Tak jak w tytule.Mam prośbę do wszystkich kobiet porzuconych,rozwiedzionych a szcególnie do tych które mają kasę.
Nie szukajcie na siłę faceta na problemy.Wydaje się wam że to jest ten jedyny bo nie macie trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość.Ubieracie go,zabieracie na wakacje wmawiacie sobie i jemu że to właśnie to,a później wyrzucacie jak gumę do żucia.A ten facet to też człowiek i to nie jego wina że znalazł się na waszej drodze.A jeżeli już chcecie go wypluć to pamiętajcie żeby go przeprosić.
oj chyba masz nieprzyjemne doświadczenie ...
.A jeżeli już chcecie go wypluć to pamiętajcie żeby go przeprosić.
taaaak...
dorosła jest kobieta i dorosły mężczyzna-decyzja o tym kim dla siebie będą i jak wygląda ich relacja należy do obojga.
Jeśli ów "pan" godzi się na takie traktowanie, nie ma za co go przepraszać-sam zadecydował o roli jaką gra w tym układzie.
Moim zdaniem nie wolno traktować innego człowieka na zasadzie plastra czy okładu na rany.
"Ubieracie go,zabieracie na wakacje wmawiacie sobie i jemu że to właśnie to,a później wyrzucacie jak gumę do żucia." - który prawdziwy mężczyzna tak postępuje.Nie możesz mariuszs mieć pretensji do
kobiet o takie traktowanie.Powiem więcej to jest żałosne
Do autorki tekstu. Co się stało jak masz chęć opowiedz;Pozdrawiam
Do Darii1968.
Jeżeli możesz to proszę rozwiń temat co jest żałosne?Czy to że kobiety takie są z założenia ,że potrafią bez mrugnięcia okiem faceta wypluć.Czy żałosny jest facet który daje się wypluć?
Powiem tylko,że nie mam pretensji że zrezygnowała ze mnie,tylko nie mogę zrozumieć dlaczego nie można tego załatwić w normalny sposób?Ja bardzo zaufałem tej kobiecie,jak nikomu innemu w moim życiu a ona to po prostu olała.Parę lat już żyję na tym świecie i zdarzyło mi się to pierwszy raz.Czy dla was adrenaliną życia jest kłamstwo i oszustwo?Dlaczego nie cenicie uczciwości i normalności?Ja sobie radę dam,Ona też da sobie radę i czy o to chodzi w życiu?Czy nie lepiej mieć z kim wypić rano kawę?Pozdrawiam.
Najpierw dajesz się jak sam napisałeś:ubierać,zabierać na wakację czyli jednym słowem sponsorować kobiecie a potem dziwisz sie ze jest tak a nie inaczej. Normalny facet tak się nie zachowuje.
Poza tym nie uogólniaj-piszesz jakby to każda kobieta się tak zachowywała.
8 2011-04-04 13:29:05 Ostatnio edytowany przez AVO (2011-04-04 13:36:36)
Weź się za siebie mistrzu, a ona sama wróci.
Będzie dobrze.
Nie szukajcie na siłę faceta na problemy.Ubieracie go,zabieracie na wakacje wmawiacie sobie i jemu że to właśnie to,a później wyrzucacie jak gumę do żucia.
a ja napisze cos całkiem odwrotnego: bądzcie własnie takie jak mariusz opisał. związek krótkotrwaly z kobietą pełen namietnosci, a jezeli mozna na tym jeszcze zarobic (ubrania/tel komótkowy/wycieczki za granice) to ja tak chce ![]()
nigdy nie bylem za granica i chetnie wybralbym sie na takie wakacje z kobieta ktora nie chce wizac sie na stale. stary trafila ci sie perelka z morza a ty jescze narzekasz.
Ale mnie nigdy nie imponowały pieniądze.Może mam ich niewiele ale sam je zarobiłem i naprawdę się z tego cieszę.Nie muszę mieć nowej bryki i super ciuchów.
Kobieta która mnie wypluła jest nieprawdopodobna.Mądra,inteligentna,czarująca i ma bardzo dużo wad ale ja ją zaakceptowałem taka jaką jest Nigdy nie znałem takiej drugiej,a kilka w życiu poznałem.Jest osobą która doszła do kasy własną pracą ale okupiła to zdrowiem nerwami i stała się w życiu twarda.I właśnie to a nie pieniądze mi w niej zaimponowało.Myślę że powrotu nie ma ale chciałbym wypić z nią choć raz w życiu poranną kawę,z Nią smakowała mi ona najbardziej.Dziękuję za posty,jest mi lżej gdy mogę o tym komuś powiedzieć.
Ja zawsze zabijałam klin klinem i nic z tego dobrego nie wychodziło, ale ze niby kobiety tak tylko robia no prosze Was, ilu facetów zabija pamiec o kobiecie inna laską..
dokładnie może faceci chcąć zapomniec o innej nie wplatuja sie w nowy związek z rozsądku że tak będzie lepiej i zapomna a nastepnie dochodzą do wniosku że jednak jej nie kocham i tez zostawiają mówiąc zostańmy przyjaciółmi? nie ma reguły człowiek jest tak stworzony zraniony idzie dalej i rani inną osobe może i nieświadomie
Tak ogólnie autorze posta bardzo miło że wkładasz wszystkie kobiety do jednego worka. Nie ma to jak zaszufladkowanie całej populacji kobiet na świecie z powodu jednej pani.
Witam.Nie mam zamiaru wkładać wszystkich kobiet do jedego worka,ale wasze wypowiedzi same do tego prowokują.Daria 1968 napisała że jest to żałosne że facet się tak zachowuje i jeżeli godzi się na taki układ to sam sobie winien.
No to ja bardzo przepraszam ,ale co jest żałosne?
To że kobieta kupuje facetowi ciuchy a on jej pierścionek?
To że facet ustawia swoje życie i czas pod potrzeby kobiety?
To że może z tym facetem porozmawiać?
To że mówi że ją kocha?
To że jej dzieci mają z tym factem dobry kontakt?
To że po wielu latach zaczęła nosić sukienki bo potrafiłem usunąć w kąt jej kompleksy?
Wierzcie mi moje panie że można faceta szybko wypluć ale jeszcze raz was proszę żebyście miały cywilną odwagę powiedzieć mu to prosto w twarz.On nie będzie miał żalu.On to zrozumie.
Z tym sponsoringiem to lekka przesada.Ale dla niektórych z was facet to tylko zabawka.
Pozdrawiam wszystkich i życzę wam szczęścia którego mi zabrakło,Mojej byłej też.
Czy nie lepiej mieć z kim wypić rano kawę?Pozdrawiam.
Ja wybieram kawe w samotności, niż z zupełnie "obcym" facetem.
Hmm niby my bawimy się mężczyznami? Może i tak... Ale mężczyźni wcale nie są lepsi... Powiem, że nawet bardziej brutalni z tym "wypluwaniem"
Taki obcy to ja nie byłem.Ale przyznaję że ciekawy punkt widzenia.Od tej strony nie analizowałem swojej klęski.Ja nie mam problemów z samotnością tylko problem z samym sobą.Pozdrawiam i dziękuję za ripostę.
Chodzi mi o to że lepszejest picie kawy w samotności niż z osobą która jesteśmy, ale tak naprawde jest nam obca-taki związek na siłę. Będe z tobą bo nie umiem być sama...
Tak wogóle to o co ci chodzi. ???
Jak już tu ktoś napisał-wrzucasz wszystkie kobiety świata do jednego wora. Ja też poprzednio napisałam że uogólniasz nas czyli kobiety.
Nie wyszło ci z jedną,żle cię potraktowała a ty z tego robisz wogóle jakiś problem wszystkich kobiet.
Zapewne wiele kobiet miało jakieś kłopoty z mężczyznami,mężami itp. jakieś problemy większe i mniejsze ale zapewne też jest wiele takich które tych kłopotów nie miało. I w odwrotną stronę.
Według mnie twój apel jest bez sensu-cytuję " Kobiety.Nie szukajcie pocieszenia u innego."
Tak jakby każda miała przeżyć taką historię jak ty.
Apelik do autora wątku:
MĘŻCZYŹNI, JAK DACIE SIĘ ZROBIĆ NA SZARO PRZEZ JAKĄŚ BABECZKĘ, NIE OBWINIAJCIE WSZSTKICH JAJNIKÓW!
Mam nadzieję, że powyższy apel da Ci do myślenia.
Zakochałeś się, nie wyszło, nie piszesz o szczegółach, podejrzewam że byłeś "plastrem na kuper" dla inteligentnej, błyskotliwej i zamożnej "biznesłumen" i jedziesz na babeczki na babskim forum. Albo jesteś kamikadze albo sam nie wiesz co piszesz.
Mało tego wypowiadasz się również w imeniu wszystkich mężczyzn cyt.: "Wierzcie mi moje panie że można faceta szybko wypluć ale jeszcze raz was proszę żebyście miały cywilną odwagę powiedzieć mu to prosto w twarz.On nie będzie miał żalu.On to zrozumie."
Jesteś na 200% pewien że absolutnie każdy facet rozumie co się do niego mówi? Szalona odwaga. Wejdź w związek z takim psychofagiem i związkofobem, poczuj na własnej skórze to pogadamy.
Jeśli masz w sobie żal do byłej o niewłaściwe traktowanie i zakończenie związku - to może rozsądnie byłoby zaprosić ją na kawę i wygarnąć prosto z mostu? Będziesz miał cywilną odwagę powiedzieć jej to prosto w twarz? Myślę że nie będzie miała żalu.
Do Kriss.
Droga Pani.
Proszę nie jechać na moją inteligencję bo nie o to mi chodzi.
Oczywiście że facet wie co się do niego mówi pod warunkiem że mówi się do niego zrozumiale.
Bo jeżeli kobieta jest z facetem i jest miło i mówi mu "misiu włóż mi TERAZ"to facet to robi,TERAZ a nie za godzinę.
I o to mi w tym wątku chodzi.
Żeby do faceta mówić prosto i zrozumiale bo te wasze gierki nam bokiem wychodzą.
A co do byłej bussineswoman to tak nie do końca.Kamikadze nie jestem ale nie mam bańki do spłaty przez 30 lat i teraz nie wiem czy może dobrze się stało że ona odpuściła.
Co nie zmienia faktu że jest zajebistą babeczką z wielką klasą i będę Ją kochał do końca życia.
Pozdrawiam.
Do Kriss.
Droga Pani.
Proszę nie jechać na moją inteligencję bo nie o to mi chodzi.
Oczywiście że facet wie co się do niego mówi pod warunkiem że mówi się do niego zrozumiale.
Bo jeżeli kobieta jest z facetem i jest miło i mówi mu "misiu włóż mi TERAZ"to facet to robi,TERAZ a nie za godzinę.
I o to mi w tym wątku chodzi.
Żeby do faceta mówić prosto i zrozumiale bo te wasze gierki nam bokiem wychodzą.
A co do byłej bussineswoman to tak nie do końca.Kamikadze nie jestem ale nie mam bańki do spłaty przez 30 lat i teraz nie wiem czy może dobrze się stało że ona odpuściła.
Co nie zmienia faktu że jest zajebistą babeczką z wielką klasą i będę Ją kochał do końca życia.
Pozdrawiam.
A Ja napisze coś odwrotnie.Ty jako facet chcesz aby do was mówiono prosto i zrozumiale , ok , ale to nie nasza wina ,że niektóre rzeczy nie wchodzą wam do głowy. Nasze gierki wychodzą wam bokiem, a co z waszymi gierkami? Mówisz ,,bo jeżeli kobieta jest z facetem i jest miło i mówi mu ,,misiu włóż mi teraz,, to facet to robi teraz a nie za godzine,,.A co jeśli wy faceci mówicie tak do kobiety , co ona ma robic rozkładac nogi i byc do waszej dyspozycji. Chcesz aby kobieta była uległa a co z Wami? Po wypluciu ma przeprosic , a wy nie przepraszacie nigdy. Dla was wszystko jest oczywiste , białe lub czarne. A życie jest kolorowe. Widzisz nasze wady , a co z waszymi ?W tym wątku zmierzyłeś jedną miara wszystkie kobiety. A tak nie jest nie wszystkie są jednakowe.
Kurcze pieczone.Jeszcze raz mówię że
nie mam żalu że odeszła
nie mam żalu że mnie wypluła
nie wkładam wszystkich kobiet do jedego worka
Chodzi mi tylko o delikatne zwrócenie uwagi niektórych Pań że facet też człowiek i czasami należy mu się zrozumienie.Oczywiście są faceci i są kobiety.
Ja mam żal tylko do byłej że zabrakło jej jaj żeby załatwić sprawę do końca.Strasznie nie lubię takich spraw,
A co do rozkładania nóg.Nigdy w życiu o to nie prosiłem żadnej kobiety.To raczej one wkładały ręcę tam gdzie chciały.A zawsze dbałem o to aby byłej było lepiej niż mnie.Co do przeprosin to zależy od wychowania i kultury.Ja wiem że przeprosić lub przyznac się do winy to dla mnie nie problem ale istotnie niektórzy faceci i niektóre kobiety mają z tym kłopoty.
I jeszcze jedno.Czasami trzeba w życiu przyznać się do porażki i ją zaakceptować.I właśnie z zaakceptowaniem taj sytuacji mam problem.Ale pracuję nad tym.Sam.
Pozdrawiam.
Do Kriss.
Droga Pani.
Proszę nie jechać na moją inteligencję bo nie o to mi chodzi.
Oczywiście że facet wie co się do niego mówi pod warunkiem że mówi się do niego zrozumiale.
Bo jeżeli kobieta jest z facetem i jest miło i mówi mu "misiu włóż mi TERAZ"to facet to robi,TERAZ a nie za godzinę.
I o to mi w tym wątku chodzi.
Żeby do faceta mówić prosto i zrozumiale bo te wasze gierki nam bokiem wychodzą.
A co do byłej bussineswoman to tak nie do końca.Kamikadze nie jestem ale nie mam bańki do spłaty przez 30 lat i teraz nie wiem czy może dobrze się stało że ona odpuściła.
Co nie zmienia faktu że jest zajebistą babeczką z wielką klasą i będę Ją kochał do końca życia.
Pozdrawiam.
W żadnym wypadku nie jechalam po Twojej inteligencji.
Są faceci którzy nie mają bladego pojęcia o czym się do nich mówi (po raz kolejny - nie tykam Cię palcem, mówię ogólnie) mimo iż mówi się zrozumiale, jasno i na temat - jeśli nie wierzysz - mogę w każdej chwili sypać z rękawa namiarami w różnych zakątkach Europy i o różnym kolorycie, wyznaniu i obrzezaniu.
Są również takie panie, ktorych IQ nie przerasta tostera. Dlatego wyrażam po raz kolejny sprzeciw co do generalizowania przedstawicieli każdej z płci.
Nie zamierzam nosić na swych pięknych i seksownych ramionach brzemienia krzywd wyrządzonych przez panią o ktorej piszesz. I wtedy kiedy uznam to za stosowne (mniemam że nigdy - aktualnie jestem przeszczęśliwa i taka zamierzam być do końca swych dni) będę szukala pocieszenia u kogokolwiek mi się zamarzy. W sposób taki jaki uznam za stosowne, w zgodzie z własnymi uczuciami, sumieniem, temperamentem i odpowiednio do przyjętych i dobrze pojętych zasad pożycia w zdrowym spoleczeństwie.
Jeżeli Twoja ex jest taką superbabeczką jak piszesz, to apele ani do niej ani do reszty jajników nie mają najmniejszego sensu.
Tematy typu "włóż mi" są mi obce i wcale nie zamierzam ich zgłębiać. Mimo sędziwego wieku, prawie trójki dzieci i wciąż tego samego mężczyzny u boku, znam ciekawsze sposoby na uwodzenie. Na marginesie - jeżeli facet potrzebuje (dosłownie) aż tak werbalnych wskazówek (i nie jest to "świntuszenie") to rzeczywiście porażka (znów nie mówię personalnie). Mam nadzieję że nie nosi sluchawek z włączoną komendą "wdech -wydech", wkładanie byłoby wówczas wymogiem ponad siły. Ale dość sarkazmu. Wracając do meritum.
Mierz się i walcz. Samotnie wychodzi najlepiej. Wiem z własnego doświadczenia.
No z tym tosterem to koleżanka troszkę pojechała po bandzie.Pozdrawiam.