ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1 Ostatnio edytowany przez mikela (2011-01-16 20:54:46)

Temat: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

........Jestem samodzielną mamą dwójki dzieci ,jakiś czas temu zamieszkał z nami mój partner z którym jestem od 1,5roku. Na wielu płaszczyznach naszego życia układa nam się dobrze.

        Problem i napięcie między nami pojawia się wtedy gdy poruszam sferę finansową. On nie dokłada się do rachunków, raz czy dwa razy w miesiącu zrobi zakupy i to wszystko. Jego tłumaczenie jest takie ,że ma zobowiązania wobec dwójki własnych dzieci na które zgodził się płacić 3tys.zł /m-c. (również ma dwójkę).   Przez pierwsze miesiące kiedy mieszkał ,nie poruszałam spraw finansowych, ale już czas.

Proszę o podpowiedź ,co mam robić i jakich argumentów użyć, bo jasna rozmowa dotycząca naszego życia wspólnego nie działa.

2

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Jeśli żadne rozmowy nie działają - wywalić pasożyta z domu. Tak ja bym zrobiła wink

3

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Każe Ci się utrzymywać??? Bardzo ciekawe...
Pora na poważną rozmowę!!

4

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

.... Była poważna rozmowa. Nie wniosła żadnych zmian. Może po za zrywem z jego strony czyli zapłacenie za zakupy w markecie. Coś jest nie tak.
     Chciałabym poczuć ,że on o mnie dba również finansowo. Niestety tego nie czuję. Ale już nawet nie o to chodzi ...nie oczekuję gwiazdki z nieba, ale uważam ,że on sam jako mężczyzna powinien sam zaproponować jakąś formę zaangażowania się w sferę finansową.

5

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!
mikela napisał/a:

...on sam jako mężczyzna powinien sam zaproponować jakąś formę zaangażowania się w sferę finansową.

Ano powinien. I nawet nie jako mężczyzna, po prostu jako współmieszkaniec. Przecież korzysta nie tylko z lokalu, ale również z mediów. Ponadto ma wikt i opierunek?
To zadziwiająca sytuacja - bo przecież czasem mieszkają ze sobą ludzie nie związani uczuciowo, na zasadzie współlokatorów i dzielą się kosztami. A każdy żywi się sam.
Więc zamieszkanie u ciebie to jak w noclegowni?
Bardzo wygodnie się PAN ustawił! Ale to nie może przecież trwać wiecznie smile

6

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Anhedonia ma rację, ustawił sie nieźle!
On Cię po prostu w y k o r z y s t u j e. Taki ma pomysł na życie.

7

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

...Jakie finanse powinien "poświecić " mężczyzna żyjąc z kobietą w takim układzie ?

8

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Mikela - przynajmniej 50% wydatków na dom. A gdyby traktował Wasz związek przyszłościowo to nie liczylby, czy aby w danym miesiącu nie wyszlo mu np 51%...

9

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Moim zdaniem popełniłaś błąd że od poczatku nie wymagałąs od niego tego...ale rozumiem Cię- miałąś nadzieję iż bedzie to robił...jak widać jednak nie...
To jego sprawa że płaci na dzieci /zresztą powinien/ ale gdyby nie był z tobą to gdzie by mieszkał?
czy nie płacił by za wynajęcie mieszkania?
uważam iż powinien płacić połowe twoich kosztów oraz robić zakupy-nie 3 razy w miesiącu ale minimum 3 razy w tygodniu...
Sory...Ale uważam , że On cię nie szanuje...

10 Ostatnio edytowany przez mikela (2011-01-16 22:18:35)

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!
vinnga napisał/a:

przynajmniej 50% wydatków na dom.

hmm... On przy jednej z naszych trudnych rozmów powiedział ,że on jest jeden, a nas troje. (ja i moje dzieci)

jak te 50% przełożyć na jego słowa..?

11

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Co on ma za dzieci których koszt utrzymania wynosi 6 tys zł miesięcznie bo z tego co wiem sąd ustalając wysokość alimentów nakłada połowę wydatków na ojca i połowę na matkę.
Widzę że trafiłaś na faceta który utrzymuje byłą żonkę a sam jedzie na Twoim wikcie.

12

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Jeśli Was jest troje - a jak się domyślam, Twoje dzieci nie zarabiają - to tym bardziej on powinien dawać pieniądze na dom, bo Ty masz na utrzymaniu nie tylko siebie, ale i dzieci... Wybacz, ale inaczej nie da się tego określić - Twój facet to buc. Chyba go troszeczkę własne ego przerosło...

Moim zdaniem wyjście jest jedno: stawiasz mu sprawę jasno, że musi płacić połowę kosztów utrzymania mieszkania, a jak się nie podoba to "out".

13

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!
mikela napisał/a:
vinnga napisał/a:

przynajmniej 50% wydatków na dom.

hmm... On przy jednej z naszych trudnych rozmów powiedział ,że on jest jeden, a nas troje. (ja i moje dzieci)

jak te 50% przełożyć na jego słowa..?

Skoro to taki wyliczony chłoptaś to policz się z nim tak żeby płacił w 1/3.Myślę, że zjada tyle co dwójka Twoich dzieci.Jak się będzie licytował to policz jego utrzymanie w 1/4.Ustalcie to raz na zawsze by potem do tego nie wracać i móc zacząć skupiać się już tylko na tych bardziej przyjemnych stronach życia razem pod jednym dachem.Im bardziej przyzwyczai się do wygodnictwa i darmowego hotelu tym trudniej będzie Ci potem go doprowadzić do stanu do jakiego zmierzasz.

14 Ostatnio edytowany przez mikela (2011-01-16 22:30:43)

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!
Anemonne napisał/a:

Twoje dzieci nie zarabiają - to tym bardziej on powinien dawać pieniądze na dom, bo Ty masz na utrzymaniu nie tylko siebie, ale i dzieci...

On nie jest ojcem moich dzieci. Ja mam dwoje i on ma dwoje.
Nie mogę wymagać od niego ,aby utrzymywał moje dzieci.

15 Ostatnio edytowany przez Numer0 (2011-01-16 22:34:05)

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Popatrz rozsadniej niz tu mowia out smile Popatrz czemu on musi placic, dokladnie ile na dzieci. Jak pracuje, jakie ma mozliwosci, i jak wszystko polaczyc abyscie razem byli zadowoleni. Musisz mu pomoc w kwestji zebys z nim popatrzyla wszystko dokladnie, kadza ta sprawe i wtedy bedziesz wiedziala co moze a co nie i co ci pasuje a czego ci brakuje i jak bedziesz miala sie zachowac. Wczuj sie w jego sytuacje, jesli sprawa nie ma wyjscia, to stworz jakies wyjscie, myslac razem z nim. A jesli jestes w beznadziejnej sytuacji to usiadz z nim i zacznij tez niekaczaca sie rozmowe o tym zeby tez pomyslal co tu zrobic bo problem nie moze wyjsc ci z glowy. To rozwiaze wasz problem albo uswiadomi wam ze jestescie moze w kiepskiej sytuacji i moze lepiej zeby narazie zamieszkal osobno skoro nie jestes w stanie go utrzymac w tej sytuacji. Co nie oznacza ze sie rozstajecie.

16

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!
mikela napisał/a:
vinnga napisał/a:

przynajmniej 50% wydatków na dom.

hmm... On przy jednej z naszych trudnych rozmów powiedział ,że on jest jeden, a nas troje. (ja i moje dzieci)

jak te 50% przełożyć na jego słowa..?

Mikela, facet, ktory wiąże się z kobietą z dziećmi i traktuje ją poważnie zdaje sobie sprawę, że staje się w pewien sposób głową rodziny i poczuwa się do obowiązku finansowania pewnych kwestii bez analizy, czy te dzieci jedzą więcej, czy mniej niz on. Wybacz, ale dla mnie jego postawa jest żałosna. I nie mówię tego teoretycznie, bo sama jestem w podobnej sytuacji. Mam dziecko z poprzedniego związku i mężczyznę, który wprowadził się do mojego mieszkania (wynajmowanego, ale jak by nie było wprowadzil się do mnie). On też ma dziecko, na które płaci alimenty - więc jak widzisz zbieżność sytuacji jest duża. I nie wyobrażam sobie sytuacji, że mój mężczyzna by się wprowadził do mnie jak do darmowego hotelu, że interesowałoby go tylko utrzymanie własnego dziecka a całe utrzymanie obecnego jego domu (bo przecież teraz to też jego dom) byłoby na mojej głowie.

Mikela, jak Twój facet traktuje Ciebie, Twoje dzieci i Twoje mieszkanie? Chyba właśnie jak darmowy hotel, w dodatku z pełną obsługą. Bo gdyby zamierzał tworzyć z Tobą rodzinę i dom, to chciałby z własnej woli być Twoim partnerem a nie darmozjadem.

Brutalna odpowiedź na jego tekst "on jest jeden a Was troje" u mnie byłaby taka: ale to mój dom i mam prawo od lokatora żądać takiej kwoty jaką uważam za stosowną. Jesli nie chcesz wojny to oblicz, ile kosztuje Cię opłacenie wszystkich rachunków i wydatki na jedzenie. Kwotę podziel mniej więcej na pół i powiedz, że chcesz, żeby co miesiąc tyle się dokladal. Wytlumacz mu, że chcesz widzieć w nim partnera a w momencie, kiedy staje się Twoim utrzymankiem to widzisz w nim swojego utrzymanka a nie mężczyznę...
Jeśli jestes wybitnie ugodową istotą to możesz wydatki podzielić na 3 części: Ty za siebie i dzieci płacisz 2/3, on 1/3. Ale, o zgrozo, takie rachunki to studenci w akademiku robią a nie 2 osoby, które planują wspólną przyszłość...

17 Ostatnio edytowany przez mikela (2011-01-16 22:56:35)

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!
Numer0 napisał/a:

Popatrz rozsadniej niz tu mowia out smile

Nie chcę mówić " out " , ale mam już dość płacenia za wszystko.
Możliwości są , jego pensja jak twierdzi to 5 tys.zł.(stała) czaaasem z premią do 7 tys. Z dodatkowych projektów ma także dodatkowe finanse.

18

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Skoro możliwości są, to znaczy, że swoje odkłada, a żyje z Twojego.
Zadziwiająca sytuacja!! Przejrzyj na oczy, bo chyba nic nie widzisz, a my tu mówimy...mówimy...

19

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

mikela ten facet zwyczajnie Cie wykorzystuje, dlaczego nie partycypuje z kosztach swojego własnego utrzymania? Przeciez to nie tylko czynsz ale i wyzywienie, media, dobrze mu na utzymaniu matki dwójki dzieci? Co to w ogóle za facet?
On tu dzieli Ja i Wy, nie ma tu Nas, to,że ma zobowiązania w stosunku do swoich dzieci to wylacznie jego sprawa ale tu równiez ma zobowiązania jako partner i z tych sie nie wywiazuje.
Nikt mu nie każe utrzymywać Twoich dzieci, niech jednak utrzymuje sam siebie a nie żeruje na kobiecie, bo to jest wręcz żenujace.
Porozmawiaj z nim spokojnie, skoro ma takie zobowiązania alimentacyjne to najwyraźniej stać go na to,niech płaci tu wyłącznie za siebie, przeliczcie sumę , która bedzie dokładał do wyzywienia, czynszu i mediów, nie daj sie wykorzystywać dziewczyno, jeżeli nie powiesz stop,bedziesz miała na utrzymaniu nie tylko dzieci ale i  faceta.
Nie daj sie wykorzystywać bo nie uszukujmy się ten dorosły , pracujący facet jest na tę chwile Twoim utrzymankiem, wykorzystuje Cię.
Przeliczcie wszystko, po odjęciu alimentów powinien mieć wystarczajace środki do samodzielnego utrzymania sie ( ewentualnie wynajęcia mieszkania),skoro nie ma to znaczy,że płaci żonie  za dużo, nic nie powinno tu byc kosztem Twoich dzieci a w tej chwili niestety tak to wygląda.

20

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Tak myślę, nie czuję ,że mój mężczyzna o mnie dba.
Często w różnych sytuacjach gdy przychodzi do płacenia mówi " kochanie masz jakąś gotówkę ?"
A w tej całej sytuacji byłoby mi łatwiej może nawet powiedzieć "out" ....gdybym go nie kochała.

21

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Gdybyś go nie kochała??

To on Ci łaskę robi, że pozwala się utrzymywać, tak?

To jakaś paranoja!

22 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2011-01-16 23:19:38)

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Wiesz az trudno uwierzyć ,że to nie prowokacja,że kobieta tak może sie dawać wykorzystywać, Twoj mężczyzna nie szanuje Cię bo sama się nie szanujesz, która matka pozwoli by jakiś facet żerował na jej dzieciach? Bo to wszystko jest kosztem Twoich własnych dzieci kobieto , płacąc za niego odbierasz swoim dzieciakom a Twoje dzieci sa tak samo wazne jak jego!!
Płacisz za miłosć dziewczyno, niech to wreszcie do Ciebie dotrze!

23

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!
maja 84 napisał/a:

Wiesz az trudno uwierzyć

Wiem mi samej trudno uwierzyć ,że kolejny miesiąc daję wiarę w jego słowa ,których nie dotrzymuje.
Pod koniec roku powiedział ,że dorzuci się finansowo, pensje odebrał tydzień temu i cisza...
.... Co mam zrobić ..? zaszantażować,  wykłócać  się, walczyć, tłumaczyć, wjechać na jego ambicje (nie działa) !

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Spakój mu walizki i wystaw na drzwi.Po co Ci jakis przydupas?? Pomysl o sobie i swoich dzieciach a on niech pocaluje klamke z drugiej strony!

25

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

mikela
postawić sprawę na ostrzu noża, bo z tego co widzę wysokie alimenty nie są głównym problemem, bo nawet mimo tego stać by go było, żeby się dorzucał. Jeśli nie chcesz mieć utrzymanka, krótko: albo się dokładasz, albo wynosisz.
Dla mnie to zresztą niezrozumiałe - mieszkać razem i mieć osobne budżety.

26

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Myślę, że powinnaś pomyśleć o sobie i o dzieciach.Nie jest tak że mieszkając bez niego było Ci lżej finansowo i świetnie dawałaś sobie radę?Powiedz mu o tym.Na tej szarpaninie może ucierpieć Wasz związek.Tylko z tego co napisałaś on nie traktuje Cię jak partnerki tylko jak bankomacik bez dna.Nie pozwalaj na to bo sama zapędzisz się w pułapkę.Spakowałabym takiego intruza domowego.Niech pomieszka sam i zobaczy co znaczy utrzymać dom.Jeśli to go nauczy rozumu to znaczy że coś z tego będzie.Jeśli nie to odpowiedz sobie czy takiego faceta widzisz przy sobie w przyszłości?Czy czujesz w nim oparcie?Silne ramię i bezpieczeństwo?To ta silniejsza płeć powinna nas otaczać opieką w każdej postaci.A Ty na domowym polu toczysz walkę samiuteńka.
I w tym przypadku powinnaś dowiedzieć się na co lub na kogo wydaje pieniądze które jest Ci dłużny.Bo przecież coś musi z nimi robić.

27

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Spokojnie upomniec sie o pieniadze,jeżeli odmówi ,zaproponować osobne mieszkanie, niech sobie coś wynajmie i nie bedzie sprawy. Każde utrzymuje swoje dzieci i siebie.Zrozum dziewczyno jeszcze troche i Twoim dzieciom bedzie wstyd,że matka utrzymuje faceta,On nie wiąże z Toba przyszłości skoro wszystko dzieli na Ja i Wy. Nie wiem z jakim stosunku jest z byłą zoną, jest rozwiedziony? Poznałas go po rozwodzie czy odszedł do Ciebie od zony? Jest możliwosć,że tak naprawde nie wie z kim chce byc? To ważne bo on zachowuje sie tak jakby mial wyrzuty sumienia w srosunku do swojej rodziny, dla niego tamta rodzina jest najważniejsza i zawsze bedzie a Ty i dzieci to przystanek.
Postaw sprawę jasno, jeżeli widzi z Toba przyszlość powinniscie zyć jak rodzina, jeżeli nie,nie warto mieć faceta za wszelka cenę.

28

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Myślę dokładnie to samo co Namaluje Cie Lzami i Lupus.
Tak jak napisałam spakowane walizki podziałają jak kubeł zimnej wody albo...pokochałaś faceta darmozjada, który w dodatku nie rozumie co zawiera słowo MY i zatrzymał się w rozwoju na słowie JA.

29

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Ja bym chyba takiego delikwenta kopnęła w cztery litery... On na Tobie żeruje... Gdyby mieszkał sam musiałby sobie zapłacić za mieszkanko, zjeść coś, umyć się i opłacić telefon i prąd. Tymczasem nie płaci za nic oprócz paru razy za zakupy, bo Ty mu wszystko fundujesz. Ja bym mu powiedziała, ze tu nawet nie chodzi o to, że ma utrzymywać Twoje dzieci i nową rodzinę, ale samego siebie, bo jest skonczonym darmozjadem, który objada Twoje dzieci. Bo taka prawda, że gdybyś go nie utrzymywała, to dzieciom byś kupiła np. nowy komputer, lepsze buty czy dała na kino.

30

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Dokładnie, nie sądzisz, że wkrótce twoje dzieci mogą odczuć obecność twojego utrzymanka, bo zamiast kupić coś im będziesz musiała zasponsorować tego pana...
To jest chory układ.

31

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Moze zaproponuj powrót do czasów mieszkania osobno, przeciez tak byc nie moze.

32

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

powiedz jasno i wyraznie ze sie na to nie godzisz, ze obiecal zmiany a nic sie nie zadzialo, wiec musicie zmienic Wasza sytuacje, on sie wyprowadza. ciekawe jak zareaguje big_smile
nie smieje sie, ale mina mu zrzednie, albo sie zezlosci..i niech sie zlosci! a Ty emanuj spokojem, stanowczoscia i zdania nie zmieniaj, i nie dawaj mu kolejnych miesiecy i tygodni na zmiane!
badz twarda!
nie daj sie wykorzystywac!

33

Odp: ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Moja historia niech będzie ostrzeżeżeniem dla kobiet będących w takiej sytuacji.
Matka samotnie wychowująca 2 dzieci poznaje miłość swojego życia.
Facet wprowadza się po kilku miesiącach zanjomości, przynosząc najpierw reklamówkę, a potem regularnie swoje z poprzedniego związku dzieci.Dzieci bywjaą regularnie, apetyty wszystkim dopisują:( Sielanka trwa. Mieszkanie wynjęte opłacone przeze mnie(dużo). Dzieci lubią się chlapać w wodzie, nie gasić światła itd. Facet rozkochuje tak bardzo, że kobieta traci rozum. wyłącza kalkulator. Po roku pyta pana jak będzie? Pan znika. Pojawia się ponownie, mówi że kocha. Wraca. Mija kolejny rok pani pyta-jAK BĘDZIE? Pan znowu znika, tym rtazem na dłużej. wraca. Ona go znowu przyjmuje. Mija kolejny rok on wciąż udaje że nie ma tematu. Ona znowu pyta? Znika. Wynajmuje pan super dom w eksluzywnej dzielnicy. Namawia ją żeby wzięła dzieci i poszła z nim. Wygody, fajna okolica skusiły panią. Po miesiącu on jakiś nie taki. Nerwowy, chwyta za alkohol, robi sceny. Czepia się o byle co, dzieci nerwowe.Kłócą się, w końcu godzą. On podsuwa rachunek za gaz(wysoki) za okres w którym tylko on tam mieszkał. Za prąd też żeby nie było. Ona się krzywi. Po kilku dniach znowu awantura.
Pan już nie taki, ponury niemiły. Wyłącza korki, zakręca zawór wody. Pani odmieszkała 6 miesięcy w koszmarze jaki się jej nie snił-za darmo. Drogie panie ten pan tej pani nie kochał, zrozumiała to.Pan oczywiście do ko.ńca twierdził że nie w tym rzecz. Teraz poszukuje takiej która dźwignie ciężar utzymania luksusu. Panowie mają to opanowane. Nie zwarzajcie na poczucia winy,nie dawajcie czasu na ocknięcie. Jasno wyrażajcie swoje potrzeby i poglądy. Jak się okazało miłość tego pana choć tak zapewniał nie była nic warta. Gońcie takich!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ON zamieszkał ze mną i...Finanse ?...?..!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024