Ostatnio często sobie rozmyślam nad pewnością siebie, właściwie słowo to może mieć rózne znaczenie dla każdej z nas. Dla jednej jest to najdrozsza torebka dla innej kolejna przeczytana ksiązka. A czym jest dla was pewność siebie?Jak staracie się ją zdobyć?Dla mnie osobiście jest to w połowie wygląd a w 2 połowie wiedza która stale staram się nabywać,jednak nic nie dodaje mi takiej pewności siebie jak oryginalne duże kolczyki:) A dla was?
Pewności siebie dodają mi świeże włosy, mocno podkreślone oczy i usta, pomalowane paznokcie i kropla ulubionych perfum. Świadomość, że dobrze wyglądam jest dla mnie bardzo budująca- nie czuję się szarą myszką.
Jeżeli zaś chodzi o psychikę i intelekt to lubię mieć dostateczną wiedzę, by wypowiedzieć się w jakimś temacie a nie tylko przysłuchiwać się dyskusji. Stanie z boku jest dla mnie mocno krępujące.
Dla mnie istnieje kilka kategorii pewności siebie.
Wygląd- tu moja pewnosć siebie siega prawie 100%. Jestem zadowolona ze swojego wyglądu, podobam sie mężczyznom. Mam gust i umiem sie ubrać.
Podzielam twoją pasje do kolczyków:)
Wiedza- pewność siebie jakieś 80%, poza tym stale sie dokształcam, ucze sie jezyków.
Praca- pewnosć siebie 0%. To jest mój problem. W pracy daje sie spychać ludziom mniej zdolnym czy o mniejszej wiedzy na boczne tory, aż w końcu znikam ( w ten sposób straciłam prace). Nie umiem pokazać swojej wiedzy ani umiejętnosci, jak to sie mówi potocznie- nie umiem sie sprzedac.
W czerwcu zaczynam nową prace, taką na której naprawde mi zależy i musze popracować nad tą działką pewnosci siebie.
Pewność siebie - wykształcenie (które ciągle zdobywam), erudycja, uczenie się języków obcych, ale też cięty język.
W kwestii wyglądu, to dziwnie u mnie jest. Z jednej strony bardzo pewnie czuję się w mojej fryzurze, butach, ubraniach. Z drugiej wiem, że urody mi brak i to mi bardzo podcina skrzydła, czasem nie mam ochoty wyjść z domu.
Myśle że mimo wszystko z 80% pewności siebie to wygląd niestety, kiedy wygląda się jak zmora to cięzko o pewność siebie ![]()
Dużo daje mi oczytanie, interesuje się tym co się dzieje do okoła mnie i na świecie i mimo iż w szkole nie byłam prymuską to znajomi czesto do mnie kieruja pytania dotyczace po co cos jest, jak się coś nazywa, jak działa, do czego służy i tym podobne
To buduje.
No i na końcu lecz chyba najwazniejszy w tej kwestii jest moj narzeczony który na każdym kroku okazuje mi swoje uczucia i wręcz wmawia mi jaka to ja jestem piekna i mądra i najwspanialsza na świecie ![]()
U mnie to podkreślone rzęsy(mocno!), bez nich czuję się taka naga- w sumie nie wiem czemu tak jest, to chyba raczej negatywne,żę pewności siebie dodaje takie coś ale pewnie to wynika z kompleksów(?). Dodatkowo moje ironiczne poczucie humoru i cięty język w wielu sprawach:)
Zgadzam się z ffelicity- też tak mam-zainteresowanie światem, tym co się dzieje, podoba, oczytanie, zainteresowanie życiem daje poczucie,że jest się na bieżąco a nie gdzieś z boku i pomaga.![]()
Mi tak nic nie dodaje pewności siebie jak sziplki, może dlatego że wymauszają też odpowiednią postawę ![]()
Ja mam kilka takich elementów ![]()
- dobrze dobrany strój do mojej sylwetki (to co lubię i to co jest tez wygodne)
- delikatny podkreślający oczy makijaż
- długie gładkie włosy
- szpilki (rzadko w nich chodzę ale czuje się w nich super pewna siebie)
- znajomość tematów o których rozmawia się w danym towarzystwie, jeśli wiem co powiedzieć i mam możliwość "błyszczeć" swoim wygadaniem i zabrzmi nieskromnie inteligencją to czuje się znacznie pewniejsza siebie.
- perfumy
- spojrzenia facetów, dodają mi "skrzydeł"
to by było mniej więcej wszystko (chyba:P )
A mi pewności siebie dodaje towarzystwo mężczyzn
Zauważyłam już dość dawno, że przy facetach nie mam żadnych kompleksów, jestem pewna siebie, uśmiechnięta itp. Przy kobietach wcielam się w postać 'szarej myszki' lub się po prostu od nich separuję. Nie dogaduję się z kobietami, z resztą nigdy nie lubiłam damskiego towarzystwa.
Oczywiście wiedza i wygląd zewnętrzny też wpływają na poczucie pewności siebie. Jeśli chodzi o wiedzę, to ciągle się dokształcam, sporo czytam, ale erudytką nie jestem, niestety. Są po prostu tematy, które mnie nie interesują i nic nie wiem. Może to nawet ignorancja... Moją piętą achillesową są języki obce. Niestety znam jedynie angielski i to w dodatku nie jakoś bardzo dobrze. Nad tym muszę popracować.
Wygląd już zaakceptowałam. Nawet zaczynam podkreślać ubiorem to, co do niedawna było moją największą zmorą. Ponadto zauważyłam, że to naprawdę jest plus mojej sylwetki. 'To' czyli pupa ![]()
Jeśli miałabym określić moją pewność siebie, to dałabym sobie 7 punktów na 10.
No to dorzucę swoje 5 groszy ![]()
z wyglądu to :
- długie włosy
- fajny makijaż
- biżuteria
- ulubione perfumy
- ciuchy i wysoki obcas
inne :
- podczas rozmowy temat ,w którym dobrze się czuję
- pochwała od przełożonego
- prośba o pomoc koleżanek z pracy (bo tylko ja to umiem zrobić:)
- facet u boku i komplementy od niego
Więcej nie pamiętam.
Hmm.... żeby to wszystko zawsze było
byłabym szczęśliwa jak nigdy. W sumie gwarancji nie ma, bo i tak mam niską samoocenę - taka moja natura ![]()
A mi pewności siebie dodaje towarzystwo mężczyzn
Zauważyłam już dość dawno, że przy facetach nie mam żadnych kompleksów, jestem pewna siebie, uśmiechnięta itp. Przy kobietach wcielam się w postać 'szarej myszki' lub się po prostu od nich separuję. Nie dogaduję się z kobietami, z resztą nigdy nie lubiłam damskiego towarzystwa.
.
Mam to samo tylko że mi ostatnio męskiego towarzystwa brak. A jeszcze kiedy miałam faceta i miałam kolegów oj to wtedy mega pewność siebie (nie żeby zarozumiałość) a teraz bez faceta i bez większego grona kolegów, nawet bez spojrzeń facetów. Chyba mam gorszy czas który ciągnie się od uhuhu i jeszcze trochę.
Kami90, na pewno ktoś tam na Ciebie "czyha", tylko Ty jeszcze o tym nie wiesz ![]()
Co do pewności siebie. Wystarczy, że mam u boku kogoś, kto jest lojalny wobec mnie, kto patrzy na mnie inaczej niż wszyscy, kto zna moje myśli, na kim mogę się podeprzeć. Wtedy mam dwa razy więcej siebie.
A jeśli przychodzi mi stanąć z życiem sam na sam, to wtedy wykorzystuje wszystkie swoje (nie)dozwolone chwyty ![]()
Mi pewności siebie dodaje także wygląd. Muszę się czuć dobrze ze sobą, bo tak to nic nie będzie działać na moją korzyść.
Pewności siebie nabieram wtedy, kiedy czuję się w czymś dobra i mogę przekazać tą wiedzę innym. No i mój mężczyzna, który wiem, że jest przy mnie i że podobam się jemu.
choć nie ukrywam zima to pora roku gdzie ta pewność siebie gdzieś znika. Zaciera się.
Trzeba przeczekać do wiosny ![]()
przede wszystkim czyste, nie tłuste włosy.Myję je co 2 dni,ale to już po prostu moja obsesja ![]()
Poza tym delikatny makijaż,kobiecy i seksowny strój.
Lubię towarzystwo mężczyzn tak jak MagdaEm, bo w kobiecym gronie czuję się niepewnie.
Być może dlatego,że mam niskie poczucie własnej wartości i zawsze porównuję się do każdej kobiety.
Ja kiedyś byłam dość nieśmiałą osobą.Z czasem przeszłam metamorfozę.Kiedyś peszyły mnie spojrzenia innych.Dziś lubię być w centrum uwagi.Mam świadomość własnych zalet i wad.
* uwielbiam chodzić w szpilkach - jak najwyższych,niestety chodzę z pięty,fleki długo nie wytrzymują.
* staranny,aczkolwiek delikatny make-up.
* kobiecy strój.
+ męskie spojrzenia .
Jeżeli chodzi o stronę intelektualną,to mam sporą wiedzę i mimo to,że mam postawę ekstrawertyczną,wolny czas lubię spędzać na imprezach,ze znajomymi,to w tygodniu dużo czasu poświęcam na pogłębianie mojej wiedzy.Mój chłopak czasem śmieje,że jestem "kujon",ale jeśli umiem połączyć naukę i zabawę to myślę,że jak najbardziej wszystko jest na miejscu.
piękny ciuszek, zadbane paznokcie i ogólnie całe ciało:) no i ukochany facet przy boku wpatrujący sie w Ciebie jak obrazek:D
miłe słowa i komplementy wzglęem wyglądu i charakteru od znajomych i przyjaciół
no i kiedy zrobie coś i mi sie uda, osiagne jakiś sukces, chociażby taki mały jak ugotowanie takiego obiadu że wszystkim uszy sie trzęsa przy jedzeniu
to wszystko dodaje mi pewności siebie:P
1. wygląd(przede wszystkim włosy)
2. znajomość tematu
Mi pewności siebie nie dodał wygląd, wiedza ani to co robię. Ja stałam się bardzo pewna siebie dzięki mężczyznom. Nie ma nic lepszego jak adoracja ze strony mężczyzn.
Moje poczucie własnej wartości gwałtownie wzrosło, co za tym idzie, wzięłam się za siebie. Zaczęłam codziennie, a nie od święta ładnie wyglądać, co jeszcze bardziej pogłębiło moją pewność. Również moja pasja, jeździectwo. Jeśli ma się "fach" i jest się w stanie dużo przekazać w towarzystwie na ten temat, to również pomaga. ![]()
pewności siebie dodają mi te chwile,w których przekonuję w jaki wspaniały sposób wychowuję swoje dzieci:-),ich zachowanie odpowiednie do okoliczności,kultura osobista,zaradność i opiekuńczość...małe chwilki szczęścia:-)
i to,że w stresujących sytuacjach np.zawodowych potrafię znaleźć rozwiązanie problemu bez krzyku,wyzwisk,hałasu,z kulturą i godnie...i powiedzieć czasem komuś:"tak nie będę z tobą rozmawiać,po co krzyczysz,powiedz to spokojnie."
mi pewnosci siebie dodaje zadbany wyglad..nie od swieta..codziennie..czyste i ufarbowane wlosy,ladnie ulozone.mocno podkreslone oczy,gladkie usta.nie zawsze pomalowane...ogolnie makijaz twarzy..zadbane i pomalowane paznokcie...ubior,ktory mi odpowiada.w,ktorym czuje sie ladnie i kobieco,nie sa to sukienki,szpilki..zawsze mam opiete spodnie(jeansy,leginsy czasami nawet i dresy,ktore seksownie opinaja mi pupe)..obcisla bluza,bluzka,sweterek ...ogolnie kobiecy i zadbany wyglad.przedewszystkim czysty i bez zadnych mankamentow(dziury,plamy itp)...spojrzenia facetow na ulicx,szczegolnie jak patrza sie prosto w oczy przez dluzsza chwile...pewnosci siebie dodaje mi takze towarzystwo ,w ktorym przebywajac czuje sie dobrze i czuje sie soba...szczegolnie towarzystwo facetow .widzac ,ze mnie akceptuja ....(w towarzystwie kobiet czesto porownuje sie do,niektorych y nich i wtedy ta pewnosc siebie gdzies sie ulatnia)
moje zarty.kiedy widze ,ze potrafie rozmieszyc innych...
Wiedza,ze posgadam jakas wiedze,na rozne tematy i potrafie zaskoczyc tym kogos...
Przeczytanie ksiazki...zrobienie czegos dobrego,pomoc innym.....to,ze potrafie czasami nie przejmowac sie niczym...ze potrafie she uspokoic...tatuaze moje:)lubie je,dodaja mi pewnosci siebie.szczegolnie gdy ktos sie patrzy na nie z duzym zainteresowaniem i zaciekawieniem(mam taki arabski napis,czasami smiesza mnie spojrzenia ludzi gdy na niego patrzb,jakby ufo zobaczyli)
hmmm co jeszcze...przedewszystkim facet ,ktnry wpatrzony jest we mnie jak w obrazek.prawiacy komplementy i kochajacy na zaboj...milosc daje mi najwieksza pewnosc siebie.kiedy idac ulica mam ja obol siebie.wtedy czuje sie mega pewna.
cholera kiedys wystarczał tusz:) teraz po 30tce zajmuje mi to troche więcej czasu:D:D przede wszystkim wlosy - fryzura, krotka sukienka - uwielbiam mini no i szpilki, są dni kiedy mijam lustro a są takie ze czuję się jak najseksowniejsza kobieta na swiecie:) winę zrzucam zaaawsze na "hormony" ![]()
22 2011-03-06 15:53:02 Ostatnio edytowany przez Miriam (2011-03-06 15:53:37)
Według mnie na tak postawione pytanie, odpowiedź może być tylko jedna:
''Kobieta jest najsłabsza, gdy kocha, a najsilniejsza, gdy jest kochana..." ![]()
Mi dodaje pewności siebie to, że jest mi dobrze z samą osobą. Akceptuje siebie taką jaka jestem. Nie jestem ideałem, ale nie wyobrażam sobie życia bez swoich wad. Lubie je, a skoro inni to akceptują tzn., że nie są one zbyt uciążliwe;) Cała moja filozofia.
Świadomość własnej inteligencji, wyglądu, bycie lubianą przez innych.
Świadomość własnej inteligencji, wyglądu, bycie lubianą przez innych.
Coś w tym jest. Świadomość samego siebie, świadomość swoich możliwości na pewno dodają pewności. Im wiecej kobieta posiada umiejętności tym łatwiej jest jej nawiązać kontakt z obcą osoba, łatwiej uwierzyć, że zawsze da sobie rade, nawet w trudnych sytuacjach.
I na pewno pewności siebie dodaje wygląd. Jeżeli wiesz, że dobrze wyglądasz, czujesz sie świetnie i masz wrażenie, że możesz teraz podbić cały świat ![]()
Pewności siebie na pewno dodają bliskie nam osoby. Wystarczy, że nas wspierają i wierzą w nasze siły ![]()
26 2011-03-23 21:55:06 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-03-23 22:01:18)
A mnie dla odmiany spojrzenie mezczyzn nie czyni pewna siebie, wrecz przeciwnie - nie lubie tego, tym bardziej , gdy sa to obcy , na ulicy. Nie jest mni potrzebne, by na mnie patrzyli, sama na ulicy nie zwracam na nich uwagi - wiem, dziwna jestem
Za to zwieksza moja pewnosc siebie np milosc mojego faceta, wiem, ze mimo ze jestem raczej przecietna z wyglady to dla niego jestem piekna i to mi wystarczy, innym nie musze sie podobac
Ciesze sie, ze jestem dla niego najpiekniejsza, najmadrzejsza kobieta i ze jestesmy razem ![]()
Poza tym pewnosc siebie tez dodaje mi troche zdobywanie wiedzy, ale nie w tak duzym stopniu, bo jak pisalam nie raz jestem strasznym leniuchem, sam fakt jesli dowiem sie czegos nowego cieszy mnie, ale zazwyczaj brakuje motywacji i nie chce sie uczyc.
Wyglad czy dodaje mi pewnosci siebie ? Kiedys mialam kompleksy , teraz nie mam, mimo ze brakuje mi do pieknej kobiety, zaakceptowalam siebie i nie maluje sie nawet, a i tak teraz sobie sie podobam, nie przejmuje sie juz tym ![]()
A jezeli chodzi o towarzystwo to ja najlepiej lubie jak jestewm w towarzystwie 1 czy 2 osob, bo jestem introwertyczka i w wiekszych grupach czuje sie zle. Taka juz jestem
Dlatego moze mam malo znajomych, ale nie liczy sie ilosc lecz jakosc. Lubie i towarzystwo meskie i damskie, lecz gdy jestem w meskim, to wlasnie nie zalezy mi na adoracji, widac, ze oni traktuja mnie czysto kumpelsko, wiedza, ze mam chlopaka i ja tez traktuje ich czysto kumpelsko. Raczej nie chcialabym byc adorowana, wiedza, ze mam faceta i musza miec pewne granice, ja wole sobie na luzie pogadac niz slsyzec komplementy, sama znam swoja wartosc.
Mnie osobiście dowartościowują wysokie szpilki ;D
Dla mnie istnieje kilka kategorii pewności siebie.
Wygląd- tu moja pewnosć siebie siega prawie 100%. Jestem zadowolona ze swojego wyglądu, podobam sie mężczyznom. Mam gust i umiem sie ubrać.
Podzielam twoją pasje do kolczyków:)
Wiedza- pewność siebie jakieś 80%, poza tym stale sie dokształcam, ucze sie jezyków.
Praca- pewnosć siebie 0%. To jest mój problem. W pracy daje sie spychać ludziom mniej zdolnym czy o mniejszej wiedzy na boczne tory, aż w końcu znikam ( w ten sposób straciłam prace). Nie umiem pokazać swojej wiedzy ani umiejętnosci, jak to sie mówi potocznie- nie umiem sie sprzedac.
W czerwcu zaczynam nową prace, taką na której naprawde mi zależy i musze popracować nad tą działką pewnosci siebie.
Dla mnie również pewność siebie to kilka kategorii
przede wszystkim samoświadomość to jaka jestem
Wygląd - 100% zadbane paznokcie podstawa! i odpowiedni strój, szpilki, (wzrok mężczyzn na ulicach) perfumy,
Wiedza, inteligencja, obycie w rożnych dziedzinach, tematach - lubię jak ktoś czasami pyta się żeby coś wytłumaczyła
Praca - ogromna, zawsze pokazać siebie, umiejętności, wiedzę. Nie dać sobą pomiatać, ani dać wejść na głowę. Pokazać swoją pozycję.
słowa mojego L. dają kopa gdy mam słaby dzień
dla mnie pewność siebie to swiadomość własnych atutów, nietuzinkowosc.
nie muszę miec szpilek i perfekcyjnej fryzury zeby czuc sie pewnie. wiem kim jestem, akcpetuje to i dzieki temu mam duza pewnosc siebie
Mi pewności siebie dodaje to,że ciągle pracuję nad sobą.Zmieniam się.Oprócz tego chyba wygląd,także jest istotny,że dbam o siebie.
Rozwijam się. I to najbardziej pobudza moją pewność siebie. Tu taki kurs, to taki. Aktywne życie, choć również i domatorskie
Z bardziej przyziemnych, podkreślone oczy i wysokie buty ![]()