Spotykam sie z moim facetem juz prawie 4 lata... czuje, ze nie jestem szczesliwa w tym zwiazku. Ciagle ograniczona, zycie zaczelo byc bardzo nude. Nigdy nic nie robimy razem, niewychodzimy nigdzie. Moj chlopak lubi ze mna tylko siedziec w domu i od czsu do czsu naprawde zadko pojdziemy do kina....na jakies inne formy rekreacji nie moge liczyc...np. zeby pojsc na dyskoteke potanczyc lub gdzies na drinka. Moj facet uwielbia chodzic na dyskoteki czy na jakies inne wypady ale z kolegami nie zemna. Jak chce gdzies z nim wyjs razem to robi wielkie problemy. Zawsze mi mowi zebym poszla sobie z kolezankami a jak tlomacze mu ze chicala bym wyjsc gdzies z nim bo to on jest moim chlopakiem i ze kazda dziewczyna chciala by wyjsc gdzies ze swoim chlopakiem raz na jakis czas on nie rozumie tego. Ale moj problem polega na tym ,ze bez niego nie potrafie zyc....nie wiem jaki jest moj problem dlatego podzielscie sie ze mna swoja opinia poniewaz sama nie potrafie sobie z tym poradzic. Bardzo czeso sie klucimy naprawde czesto, i jego zawsze jak juz rozmawiamy i prubuje to wyprostowac on zawsze mowi mi ze moze nie pownninsmy byc razem bo do siebie nie pasujemy. Ja zawsze jak to slysze to za przeproszeniem wchodze mu w tylek i sie plaszcze zeby mnie nie zostawil. Wiem ze to bardzo zle brzmi ale tak jest prawda poniewaz na sama mysl ze nie bedziemy razem mam takie uczucie kiedy czuje sie zupelnie sama i nie wiem co ze soba zrobic. Bardzo mocno go kocham i wydaje mi sie ze 4 lata to juz dlugo i poprostu nie wyobrazam sobie zyc bez niego bardzo chciala bym dzielic z nim zycie. kiedys wziasc slub i w dalekiej przyszlosci miec z nim dzieci. Ale sama juz nie wiem czy go kocham czy to poprostu przyzwyczahenie. Podzielcie sie ze mna swoimi opiniami. Z gory dziekuje.
Punia, a prócz tych 4 lat bycia razem i siedzenia w domu, może poznałaś jego rodzinę?
macie wspólne zainteresowania? itp?? to niemożliwe, że przez 4 lata nie spędzacie razem czasu poza domem.......możesz to jakoś wytłumaczyć?
Z tego co przeczytałem i wywnioskowałem Twój chłopak jest osobą która chce mieć wszystko nie dając nic w zamian. Powinnaś go zapytać czemu nie chce z Tobą spędzać czasu. Kiedy mówi że nie pasujecie do siebie z całą pewnością zadałaś mu pytanie dlaczego tak sądzi.. Jestem ciekaw jakie podaje argumenty.
Zauważyłem że wszystkie problemy w związkach polegają na różnicach w postrzeganiu przez daną parę pojęcia związku. Przez cztery lata na pewno poznaliście się bardzo dobrze, jednak sądzę że nie określiliście do końca czego oczekujecie od siebie nawzajem. Myślę że od tego powinnaś zacząć w rozmowie z nim. Porozmawiaj z nim na ten temat i dowiedz się czego on tak naprawdę od Ciebie oczekuje i przy okazji sama powiedz czego ty oczekujesz i potrzebujesz. Myślę że jeżeli dwoje ludzi zna dokładnie swoje potrzeby i obawy i akceptuje je to miłość nie ma prawa przestać istnieć.
Niestety często problem polega na tym że przez zauroczenie zapominamy o tym by się tak naprawde poznać a jedynie płyniemy za tą falą wzajemnej fascynacji która wcześniej czy później dobija do brzegu ...
7mona9- Powiem tak,pracujemy ze soba w tej samej firmie juz ponad 2 lata. Przebywamy ze soba czy chcemy czy nie codziennie od godziny 8 rano do 4:45 od poniedzialku do piatku. W tygodniu nie wydujemy sie ze soba tak czesto "po pracy" moze z razy w tygodniu 2 to jest gora. I przewaznie spedzamy razem ze soba weekendy czyli... przyjezdza do mnie i ogladamy jakies filmy pozniej kladziemy sie spac i tak to wyglada, czasami moze pojdziemy do kina ale bardzo zadko.
Poznala jego rodzine i bardzo lubie jego mame i ciocie, kuzynow bardzo fajni ludzie. Jedyna osoba ktorej nie lubie z jego rodziny to jego ojczym, oni od dawno (od kiedy moj chlopak byl malym chlopcem) nadal w pewnym sesie sie zachowuje jak by nim byl sie niedogaduje, relacje miedzy nimi nie sa zbyc ciekawe....ciagle klotnie, po prostu nigdy sie noedogadaja.
Kristofinio- Wiele razy rozmawialismy ze soba na temat wspolnych planow i oczekiwac, on mimo tego ze je zna nawet nie prubuje tego zmienic. A jezeli chodzi o powody dlaczego uwaza ze do siebie nie pasujemy to mowi wlasnie ze nie mamy wspolnych zainteresowan. Jego zainteresowania to: gra na komputerze, gra w playstation, xbox wedlug mnie to nie sa zadne nieiwiem jak to nazwac przydatne, wazne zainteresowania. Jak dla mnie jest to forma rozrywki, nie uwazam ze to zle ze nie jestem maniakiem komputerowym. Co myslicie?
Mam poczucie jakbyś była od niego uzależniona..postaraj sie życ trochę swoim życiem..
Uważam iż powinnaś porozmawiać ze swoim chłopakiem na spokojnie- że oczekujesz wspólnych wyjść...
Jak się kogos kocha to pragnie się z Ta osobą spedzać jak najwiecej czasu...
Po tych kłótniach, próbujesz wszystko załagodzić..może pokaż mu trochę obojętności...wiem że to będzie bardzo trudne ale postaraj sie...
DORIS2727- To jest to czego sie obawiam, boje sie ze jestem od niego uzalezniona al nie wiem jak sie dowiedziec napewno. Nie wiem tez dlaczego poniewaz wydaje mi sie ze swietnie sama sobie radze, i tak naprawde jest samo wystarczalna mozna tak powiedziec. Rozmawialismy juz tyle razy, zawsze rozmawiamy jest na chwile (pare dni) dobrze a potem wszystko wraca do tego jak bylo wczesniej. I tak jest w kolko.....
Co do tego zeby pokazac mu troche obojetnosci......boje sie ze mnie zostawi i odepchnie po pomysli sobie ze mi na nim nie zalezy
????
skoro ma pełną świadomość tego że nie Cię nie zaspokaja(mam nadzieje że nie będzie to kojarzone) to jest to widoczny dowód na to że coś w nim zgasło. Dodatkowo nie boi się że Cię straci ale sam kroku nie zrobi. Nie macie wspólnych zainteresowań okej, ale co stoi na przeszkodzie żebyście sobie jakieś wymyślili, przecież na świecie jest tyle rzeczy do zrobienia więc niemożliwe jest żebyście nie mieli nic z sobą wspólnego. Raczej jest to z jego strony pusty argument którego sam być może nie umie uzasadnić. Nie chcę go obrażać ale skoro jedyną rozrywką jest dla niego komputerowa fascynacja to czy nie jest on troszkę płytki ?
Chciałbym wiedzieć co Ty sądzisz o Was. Czy rzeczywiście nie macie co robić jak jesteście razem ? Czy czujescie się nie swojo w swoim towarzystwie ??
punia- na początek polecam książkę " Dlaczego mężczyźni kochają zołzy",bo jak tak dalej pójdzie to on Ciebie zostawi,bo mu się zwyczajnie znudzisz ;/ wychodź ze swoimi koleżankami na imprezy,niech poczuję trochę zazdrości,może obudzi się z marazmu
Nie pozwól,aby w wasz związek wkradła się rutyna,bo co będzie później? zajmij się czymś np.jakimś sportem fitness czy coś jak lubisz ![]()
Czy wy naprawde wierzycie że związek musi być wieczną walką ?? Dlaczego mężczyźni kochają zołzy. Ja jestem mężczyzną co prawda samej książki nie czytałem ale sądze że jest to ideologia próbująca wrzucić nas do jednego wora i pokazać jak nami sterować.
czy wy naprawde sądzicie że jesteśmy jakimis pacynkami, jak pociągniesz za dobry sznurek to będzie dobrze ? Najwyzszy czas drogie panie zaczac na nas patrzec indywidualnie ![]()
Kristofinio-powiedz mi czy Tobie sprawia frajdę jak gonisz króliczka? czy jak już masz króliczka podanego na tacy? ;p
punia gdy czytam takie rzeczy robi mi się przykro. facet zle cie traktuje a po mimo tego robisz wszytko żeby go przy sobie zostawić. niestety na siłe mozna wbić tylko gwóźdź w deske nic wiecej. miej do siebie szacunek. ludzie są ze sobą i sie rozchodza to jest normalne. jeżeli po 4 latach bardzo często się kłucicie to może faktycznie do siebie nie pasujecie. w takiej sytucji najlepszym wyjsciem jest wziąc sobie wolne od tego zwiazku. przemyślcie sobie czy to ma sens czy jest uczucie ( miłośc nie jakieś tam przyzwyczajnie)
świat nie kończy się na 1 chłopaku zwłaszcza takim.
12 2011-01-17 20:27:36 Ostatnio edytowany przez Kristofinio (2011-01-17 20:30:40)
aghi oczywiście zadając to pytanie oczekujesz odpowiedzi a lub b a jest jeszcze odpowiedź c czyli zależy od sytuacji. Może jak rozwiniesz myśl i przyrównasz swoją metaforę do jakiegoś konkretnego przykładu będę mógł udzielić konkretniejszej odpowiedzi.
Jeśli takimi pytaniami potrafisz ocenicz człowieka to odpowiedzi na wszystkie Twoje problemy można zapisać w programie komputerowym. Niestety mózgi ludzki są "troszeczeczkę" bardziej skomplikowane ![]()
swoją drogą przyrównując faceta do zwierzęcia goniącego królika ?? z tej książki to wzięłaś?? xD
Kristofinio wiesz dobrze ze aghi ma racje,jezeli czegos nie musicie zdobywac, to wam na tym nie zalezy i wcale was to nie pociąga. Punia mysle ze powinnisci rozstac sie na jakis czas .Jezeli cie naprawde kocha to zrozumie i wroci, jezeli nie to trudno.Zastanow sie cz ty naprawde tak bardzo go kochasz ,czy tylko boisz sie zostac sama.
Punia, abstrahując teraz od innych detali: dlaczego On mieszka z ojczymem a nie z ojcem?
Czlowiek- bo jego ojciec zgnial zanim on sie jeszcze urodzil, nie zna go.
Punia, jak myślisz: czy ojczym go zaakceptował, wchodząc w związek z jego mamą?
Czlowiek, jak byl malutki to podobno wszystko bylo bylo super jezdzili wszedzie razem, zabieral go w rozne miejsca ale i byl starszy konflikt narastal. Do tej pory sie kluca i moge spokojnie powiedziec ze naprawde sie nie lubia.
Czy myślisz, że dla niego to może być jakiś problem, że to nie jest jego biologiczny ojciec? Czy rozmawialiście o jego uczuciach wobec rodziców? Czy w jego domu okazuje się uczucia?
jakbym siebie czytala sprzed 3 lat. bylam w bardzo podobnej sytuacji. 4 lata z chlopakiem, zamieszkalismy razem, nie wychodzilismy NiGDZIE! P. siedzial calymi dniami przed kompem, albo gral, albo spal. Punia, ja ciebie dokonale rozumiem, ze nie wyobrazasz sobie bez niego zycia, ale uwierz mi, zycie bez niego istanieje i kropka. w kazdym zwiazku sa lepsze i gorsze chwile, zanim sie podejmie decyzje o rozstaniu, trzeba starac sie zwiazek naprawic. co robisz w tym kierunku? a co robi twoj chlopak? ja mysle, ze Twoj chlopak po prostu taki ma charatkter, jest domatorem i tyle. nie bylabym oburzona faktem, ze lubi wychodzic do klubow bez ciebie, to jest zrozumiale, chce miec czas dla siebie i kumpli. ale z tego co napisalas wynika, ze uczucie miedzy Wami wygasa i jemu sie nawet nie chce starac tego od nowa rozpalic. ja Tobie radze byc naturalna, fajna dziewczyna, w jakiej sie kiedys zakochal. nie kloc sie z nim, nie wypytuj, nie narzekaj. albo go soba na nowo zainteresujesz, albo bedziecie musieli podjac decyzje, co dalej. powodzenia!
Niestety zerwal ze mna....powiedzial ze mnie nie kocha i niechce sie juz dluzej oszukiwac....nie jest ze mna szczesliwy i chce sobie poskakac z kwaitka na kwiatek..... nic na sile
(((((
ups...
Puniu, teraz zaczniesz zyc ![]()
Kiedys tez bylam z facetem domatorem i nudzilam sie jak mops. Bardzo szybko skonczyly nam sie tematy, z zainteresowaniami tez bylo cienko. I z perspektywy czasu uwazam, ze zmarnowalam rok zycia.
Zastanow sie nad tym, czy bylabys w stanie zyc z nudnym czlowiekiem przez dziesiat lat? Watpie.
Nie boj sie samotnosci. Mysl o sobie, a nie o nim. Skoro byl z Toba taki nieszczesliwy to niech sobie szuka szczescia gdzie indziej
Wiem, ze banal, ale zycie toczy sie dalej, Twoje rowniez ![]()
zdrada miłości nie układa ;]
Zresztą w tym wątku nie ma nic o tym a to dział o tej tematyce i pokrewnym.