Moje trzy ulubione dowcipy:
1. Spotyka się stopa z penisem. Stopa mówi do penisa:
- Ty wiesz ja to mam dobrze, mój pan codziennie mnie myje, ubiera na mnie cieplutką skarpetkę wiesz czasami śmierdzę, ale ogólnie jest super..
Na to penis rozżalony mu odpowiada:
- Wiesz ty to masz fajnie...bo u mnie to trochę lipa...co wieczór nakładają na mnie obcisły kaftan i jeżdżę windą w górę i w dół, w górę i w dół dopóki się nie porzygam!
2. Babcia i dziadek już nie mogli wiec dziadek wymyślił ze kupią sobie prezerwatywy smakowe, dziadek będzie zakładał a babcia będzie zgadywać jaki to smak. I kupili. Dziadek założył pierwszą. Babcia myśli, myśli, smakuje
- hmmm ... bananowa!!
- dobrze babciu, brawo
Dziadek zakłada następną, babcia smakuje
- hmmmm... truskawkowa!!
- wspaniale babciu
Babcia próbuje następną
- hmmm... serowo-cebulowa!!
- czekaj babciu jeszcze nie założyłem!!
3. Po udanej nocy, zona mówi do męża rano:
- idź do sklepu i kup tyle bułek ile razy uprawialiśmy dzisiaj sex!
Poszedł więc mąż do sklepu i mówi:
-poproszę siedem bułek ...albo nie pięć bułek jednego loda i jedno kakao 
I coś z życia studenckiego:
Przychodzi baba do lekarza ze studentem w dupie. Lekarz się pyta:
-Co pani jest?? A baba:
-Nic, ja z dziekanatu!! hehe
I coś co rozwaliło mnie ostatnio przed rozpoczęciem trzygodzinnego wykładu.
Przyszedł profesor i mówi:
No to moi drodzy, wy mi życzcie oleju w głowie.. a ja wam ołowiu w dupie!