to wszystko dobrze sie dla niej skonczy.Zrobiłam wszystko bym juz jutro mogła ja do siebie przytulic.Chodz nadal sie o nia boje jak ona ten ciezar udzwignie tutaj.Jestem dobrej mysli i nadzieji ze za pare dni nie bedzie chciala tam wrocic z tesknoty.Na jedno ja rozumiem bo miłasc nami zadzi ale wydaje mi sie ze juz przejrzala na oczy.Tak jak Wy jestem zdania ze nigdy nie bedzie z nim szczesliwa nawed tutaj w kraju.Od dzis nie mam z nia kontaktu i to mnie martfi o czym mnie informowala.Tak bardzo sie boje by jej maz nie odwinoł jakiegos numeru.Juz nie moge sie doczekac jutrzejszego dnia i godziny 16stej.O tej juz powinna byc w Polsce.
Jeszcze raz bardzo Wam dziekuje ze udało Wam sie przemowic jej do rosadku:).I czekam sad

64

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?
niuniamadzia napisał/a:

Witam wszystkich na tym poscie!!!I bardzo dziekuje z wsparcie Ady.Jestem jej siostra i rowniez powtarzalam jej to wszystko co usłyszała od Was,ale widocznie musiala sie przekonac na własnej skorze.Mam tylko nadzieje ze to wszystko dobrze sie dla niej skonczy.Zrobiłam wszystko bym juz jutro mogła ja do siebie przytulic.Chodz nadal sie o nia boje jak ona ten ciezar udzwignie tutaj.Jestem dobrej mysli i nadzieji ze za pare dni nie bedzie chciala tam wrocic z tesknoty.Na jedno ja rozumiem bo miłasc nami zadzi ale wydaje mi sie ze juz przejrzala na oczy.Tak jak Wy jestem zdania ze nigdy nie bedzie z nim szczesliwa nawed tutaj w kraju.Od dzis nie mam z nia kontaktu i to mnie martfi o czym mnie informowala.Tak bardzo sie boje by jej maz nie odwinoł jakiegos numeru.Juz nie moge sie doczekac jutrzejszego dnia i godziny 16stej.O tej juz powinna byc w Polsce.
Jeszcze raz bardzo Wam dziekuje ze udało Wam sie przemowic jej do rosadku:).I czekam sad

Pozdrawiam siostrę walczącą o siostrę big_smile
Trzymamy kciuki za szczęśliwe zakończenie.

65

Odp: Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Dobrywieczor.Jest  juz....wkoncu uslyszlam jej glos narazie przez telefon ale to juz dobre wazne ze jest w polsce.Kazła mi przekazac ze juz jest w swoim kraju.I jeszcze raz dziekuje

Posty [ 1 do 65 z 80 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Oddanie...uleglosc.. Czy moze raczej Ucieczka?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024