molestowanie. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » molestowanie.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 101 ]

1

Temat: molestowanie.

Nie mogłam tak na prawdę, znaleźć odpowiedniego wątku, w którym mogłabym się z Wami tym podzielić. Ale stwierdziłam, że po czesci samotność odzwierciedla, to co chcę tu napisać..

Byłam małą dziewczynką, gdy zostałam obdarzona " złym dotykiem ". Miałam zaledwie 7 lat, gdy myślałam, że w towarzystwie mojego 'ukochanego' dziadka mogę czuć się bezpieczna. Tak bardzo się myliłam.

Gdy przyjeżdżałam do dziadków, bawiłam się lalkami z babcią, wygłupiałam z nim.. ( z dziadkiem ) to właśnie wtedy poraz pierwszy, gdy usiadłam na jego kolanach, poczułam inny dotyk, nie znajomy, którego jeszcze nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Wieczorem, gdy już szłam spać, przyszedł do mnie, wszedł pod kołdrę i powiedział tak czule : Dziś zaśniesz w moich ramionach.
Wsadził swoją, wstrętną, grubą i twardą rękę do moim spodni od pidżamy, próbował mi wsadzić palec do odbytu, ale z żalem w głosie stwierdził : Masz jeszcze za małą dziurkę.
Powtarzało się to, za każdym razem gdy przyjeżdżałam na ferie, wakacje, święta.. i inne 'okazje' Wtedy tylko z uśmiechem na twarzy mówił : Nic nie mów rodzicom, niech to będzie nasza słodka tajemnica. I nic nie mówiłam.. wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to jest złe..
Wyobrażacie sobie ? osoba, którą kochacie, ufacie jej i czujecie się przy niej bezpieczne odwala takie rzeczy ? Z każdym kolejnym dniem, budzę się i powtarzam sobie: dlaczego ja ?
Ze łzami w oczach, stwierdzam, że cholernie odbiło się to na mojej psychice, nie jestem w stanie, być TAK blisko z męższczyzną.
A ja ? dalej milcze, a ten cham, myśli, że niczego nie pamiętam. Na święta podchodzi do mnie z opłatkiem i jako troskliwy i kochający dziadziuś, życzy mi dużo szczęścia.
Gdy tylko go widzę, mam ochotę mu urwać jaja.

Proszę o udzielanie się na tym wątku, pytajcie śmiało. Odpowiem, na każde pytania.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: molestowanie.

Nie bardzo wiem, o co chcesz być pytana. W każdym razie nie potrafiłabym udawać, że nic nie miało miejsca. Taki człowiek dla mnie by nie istniał.
Nie potrafię zrozumieć jak to jest, ale bardzo Ci współczuje tego. Sama jako kobieta wiele razy myślałam o tym, jak zniosłabym coś takiego. Nie wiem, co doradzić. Sama na Twoim miejscu próbowałabym rozmawiać o tym z ludźmi, którzy maja podobne przeżycia. Być może na tym forum są tacy. To chyba tak na prawdę pomaga - pojmowanie tego u innych. Jesteś wściekła i masz do tego pełne prawo. Próbowałaś kiedyś pójść do jakiejś poradni?

3 Ostatnio edytowany przez aero_90 (2011-02-05 15:56:59)

Odp: molestowanie.

To straszne!!
Normalnie,aż ciarki miałam jak to czytałam.Bardzo Ci współczuję.Nie wiem co mam Ci poradzić, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji.Mam tylko jednego dziadka i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.
Musi Ci być bardzo ciężko!Tyle lat to w sobie dusić...
Myślę, że powinnaś poradzić się jakiegoś specjalisty, który pomoże Ci z tym problemem. 3maj się kochana :*

4

Odp: molestowanie.

Bardzo długo zastanawiałam się, nad tym, aby komu kolwiek to powiedzieć. Bałam się. Tym bardziej po tylu latach milczenia. Zdecydowałam się, że powiem to mamie, okazało się, że przyżyła to samo. Co jeszcze bardziej było dobijające.
Ale przynajniej wyrzuciłam to z siebie. Wyrzuciłam coś, co tak głęboko w sercu i pamięci mi zalegało.

Nie liczyłam na współczucie, ale dziękuję bardzo smile
Trzymam się. Powiem więcej, żyję normalnie i każdy kolejny dzień przynosi mi dużo radości. Sądzę, że to jedyny sposób, aby uczucie nienawiści i wstrętu, nie towarzyszyło mi w codziennym życiu.

Dzięki za wsparcie.

5

Odp: molestowanie.
november napisał/a:

Nie bardzo wiem, o co chcesz być pytana. W każdym razie nie potrafiłabym udawać, że nic nie miało miejsca. Taki człowiek dla mnie by nie istniał.
Nie potrafię zrozumieć jak to jest, ale bardzo Ci współczuje tego. Sama jako kobieta wiele razy myślałam o tym, jak zniosłabym coś takiego. Nie wiem, co doradzić. Sama na Twoim miejscu próbowałabym rozmawiać o tym z ludźmi, którzy maja podobne przeżycia. Być może na tym forum są tacy. To chyba tak na prawdę pomaga - pojmowanie tego u innych. Jesteś wściekła i masz do tego pełne prawo. Próbowałaś kiedyś pójść do jakiejś poradni?

Jeżeli ktoś chciałby dowiedzieć się, co przeżywałam, przez lata milczenia. Co on tak dokładniej mi robił, to mogę, odpowiedzieć na te pytania. Już chyba dojrzałam, do mówienia o tym.

A co do poradni, to nie, jeszcze nigdy nie skorzystałam z pomocy specjalistycznych. Wem, ze prawdopodobnie by mi to dużo pomogło, ale nie jestem przekonana, do psychologów bądź innych lekarzy.

6

Odp: molestowanie.

Długo myślałam wczoraj o tym.Powiem więcej bardzo mnie poruszyła i zbulwersowała Twoja historia.Zastanawiam się co Twoja mama na to, jak się o tym dowiedziała..pewnie niezły szok to dla niej był..

7

Odp: molestowanie.

Tak, to prawda. Tym bardziej, że jak już wspomniałam, ona przeżyła to samo. Nie mogła znieść myśli, że jej dziecko musiało przeżywac to samo co ona, nawet później zaczęła się obwiniać. Chroniła mnie przed stroną rodziny, z której pochodził wujek, który skrzywdził moją mame, a atak, nastąpił z drugiej strony. To moją mame najbardziej zabolało.

8

Odp: molestowanie.

Gabi nie obawiaj się psychologa on da Ci wsparcie. Ja też długo pewne nieco inne sprawy tłumiłam w sobie teraz wiem, że zbyt długo.
Warto sięgnąć po specjalistyczną pomoc inaczej trudno będzie pomóc tej małej dziewczynce w Tobie.

9

Odp: molestowanie.

Gabi dziewczyno, to co przeżyłaś jest bardzo smutne. Trzymaj się! Nie jesteś niczemu winna.
Po tym, co przeczytałam, postanowiłam, że kiedyś swoim dzieciom wytłumaczę, że gdy coś podobnego je spotka, mama będzie chciała o tym wiedzieć. Chyba się przestraszyłam.

Zachowanie kata z przeszłości, nie powinno obejść się bez echa..
Wydaje mi się, że powinniście z Mamą zjednoczyć siły i dziadziusiowi uświadomić, jakim jest świnią. Okaleczył Cię (..). Jeszcze nie jest za późno! Wygarnijcie temu wstrętnemu panu jego bulwersujące zachowanie. Co on sobie myślał? Drań jeden.

Dosłownie proszę Cię, zwróć się do specjalisty.
Potrafisz już o tym mówić. Mów głośno. Jest mi tak bardzo przykro, że to Cię spotkało.

10 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-08-22 15:12:20)

Odp: molestowanie.

Wiesz, nie masz powodu do strachu. To, że zdarzyło się to ( niestety ) mnie, nie oznacza, że stanie się to również Twoim dzieciom. Ale rozmowa z nimi, jest jak najlepszym pomysłem.

Co do niego.. (dziadka) może masz rację, moze powinnyśmy z mamą z nim 'porozmawiać'.
Bardzo mnie skrzywdził. Tylko wiesz, to nie jest takie proste. Powoli zaczynam oswajać się, z moim ciałem, z ciałem mężczyzn, zaczynam ogarniać to wszystko co siedziało dotychczas w mojej głowie. Wyrzucenie mu tego, będzie niesamowitym bólem psychicznym. Wszystko na nowo będę musiała sobie przypominać, a uwierz, gdybym tylko mogła, wykasowałabym te chwile z mojej pamięci.

A co do porad specjalistycznych, to z każdą waszą namową (prośbą) jestem temu bliższa.
Dziękuję za wsparcie.
I nie obawiaj się, trzymam się bardzo dobrze smile

11 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-08-22 15:14:03)

Odp: molestowanie.

gabi to straszne co piszesz widzę jak jest ci ciężko napisałaś ze można pytać cie o wszystko że już dojrzałaś do tego,moim zdaniem chcesz wszystko wyrzucić z siebie, chcesz poczuć się czysta i wolna tyle lat dusiłaś w sobie tą straszna tajemnice, że teraz musisz w końcu sie wygadać wyrzucić złość jaka w tobie siedzi.Ale my od tego jesteśmy,jesteśmy by wysłuchać pocieszyć i doradzić.To trauma na całe życie dziewczyno tego nie można od tak zostawić i puścić w zapomnienie .Ten pederasta musi czuć się winny to nie może mu ujść płazem jak można tak krzywdzić tak małe dziecko nie mieści mi się to w głowie. Dziwie się, że nadal go nieraz widujesz że pozwalasz składać sobie życzenia itp Skoro odważyłaś się powiedzieć to mamie to teraz obie coś zróbcie nie możecie pozwolić na to żeby skrzywdził jeszcze kogoś.Ja bym rozpowiedziała całej rodzinie jaki to cham itp wiem że wstyd byłoby ci o tym mówić ale go musi spotkać jakaś kara Ludzie pomyślcie jakby każdy z nas milczał i przechodził obojętnie koło cierpienia innych sprawcy byli by bezkarni chodzili wolno po świecie i dalej krzywdzili ! ! ! KRZYCZĘ DO CIEBIE JUŻ NIE MÓWIĘ tak nie morze być pokarz mu na co cie stać ,ja na twoim miejscu nie siedziałabym bezczynnie już dużo zrobiłaś mówiąc mamie a teraz możecie jeszcze więcej .NIECH SIŁA I ODWAGA BĘDZIE Z WAMI

12

Odp: molestowanie.

gabi to smutne ze w najblizszej rodzinie zdarzaja sie takie chamy. Ja tez mialam takiego ale na szczescie juz nie musze znosic jego widoku. zawsze chcial sprawdzic czy sie nie zsikalam, zaczepial w bramie. doskonale cie rozumiem wiem co sie wtedy czuje, ale trzeba nauczyc sie z tym życ. ja chodzilam do lekarzy tego typu od 9 roku zycia, niedawno przestalam, bo znalazlam w sobie sile radzenia bez tabletek choc i tak czasem jest trudno. zycze tobie takiej motywacji i sily zeby Zycie terazniejsze bylo tak radosne zeby przycmilo bol jaki w sobie nosisz.

13

Odp: molestowanie.
dominika25 napisał/a:

gabi to straszne co piszesz widzę jak jest ci ciężko napisałaś ze można pytać cie o wszystko że już dojrzałaś do tego,moim zdaniem chcesz wszystko wyrzucić z siebie, chcesz poczuć się czysta i wolna tyle lat dusiłaś w sobie tą straszna tajemnice, że teraz musisz w końcu sie wygadać wyrzucić złość jaka w tobie siedzi.Ale my od tego jesteśmy,jesteśmy by wysłuchać pocieszyć i doradzić.To trauma na całe życie dziewczyno tego nie można od tak zostawić i puścić w zapomnienie .Ten pederasta musi czuć się winny to nie może mu ujść płazem jak można tak krzywdzić tak małe dziecko nie mieści mi się to w głowie. Dziwie się, że nadal go nieraz widujesz że pozwalasz składać sobie życzenia itp Skoro odważyłaś się powiedzieć to mamie to teraz obie coś zróbcie nie możecie pozwolić na to żeby skrzywdził jeszcze kogoś.Ja bym rozpowiedziała całej rodzinie jaki to cham itp wiem że wstyd byłoby ci o tym mówić ale go musi spotkać jakaś kara Ludzie pomyślcie jakby każdy z nas milczał i przechodził odojentnie koło cierpienia innych sprawcy byli by bezkarni chodzili wolno po świecie i dalej krzywdzili ! ! ! KRZYCZĘ DO CIEBIE JUŻ NIE MÓWIĘ tak nie morze być pokarz mu na co cie stać ,ja na twoim miejscu nie siedziałabym bezczynnie już dużo zrobiłaś mówiąc mamie a teraz możecie jeszcze więcej .NIECH SIŁA I ODWAGA BĘDZIE Z WAMI

Bałabym się, że Gabi mogłaby zostać odrzucona przez rodzinę ale napewno warto by mu to powiedzieć prosto w oczy.
Wigilia to bardzo ważny dzień i czasem nie warto jej tracić na rozrywanie ran.

14

Odp: molestowanie.

odrzucona dlaczego przecież to ona jest ofiarą

15

Odp: molestowanie.

Ja też uważam,że powinna powiedzieć to!A co gdy z jej rodzinie jest jakaś mała dziewczynka i dziadek robi jej to, co Gabi??Aż się o tym boję pomyśleć..Wiem,że to będzie trudne dla Ciebie, ale niech wie,że Ty pamiętasz i niech się tego wstydzi!!

16 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-08-22 15:16:04)

Odp: molestowanie.

Musisz korzystać z pomocy psychologa -to co przeżyłaś,co dzieje sie w twojej rodzinie -działo
nie można na tym przejść do porządku dziennego.
Nie umiem radzić w tak trudnej sprawie ale jestem przekonana ,ze pomocy potrzebujesz .
Straszne współczuje Ci mam nadzieję ,ze jakoś to poukładasz a twoje dzieci nie bedą kiedyś przeżywać podobnej tragedii.

17

Odp: molestowanie.

Gabi odnoszę wrażenie, że Twoje słowa: ,,trzymam się bardzo dobre" mogą być prawdziwe dziś. Jednak za kilka lat, a może nawet miesięcy historia z przed laty wywrze piętno na Twoim życiu, zwłaszcza seksualnym.
Piszesz, żebym się nie martwiła, bo to, że coś takiego przytrafiło się Tobie nie oznacza, że przydarzy się moim dzieciom. Obyś miała rację, a ja przyłożę do tego jak największych starań. Zauważ, że Twoja Mama też bardzo nie chciała, aby Ciebie skrzywdzono, jak Ją (..). próbowała Cię chronić. sad:(
Gabi przypomnienie sobie tych wszystkich przykrych wydarzeń podczas ,,wygarniania" dziadziusiowi może być pewnego rodzaju oczyszczeniem, terapią.
Dziewczyny mają rację, nie możesz tego tak zostawić. Miejmy nadzieję, że drań, o którym mowa, nie zranił nikogo więcej.
Nie potrafię sobie wyobrazić jak można być tak gruboskórnym, nieczułym człowiekiem.

Co do pytań, to mam kilka..Czy kiedykolwiek dziadek próbował coś więcej niż dotyk palcem? Jeśli nie chcesz nie odpowiadaj.
Ile czasu, to trwało?
Dlaczego milczycie w tej sprawie? Przecież tak nie można. Jeśli oprócz rozdrapania ran, obawiasz się odrzucenia przez rodzinę, to powiem Ci jedno. Każda osoba, która odtrąci Cię z tego powodu nie jest warta tego, abyś brała Ją pod uwagę. A dziadek? Proszę bardzo..niech się gniewa. Nie jest wart Twojego spojrzenia, a co dopiero przebywania w tym samym pomieszczeniu co Ty.

18

Odp: molestowanie.

zgadzam się za smołką nie milczcie a pomyślałaś o tym że którejś z twoich kuzynek mógł robić to samo ,ale nikt o tym nie wie .Morze nie jesteś sama może mogłabyś im pomóc lub przestrzec młodsze dzieci i ich rodziców.

19

Odp: molestowanie.
dominika25 napisał/a:

odrzucona dlaczego przecież to ona jest ofiarą

Dlatego samego powodu jakim jest traktowanie zgwałconych dziewczyn.Poczytajcie ich historię nawet na tym forum, często to co przeżyły to nic w porównaniu z tym co się działo pózniej.

Nie jestem specjalistą od radzenia co w takiej sytuacji robić ale najpierw według mnie Gabi powinna sięgnąć po pomoc psychologiczną a dopiero gdy będzie gotowa zrobić następny krok.
Dla wielu osób z jej rodziny będzie to zapewne prawda trudna do przyjęcia dlatego mechanizmem zaprzeczającym będzie szukanie usprawiedliwień dla sprawcy a nie dla osoby pokrzywdzonej czyli w tym przypadku Gabi.
Ktoś taki jak jej dziadek mógł świetnie to wszystko nadrabiać czego najlepszym dowodem może być to,że jej mama, która powinna być wyczulona na takie zachowania nie zwróciła na wielokrotnie przecież powtarzającą się sytuację.
Jasne, że trzeba obawiać się o inne dzieci w tej rodzinie, to bez dyskusji.

Ale obawiam się, że sama nie da rady tego przejść a przecież chodzi o to aby jej pomóc.
Takie jest moje zdanie.

20

Odp: molestowanie.

Dokładnie tak. Myślę bardzo podobnie do Ciebie orszulik. Wiem, że trzeba chronić, ale nie sądzę, że którejś z nich mogłaby stać się krzywda. najmłodsza ma 13 lat, aż tak by się nie posunął, bałby się. Poza tym, uwierzcie, naprawdę bardzo ciężko było mi powiedzieć o tym mamie, a co dopiero całej rodzinie. Nie jesteście wstanie poczuć tego 'wstydu' którego ja czuję, więc proszę, nie stawiajcie się na moim miejscu. Wiem, że moja historia wzbudza złość, ale u was to jest jedyne uczucie. U mnie dochodzi jeszcze strach, wstyd, obrzydzenie i wiele innych. Naprawdę, to nie jest takie łatwe, powiedzieć to całej rodzinie. Tym bardziej, że niektórzy członkowie rodziny z pewnością by mi nie uwierzyli. Bo on sprawia niesamowite pozory kochającego dziadka.

21

Odp: molestowanie.
Smołka napisał/a:

Gabi odnoszę wrażenie, że Twoje słowa: ,,trzymam się bardzo dobre" mogą być prawdziwe dziś. Jednak za kilka lat, a może nawet miesięcy historia z przed laty wywrze piętno na Twoim życiu, zwłaszcza seksualnym.
Piszesz, żebym się nie martwiła, bo to, że coś takiego przytrafiło się Tobie nie oznacza, że przydarzy się moim dzieciom. Obyś miała rację, a ja przyłożę do tego jak największych starań. Zauważ, że Twoja Mama też bardzo nie chciała, aby Ciebie skrzywdzono, jak Ją (..). próbowała Cię chronić. sad:(
Gabi przypomnienie sobie tych wszystkich przykrych wydarzeń podczas ,,wygarniania" dziadziusiowi może być pewnego rodzaju oczyszczeniem, terapią.
Dziewczyny mają rację, nie możesz tego tak zostawić. Miejmy nadzieję, że drań, o którym mowa, nie zranił nikogo więcej.
Nie potrafię sobie wyobrazić jak można być tak gruboskórnym, nieczułym człowiekiem.

Co do pytań, to mam kilka..Czy kiedykolwiek dziadek próbował coś więcej niż dotyk palcem? Jeśli nie chcesz nie odpowiadaj.
Ile czasu, to trwało?
Dlaczego milczycie w tej sprawie? Przecież tak nie można. Jeśli oprócz rozdrapania ran, obawiasz się odrzucenia przez rodzinę, to powiem Ci jedno. Każda osoba, która odtrąci Cię z tego powodu nie jest warta tego, abyś brała Ją pod uwagę. A dziadek? Proszę bardzo..niech się gniewa. Nie jest wart Twojego spojrzenia, a co dopiero przebywania w tym samym pomieszczeniu co Ty.

Niesadzę, ponieważ zbieram się w sobie emocjolanie. Jestem bardzo silna. Sprawy seksualne już mnie tak nie przerastają, jak przerastały mnie kiedyś.

Odp. na Twoje pytania :
Tak, próbował.
Trwało to ok. 2 lat.
Dlaczego milczę ? eh, uwierz to naprawdę, jest nie do zniesienia. Gdy już zaczyasz zbierać się w sobie i żyć normalnie, nie chcesz rozdrapywać spraw sprzed lat.

22

Odp: molestowanie.
neosid napisał/a:

gabi to smutne ze w najblizszej rodzinie zdarzaja sie takie chamy. Ja tez mialam takiego ale na szczescie juz nie musze znosic jego widoku. zawsze chcial sprawdzic czy sie nie zsikalam, zaczepial w bramie. doskonale cie rozumiem wiem co sie wtedy czuje, ale trzeba nauczyc sie z tym życ. ja chodzilam do lekarzy tego typu od 9 roku zycia, niedawno przestalam, bo znalazlam w sobie sile radzenia bez tabletek choc i tak czasem jest trudno. zycze tobie takiej motywacji i sily zeby Zycie terazniejsze bylo tak radosne zeby przycmilo bol jaki w sobie nosisz.

Cieszę się, że znalazł się ktoś, kto wie jak się czuje. Rozumiem, w mojej sytułacji również każdy powód był dorby. Dziękuję bardzo za te miłe słowa, jestem już coraz bardziej silna, coraz lepiej sobie z tym wszystkim radzę, między innymi dzięki Wam.

23

Odp: molestowanie.
dominika25 napisał/a:

gabi to straszne co piszesz widzę jak jest ci ciężko napisałaś ze można pytać cie o wszystko że już dojrzałaś do tego,moim zdaniem chcesz wszystko wyrzucić z siebie, chcesz poczuć się czysta i wolna tyle lat dusiłaś w sobie tą straszna tajemnice, że teraz musisz w końcu sie wygadać wyrzucić złość jaka w tobie siedzi.Ale my od tego jesteśmy,jesteśmy by wysłuchać pocieszyć i doradzić.To trauma na całe życie dziewczyno tego nie można od tak zostawić i puścić w zapomnienie .Ten pederasta musi czuć się winny to nie może mu ujść płazem jak można tak krzywdzić tak małe dziecko nie mieści mi się to w głowie. Dziwie się, że nadal go nieraz widujesz że pozwalasz składać sobie życzenia itp Skoro odważyłaś się powiedzieć to mamie to teraz obie coś zróbcie nie możecie pozwolić na to żeby skrzywdził jeszcze kogoś.Ja bym rozpowiedziała całej rodzinie jaki to cham itp wiem że wstyd byłoby ci o tym mówić ale go musi spotkać jakaś kara Ludzie pomyślcie jakby każdy z nas milczał i przechodził odojentnie koło cierpienia innych sprawcy byli by bezkarni chodzili wolno po świecie i dalej krzywdzili ! ! ! KRZYCZĘ DO CIEBIE JUŻ NIE MÓWIĘ tak nie morze być pokarz mu na co cie stać ,ja na twoim miejscu nie siedziałabym bezczynnie już dużo zrobiłaś mówiąc mamie a teraz możecie jeszcze więcej .NIECH SIŁA I ODWAGA BĘDZIE Z WAMI

Wiesz co, możliwe, że poczęści jest tak jak mówisz. Ale naprawdę, dojrzałam już emocjonalnie by o tym rozmawiać. Poza tym, wiem, że jest bardzo dużo takich dziewczyn, które przyżyły bardzo podobne rzeczy jak ja, chciałabym aby chociaż widziały, ze da się o tym rozmawiać.

Dlaczego pozwalam mu składać sobie życzenia? Wiesz, przez te wszystkie lata chciałam sprawdzić, czy będzie w stanie. Za każdym razem jest. Możlwie, że w końcu powiem ' dość '. Możliwe, ze w końcu wykrzyczę mu w twarz co tak naprawdę o nim myślę. Ale jeszcze nie teraz..

24

Odp: molestowanie.

Gabi73 nie powiedziałam, że masz mówić o tej sytuacji całej rodzinie.
Ale dziadkowi na pewno przydałoby się wygarnąć. Oczywiście zrobisz, jak uważasz.

Z tym rozdrapywaniem ran, to nie do końca rozumiem. Przecież na tym forum wyrzucasz z siebie to wszystko, co się działo. Lepiej Ci?

Widocznie nie jesteś zła na dziadka, skoro akceptujesz fakt, że jemu to zwisa, co Ci robił.

25

Odp: molestowanie.

Jeśli mogę coś wtrącić
dzięki takiemu forum jak to wiele dziewczyn, facetów zresztą też znajduje odwagę opowiedzieć własną często bardzo trudną historię.
Takie opowiedzenie bólu który często nie pozwala nam funkcjonować tak jak byśmy chcieli, może sprawić że pójdziemy dalej wykonamy kolejny krok.
Myśle że Gabi nie jest na tyle silna aby iść dalej o czym zresztą pisze.

Gabi zrobiłaś kawał dobrej roboty, jesteś bardzo odważną dziewczyną.

26

Odp: molestowanie.

orszulik  czy mam rozumieć, że dziadziuś ma sobie żyć długo i szczęśliwie i zupełnie nie kojarzyć faktów? Czy Jemu może wydawać się, że nic się nie stało? Ok, jeśli Gabi nie ma, aż tyle siły (a raczej woli), by dać temu Panu mały wykładzik z moralności, to niech Mama Gabi ogarnie tę sprawę.

27

Odp: molestowanie.
Smołka napisał/a:

orszulik  czy mam rozumieć, że dziadziuś ma sobie żyć długo i szczęśliwie i zupełnie nie kojarzyć faktów? Czy Jemu może wydawać się, że nic się nie stało? Ok, jeśli Gabi nie ma, aż tyle siły (a raczej woli), by dać temu Panu mały wykładzik z moralności, to niech Mama Gabi ogarnie tę sprawę.

Smołka ja myśle, że Gabi ma prawo sama dojrzeć do swojej decyzji.
Nie będę pisała co ma robic gdyż jest to jej życie.
Doznała bardzo dużo złego, upokarzającego aby mówić o takich sprawach trzeba mieć odwagę.
Aby mogła coś dalej zrobić bardzo potrzebne jest jej wsparcie.
Ona musi się zmierzyć z własnym, bolem, upokorzeniem i z człowiekiem który zatruł jej dziecinstwo.
Na to wszystko wydaje mi się że  potrzeba czasu.

28 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-08-22 15:19:32)

Odp: molestowanie.

oj trzeba dojrzec, do takiej decyzji, a od niej zalezy wiele choc sama po sobie przyznam ze kazda decyzje trzeba porządnie przemyslec. mnie sie wydaje ze jak "dziadek" mysli ze nic nie pamietasz to delikatnie wyprowadzic go z bledu, nie robic tego zbyt agresywnie pokaz ze jestes madra niech sie trzesie, a jesli ma troche rozumu to bedzie sie bal, myslac ze straci reputacje czy cos. W moim przypadku tak bylo nie musialam mowic calej rodzinie powiedzialam jemu nie pokazujac agresji, zlosci. jak to sie odbilo, stal sie alkoholikiem, totalnym dnem. sam nie dal sobie rady z tym ze pamietam.

29

Odp: molestowanie.

w sumie to nie chcę oceniać Twojej mamy ale jeżeli przeżyła to samo nie powinna Ci była pozwolić tam przebywać na wakacje ... przykro mi że takie coś doświadczyłaś straszne, musisz chyba z kimś porozmawiać na ten temat psycholog , z jakimś specjalistą który bedzie pomagał Ci przez to przebrnąć, trzymaj się i powodzenia

30

Odp: molestowanie.

piszesz że mama nie powinna jej tam na wakacje zawodzić to są jej rodzice jej mama na pewno miała do nich pełne zaufanie nie myslała ze spodka ja coś takiego.Gabi napisała że jej mama też coś takiego przeżyła ale nie wiadomo kto jej taki los zgotował .

31

Odp: molestowanie.

Neosid nieco mnie wybiłaś z tropu..nadal uważam, że dziadek powinien zdawać sobie sprawę, że skrzywdził (..) Jednak nie po to by stał się alkoholikiem (..)

W ogóle, co za fatalne myślenie, że dziewczynka kilkuletnia nie będzie pamiętać???

Ja mam wyryte w pamięci niektóre obrazy z przedszkola. Poważnie!

32

Odp: molestowanie.

zle mnie zrozumialas Smołko tu nie chodzilo o to by sie stal nim. Lepiej wygarnac wszystko "dziadkowi"(wybaczcie ale to slowo wole ujac w cudzyslowiu bo po tym co zrobil to nie jest nim naprawde) tylko w jego obecnosci lub tylko w obecnosci mamy. Gdy zacznie walczyc o to przy rodzinie to moze sie wywinac i zrobic z Gabi klamczuche albo cos gorszego a nie wiadomo komu rodzina uwiezy.A jesli bedzie sam to nie zacznie mowic kazdemu ze bredzi. Jesli ma on jeszcze sumienie ono samo go dobije. sam siebie zniszczy.

33

Odp: molestowanie.

hmmm.. czyli jesteś zgodna z tym, że dziadek powinien usłyszeć co nieco?

Chociaż co my tu dyskutujemy, bez obecności zainteresowanej.

Widocznie miałam dobre przeczucie, co do Gabi.

34

Odp: molestowanie.

bredzi nie bredzi takich rzeczy nie wyssiewa się z palca kto by chciał coś takiego wymyślać .Moim zdaniem i tak jest odważna ze powiedziała mamie.Ja za młodych lat brałam kiedyś na spacer mała dziewczynkę ,mieszkała ul dalej nie pamietam dokładnie ile miałam lat. Może 13 jej dziadek miał działkę na której sprzedawał dresy okolicy, któregoś dnia pod jakimś pretekstem mnie tam zwabił ,że niby mam coś zanieść do niego do domu a mieszkał razem z tą małą .Zaczął mnie obmacywać gdy weszłam do domku ściskać bałam się już po samym wejściu bo zakluczył drzwi.Jakoś udało mi się uciec biegłam do samego domu i tez nikomu o tym nie powiedziałam wstydziłam się .Gdy miałam jakieś 20 lat po dyskotece poszłam z przyjaciółką i jej byłym chłopakiem i 2 kolegami na sale sportową myślałam że były chłopak chce się z nia pogodzić mieliśmy do nich zaufanie bo tak byśmy nigdzie nie poszły.Co z tego wyszło jej ex zwabił mnie do ubikacji ze niby chce pogadać o niej tak próbował mnie zgwałcić zaczął ściągać ze mnie ubranie pozamykał drzwi,dostałam pare razy w twarz bo się rzucałam .Płakałam krzyczałam długo nikt mnie nie słyszał w końcu wszyscy przyszli pod drzwi tak odrazu nie chciał mnie wypuścić musiałam sie siłować .W końcu udało mi się otworzyć te cholerne drzwi odpukać 1 z nich był mądry wypuścił nas z sali dostałam nauczkę by nikomu nie ufać .Zabronił ze jak z tym gdzieś pójdę to pożałuję nie powiedziałam nikomu chciałam zrobić z nim porządek na własna rękę wywieść go do lasu i skopać ale bałam się ze się domyśli i zrobi ze mną to samo .Na ulicy uśmiechał mi się w twarz teraz jestem mężatką widziałam go po paru latach stał za mna w kolejce w sklepie i nadal się usmiechał

35

Odp: molestowanie.

widzisz dominiko ten swiat jest podly niestety zyjemy w czasach gdzie chyba juz nic nie jest takie jak powinno.niestety wielu takich sprawcow nie zostanie ukaranych, a jest to przykre.widzisz ja tez mialam przykre dziecinstwo i naprawde dzieki narzeczonemu zmienilo ono kierunek i sens. wiecie co to dzieki niemu niektorzy sprawcy doczekali sie kary.

36

Odp: molestowanie.

i to jest najważniejsze ukarać sprawce !

37

Odp: molestowanie.

Nie wiem, zastanowię się nad tym czy powiedziec to wszystko dziadkowi. Ale uwierzcie, to naprawde nie takie łatwe.. Tak jak mówiła orszulik, muszę do tego dojrzeć.

Dominiko, to strasznie co przeżyłaś. Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić co wtedy mogłaś czuć. Najpierw przygody z dzieciństwa, a później usiłowanie gwałtu, to naprawdę straszne.
Jak sobie z tym radzisz ? chodziłaś do jakiegoś psychologa ? przeszkadza Ci to dalej w codziennym życiu ?

38 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-08-22 15:30:54)

Odp: molestowanie.

nie jakoś się pozbierałam ale nie ufałam facetom ,ja jestem jakaś pechowa od małego jak chodziłam do podstawówki ktoś mnie śledził samochodem któregoś dnia przejechałby mnie pod samym domem gdyby furtka była zamknięta,.Inna przygoda wracając pieszo ze szkoły bo szkolny autobus uciekł ,pewien pan w aucie zapytał się o drogę gdy podeszłam bliżej do auta trzymał w ręce swojego wacka i proponował mi wyjazd do lasu ,uciekłam do sklepu to czekał na mnie .Byłam może w 6 ,7 klasie to był szok.Gdy miałam jakieś 21 lat szłam pieszo do kuzynki ,to w biały dzień zaczepił mnie chłopak pytał sie co robię dzisiaj, zaczęłam się wykręcać to złapał mnie za rekę przeciągnął na drugą str.ulicy i gadał ze pójdę z nim. jakoś się wyrwałam,jak dobiegłam do kuzynki to słowa nie mogłam wydusić.Nie ukrywam 3 lata temu i wstecz byłam atrakcyjną blondynką teraz to się trochę pozmieniało :)inna historia wracałam do domu jedna ulicą patrzę a przede mną zatrzymał się chłopak ,wysiadł z auta i chciał zabrać mnie do kina byłam przerażona nalegał na randkę bo niby mu się spodobałam podałam zły telefon i tak jakoś znów mi się udało.Do pewnego momentu jako nastolatka chodziłam na dyskoteki nie byłam taka aż młodziutka bo miałam 20 lat 21 nigdy nie ufałam już facetom nigdy nie opuszczałam dyskoteki z obcym chłopakiem zawsze trzymałam się kumpeli  aż któregoś wieczoru pewien chłopak którego poznałam zaproponował mi kole bo piwa nie piłam i nie pije .Do coli musiał cos dosypać bo po paru minutach byłam jego,z łatwością wyszłam z nim z imprezy poszłam na miasto zaproponował przejażdźkę autem a ta się zgodziłam a co tam,co jest do mnie nie do pomyślenia zostałam wywieziona gdzieś w krzaki pamiętam jego słowa jeszcze poczekamy to co mi dosypał aż tak chyba nie działało .Po paru minutach próbował mnie zgwałcić darłam się i co ino pomacał sobie tylko znów mi się udało odwiózł mnie do miasta wysadził i odjechał z piskiem opon, widywałam go jeszcze.Jego i ten uśmiech którzy oprawcy mają .Mówię wam masakra to nie wszystkie historie ale nie zanudzam bo się rozpisałam smile

39

Odp: molestowanie.

dominiko nie jestes sama no tak w sumie to ja 1 probe gwaltu mialam w szkole tylko jak poszlam to zglosic to nauczyciele mnie wysmiali i mowilí ze to ze kazdy sie na demna zneca nie znaczy ze mam takie cos wymyslc, w sumie i tak nauczyciele trzymali strone klasy. tylko 2 bylo po mojej stronie ale oni byli bezsilni

40

Odp: molestowanie.

Ja też byłam molestowana. Czasem pamiętam to jak dziś. Nieprzespane noce, strach. Wiele osób na forum pisze idź śmiało do specjalisty. To nie jest takie proste. 9 lat kryłam to w sobie. Nikt z mojej rodziny nic nie wie. Mój własny chrzestny wyrządził mi taką krzywdę. Po tylu latach od warzyłam się iść do kogoś tym na początku do zupełnie obcego człowieka z pewnej Fundacji, który skontaktował mnie z psychologiem. Byłam na kilku spotkaniach... które okazały się tylko milczeniem:( nie umiałam nic powiedzieć, wydusić z siebie słowa. NIe wytrzymałam . więcej tam nie poszłam. Aktualnie mam 18 lat a moja psychika czasami jest w wieku 13 lat. Gdyby nie to byłabym pewnie zupełnie innym człowiekiem ! Czasem nienawidzę siebie. Teraz chce się zemścić za zniszczenie mi życia.  Czy po latach można ubiegać się o zatrzymanie takiego człowieka? Pewnie ta decyzja wywróci moje życie do góry nogami ale chyba jestem na to gotowa.

41

Odp: molestowanie.

Nana idz jeszcze raz do tego psychologa. Jeśli nie potrafisz o tym mówić- napisz wszystko na kartce.
To będzie dowód do tego by ująć Twojego oprawcę. Będziesz musiała zeznawać w sądzie, to niełatwa sprawa.
Jednak skoro uważasz że tylko w ten sposób odetniesz się od przeszłości- zrób to.

42

Odp: molestowanie.

!!! a ja bym publicznie przy okazji spotkania rodziny.. na glos!!!  ZAPOMNIALAS KOCHANIE ZE TO NIE TY MASZ SIE TU CZEGO WSTYDZIC! nie mow mi ze nie wiem o co chodzi bo wiem.. dziadzio bezkarny do dzis      CZY PRZYPADKIEM WSTYD CIE POWSTRZYMUJE? bo jak czytam TwOje posty to widac ze silna babka jestes..

43

Odp: molestowanie.

Opisałam temu psychologowi wszystko w wiadomości . Ale nic to nie dało. Czuję że jestem sama z tym wszystkim. Byłam małym dzieckiem i nagle wszystko tak się zawaliło mi na głowę. Wtedy byłam dopiero sama. Przynajmniej dla mnie to ogromny wstyd!

44

Odp: molestowanie.

floorball.nana żaden to wstyd! Nie bierz tego na swoje barki! Wstyd, to powinno być oprawcy.
Ty dziewczyno musisz teraz zrobić wszystko, abyś uświadomiła sobie, że jedynie terapeuta może Ci pomóc. Jeśli sami sobie z czymś nie radzimy, czemu nie oddać się w ręce specjalisty? Zawierz, zaufaj, otwórz się, wywal i zamknij rozdział. Zacznij żyć bez tego ciężaru.

45

Odp: molestowanie.
Smołka napisał/a:

floorball.nana żaden to wstyd! Nie bierz tego na swoje barki! Wstyd, to powinno być oprawcy.
Ty dziewczyno musisz teraz zrobić wszystko, abyś uświadomiła sobie, że jedynie terapeuta może Ci pomóc. Jeśli sami sobie z czymś nie radzimy, czemu nie oddać się w ręce specjalisty? Zawierz, zaufaj, otwórz się, wywal i zamknij rozdział. Zacznij żyć bez tego ciężaru.

Nie da się tego tak zupełnie zamknąć, zwyczajnie nie da się zapomnieć.

46

Odp: molestowanie.
floorball.nana napisał/a:

Ja też byłam molestowana. Czasem pamiętam to jak dziś. Nieprzespane noce, strach. Wiele osób na forum pisze idź śmiało do specjalisty. To nie jest takie proste. 9 lat kryłam to w sobie. Nikt z mojej rodziny nic nie wie. Mój własny chrzestny wyrządził mi taką krzywdę. Po tylu latach od warzyłam się iść do kogoś tym na początku do zupełnie obcego człowieka z pewnej Fundacji, który skontaktował mnie z psychologiem. Byłam na kilku spotkaniach... które okazały się tylko milczeniem:( nie umiałam nic powiedzieć, wydusić z siebie słowa. NIe wytrzymałam . więcej tam nie poszłam. Aktualnie mam 18 lat a moja psychika czasami jest w wieku 13 lat. Gdyby nie to byłabym pewnie zupełnie innym człowiekiem ! Czasem nienawidzę siebie. Teraz chce się zemścić za zniszczenie mi życia.  Czy po latach można ubiegać się o zatrzymanie takiego człowieka? Pewnie ta decyzja wywróci moje życie do góry nogami ale chyba jestem na to gotowa.

Eh.. widzę, że następna kobieta, która mnie rozumie. Wiesz, możliwe, ze byłabyś innym człowiekem, ale po co o tym myśleć ? Ja akceptuję się taką jaką jestem. Nie myślę o tym co mogło by być. Taka już jestem i nic tego nie zmieni.

Tak, można się ubiegać. Już to sprawdziłam. Tylko wiesz, jest ryzyko, że zrobią mu badania psychiatryczne, okarze się " świrem " ( bo większość takich drani jest nienormalnych ) i nie będą mogli go zamknąć, jedynie wyślą go do domu wariatów na leczenia psychiatryczne. Ale wiesz, po 2 mies. dobrego sprawowania wypuszczą go .. Ale staraj się ! nie odpuszczaj ! jednego drania mniej.

47

Odp: molestowanie.
ona32 napisał/a:

!!! a ja bym publicznie przy okazji spotkania rodziny.. na glos!!!  ZAPOMNIALAS KOCHANIE ZE TO NIE TY MASZ SIE TU CZEGO WSTYDZIC! nie mow mi ze nie wiem o co chodzi bo wiem.. dziadzio bezkarny do dzis      CZY PRZYPADKIEM WSTYD CIE POWSTRZYMUJE? bo jak czytam TwOje posty to widac ze silna babka jestes..

Wiesz, slina babka to może i jestem, ale i cholernie uparta .. ; ) jak sobie coś ubzduram ( w tym przypadku mój wstyd ) to nie przemówisz.. Doskonale sobie zdaję sprawę, że nie powinnam się wstydzić. Ale to tak jak z miłością, dobrze wiesz, że nie powinnać kochać osoby, która nie kocha Ciebie, ale jest to silniejsze ..
Poprostu nad niektórymi uczuciami nie można panować, poprostu są..

48

Odp: molestowanie.
neosid napisał/a:

dominiko nie jestes sama no tak w sumie to ja 1 probe gwaltu mialam w szkole tylko jak poszlam to zglosic to nauczyciele mnie wysmiali i mowilí ze to ze kazdy sie na demna zneca nie znaczy ze mam takie cos wymyslc, w sumie i tak nauczyciele trzymali strone klasy. tylko 2 bylo po mojej stronie ale oni byli bezsilni

To straszne ! a rodzicom o tym mówiłaś ?

49

Odp: molestowanie.
dominika25 napisał/a:

nie jakoś się pozbierałam ale nie ufałam facetom ,ja jestem jakaś pechowa od małego jak chodziłam do podstawówki ktoś mnie śledził samochodem któregoś dnia przejechałby mnie pod samym domem gdyby furtka była zamknięta,.Inna przygoda wracając pieszo ze szkoły bo szkolny autobus uciekł ,pewien pan w aucie zapytał się o drogę gdy podeszłam bliżej do auta czymał w ręce swojego wacka i proponował mi wyjazd do lasu ,uciekłam do sklepu to czekał na mnie .Byłam morze w 6 ,7 klasie to był szok.Gdy miałam jakieś 21 lat szłam pieszo do kuzynki ,to w biały dzień zaczepił mnie chłopak pytał sie co robię dzisiaj, zaczęłam się wykręcać to złapał mnie za rekę przeciągnoł na drugą str.ulicy i gadał ze pójdę z nim. jakoś się wyrwałam,jak dobiegłam do kuzynki to słowa nie mogłam wydusić.Nie ukrywam 3 lata temu i wstecz byłam atrakcyjna blądynka teraz to się trochę pozmieniało :)inna historia wracałam do domu jedna ulicą patrzę a przede mną zatrzymał się chłopak ,wysiadł z auta i chciał zabrać mnie do kina byłam przerażona nalegał na randke bo niby mu się spodobałam podałam zły telefon i tak jakoś znów mi się udało.Do pewnego momentu jako nastolatka chodziłam na dyskoteki niebyłam taka aż młodziutka bo miałam 20 lat 21 nigdy nie ufałam już facetom nigdy nie opuszczałam dyskoteki z obcym chłopakiem zawsze trzymałam się kumpeli  aż któregoś wieczoru pewien chłopak którego poznałam zaproponował mi kole bo piwa nie piłam i nie pije .Do coli musiał cos dosypać bo po paru minutach byłam jego,z łatwością wyszłam z nim z imprezy poszłam na miasto zaproponował przejazdzkę autem a ta się zgodziłam a co tam,co jest do mnie nie do pomyślenia zostałam wywieziona gdzieś w kszaki pamietam jego słowa jeszcze poczekamy to co mi dosypał aż tak chyba nie działało .Po paru minutach próbował mnie zgwałcić darłam się i co ino pomacał sobie tylko znów mi się udało odwiózł mnie do miasta wysadził i odjechał z piskiem opon, widywałam go jeszcze.Jego i ten uśmiech którzy oprawcy mają .Mówię wam masakra to nie wszystkie historie ale nie zanudzam bo się rozpisałam smile

Ojej, faktycznie masz " pecha " ...
Powiem Ci, ze jak to czytałam, to jakbym czytała scenariusz do jakiegoś filmu .. naprawdę ..
Eh, to przykre. A faceci to dranie, ale pamiętaj nie wszyscy. Masz prawo, do nieufności, ale z całego serca życzę Ci, abyś w końcu znalazła tego, który przebije się przez ten mur i zdobędzie Twoje zaufanie.

I nie szkodzi, ze się rozpisałaś. Rozpisuj się jak najwięcej, po to tu jesteśmy ; )

50

Odp: molestowanie.

tak ten mur juz jest przebity mam męża jestem po slubie 2 lata i synka który w czerwcu skończy 2 latka smile

51

Odp: molestowanie.

Może Ty mi wytłumaczysz dlaczego nic nie powiedziałaś ? Zawsze się zastanawiałam dlaczego te dzieci tak robią... Dla mnie to dziwne , według mnie powinno się powiedzieć całemu światu żeby go zniszczył...

52

Odp: molestowanie.
floorball.nana napisał/a:

Czasem nienawidzę siebie. Teraz chce się zemścić za zniszczenie mi życia.  Czy po latach można ubiegać się o zatrzymanie takiego człowieka? Pewnie ta decyzja wywróci moje życie do góry nogami ale chyba jestem na to gotowa.

Kochana nie chęć zemsty powinna być motywem Twoich działań, a jedynie dążenie do sprawiedliwości.
Chęć zemsty na pewno ma swoje odbicie w Twoim zachowaniu, budzi negatywne emocje, niszczy dobrą stronę Twojej duszy.

Zadbaj o siebie:) Przede wszystkim terapia, która może trwać miesiącami. Dobrym krokiem było udanie się do fundacji. Bądź dzielna.

53

Odp: molestowanie.

aż normalnie pięść się ściska kiedy czyta się coś takiego aż po prostu miałbym chęć takich ludzi po prostu no zniszczyć to nie do pomyślenie to jest chore po prostu aż brak słów na coś takiego Gabi zbierz w sobie siłę i rozwiąż to wiem że to nie jest proste ale jeśli w końcu nie pokonasz tego lęku który w tobie siedzi nie dasz szansy innemu facetowi dla którego najważniejsze będzie twoje szczęście nie warto tego w sobie trzymać bo sama po prostu doprowadzasz się do gorszej dyspozycji psychicznej a co za tym idzie dajesz mu do zrozumienia ze w przyszłości może znowu coś takiego zrobić bo taki człowiek raz jak coś zrobi zacznie i poczuje się bezkarny będzie uświadomiony w tym że może to robić nie pozwól na to :) trzymam kciuki :)

54 Ostatnio edytowany przez floorball.nana (2011-02-16 21:35:44)

Odp: molestowanie.

Dlaczego nic się nie mówi? Strach robi swoje. Jestem pewna że gdybym powiedziała rodzicom w tej samej chwili cały koszmar by się skończył. Mój tata by pokazał gdzie jego miejsce. Ale bałam się cokolwiek powiedzieć. Byłam mała tak naprawdę nie wiedziałam czy to jest dobre czy złe. Dopiero po latach gdy zostałam uświadomiona . Dowiedziałam się co tak naprawdę się stało. Pozostaje jeszcze wstyd.
Nie mogę mieć chłopaka, boje się bliskości. Nie czuje sie dowartościowana. Nie ukrywajmy, nie widzicie mnie, ale jestem ładna czasem błyskam inteligencją ale przez to jaka jestem odstraszam ludzi. 
Bardzo się ciesze że wreszcie znalazłam  takie miejsce, gdzie mogę o tym otwarcie  mówić. Gabi dzięki. Wiem , że ty mnie rozumiesz.

55

Odp: molestowanie.

no wiadome w dzieciństwie nie wiemy co jest dobre co jest złe w dalszych latach zostajemy w tym uświadomieni i wtedy dopiero rozumiemy co tak naprawdę się stało ale powinniśmy z tym walczyć nie możemy pozwolić na to aby tacy ludzie chodzili po tym świecie nawet jeśli to ktoś z rodziny nie można pozwolić aby takie osoby jak ty koleżanko zamykały się na miłość bo nie każdy chłopak chce wykorzystać was dziewczyny nie można żyć jednym wydarzeniem choć pewnie jest to trudne - nie miałem takiej sytuacji ale moja znajoma ją miała i dopiero po długich rozmowach z psychologiem i ze mna postanowiła przełamać się i teraz wiedzie szczęśliwe życie matki i żony pomimo że nadal to pamięta postanowiła z tym walczyć i wam też to polecam to długi proces ale nie można zamykać się w skorupie walczcie smile

56

Odp: molestowanie.

Masz racje musimy walczyć, ale to nie jest takie proste. To w ogóle nie powinno się wydarzyć. Od września zaczęłam rozdrapywać tą sprawę. Zawaliłam naukę, straciłam "przyjaciół" . Ale mimo tego żyję. Po każdym upadku się podnoszę i walczę. Jak długo to potrwa nie wiem.  Pomaga mi to że trenuję. Kocham to co robię i jest to jedyny sposób na oderwanie od świata od innych spraw.

57

Odp: molestowanie.
michael21228 napisał/a:

aż normalnie pięść się ściska kiedy czyta się coś takiego aż po prostu miałbym chęć takich ludzi po prostu no zniszczyć to nie do pomyślenie to jest chore po prostu aż brak słów na coś takiego Gabi zbierz w sobie siłę i rozwiąż to wiem że to nie jest proste ale jeśli w końcu nie pokonasz tego lęku który w tobie siedzi nie dasz szansy innemu facetowi dla którego najważniejsze będzie twoje szczęście nie warto tego w sobie trzymać bo sama po prostu doprowadzasz się do gorszej dyspozycji psychicznej a co za tym idzie dajesz mu do zrozumienia ze w przyszłości może znowu coś takiego zrobić bo taki człowiek raz jak coś zrobi zacznie i poczuje się bezkarny będzie uświadomiony w tym że może to robić nie pozwól na to smile trzymam kciuki smile

Wiesz, Michaelu, z pewnością masz rację. Ale nie przejmuj się, dałam szanse innemu facetowi. Doskonalę sobie zdaję sprawę, że nie każdy facet to świnia i nie wszyscy mają zamiar zrobić mi krzywdę. Po mimo tak przykrych przeżyć, patrzę dosyć trzeźwo na świat wink
A mój " ukochany dziadziuś " raczej już tego nie zrobi. Choć oczywiście niestety nie mam pewności. Zbieram się w sobie, by sprawić aby odpowiedział, za to co zrobił, ale pomimo mojego silnego charakteru, chyba potrzebuję jeszcze trochę czasu..
Dzięki za wiare we mnie, takie słowa motywują wink

58

Odp: molestowanie.
floorball.nana napisał/a:

Dlaczego nic się nie mówi? Strach robi swoje. Jestem pewna że gdybym powiedziała rodzicom w tej samej chwili cały koszmar by się skończył. Mój tata by pokazał gdzie jego miejsce. Ale bałam się cokolwiek powiedzieć. Byłam mała tak naprawdę nie wiedziałam czy to jest dobre czy złe. Dopiero po latach gdy zostałam uświadomiona . Dowiedziałam się co tak naprawdę się stało. Pozostaje jeszcze wstyd.
Nie mogę mieć chłopaka, boje się bliskości. Nie czuje sie dowartościowana. Nie ukrywajmy, nie widzicie mnie, ale jestem ładna czasem błyskam inteligencją ale przez to jaka jestem odstraszam ludzi. 
Bardzo się ciesze że wreszcie znalazłam  takie miejsce, gdzie mogę o tym otwarcie  mówić. Gabi dzięki. Wiem , że ty mnie rozumiesz.

Dokładnie tak, strach robi swoje.. doskonale wiesz co mówisz.
I nie ma za co. Pewie, ze Cię rozumiem i pomimo swoich problemów, będę Cię wspierać i próbować rozwiązywać Twoje wink

59

Odp: molestowanie.
Zmieniona91 napisał/a:

Może Ty mi wytłumaczysz dlaczego nic nie powiedziałaś ? Zawsze się zastanawiałam dlaczego te dzieci tak robią... Dla mnie to dziwne , według mnie powinno się powiedzieć całemu światu żeby go zniszczył...

To zwyczajnie strach.. poczucie poniżenia i wstyd. Wiemy, że nie powinniśmy się wstydzić, ale to silniejsze.. Uczucie wstydu, już wcześniej tłumaczyłam.

60

Odp: molestowanie.

Gabi skąd jesteś? Może byśmy mogły sie kiedyś spotkać, pogadać. Chyba zupełnie inaczej rozmawia sie z osobą, która cos takiego przeżyła niż ze zwykła.  Muszę nauczyć się mówić o tym w końcu. Czas przestać to tłumić w sobie smile

61

Odp: molestowanie.
floorball.nana napisał/a:

Gabi skąd jesteś? Może byśmy mogły sie kiedyś spotkać, pogadać. Chyba zupełnie inaczej rozmawia sie z osobą, która cos takiego przeżyła niż ze zwykła.  Muszę nauczyć się mówić o tym w końcu. Czas przestać to tłumić w sobie smile

No pewnie, że mogłybyśmy się spotkać. Sądzę, że obie mogłybyśmy sobie w wielu kwestiach pomóc. I podjęcie rozmowy o tym, to naprawdę dobry pomysł. Ja jestem z Warszawy smile A Ty z jakich okolic ?

62

Odp: molestowanie.

Dokładnie też. Znaczy uczę się w Warszawie smile

63 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-08-22 15:34:05)

Odp: molestowanie.

wiecie co strach jest zawsze na 1 miejscu. nie wiem jak wy ale ja przedewszystkim balam sie ze ktos tego nie zrozumie, ze zostane wysmiana. z molestowaniem powiedzialam tylko mamie. pozniej kobitki poszlam na policje ale z gwaltem myslicie ze cos zrobili...
...owszem powiedzieli ze nic nie moga zrobic ale jak mam ochote to moge opowiedziec o tym piepr...onku. Dlatego tez duzo dziewczyn nie zglasza wykorzystywania.

64

Odp: molestowanie.

Zgadzam się z Tobą. Raczej nie ma sprawiedliwości w dzisiejszym świecie. Władze w takich sprawach są czasem bezczelne, zupełny brak uczuć.  A zauważyłyście, że w telewizji  bardzo dużo zaczęli mówić o wykorzystywaniu kobiet. Może coś ruszy.

Ja nie powiedziałam rodzinie. Nie uwierzyli by mi.

65

Odp: molestowanie.

Napisze moją historie. Może ktoś będzie wytrwały i przeczyta.

Moja rodzina ma mały dom. Znaczy wtedy tak było teraz został powiększony ale to teraz nie ważne. Więc mieliśmy dwa pokoje z kuchnią i łazienka plus pokój babci. Jak przyjeżdżali mianowicie: mój chrzestny jego brat i ich matka to spali u nas. W jednym pokoju rodzice z moim bratem młodszym u babci ciocia z bratem . a ja spałam z moim chrzestnym. Bo byłam mała duże łóżko i w ogóle. Na początku mi to nie przeszkadzało do czasu, gdy którejś nocy się obudziłam i poczułam jak mnie dotyka. Dotyka wszędzie! Bałam się poruszyć, zrobić cokolwiek, Leżałam bez ruchu a on to robił. Mogę powiedzieć że pamiętam to jak dziś. Gdy już skończył i usnął wstałam i poszłam do rodziców miałam ochotę im wszystko powiedzieć ale bałam się wstydziłam. Zdołałam tylko powiedzieć że nie chce z nim spać w jednym łóżku. Skłamałam mówiąc ze się rozpycha i się nie mieszczę. Więcej z nim nie spalam. Ale to i tak mu nie przeszkodziło. Co noc budziłam się naga. Każdej nocy bałam się. Modliłam się żeby nie przyszedł, albo żebym usnęła i nic nie czuła. Tamte czasy były okropne. Najchętniej wymazała bym je z pamięci ale niestety nie da się. Gdy już czuję ze jest lepiej one wracają ze zdwojoną siła i bolą jeszcze bardziej. Ten strach, tyle nie przespanych nocy. Gwałtu nie było więc może nic tak naprawdę się nie wydarzyło. nic szczególnego . Zniszczył moje dzieciństwo od tamtych chwil zaczęłam bać się ciemności, nie zostawałam sama w domu miałam koszmary. Ten
wielki strach, Współczuję tym co musieli przeżywać to samo co ja.
Coraz bardziej się zamykałam w sobie, straciłam zupełnie samoocenę a
najgorsze jest to że byłam z tym wszystkim SAMA. To ja musiałam sobie
z tym wszystkim poradzić i nadal muszę. Nigdy z nikim o tym nie rozmawiałam prosto w
oczy. Wie moja była przyjaciółka. Właściwie to nie była
przyjaciółka bo gdy się o tym dowiedziała po prostu mnie zostawiła
i stąd ta myśli że nie ma przyjaciół w dzisiejszym świecie. Dopiero
teraz powoli wszystko wraca do normy o ile może wrócić. Teraz odżywam i na nowo ucze się
żyć.

Posty [ 1 do 65 z 101 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » molestowanie.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024