Partner miał wiele kobiet przede mną - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Partner miał wiele kobiet przede mną

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 104 ]

Temat: Partner miał wiele kobiet przede mną

Witam. Wczoraj dowiedziałam się, że mój (już były...) mężczyzna miał około 15 partnerek seksualnych przede mną. Ma 29 lat. Twierdził, że zdarzały mu się przygody ale częściej to było ze swoimi kobietami. Skreśliłam go przez to... Nie mogłam sobie z tym poradzić. Ja miałam kilku partnerów. Boję się, że on traktuje seks jak zwykłą przygodę, zwykłe zaspokojenie swoich potrzeb... Obraził się gdy to powiedziałam. Nie potrafię już na niego patrzeć. Kocham go, ale nie umiem z nim być. Czy uważacie, że taki człowiek powinien dostać szansę i że można uwierzyć, że jednak jest wartościowym facetem mimo wszystko? A może ktoś z was miał podobny problem? Mnie to tak dręczy, że ja nie śpię po nocach. To chore... Proszę o pomoc.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

na pewno nie warto byc z kimś taki bo:

-albo koloryzuje, (15 partnerek to już sporo naprawdę sporo) a skoro klamie z tak błahych powodów to czy myzesz liczyć na jego szczerość i zaufać mu?
-albo ma problemy ze soba natury psychologicznej i "zaliczając" kolejne partnerki próbuje leczyć swoje chore ego w takim razie predzej czy później zdradzi i ciebie bo przecież wciąż musi leczyć ego- wciąż musi "zaliczać" nowe
-albo jest mocno uzależniony od seksu a takie uzaleznienie (jak kazde) jest mocno toksyczne dla związku i musi się leczyć

3

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Piszesz że te kobiety były przed toba,więc to nie dotyczy twojego związku .To co było nie powinno mieć żadnego znaczenia zwlaszcza ze ty też nie bylas świeta.To że miał tyle kobiet wcale nie znaczy ze bedzie cię zdradzał.Jest normalnym facetem.Wiesz nigdy nie pytałam moich mężów o związki sprzed ślubu.Wiem że jeden był szkolony przez prostytutke i chwała jej za to.Dla mnie wazne jest to czy mnie nie zdradza ,czy kocha ,a nie co robił dawniej z innymi.To zamknięty rozdział.Ja też miałam jakieś zycie.Uwarzam ze zazdrość o coś co bylo dawniej to chora zazdrość.Masz wspaniałego faceta porozmawiaj z nim o tym .Jesli naprawdę go kochasz to patrz w przyszłość a nie w przeszłość.

4

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

I do tego prowadzi opowiadanie partnerowi o swoim wcześniejszym życiu seksualnym! To ma byc temat tabu dla obojga. A co do facetów, to prawie każdy w mlodości prowadzi bujne zycie seksualne, bo takie ma naturalne potrzeby, a problemów z dostępnością do chętnych kobiet nie ma zadnych. Zdziwiłabym się, gdyby w wieku 29 lat nie miał doświadczeń.

5

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Dziękuję. To pocieszenie dla mnie. Wiem, że nie byłam święta, ale jeśli chodzi o związki to jestem cholernie staroświecka i jak myślę o tym, że mógł mieć kogoś innego to trafia mnie przysłowiowy szlag. Najgorsze jak spotkam taką byłą, która zaśmieje mi się w twarz, bo miała mojego faceta... Wcześniej też nie pytałam o przeszłość , nagle coś mi odbiło... Nie wiem dlaczego. Dziękuję dziewczyny. To racja, to chora zazdrość. Czas dojrzeć psychicznie i uświadomić sobie, że prawiczka nie znajdę i kogoś kto nie ma żadnej przeszłości. Ale jednak jakiś ból pozostanie...

6

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Strasznym zakłamaniem mi to zajeżdża. Ty w wieku 20 lat piszesz, że miałaś kilku partnerów a jak on wieku 28 lat miał 15 partnerek to wielki dramat? Nie możesz znieść, że starszy od Ciebie 8 lat facet miał kogoś podczas gdy on ma przejść do porządku dziennego nad Twoją przeszłością? Spójrz obiektywnie na to co napisałaś, bo dla mnie to strasznie niedojrzałe i głupie podejście. Od biedy mogę zrozumieć, że jakaś dziewica roztrząsa co jej facet robił i z kim, ale w Twoim przypadku to nie jest normalne.

7

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Ja też nie wiem w czym problem ? Zanim facet poznał ciebie sypiał z innymi i co z tego ponadto 15 kobiet  zakłam na 10 lat to żaden z niego amant. I nie bardzo rozumiem jaki to ma związek z tobą ja na miejscu tego faceta była bym zbulwersowana że, zostałam posądzona o to ze jestem mało wartościowa bo miałam inne związki.

8

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Macie rację. Boję się, że z takim podejściem zostanę starą panną. Chyba muszę pójść do psychologa tylko czy nie zostanę wyśmiana..

9

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Wislaczka mam niestety podobny problem, i po tym jak się dowiedziałam o przeszłości mojego faceta przez jakiś czas nie mogłam się pozbierać. Widziałam i wiem, że to głupie bo nie powinnyśmy patrzeć na to co było kiedyś ale na to co jest teraz, ale to jakieś chore beznadziejne uczucie...
Do dziś jest mi przykro na samą myśl, ale staram się o tym nie myśleć...
Może to też wynikać z tego, że jestem od niego trochę młodsza i przed nim zbyt wielu tego typu przygód nie miałam.
Najważniejsze jest to co jest teraz, że mnie kocha i nie zdradza, w końcu wtedy się nawet nie znaliśmy...

10

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną
Dr.Menel napisał/a:

na pewno nie warto byc z kimś taki bo...

Dr. Menel, po 4 zdaniach definitywnie skreślasz kogoś takiego? Odważne posunięcie...
Do Autorki: To czy facet jest coś wart czy nie będziesz w stanie ocenić SAMA, co my takiego wiemy. Po kilku zdaniach Twojej wypowiedzi można się tylko nastawić negatywnie a skoro byłaś w stanie pokochać tego chłopaka to prawdopodobnie był on wart Twoich uczuć. Problem tkwi w Twojej głowie. Dopuszczasz myśl, że masz za sobą partnerów a on powinien być "czysty". Widzę, że w tym przypadku role się odwróciły i zachowujesz się jak facet, który poluje na dziewicę smile
Pamiętaj, że tutaj każdy pisze bezosobowo, jak mu się podoba. Twój związek to dwie osoby i rzeczywiste relacje, które postanowiłaś zakończyć tylko dlatego, że Twój mózg nie jest w stanie przetrawić tego, że facet po prostu jest bystry i ma powodzenie u kobiet. Koleżanki które "śmieją Ci się w twarz" nie miały Twojego partnera, tylko tak pech chciał, że kiedyś miały szansę być z Twoim chłopakiem a teraz on skupił całą swoją uwagę na Tobie. Jakikolwiek śmiech będzie wynikał z zazdrości. Możesz do nich dołączyć. Nie... Ty już dołączyłaś, bo powiedziałaś swojemu facetowi good bye!
Zastanów się przede wszystkim, czy jedna informacja dotycząca przeszłości powinna pogrążyć Wasz związek.

11

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Zupełnie jak winga po przeczytaniu miałam to samo spostrzeżenie smile Tobie w tak młodym wieku wypada mieć takie doświadczenie a w jego wieku  15 to ogrom no szok.

Mój mąż zanim mnie poznał tez miał kilkanaście partnerek i to jego sprawa nie moja. Jak mnie spotkał to ma być mi wierny jak ja jemu i na tym jego spis partnerek kończy się.

Wchodząc w nowy związek liczy się to jaka osoba jest partner a nie to z iloma spał, a z iloma tylko się macał.

12

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

nie obraź się,ale Twój facet przesadza. 15 partnerek....to niezły z niego playboy,ale tylko z gadki.
Po pierwsze nie bierz sobie tego do serca, a nawet jeśli tyle miał, to czy rozmyslanie o tym doprowadzi CIę do czegoś???

13

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną
różyczka napisał/a:

Wchodząc w nowy związek liczy się to jaka osoba jest partner a nie to z iloma spał, a z iloma tylko się macał.

Dokładnie.
W ogóle nie rozumiem idei rozmawiania o wcześniejszych partnerach. Co było a nie jest nie pisze się w rejestr wink

Ja nie wiem ile mój partner miał kobiet przede mną. I prawdę mówiąc mnie to nie interesuje. Co to zmieni? Przecież liczę się ja.

14

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

A Ja powiem tak ,,krowa ,która dużo ryczy mało mleka daje,,. Jeżeli miał aż tak dużo partnerek to możesz byc pewna , że nie będziesz miała z nim żadnych problemów, a to brak orgazmu , a to przedwczesny wytrysk itp...A tak na poważnie to poco Wam wiedziec ile mieliście partnerów wcześniej? Chyba nie zamierzacie urządzac maratonu kto miał więcej nie liczy się ilośc ale jakośc , a seks z takim co miał wiele lub tylko jedną jest zawsze inny . Jak się kochacie to niema znaczenia ile było partnerów przed wami.Liczycie się tylko Wy.

15 Ostatnio edytowany przez Wislaczka (2011-01-28 17:10:22)

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Właśnie ja nigdy nie chciałam wiedzieć ile miał, z kim był... Ale coś mnie podkusiło. Zaczęłam po tym na niego nadawać że jest dupkiem, że traktuje seks jako zaspokajanie własnych potrzeb jak zwierzę... Wiem, że przesadziłam. I tak już  nic nie odwrócę. Najgorsze jest to , że on mi wybaczył, że go zjechałam za to, ale ja jakoś nie mogę się do niego przekonać. Kocham go chcę z nim być, ale boję się, że przy zbliżeniach będę sobie przypominała i nagle cała ochota odejdzie..

16 Ostatnio edytowany przez Pescecane (2011-01-28 17:16:34)

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną
Wislaczka napisał/a:

Zaczęłam po tym na niego nadawać że jest dupkiem, że traktuje seks jako zaspokajanie własnych potrzeb jak zwierzę... Wiem, że przesadziłam. I tak już  nic nie odwrócę.

Przesadziłaś - to mało powiedziane. Zgnoiłaś faceta za to, że uprawiał seks. Sama powiedziałaś, że kochał się ze swoimi dziewczynami a nie chodził na dziwki... To chyba nie z nim jest coś nie tak. Jak można traktować tak kogoś kogo się kocha..

17

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną
Wislaczka napisał/a:

Właśnie ja nigdy nie chciałam wiedzieć ile miał, z kim był... Ale coś mnie podkusiło. Zaczęłam po tym na niego nadawać że jest dupkiem, że traktuje seks jako zaspokajanie własnych potrzeb jak zwierzę... Wiem, że przesadziłam. I tak już  nic nie odwrócę. Najgorsze jest to , że on mi wybaczył, że go zjechałam za to, ale ja jakoś nie mogę się do niego przekonać. Kocham go chcę z nim być, ale boję się, że przy zbliżeniach będę sobie przypominała i nagle cała ochota odejdzie..

A nie rozmyślasz o swoich ex jak się kochasz z obecnym chłopakiem? Paranoja jakaś...

18

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Co to za miłość i seks gdybym miała w trakcie rozmyślać o swoich ex? =/  Wiem, to ze mną jest problem. Ale to ciężkie, nie radzę sobie z tym, psycholog mnie wyśmieje.

19

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną
Wislaczka napisał/a:

Właśnie ja nigdy nie chciałam wiedzieć ile miał, z kim był... Ale coś mnie podkusiło. Zaczęłam po tym na niego nadawać że jest dupkiem, że traktuje seks jako zaspokajanie własnych potrzeb jak zwierzę... Wiem, że przesadziłam. I tak już  nic nie odwrócę. Najgorsze jest to , że on mi wybaczył, że go zjechałam za to, ale ja jakoś nie mogę się do niego przekonać. Kocham go chcę z nim być, ale boję się, że przy zbliżeniach będę sobie przypominała i nagle cała ochota odejdzie..

To Ty zamiast podczas seksu myślec o przyjemnościach płynących z seksu z Twoim facetem będziesz myślec o jego poprzednich partnerkach.?I po co Ci to wydaje mi się to trochę dziecinne.

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

A co to ma do rzeczy ile partnerek bylo przed toba ? Liczy sie to co jest miedzy wami tu i teraz. I to ma znaczenie w waszym obecnym zwiazku.. A zazdrosc nieuzasadniona o co?. O jego PRZESZLOSC/ Ciesz sie , ze w ogole ja mial. Tak jest swiat ludzi ulozony i pogodz sie z tym . Nie rob z igly widly. A twoje humory, obrazania sie  czy dasy sa zupelnie nie na mijescu w tej materii.Wiec nie drecz sie wiecej  myslamy o tym co bylo kiedys  i nie dotyczylo ciebie. Powodzenia i wiecej realizmu , a bedzie OK.

21

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Wg mnie to co było przed związkiem to wasza prywatna sprawa i nie powinniście sobie tego wypominać.

22

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Dzięki. To we mnie jest problem. Każdy człowiek ma swoją przeszłość. Przeprosiłam go, powiedział, że nie wie czy jest w stanie nadal ze mną być po tym jak go zmieszałam z błotem za nic. Ale ważne jest to, że ja widzę swój błąd i że go już nigdy nie powtórzę. Jestem cholerną egoistką, jestem zazdrosna o wszystkie baby na ulicy. Gdy on mówił, że skoro jest ze mną to mnie kocha a nie inne laski z ulicy czy skąd to ja mu "cisnęłam", że pewnie żadna inna głupia go nie chciała bo do najpiękniejszych nie należy... Wiem, takie jak ja powinno się zamykać w psychiatryku. Najgorsze, że jestem świadoma tego, że zniszczyłam piękny związek. A tak poza moim wątkiem, co myślicie o mężczyznach, którzy lubią łatwy seks? To nie wiąże się ze mną ani z moim partnerem. Po prostu pytam czy uważacie, że gdy facet nie ma kobiety a pójdzie "na seks" z jakąś koleżanką, znajomą lub chociażby panną poznaną na imprezie (zaznaczam nie z prostytutką...) to czy jest warty tego, żeby potem jakaś kobieta mu zaufała?

23

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Ja bym się z takim nie umówiła, ale każdy człowiek zasługuje na miłość.

Tylko niekoniecznie moją.

24

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Dziękuję za opinie. Tak naprawdę spytałam dlatego, że ja też takich typków nie znoszę i chciałam wiedzieć, czy znowu coś ze mną nie tak czy jednak w tym wypadku to dobre podejście...

25

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Wislaczka, widzę, ze jesteś zazdrosna o przeszłość swojego partnera, ale zdziwiła mnie Twoja reakcja (a Twojego chłopaka na pewno tym bardziej):


"Gdy on mówił, że skoro jest ze mną to mnie kocha a nie inne laski z ulicy czy skąd to ja mu "cisnęłam", że pewnie żadna inna głupia go nie chciała bo do najpiękniejszych nie należy... "

Nawet jeśli nie uda się Ci z obecnym chłopakiem, idź do psychologa. I spokojnie, nie wyśmieje Cię, psycholog jest jak ksiądz, a czasem nawet lepszy wink  Piszę jako osoba która skorzystała z tej pomocy z bardzo dobrym skutkiem. Poczytaj też sobie może wątki o zazdrości i skąd się ona bierze, może coś będzie pasować do Twojej sytuacji.

A odpowiadając na Twoje ostatnie pytanie - tak, uważam że facet, który miał takie znajomości na jedną noc, jest godny zaufania. Jeśli był stanu wolnego i nie był w związku, nic mi do tego. Wydaje mi się, że zwłaszcza młodzi ludzie mogą miewać takie epizody, krew nie woda...Nie mogę rozliczać  mojego partnera z takich rzeczy, zwłaszcza jeśli miały one miejsce dawno temu, a on ma już swoje lata. Wiem, że mój obecny partner i poprzedni też mieli takie epizody, no i cóż, to wszystko co wiem, nie wiem ile, ani jak, ani gdzie, ani z kim i nie mam zamiaru się dopytywac, bo po co mi to? Ludzie przecież zmieniają się i dojrzewają własnie przez bycie w różnych związkach i sytuacjach.

26

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Był już taki temat http://www.netkobiety.pl/t2611.html

27

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Eh to przecież normalna rzecz, przeszłość - każdy ją ma. Tyle że mnie męczy to, że nie mogę znieść tego że kiedyś patrzył na inne kobiety tym samym wzrokiem co na mnie, że kochał się z nimi tak jak ze mną... Wiem, to normalne. Teraz kocha mnie i chce kochać mnie dalej - tak powiedział. Ale jak ja mam się wyzbyć tych myśli ? Za każdym razem kiedy patrzę w jego oczy wyobrażam sobie jak patrzył na inne, które kiedyś kochał...To wykańcza...

28

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Ja wcześniej też miałam podobny komplex.
Wmawiałam sobie,że może jestem gorsza,albo on to niewłaściwa partia.
Ale zaakceptowałam,że zarówno i my,jak i faceci są czasem pobudliwsi od innych i nie ma w tym nic dziwnego.
Pamiętaj,że nikt nie da Ci gwarancji,że on będzie Ci wierny.

29

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną
Dr.Menel napisał/a:

na pewno nie warto byc z kimś taki bo:

-albo koloryzuje, (15 partnerek to już sporo naprawdę sporo) a skoro klamie z tak błahych powodów to czy myzesz liczyć na jego szczerość i zaufać mu?
-albo ma problemy ze soba natury psychologicznej i "zaliczając" kolejne partnerki próbuje leczyć swoje chore ego w takim razie predzej czy później zdradzi i ciebie bo przecież wciąż musi leczyć ego- wciąż musi "zaliczać" nowe
-albo jest mocno uzależniony od seksu a takie uzaleznienie (jak kazde) jest mocno toksyczne dla związku i musi się leczyć

Wogule się z tobą nie zgodze neutral

30

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną
Pescecane napisał/a:
różyczka napisał/a:

Wchodząc w nowy związek liczy się to jaka osoba jest partner a nie to z iloma spał, a z iloma tylko się macał.

Dokładnie.
W ogóle nie rozumiem idei rozmawiania o wcześniejszych partnerach. Co było a nie jest nie pisze się w rejestr wink

Ja nie wiem ile mój partner miał kobiet przede mną. I prawdę mówiąc mnie to nie interesuje. Co to zmieni? Przecież liczę się ja.

No popieram obiema łapkami big_smile

Nic tak nie męczy jak wypytywanie o "byłe" i "byłych" i w ogóle po co??? Czemu miałoby to służyć?
Jesteś ze mną więc ważne jest tu i teraz smile
Jak któreś będzie chciało zdradzić to nie będzie miało znaczenia ile było wcześniej partnerów/ek - po prostu to zrobi.
Takie moje zdanie..

31

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Rzeczywiście był podobny temat. Czyli najlepiej nie rozmawiać o przeszłości? Zostawić to za sobą?

32

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Idź do lekarza. Jeśli nawet nie pomoże temu związkowi to pomoże Tobie i będziesz miała szansę na normalne życie.
Skoro już zauważyłaś problem idź za ciosem wink

33

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Pójdę, bo mnie to wykańcza. Nie mogę na niego patrzeć, a go kocham. Nigdy nie miałam czegoś takiego. Brzydzę się jego dłoni, które dotykały kogoś innego, brzydzę się jego ust... Wszystkiego. To straszne. Może ktoś miał podobny problem i zna dobrego lekarza? =/ Albo najlepiej dobry szpital psychiatryczny...

34

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Wislaczka
To raczej psycholog się kłania, niż psychiatra. Czy to, że nie możesz znieść myśli, że nie jesteś jego pierwszą nie wynika z jakiś kompleksów - nie masz obaw, że on Cię  porównuje z innymi i któraś z tych innych np. była lepsza? Ale nie czujesz się w związku niepewnie i dlatego boli Cię, że on jest nie do końca Twój, bo kiedyś był innej (innych)?

35

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Ja mam podobny problem...
Tylko to mój facet uwarza ,że miałam za dużo partnerów,i wyzywa mnie od najgorszych!
Tylko ,że ja miałam trzech partnerów sexualnych!Więc uważam ,że ta liczna jak na mój wiek jest całkiem mała !TYlko ,że mój wybranek udawał ,że wszystko jest ok i dusił to w sobie...
Ale ostatnio ciągle słyszę,że jestem puszczalska,ku...ą itp.
Myślę,że tu nie chodzi o liczbę tylko o to ,żę nie potrzepnie poruszałaś temat wcześniejszych partnerek to jest tylko jego strawa i to nie powinno Ciebie to interesować!
Musisz z kimś o tym porozmawiać .
Służę pomocą...

36

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną
Lupus napisał/a:

Wislaczka
To raczej psycholog się kłania, niż psychiatra. Czy to, że nie możesz znieść myśli, że nie jesteś jego pierwszą nie wynika z jakiś kompleksów - nie masz obaw, że on Cię  porównuje z innymi i któraś z tych innych np. była lepsza? Ale nie czujesz się w związku niepewnie i dlatego boli Cię, że on jest nie do końca Twój, bo kiedyś był innej (innych)?

Tak, boli , że był kiedyś innej. Nie porównuje mnie nigdy. Wręcz powiedział, że nigdy nie miał tak wspaniałej kobiety i że w życiu nie wróciłby do żadnej byłej i nigdy mnie nie wymieni na kogoś innego bo mam wszystko czego szukał w dziewczynie. A ja  nadal mam wstręt mimo tych słów, mimo tego, że płakał mi w słuchawkę że chyba oszalałam że z powodu przeszłości, która przecież była normalna chcę go zostawić. Nie umiem sobie z tym poradzić. Antosia czyli Twój problem jest troszkę inny. Spałaś z 3 facetami, a  nie z 15-stoma. On mi powiedział, że nigdy nie sypiał z kimś przypadkowym, tylko że miał 1 poważny związek, a cała reszta się tak szybko rozpadała i dlatego miał tyle partnerek, bo po prostu odchodziły albo one albo on po miesiącu lub dwóch. Tak czy siak powiedziałam, że nie chcę gadać o przeszłości to wtedy on zaczął wypytywać mnie o moją i potem się denerwował tym, ale postanowiliśmy że to temat "tabu". Dopóki nikogo  nie będzie coś gryzło, nie gadamy o tym. Antosia czy Twój mężczyzna wypomina Ci to, że sypiałaś z 3ema facetami czy że byłaś w wielu związkach?

37

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

tu nie chodzi o cyfry... Tylko o szacunek i tolerancje!Niektórzy nie dają sobie rady z przeszłością swojego partnera czy partnerki.
Mój facet nie chciał wiedzieć i przez trzy lata się nie pytał i wszystko było cacy,prawie jak w bajce...
Któregoś razu siedzieliśmy sobie latem na ogrodzie i zaczął wiercić mi dziurę w brzuchu jak to było wcześniejm,ja chciałam dyplomatycznie to załatwić ale jakoś nie udało się i coś tam głupiego palnełam bo już nie wytrzymałam!
Dziwnę jest to ,że tyle czasu było dobrze miedzi nami,a dopiero teraz jak się dowiedział o mojch przejsciach to się wszystko spie....ło!
Moj facet pare dni temu mi powiedział ,że nie może być z kobieta,która ma taką przeszłość...
Nie on mi nic nie wypomina tylko mnie wyzywa od puszczalskich panienek i blachar i ,że się puszczałam na lewo i prawo.
I może masz rację ,że mój problem jest troszkę inny ale bardzo podobny i mam wrażenie ,że ani Tobie ani mojemu nie chodzi o liczby??? tylko o to ,że za  dużo myślicie na ten temat zamiast skupić nad tym co jest teraz i szanować siebie i swoją przeszłość nie myśł o tym kogo dotykał i jak ...Bo to jest chore!
Myśl o tym ,że tylko Ciebie kocha i mojm zdaniem powinnaś mu powiedzieć ,że potrzebujesz czasu,żeby to sobie poukładać i przeprosić go za swoje zachowanie i nie skreślaj go!Nie ocenia się ludzi za to ile miał partnerów tylko za to jakim jest człowiekiem...A w życiu możesz trafić na jeszcze gorszego drania.

38 Ostatnio edytowany przez Wislaczka (2011-01-29 20:37:49)

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Dziękuję. Masz rację, to dobre słowa. Przeprosiłam. Nie umiem o tym nie myśleć, cóż zrobić... Ciężkie to dla mnie bardzo, bo boję się, że albo będzie wspominał tamte i któregoś dnia zacznie porównywać,albo mijając je na ulicy przypomni sobie i będzie chciał do tego wrócić. To naprawdę dziwny człowiek. Potrafił mi opowiadać, że widział piękną kobietę , najpiękniejszą jaką widział w mieście i że brałby numer (pewnie nie tylko numer miał na myśli mówiąc "brał"...=/ ) ale ma mnie i przez to nie wziął. Jak ja bym mu tak powiedziała to by się nieźle obraził. To mnie dobija. Czemu kocham kogoś takiego, naprawdę nie wiem... Może moje zachowanie jest niedojrzałe, ale tak już mam. Nie życzę sobie, żeby się podniecał innymi babami. A najgorsze jest to, że mówi takie rzeczy przy wspólnych znajomych a potem twierdzi, że powinnam być z niego dumna i zadowolona że dla mnie nie bierze tych numerów. A przecież wierność - emocjonalna jak i seksualna, że tak to ujmę , to nie jest chyba wyrzeczenie jeśli kogoś się kocha? Myślałam, że to naturalne przy miłości, że chcę się być i kochać tylko ze swoją wybranką/wybrankiem...

39

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

a czy Ty wracasz pamiecią do wcześniejszych???
A to że sie patrzy na ładne kobiety to normalne u facetów wyluzuj!

40

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną
antosia napisał/a:

a czy Ty wracasz pamiecią do wcześniejszych???
A to że sie patrzy na ładne kobiety to normalne u facetów wyluzuj!

Wiem, że normalne. Ale on za każdym razem mi daje do zrozumienia, że jakaś tam jest ładniejsza ode mnie. Mógłby on wyluzować i mi nie okazywać, że ktoś jest ładniejszy dla niego. Przecież to bolesne dla zakochanej kobiety! A potem jak go ochrzanie to mówi, że wcale tak nie jest, że wymyślam bzdury... Dziwne, że wcześniej o żadnego faceta nie byłam nigdy zazdrosna. Kompletnie nie. A on mi daje tyle powodów, że sama nie wiem czy jest to sens ciągnąć. Bo w najbliższym czasie wykończę się z nerwów... Czy to nie jest nienormalne, że patrzę na każdą kobietę jak na wroga? Przyglądam się i myślę: na pewno jakby ją zobaczył to by pomyślał, że się z nią kocha, na pewno podobały by mu się te nogi, na 100% próbował by ją zagadać... To  nie jest normalne. Nigdy tak nie miałam, a przez niego tak jest.

41

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Wislaczka -swoje zdanie na temat tego co było kiedyś wyraziłam w poprzednim poście ,ale po tym co napisałas o braniu numeru i nie tylko, poczułam się nie swojo.Normalny dojrzały emocjonalnie facet nie chwali się czymś takim swojej dziewczynie i to jeszcze w obecności kolegów.Jeżeli to miało być coś w rodzaju wyznania i zapewnienia o wierności,to ja dziękuję postoje.Ty na pewno powinnaś iść do psychologa,ale jego zachowanie też jest dziwne.Powinnas mu chyba powiedzieć,ze to cię boli.

42

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

To właśnie dzięki niemu czuję się jak nieatrakcyjna kobieta, jakbym była jakąś przejściówką. A gdy mu mówię, że to bolesne to twierdzi, że wcale tak nie robi, płacze, że jestem chora i wymyślam bzdury. Ja wiem, że każdy każdemu może się podobać, uważać, że jest ładny , atrakcyjny... Ale on o takich kobietach mówi z taką pasją, z takim podniecieniem, że ja umieram w środku...Mówi, że to moje chore wymysły. Niby to było kiedyś, że tak robił, ale boję się. Nie wiem co ze sobą zrobić.

43

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

No cóż moja droga pozostaje Ci tylko psycholog i to naprawde dobry. Dlaczego tak się katujesz , co było to było już tego nie zmienisz.

44

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

No tak nie zmienię tego co było, ale nie muszę być z kimś kto był jaki był. Tylko nie umiem przestać kochać. Boję się, że sobie nie poradzę.

45

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną
Wislaczka napisał/a:

No tak nie zmienię tego co było, ale nie muszę być z kimś kto był jaki był. Tylko nie umiem przestać kochać. Boję się, że sobie nie poradzę.

Dlatego właśnie udaj się do specjalisty. Wiadomo ,że nie przestaje się kochac z momentu na moment. Nie nie musisz byc z kimś na siłe , ale mówisz ,że go kochasz więc spróbuj dac mu szanse. Przecież ty też miałaś kogoś przed nim , ale on Ci tego nie wypomina.

46

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Wczoraj napisał, że jestem nienormalna bo się czepiam o wszystko. Powiedział , że koleżanka, która się rozwodzi i z którą nadal ma kontakt podrywała go dawniej i on mimo wszytsko, że chciał mnie i praktycznie był ze mną rozmawiał z nią. Twierdzi, że nie reagował na podryw i gadał normalnie. Powiedział jeszcze o paru kontaktach, gdzie podrywają go koleżanki i jakieś inne kobiety. Zdenerwowałam się, bo zawsze prosiłam go o szczerość by coś takieog mówił. On uznał że nie musiał bo on nie reagował na ich podryw, a znajome robiły to tylko w żartach. Mówiłam mu że nie życzę sobie takich żartów... Rozstaliśmy się. Mam dość jego flirtów. On twierdzi, że  nie zdradził mnie, że to normalne rozmowy lub żarty były. I że od miesiąca nikt go nie podrywa to po co miał mówić. Ja już nie mam sił. Zakończyłam to a on powiedział, że jestem nienormalna, że zniszczyłam mu życie i plany i że od dziś jestem jego wrogiem, nienawidzi mnie i życzy mi wszytskiego co najgorsze. A ja głupia jeszcze dziś napisalam z przeprosinami, ze oskarżałam go o zdradę...Ale czy to nie jest nie fair gdy on rozmawia z kobietami, które wie, że chcą czegoś więcej? Boże...nie mam sił. Proszę Was, poradźcie jak zapomnieć. Najgorsze jest to, że wymyślił(tak twierdzi) że przespał się z koleżanką i kłamał po to, żeby mi zrobić na złość, żeby wywołać zazdrość. To było kiedyś, ale ja to pamiętam i trochę inaczej o tym mówił wyglądało na to, że naprawdę to zrobił,a teraz kłamie że to wymyslił. Jak ja mam ufać komuś takiemu? On nienawidzi mnie za to, że mu nie ufam...

47

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Zrobiłaś wszystko co mogłaś...Przeprosiłaś!I masz czyste sumienie.A on jak gra w takie gierki to widocznie nie dorósł poważnego związku.A już na pewno udowodnił jakim jest człowiekiem życząc Tobie co najgorsze!To on jest nie normalny!
Tak samo jak ten mój złamas i wiesz co Tobie napiszę to skończony drań i nie wart Twojego uczucia.Jak zapomnieć dobre pytanie...Na to potrzeba czasu i tylko czasu a narazie zajmij się pracą,sprzątaniem,czytaniem,sportem czy co lubisz robić!
Ja teraz przechodzę przez to samo i narazie zajełam się pracą!Głowa do góry.

48

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Wislaczka, stanowczo u obojga Was coś nie gra, ale to on zaczął. Byli partnerzy to powinien być temat zamknięty! Ja nauczyłam się tego po pierwszym pytaniu o byłą mojego chłopaka, kiedy to zakręciło mnie z zazdrości. I to był koniec mojej ciekawości. Na szczęście!

To, że Ci o tym opowiadał, było jego błędem. Trzeba było grać w jego gierki, opowiadać o flirtach, byłych, nawet zmyślać. Może to niedojrzałe, ale mogłoby go czegoś nauczyć.

Szczytem wszystkiego było to, co powiedział Ci na zakończenie. Jedyne co można napisać to: dupek. Nie zawracaj sobie nim głowy, nie pisz do niego z przeprosinami (!). Życzę wytrwałości!

49

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Dzięki dziewczyny. Tyle, że on błaga o przebaczenie. Powiedział, że nie wiedział, że przeszkadzają mi kontakty z koleżankami i że co miał zrobić jak go podrywały, że przecież nie mógł im kazać spier... tylko po prostu nie reagował. Powiedział, że zerwał wszystkie kontakty z tymi, które mogłyby to popsuć. Widzę, że wy też miałyście jakieś przejścia. Nie rozumiem czemu zawsze musi być tak cholernie trudno... Co teraz z nim zrobić?

antosia to bardzo dobrze, że się zajęłaś pracą. Ja teraz mam wrażenie, że po prostu już nie umiem z nim rozmaiwać, że nie potrafie na niego patrzeć...

busiu to zazdroszczę, że nie chciałaś wiedzieć więcej...bo mnie ciekawość zżera sad

50

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

to może najlepiej nie pal mostów...niech się trochę o ciebie postara i pokaze jak mu zależy!

ps.mój dziad się poddał i dokładnie dwa dni mu zależało teraz nawet nie dzwoni tylko smsa wysłał
,,kiedy rzeczy zabiore?,,bo mu przeszkadzaja...
i bardzo dobrze jak mu przeszadzają,ja mu życia ułatwiać nie będę smile Zabiorę kiedy będzie mi pasowało i niech spada drań jeden

51

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną
antosia napisał/a:

ps.mój dziad się poddał i dokładnie dwa dni mu zależało teraz nawet nie dzwoni tylko smsa wysłał
,,kiedy rzeczy zabiore?,,bo mu przeszkadzaja...
i bardzo dobrze jak mu przeszadzają,ja mu życia ułatwiać nie będę smile Zabiorę kiedy będzie mi pasowało i niech spada drań jeden

Co za facet... Najgorsze jest to, że my i tak nadal kochamy drani. Dla mnie to dziwne. ZAwsze byłam zimną s*ką dla takich ludzi, zawsze dumna, jedno słowo , które nie pasowało sprawiało , że kończyłam znajomość... A teraz? Słaby, mały, wątły kwiatuszek, tak delikatny, że mała kropelka rosy jest w stanie przerwać cienkie włókna jego płatków... sad

52

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną
Wislaczka napisał/a:

Czas dojrzeć psychicznie i uświadomić sobie, że prawiczka nie znajdę i kogoś kto nie ma żadnej przeszłości. Ale jednak jakiś ból pozostanie...

Dlaczego zakładasz ze nie znajdziesz? .. może źle szukasz? albo godzisz sie na nieodpowiednie, małodojrzałe związki?
Ja znalazłam prawiczka i dziś jest moim mężem (pobraliśmy sie gdy miał 29 lat!! ) , byliśmy dla siebie pierwszymi!!! i ostatnimi  smile wiec powodzenia wink

53

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Bo ja zawsze trafiam na facetów, którzy mieli tyle bab w przeszłości i którzy twierdzą za każdym razem, że jestem miłością ich życia, a potem flirty i inne pierdoły aż w końcu się rozpada , bo okazuje się, że uprawiał seks z pierwszą lepszą...  Dla mnie seks to coś co robi się z miłości, pożądania, a nie po to, żeby zaspokoić swoje głupie żądze. Człowiek to nie jest zwierzę, dostał wolną wole, powinien umieć nad sobą zapanować !

54

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Jesteś bardzo krytyczna!co to znaczy z pierwszą lepszą??? A może to nie była pierwsza lepsza tylko bliska mu osoba,z którą łaczyło go coś ale może coś im nie wyszło... Nie oceniaj przeszłości bo nie uczestniczyłąś w niej i naprawde to jest tylko jego sprawa nie wnikaj w takie sprawy!

55

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Bo ja wam dziewczyny coś powiem, może i jestem staroświecka, choć na taką nie wyglądam, ale ja nie szłam do łóżka z żadną moją miłością, po prostu czekałam na tego jedynego, a gdy sie pojawił, czekaliśmy do ślubu. Moja miłość potrafiła czekać, nie robiła z tego powodu żadnego problemu, choć wiadomo pożadanie było jak w każdym związku smile

56

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Wislaczka, a ty ponoc mialas odejsc od tego faceta w listopadzie? tongue Tak napisalas w innym temacie zalozonym o nim.

Co do samego faceta, powiem ci szczerze, ja bym nie wytrzymala wink Wkurw..by mnie tymi tekstami, jak to on sie bardzo poswieca, zeby odmawiac tym tabunom lasek. Juz chyba samo bycie w zwiazku to dla niego wysilek nie z tej ziemi. Zaraz bym mu choba powiedzala,ze  niepotrzebnie sie tak poswiecal wink Ponadto jest bardzo plytki - widzi ladna dziewczyne i co, juz jest nia zainteresowany? Tak to przynajmneij brzmi jakby na charakter w ogole uwagi nie zwracal.
Moim zdaniem twoja zazdrosc nie jest jakas nienormalna tongue Juz predzej taka byla moja, bo mi partner zadnego powodu nie dawal.

W dodatku to, co sie zdarzylo zaraz gdy go poznalas - ile to o nim mowi, o mamusiu.. Mowie o tym, gdy juz zdecydowaliscie,ze sie spotkacie,a on zaczal to proponowac twojej kolezance. No jakim trzeba czlowiekiem byc i jak podchodzic do zwiazku, zeby tak sie zachowac? Odpowiedz sobie sama. Ja to widze tak, ze nie podchodzil w ogole powaznie do waszego spotkania. Sprzedal ci jakies tanie slowka, zeby cie uspokoic (nie wiedzial co robi? a ile on ma lat, 5 czy 30?).
Jak dla mnie to po prostu robil sobie alternatywwe, gdyby cos wtedy nie wyszlo, i wyglada na to, ze ciagle je sobie 'tworzy' i stara sie sprawdzac, czy ma otwarta furtke - czyli czy moglby szybko wskoczyc w kolejny zwiazek jesli tu sie nie uda.

busiu napisał/a:

To, że Ci o tym opowiadał, było jego błędem. Trzeba było grać w jego gierki, opowiadać o flirtach, byłych, nawet zmyślać. Może to niedojrzałe, ale mogłoby go czegoś nauczyć.

O, wlasnie. Jesli do niego wrocisz, to tylko po to, zeby sprawdzic,jak on bedzie reagowal. CIEKAWE, czy mu nie beda przeszkadzac takie teksty..

57

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Wróciłam po to, żeby go sprawdzić.Twierdził, że to były żarty i wielki błąd i że tego już nie robi. Mówi, że oskarżam go bezpodstawnie o coś czego w życiu nie robił. Może i ma trochę racji, nie powinnam się w niektóre rzeczy wtrącać. Zwłaszcza, że zawsze był dla mnie kochany i widać było, że mu zależy. Nie oglądał się za innymi przy mnie. paulina20 miałam odejść, ale nie odeszłam. Dałam szansę. Teraz sama nie wiem czy to jest problem z moją zazdrością czy z nim.

58

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Jak dla mnie to to jest trochę pokręcone albo nie piszesz nam wszystkiego...

59

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Napisałam wszystko. Powiedział, że gdyby mnie zdradził, gdyby flirtował, gdyby chciał to by nie płakał mi do słuchawki i nie poniżał się jak sam skłamał. Że ma honor. Prosi mnie, żebym z nim zamieszkała, uważa, że wtedy będę miała nad nim pełną kontrolę i zobaczę, że nigdy nie zrobił nic przeciwko mnie. Wierzę mu, chcę wierzyć. Tylko mój łeb tego nie przyswaja... I dalej wracam do czegoś co mnie rani...

60

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Najlepiej idź do psychologa!Bo sama sobie z tym nie poradzisz...a wspólne mieszkanie???to chyba nie najlepszy moment na takie decyzję,mieszkać po to żeby mieć wiekszą kontrole to śmiesznę!Problem nie zniknie jak zamieszkacie razem!

61

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Wislaczka - jeseś młodą dziewczyną i dlatego reagujesz zazdrością na byłe swojego faceta ALE zazdrość - zazdrości nie jest równa. W twoim przypadku to jakby obsesja a w takim związku żaden nawet najwierniejszy facet/kobieta długo nie może długo żyć to niszczy. Twój facet jest starszy i jak dla mnie rzecz naturalna że miał przed tobą inne był dorosły , wolny miał ochotę one też więc co w tym złego - normalna ludzka rzecz. Ważne jest to że będąc z tobą jest ci wierny - wyszumiał się a teraz będąc w związku sypia z tobą. Nie można żyć przeszlością i drążyć, wypytywać czy były lepsze, ładniejsze itd... bo nie były skoro jest z tobą a nie z nimi to ty jesteś najlepsza. Ale jeśli cię to nie przekonuje to najprawdopodobniej masz problem z poczuciem własnej wartości i dlatego warto poradzić się specjalisty. A co do kontroli - jeśli nie będzie zaufania to żadna kontrola nie pozwoli ci spać spokojnie i cieszyć się związkiem.

62

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Dziękuję za kolejne pomocne odpowiedzi. Też stwierdziłam, że mieszkanie to zły pomysł,bo mieszkamy trochę daleko od siebie i powiedziałam, że w razie kłótni nie będę się telepać tam i spowrotem. Co do byłych to rozumiem. Ale chodzi mi teraz tylko i wyłącznie o osoby, które przewinęły się w trakcie naszego poznawania. Parą zostaliśmy w grudniu, ale jakoś od czerwca wiedzieliśmy, że chcemy być razem, tylko ja nie mogłam się zdecydować. Martwi mnie to, że w tym czasie mógł kogoś mieć, choć zaklina się, że nie, że to jakieś kobiety jedynie go podrywał, ale on nie reagował. Powedział, że napisał do tych, które mi przeszkadzały, że nie chce utrzymywać z nimi kontaktu , bo po prostu jego kobieta jest zazdrosna, a on mnie kocha i nigdy nie będzie robił nic przeciwko mnie. Niedawno sprowadził się do rodziców, bo wcześniej wynajmował coś z jakimiś dziewczynami(zaznaczam nie jego, nic go nigdy z nimi nie łączyło, zwykłe lokatorki) ale mi to bardzo przeszkadzało więc się wyniósł. Chce, żebym ich poznała, żebym została tam na noc. To chyba nie świadczy o tym, że robił coś przeciwko mnie? Do specjalisty pójdę, bo nawet jak jest dobrze to sobie przypominam jakieś jego słowo, które mi nie pasowało i go atakuję. Coś z tym trzeba zrobić. Znajomy na dodatek powiedział mi, że faceci często żartują do koleżanek do znajomych nawet jak kompletnie nie są dla nich atrakcyjne, że po prostu niektórzy tacy są, że się śmieją z takich tekstów niby na podryw - tym chciał tłumaczyć to podrywanie mojej kumpeli kiedys.Przeprosił mnie i nawet sam jej powiedział kiedys bez mojej wiedzy, że nie pisze już do niej i nie będzie jej podrywał , bo ja się obrażę. Boli mnie tylko to, że mi o tym nie powiedział tylko ona mi wysłała rozmowę. Myślałam, że go ukatrupię... W sumie sama potrafiłam takie rzeczy pisać do kolegów... Nie wiem, ale już tego nie robi nigdy. Powiedział, że jeżeli mi to przeszkadza to nigdy tak nie będzie się zachowywał. Jest warty mojej miłości czy nie? Kocham go, chcę z  nim być, chcę z nim kiedyś zamieszkać jeżeli wszystko się uda. Dać szansę? Znajomy mówi, że przecież nie zdradził mnie fizycznie, nie dotknął żadnej kobiety, a to że żartował to jego błąd ale nic przecież tym nie zrobił i że nie powinnam się czepiać o to, że rozmawia z koleżankami i że napomknie, że widział na ulicy ładną kobietę , bo to normalne, ale przecież jest ze mną. Ciężko mi pisać te słowa, że to normalne eh... Uważacie, że warto?

63

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Wislaczka
Jaka Ty jesteś ciężko dziecinna, to mnie normalnie osłabia.
Najpierw drzesz szaty, że Twój facet nie jest prawiczkiem, po czym dodajesz:

Wislaczka napisał/a:

Ja miałam kilku partnerów

Dalej - masz sapy, że on pisał na gg z jakimiś laskami, po czy dodajesz:

Wislaczka napisał/a:

W sumie sama potrafiłam takie rzeczy pisać do kolegów..

A na koniec pytasz:

Wislaczka napisał/a:

Jest warty mojej miłości czy nie?

Odpowiedz sobie czy Ty jesteś warta jego miłości i tak samo odpowiedz na swoje pytanie. A w ogóle uważam, że coś z Tobą nie tak i biegusiem powinnaś się udać do psychologa.

64 Ostatnio edytowany przez Wislaczka (2011-01-31 13:59:18)

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Jestem dziecinna, bo dla mnie związek to dwie osoby a nie 500 panienek sterczących pod oknem? Może i jestem przewrażliwiona, ale nie życzę sobie, żeby jakieś beznadziejne koleżanki proponowały mojemu mężczyźnie seks, a on niby odmówił, ale kontakt dalej utrzymywał.

65

Odp: Partner miał wiele kobiet przede mną

Wiślaczka masz problem zazdrości wstecznej, być może nawet zaborczości. Tu nie chodzi o to, że jesteś dziecinna, wydaje mi się, że problem tkwi w Twojej samoocenie. Powinnaś iść do psychologa jeśli sama sobie nie radzisz. Dla mnie myśl o byłych partnerkach mojego faceta też nie jest przyjemna, dlatego nie dopuszczam takich myśli do siebie i cieszę się tym co mam smile Ale niektóre kobiety nie potrafią sobie z tym radzić same, dlatego polecam psychologa.

Posty [ 1 do 65 z 104 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Partner miał wiele kobiet przede mną

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024