Na początku z tego się śmiałam...
Aż pewnego dnia zupełnie niespodziewanie spotkałam w mojej nowej pracy dziewczynę, która zapytała mnie o datę urodzenia. W odpowiedzi na datę urodzenia, zaczęła coś liczyć, po czym powiedziała o mojej osobie tak osobiste sprawy, że się rozpłakałam. Tego, o czym ona mówiła nie wiedział nikt w tym towarzystwie......
Trochę poczytałam o tym, ale jakoś nie potrafię się ustosunkować do tej kwestii.
Dlatego zapraszam do dyskusji każdego, który ma coś ciekawego do powiedzenia na ten temat.