moja kuzynka zwierzyła mi sie żyje w związku bez seksu, ona ma 24 lata jej chłopak rok młodszy, są razem od 6 lat!! czy według Was to normalne?
Hmm, nie zawsze para musi chcieć uprawiać seks, choć moim zdaniem nie jest to zupełnie normalne. Ja przynajmniej nie wyobrażam sobie być w związku dłuższy okres czasu z mężćzyzną, którego kocham i nie współżyć z nim. Nie jestem jakąs erotomanka, lecz seks jest dla mnie ważny i tego nie będę ukrywać, więc ja bym w takim związku długo nie wytrzymała:) może oboje lub jedno z nich jest zajęte, nie mają czasu na takie rzeczy (choć wątpie), może są zapracowani, lub po prostu nie mają ochoty, może czekają z tym do ślubu ![]()
nie znam szczegółów bo po pierwsze nie chciałam sie wypytywac, a po drugie byłam bardzo zdziwiona i zwyczajnie mnie zatkało. Oni co roku jezdza razem na wakacje, czasem wyjezdzają zimna na narty na 3-4dni więc z tym ze nie mają czasuu to raczej nie prawda, oboje też nie są zbyt pobożni więc pomysł ze czekaja z tym do slubu też chyba nie jest trafiony...
kurcze cały czas sie nad tym zastanawiam i ciągle mi to siedzi w głowie... dorośli ludzie, 6 lat związku i zero seksu:/
A jesteś pewna, że mówiła prawdę?
Nie wiem, co oni tam myślą, co robią, ale dla mnie jest to naprawdę dziwne.Rozumiem gdyby tego seksu nie było przez pierwszych kilka miesięcy zwiazku, czyteż nie uprawialiby go zbyt często, ale żeby przez 6 lat nic?:) dla mnie to już jest dość dziwne, choć nie chcę tego oceniać, bo na dobrą sprawę nie znam ani ich ani tej całej sytuacji. Jeśli masz odwagę, to przt nadażającej się okazji możesz ją delikatnie podpytać ![]()
... bez seksu... są razem od 6 lat
i jeszcze zyją??? co za czasy
jestem pewna ze mówiła prawdę, bo sytuacja wyglądała tak, ze sie jej chciałam poradzic w sprawie seksu a ona z takim skrępowaniem (naprawdę była bardzo speszona) powiedziała ze nie potrafi mi pomoc bo oni nie współżyją... no i mnie zatkało
To może rzeczywiście tak jest. Rozumiem, ze głupio było się wtedy jej pytać o szczegółowy, ale no szczerze, to ja bym w życiu tyle czasu nie wytrzymała w związku, w którym nie byłoby żadnych zbliżen. Może to on nie chce seksu, jakiś powód musi byc dla którego go nie uprawiają. Nie wierzę w to, że nie robią tego, bo nie chcą. Ok, rozumiem, może nie chciec się raz, drugi, trzeci, ale żeby przez 6 lat? Dziwne.
To ich zycie, ich sprawa. Co sie przejmujesz ?
Jest tez cos takiego jak aseksualizm , oni nie potrzebuja seksu, tacy juz sa, nie ma co tego wysmiewac, ich zycie, ich potrzeby.
Byłam w związku bez seksu
1, 5 roku. Nie byłam gotowa na taki krok, więc tego nie robiłam, ale była też druga sprawa... Mianowicie traktowałam partnera jako przyjaciela, nie jako "chłopaka". Teraz mam innego partnera i nie wyobrażam sobie, żeby związek stał tylko na przyjaźni. Seks w związku to ważna, lecz ostrożna sprawa. Dla mnie związek=przyjaźń + seks. Dla kogoś innego może to być tylko przyjaźń, niektórzy nawet opierają związek na samym seksie, ale to już uważam za absurd ;p
Wnioskując, jeśli ona chce zbudować związek na długoletniej przyjaźni - plus dla niej! Jeśli jej nie brakuje tej namiętności, to nic, jest to jej sprawa
Może także nie czuje się na tyle gotowa, aby rozpocząć współżycie, może boi się ciąży... Życzę im powodzenia!
Znam parę, która mieszkała ze sobą 5 lat i spali na osobnych łóżkach w jednym pokoju i też żyli bez seksu
nie wiem co teraz sie z nimi dzieje ale tak było ...:D
jeżeli im obojgu odpowiada taka sytuacja i sa zadowolenie to ok