Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1 Ostatnio edytowany przez Margot77 (2011-02-21 20:12:40)

Temat: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Witajcie. Kilka lat temu poznałam chłopaka w którym się zakochałam. Przez kilka miesięcy byliśmy przyjaciółmi. Po tym jednak jak przyznałam mu się do swoich uczuć, masze relacje popsuły się. On nie odwzajemnił tego co czułam i nasze drogi rozeszły się. Utrzymujemy dość sporadyczny kontakt przez internet, nie widujemy się już. Od tamtej jednak pory nie mogę przestać o nim myśleć. Dodam też że strasznie pociągał mnie fizycznie, choć nigdy do niczego między nami nie doszło. Wydaje mi się  że stan zauroczenia już minął. Byłam już związana z kilkoma facetami po nim, jednak z żadnym z nim nie umiałam stworzyć prawdziwego związku. Ciągle w myślach był gdzieś ten z którym nie mogłam być i który mnie nie chciał. Mam już odpowiedni wiek do tego aby założyć rodzinę, wyjść za mąż. Poznałam nawet przemiłego chłopaka, który chce mi to wszystko dać. Lecz mój problem ponownie się pojawił, zaczęłam myśleć o tym poprzednim. Zastanawiam się czy dobrze robię wiążąc się z kimś na poważnie, czy może jeszcze mam jakieś szanse na choćby najmniejszą przygodę z tamtym chłopakiem.  Fakt iż nie mogłam być z nim kiedyś, sprawia że czuję się niespełniona, niezadowolona i czasami mam nawet złość z tego powodu.  Nigdy nie miałam problemów z chłopakami, zdobywałam tych którzy mi się podobali. Ten jeden jedyny mi się oparł i odrzucił moje uczucie. Nie wiem co sprawia, że żyję nadzieją iż być może coś jeszcze mnie z nim połączy. Mam świadomość tego że on nie wykazuje żadnej inicjatywy w tym kierunku i nic z tego nie będzie, ale nie mogę przestać o nim myśleć. Nawet doszło do tego że porównuje zachowanie obecnego chłopaka do tamtego, złoszczę się na niego bo nie jest taki jak tamten. Ta sytuacja w rezultacie doprowadza do tego, że obecnego chłopaka traktuje z dystansem, a on biedny to wyczuwa. Nie chcę stracić szansy na być może szczęśliwy związek przez tą fascynacje. Wiem, że to jest nierealne, jednak mój umysł płata mi figle i ciągle sprowadza myśli na jego temat. Boję się że to może być jakaś obsesja. Pomóżcie mi się z niej wyleczyć. Może ktoś był w podobnej sytuacji i wyleczył się z tego.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Może zamiast życ wspomnieniami daj szansę któremuś?Każdy ma inny charakter , osobowość .Czasami marzenia w realu nijak się maja do naszych wyobrażeń .A życie to nie bajka.

3

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Tez mam podobnie - zyje wspomnieniami i marzeniami, chociaz jak najbardziej jestem za zasada "zyj terazniejszoscia!"... Ale caly czas wspominam w myslach mile chwile i marze o jeszcze piekniejszych... Ale jak to mowi tekst pewnej ladnej piosenki "nie mozna wciaz marzeniami tylko zyc i czekac tak dzien po dniu..."...

4

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Wszystko co jest dla nas nie osiągalne jest tym bardziej pociągające. Zupełnie jak dzieci chcemy tego czego nie możemy mieć...

Ale szansa była i się zmyła, dawne dzieje dawne wspomnienia podkoloryzowane przez wymyślanie że ten były to by tak nie zrobił, tamten to był ideał...

Może lepiej zobaczyć prawdziwe oblicze nie wydumaną przeszłość, bo przecież nawet jeśli za młodu dogadywanie z byłym było dobre, to teraz jako dorośli mamy swoje nawyki i sprawy. To dogadywanie to nie było by takie miód cud?

Super były może miec ukryte wady skoro kiedyś nie wyszło to ta wada gdzies na tym ideale jest.

Pora dorosnąć z złudy, docenić wartościowego człowieka dla którego liczy się teraz i to byś była szczęśliwa jako teraźniejsza kobieta a nie nastolatka?

Piszesz że wreszcie dojrzałaś do założenia rodziny ale czy naprawdę dojrzałaś? Nie zostawiłaś przeszłości bo jest po tylu godzinach obracania w myślach wspomnień, przeszłość zatraciła kanty.
Jak gimnazjalistka patrzysz na chłopaka z wakacyjnego flirtu porównując do ideała z marzeń każdego fajnego realnego faceta?

A sama pomyśl, czy ideał z marzeń można przeskoczyć? Współczuje ci bo tracisz szanse na stabilny trwały związek  odsuwając od siebie pełnego wartości człowieka który uchylił by ci niebo dla kogoś  jak z filmu , kto dawno nie jest tym kim był.
A może ty bronisz się przed pozorna stabilizacją uciekaniem w jeszcze częstsze wspominanie i wybielanie byłego bo czujesz presje że musisz wybrać i wreszcie założyć rodzinę?
Może ten były to tylko zasłona dymna by nie przejść krok dalej w stronę nowego nieznanego etapu?


Zastanów sie może warto zacząć naprawdę żyć i iść do przodu i zostawić za sobą przeszłość?

5

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Każda z nas ma gdzieś tam w serduszku taką niespełniona miłość która była zauroczeniem i została na dłużej. To normalne dla romantycznej duszy dziewczyny. Jednak nie przegap szczęścia, schowaj swoje myśli o przeszłości i patrz w przyszłość. Nie musze Ci mówić jak trudno znaleźć kogoś porządnego w naszym świecie. Sama mówisz że już czas założyć rodzinę żyj tym co możesz mieć a nie mgłą która jest tylko skroplonymi marzonkami o miłości.

Całuski Aska

6

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

To jest naprawdę ciężka sytuacja dla mnie. Zdając sobie sprawę że muszę iść na przód, ciągle oglądam się za siebie. Poznając się nie byliśmy nastolatkami, więc to nie jest zauroczenie z lat szkolnych. To jest raczej obsesja zdobycia tego człowieka, chęć zwrócenia jego uwagi na siebie. chciałabym z nim przeżyć choć wakacyjny romans. Używam różnych sztuczek by zwrócić jego uwagę na siebie, choć obok mnie jest naprawdę wartościowy chłopak. Obawiam się że już tak mam, że tylko rzeczy nieosiągalne dla mnie stanowią jakąś wartość w moim życiu. Chłopka którego mogę mieć w każdej chwili nudzi mnie, a za to ten który jest nie do zdobycia dla mnie rozbudza moją wyobraźnie. Mam dość poukładane w głowie (przynajmniej tak myślę) i wiem że powinnam to zmienić , bo czeka mnie samotność, a przy okazji ranie jeszcze fajnych ludzi. Rozmawiałam na ten temat z bliską kumpelą i doradziła mi to forum. Dziękuję wszystkim którzy piszą co myślą na temat mojego przypadku, zawsze jest to jakieś nowe spojrzenie na tę sytuację i daje do myślenia.

7

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Witaj Margot77

Skoro tak naprawde nigdy z nim nie bylas to dlaczego porownujesz kazdego chlopaka do niego? Kazdy jest inny unikalny i to ze bedziesz tak postepowac w niczym nie pomoze. Powinnas o nim zapomniec i zaniechac kontaktu skoro i tak kontaktujecie sie zadko wiec to w niczym Ci napewno nie pomaga. Życze wytrwalosci i podjecia slusznej decyzji:)

Twardym trzeba byc nie mietkim smile

8

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Dziewczyny, radziłyście świetnie, ale cóż, związek i tak mi się rozpadł, choć chyba nie mogłabym go nazwać związkiem, o tamtym czasami myślę, kontakt nadal sporadyczny, ale jest...
Wiem, że nadal jest sam... i nadal gdzieś tam głęboko jest we mnie nadzieja, że może kiedyś.... poznaje nowych mężczyzn, żyję normalnie, ale nie spotkałam tego który by mi go zastąpił, z którym miałbym taki sam wspaniały kontakt jak z nim z czasów naszej przyjaźni...


Macie też takich mężczyzn, których nie miałyście, z którymi nie byłyście w związku, nie przeżyłyście romansu, lub choćby jednorazowej przygody, a o którym myślicie, że byłby dla Was idealny ???

9

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Przez wiele lat myslalam o moim przyjacielu, ktory wyjechal b. daleko i nie moglismy byc razem. Kompletne zerwanie kontaktu z nim mi pomoglo, ale nie zapomnialam - wiem ze gdzieś tam jest i bynajmniej nadal jest kawalerem z tego co wiem. Patrze na to teraz z boku -nie byl idealny jak sobie wyimaginowalam :-)

10

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością
Margot77 napisał/a:

Dziewczyny, radziłyście świetnie, ale cóż, związek i tak mi się rozpadł, choć chyba nie mogłabym go nazwać związkiem, o tamtym czasami myślę, kontakt nadal sporadyczny, ale jest...
Wiem, że nadal jest sam... i nadal gdzieś tam głęboko jest we mnie nadzieja, że może kiedyś.... poznaje nowych mężczyzn, żyję normalnie, ale nie spotkałam tego który by mi go zastąpił, z którym miałbym taki sam wspaniały kontakt jak z nim z czasów naszej przyjaźni...


Macie też takich mężczyzn, których nie miałyście, z którymi nie byłyście w związku, nie przeżyłyście romansu, lub choćby jednorazowej przygody, a o którym myślicie, że byłby dla Was idealny ???

To jest właśnie najgorsze!Ponieważ nic was nie łączyło on cię tak bardzo kręci. Przejdzie dopiero jak kogoś poznasz i się zakochasz wink

11

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

AnnAnnA, byłam zakochana, byłam nawet w dłuższym związku, prawie dwa lata. To raczej chodzi o to, że go "nie miałam" ... to jest ten problem wink To jest raczej mało istotne, ważne jest dla mnie to czy można o kimś tak długo myśleć, idealizować i ciągle go "chcieć".

12

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Dokładnie tak mam. Właściwie nic więcej mnie z jakimś chłopakiem nie łaczy a mimo tego idealizuje go i tak bardzo za nim tęsknie...

13

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Martwi mnie to, że mówisz o tym chłopaku jak o nowej bluzce . W dodatku przemawia przez Ciebie egoizm - "nie mogę go mieć, nie mogę go mieć, JAAAA nie mogę go mieć , jak on może mi się oprzeć?!" ...

Generalnie tak ten świat jest ustawiony, że nie każdy każdemu się podobać musi . Pisałaś, że nigdy nie miałaś problemu z tym, aby zawrócić chłopakowi w głowie - a słyszałaś o takim przysłowiu, że zawsze musi być ten pierwszy raz ? Dziewczyny stąd mogą Ci radzić ze strony rozumu , a Ty i tak wybierzesz drogę pożądania . Nie napiszę , że drogę serca , bo Ciebie usatysfakcjonowałaby tylko jedna, wspólna noc . Ot tak, dla podniesienia samooceny .

14

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Niila, ale autorka postu nie pisze, ze spedzila z nim noc i poprostu chciałaby ją powtorzyc, lub ze nie jest zadowolona z tego, ze jeden chlopak ja odrzucil, wiec nie spocznie dopoki i jego nie zaliczy...
Nie mam racji Margot?
Tutaj chodzi o to, że co niedostępne to nas kręci, i być może gdybyscie byli razem, to znudzil by ci sie, moze bys sie calkowicie "odkochala", ale nie mozesz tego wiedziec...

15

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Nemezys, dokładnie o to chodzi, że to co nieosiągalne dla mnie jest tak pociągające i wydaje się być najlepsze co mogłabym w życiu mieć. Gdybyśmy byli razem, nie wiem jak to by się potoczyło... chodzi o to, że wyobrażenie o nim jest idealizowanie przeze mnie. Pragnę go zdobyć dlatego, że jest dla mnie nieosiągalny.
Jakby to najprościej określić jest takim moim marzeniem... on ma swoje życie, ja swoje... jednak myślę sobie, że jakbyśmy byli razem, to czułabym się naprawdę szczęśliwa. Pogodziłam się z faktem, że on mnie nie chce, że nie interesuje go jako partnerka do życia, a jedynie koleżanka...
tylko jest tam w mojej głowie taki idealny mężczyzna dla mnie... no co zrobić, umysł czasami tak działa smile
Wydaje mi się, że to jest taki mężczyzna o którym pomyślę za 30 lat siedząc przy kominku, że był kiedyś taki ktoś i szkoda, że teraz nie siedzi przy mnie....

Ale wiecie co chyba lepiej jak niektóre marzenia pozostaną tylko marzeniami wink

16

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

W zasadzie nie wiem czy wierze, ze to przeznaczenie (czyli widocznie los tak chcial zebyscie nie byli razem). Ale tak sie stalo, i jesli juz nie ma szans na to zebyscie byli razem, to poprostu rob wszystko zeby go sobie obrzydzic. A jesli sa szanse... walcz do konca ;*

17

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Nie ma szans i nie walczę, mimo iż jest sam to  wystarczyła mi jedna konkretna odmowa z jego strony... życie toczy się dalej, gdzieś ktoś jest mi pewnie pisany smile

Tak jak Nilla napisała, zawsze musi być ten pierwszy raz... to taka moja pierwsza niespełniona miłość smile i taką ma pozostać...

18

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością
Nemezys napisał/a:

Niila, ale autorka postu nie pisze, ze spedzila z nim noc i poprostu chciałaby ją powtorzyc, lub ze nie jest zadowolona z tego, ze jeden chlopak ja odrzucil, wiec nie spocznie dopoki i jego nie zaliczy...
Nie mam racji Margot?
Tutaj chodzi o to, że co niedostępne to nas kręci, i być może gdybyscie byli razem, to znudzil by ci sie, moze bys sie calkowicie "odkochala", ale nie mozesz tego wiedziec...

Ja wiem, że autorka postu nie napisała, że spędziła z nim noc i chciałaby ją powtórzyć , czy też , że nie jest zadowolona z faktu , że chłopak ją odrzucił - ale ja takie wrażenie odparłam .

Tak jak napisała Margot - "dobrze, że niektóre marzenia pozostaną tylko marzeniami", bo nie ma pewności , że gdyby pomiędzy nimi do czegoś doszło - nie ważne , czy poszliby razem do łóżka, czy próbowaliby stworzyć coś trwałego - ten chłopak nadal byłby tak bardzo atrakcyjny w jej oczach.

19

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Niby, tak ale gdyby byli razem, a pozniej sie rozstali, to przynajmniej wiedziałaby, że nic nie traci. A teraz... nie wie tego. I to jest najgorsze, że przez pare lat marzymy o kims, kto później okazuje się chamem...

20

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Po pierwsze oboje straciliby czas . Obecnie Margot też go traci , ale jest większe prawdopodobieństwo gdy jest wolna , że spotka kogoś szczególnego, niż byłaby w związku z tamtym kolesiem . Lepiej niektórych wad nie znać , bo rozczarowanie rozciąga się na przyszłość .

21

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Próba nie jest stratą czasu... moim zdaniem trzeba próbowac zawsze! Bo lepiej zalowac, ze cos nie wyszlo, niz ze sie nie sprobowało... No ale to juz troche poza glowny temat schodzi smile

Odp: Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Zakochaj się realnie a zobaczysz, że tamten chłopak too tylko zauroczenie.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Żyję marzeniami i wspomnieniami byłych facetów, a nie rzeczywistością

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024