Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Witam wszystkich na początek powiem coś o sobie mam na Imię Rafał i mam 18 lat, Mój problem polega na tym ze nie mogę sobie ułożyć życia, a wszytko jest spowodowane śmiercią kobiety którą bardzo kochałem i niestety to moja wina, a dokładniej to było ok. 16 miesięcy temu kiedy rodzice mojej dziewczyny  mieli jechać do cioci ona miała sama zostać w domu, wiadomo jak to zakochani chcieliśmy ten czas spędzić razem, niestety, jak to ja, pokłóciłem się z nią o bzdurę, i powiedziałem ze mnie zdenerwowała i niech zrobi coś dla mnie i pojedzie lepiej do tej cioci, i pojechała z rodzicami do cioci przez ten czas jak tam była dzwoniła ale ja nie odbierałem, a sam nie zadzwoniłem, i gdy wracali mieli wypadek, niestety ona zginęła na miejscu   , gdy się dowiedziałem o wypadku płakałem jak dziecko, I wszystko moja wina, sam już nie wiem co mam ze sobą zrobić może powinienem ze sobą skończyć, jednego debila mniej, bo alkohol nie pomaga, jak uważacie co mam zrobić, mimo ze tyle czasu już minęło to jakoś nie mogę zapomnieć, a ostatnio otrzymałem paczkę od jej matki, w której była biżuteria którą jej kupiłem, i zdjęcia, Ciągle sobie zadaje pytanie Czemu zrobiłem coś takiego osobie którą kocham, Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Współczuje Ci naprawdę. Nie ma nic gorszego niż utrata osoby którą się kocha. Nie było to Twoją winą, że ona zginęła. Tak było jej widocznie pisane. Bijesz się myślami, bo pewnie gdybyście się nie pokłócili, to inaczej mogłaby wyglądać wasza przyszłość. Ale tego nie mogłeś przewidzieć. Nie powiem Ci zapomnij, bo o osobach, które się kocha trzeba pamiętać, nie miej do nikogo żalu, nawet do siebie, życie takie jest, że tracimy coś bardzo cennego w najmniej oczekiwanym momencie. Myślę, że powinieneś zacząć z tym żyć, nie myśląc o tym zdarzeniu że to była Twoja wina. Winna mogła być pogoda, nieuważny kierowca, chwilowa niekoncentracja na jeździe, nie wiem. Bądz silnym mężczyzną, jesteś młody, życie przed Tobą. Może w drugiej osobie odnajdziesz szczęście, które tak tragicznie Ci zabrano. Pozdrawiam serdecznie.

3 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-12-21 00:27:06)

Odp: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Drogi Rafale,
kiedy umiera ktoś bliski, każdy z nas zastanawia się "Dlaczego akurat nam się to przydarzyło?", "Dlaczego on/a?", "Dlaczego się z nią/nim pokłóciłem/am?". Zadręczamy się pytaniami, na które nikt nie zna odpowiedzi i wtedy cierpimy jeszcze bardziej. Często obwiniamy siebie, choć tak naprawdę nie była to nasza wina. Mamy do siebie żal, że przed śmiercią się pokłóciliśmy z tą osobą, jednak skąd mieliśmy przewidzieć, że stanie się taka tragedia?

Co możesz teraz zrobić?
Mi po śmierci bliskiej osoby pomogły chyba modlitwy, kościół, wiara w Boga. Przestałam obwiniać siebie. Uświadomiłam sobie, że nic nie dzieje się przez przypadek. Widocznie musiało tak być. Mimo, że wcześniej nie biegałam do kościoła co niedzielę, nigdy nie modliłam się, to od tej pory zaczęłam to robić. Modlitwy przyniosły mi ukojenie, spokój. Modliłam się za zmarłą duszę.
I też miałam takie myślenie jak Ty, wpadłam w taki dołek, że chciałam popełnić samobójstwo. Jednak przy życiu utrzymywał mnie - wtedy malutki jeszcze - brat, którego kocham nad życie i nie mogłam mu tego zrobić.

Nie pij alkoholu, bo to nic nie da. Nie obwiniaj się, bo nie jesteś winny tej tragedi. Znajdź jakiś cel w życiu, do którego będziesz dążył. Musisz znaleźć rzecz, która będzie utrzymywać Cię przy życiu.
To normalne, że choć minął rok, Ty dalej cierpisz.
Ja cierpiałam 3 lata. Potrzebowałam 3 lata, aby to wszystko sobie uporządkować, odgonić od siebie czarne myśli i zacząć żyć na nowo.

Jesteś młody, całe życie przed Tobą. Ja straciłam bliską osobę, gdy byłam 5 lat młodsza od Ciebie. 13-letniemu dziecku trudno się otrząsnąć z tej tragedii, dlatego skoro  ja dałam radę to i Ty też dasz. smile

W razie gdyby było Ci ciężko, pisz śmiało na forum, wyrzuć z siebie te nagromadzone uczucia, emocje, niewypowiedziane słowa. Płacz, rycz, to pomaga. I ucz się żyć na nowo. Zastanów się ile czeka Cię jeszcze cudownych wydarzen, chwil w życiu.

4

Odp: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Drogi Rafale zacznę od tego, że bardzo, ale to bardzo Ci współczuję... Życzę dużo siły i wytrwałości...

Napisałeś, że może powinieneś ze sobą skończyć - naprawdę tak uważasz? Pomyśl czego by chciała ta dziewczyna? Czy chciałaby żebyś tak bezsensownie skończył swoje życie? Może wyznacz sobie jakiś cel, dzięki któremu może spełnisz jej marzenia? Może powinieneś zrobić coś, co ona chciała zrobić. W każdym bądź razie, zastanów się, czy gdybyś to Ty zginął - chciałabyś żeby dziewczyna, która Cię kochała popełniła samobójstwo? Czy chciałabyś żeby starała ułożyć sobie życie.
Bliska nam osoba, kiedy umiera to odchodzi jej ciało. Ale nie jej dusza. Jej dusza zostaje w naszym sercu. A my, którzy osobę tą nosimy w sercu - nie możemy jej zawieźć.

Nie możesz się obwiniać. Ja wiem to trudne. Sama jakiś czas temu miałam wypadek, w którym uratował mnie cud. Mama się obwiniała za ten wypadek - ale wytłumaczyłam jej, że to nie jest jej wina. Wypadek miałam rano, a wieczorem dnia poprzedniego siedziałam z mamą i prosiła żebym jeszcze nie kładła się spać. Późno się położyłam a rano jechałam na studia. Mama obwiniała się, że to może przez nią bo byłam niewyspana. Ale można tak myśleć. Nie jesteś odpowiedzialny za śmierć Twojej dziewczyny. Niestety. Jedynie jak możemy sobie to tłumaczyć, to tylko i wyłącznie w ten sposób, że Bóg tak chciał. Wystawił Cię na próbę - a Ty musisz mu udowodnić, że jesteś silny. Musisz pokazać dziewczynie, która jest w Twoim sercu i patrzy na Ciebie, że żyjesz DLA NIEJ.

5

Odp: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Dziękuje wam za ten słowa, a wracając do boga hmm...  uważam ze to wszystko to kara, jakoś nie idzie mi rozmowa z nim, pod względem fizycznym nie jestem słaby ale psychicznym jestem słaby, nie wiem co mam zrobić, jedni mi doradzają bym się czymś zajął, inni żebym se znalazł dziewczynę itp. sam już nie wiem

6

Odp: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Jeżeli piszesz o Bogu, znaczy, że jesteś wierzący. Pismo mówi, że Bóg jest dobry. Może ma w tym jakiś ukryty plan. A na pewno nie jest to kara.

Powrót do czegoś co lubisz robić na pewno Ci pomoże trochę sobie to poukładać. Ale przede wszystkim potrzebujesz czasu. Trochę musi minąć zanim znowu zaczniesz normalnie żyć, bawić się, śmiać. Spokojnie.
Trzymaj się smile
                                                                                                                       Ania

7

Odp: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Rafale Bóg nas nie kara, on tylko wystawia nas na próbę.
Wielu ludzi doradza Ci jak masz postąpić. Ale Ty zrób to co uważasz za słuszne. Jeżeli potrzebujesz samotności, czasu, potrzebujesz popłakać to rób to - nie wstydź się. Wstydem nie jest pokazywać uczucia ale uciekacie od nich.
Korzystasz z pomocy psychologa? Może z nim będziesz mógł porozmawiać, on Cię wysłucha tak jak być tego chciał.

8

Odp: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Rafale...przepraszam Cię ale szukanie sobie na siłę kogoś moim zdaniem nie pomoże Ci...
To nie była twoja wina- tak miało sie stać...
Wybacz sobie i wybacz jej...
przez parę chwil- pomyśl o Niej , wyobraz sobie Ją i powiedz wszystko co chcesz...
Jak bardzo ją kochasz, że przepraszasz za kłótnie...

,,śpieszmy się kochać ludzi..tak szybko odchodzą..'' ty kochałeś bo kłótnia to nie argument na brak Miłości...

Bądz silny...
Moja rada- znajdz sobie jakiś cel...i dąż do niego.

Jesteś młody, tak wiele przed Tobą...pozostanie rana ale czas pozwoli by pozostała blizna...
Ona nie będzie już boleć ale będzie cześcią Ciebie...

9

Odp: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Współczucia dużo sily Ciu życvzę To nie Twoja wina że ona zgineła Ty musisz żyć dalej wiem nie jest to łatwe ale dasz radę

10

Odp: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Znałeś jej marzenia? Coś co chciała zrobić? Komuś pomóc? Może zrób coś dla niej i spełnij jej marzenie albo zrób coś co ona chciała zrobić.

11

Odp: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Znałem jej marzenia, jej marzeniem było pomagać ludziom chorym, chciała być lekarzem i z resztą na to się uczyła, zawsze ją za to podziwiałem, ale ja nie dam rady tego zrealizować, a przynajmniej tak mi się wydaje ze nie jestem w stanie tego zrealizować

12

Odp: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Rafale, jest jedna rzecz, której Twoja dziewczyna pragnęła, a którą masz szansę zrealizować, co jednak w Twoim obecnym stanie może kosztować Cię wiele sił. Mianowicie jest nią szczęście. Twoje. Być może śmierć Twojej dziewczyny wymazała to słowo z Twojego słownika, ale - choć to zabrzmi kolokwialnie, mimo że nie ma - musisz się ogarnąć, by spełnić jej życzenie. Spróbuj być takim człowiekiem, jakim dotychczas, bo a) jej się to podobało oraz b) zdawało to egzamin. I znajdź jakąś ,,wypłaczkę" - osobę, do której zawsze możesz się zwrócić, nawet w najczarniejszej godzinie. Zobaczysz, że z czasem będzie ich coraz mniej.

13

Odp: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Trzeba uwierzyć w swoje siły. Nie jest łatwo po takiej tragedii wrócić do normalnego życia i być szczęśliwym... Ale niestety życie płynie dalej. Trzeba się podnieść i żyć.

Odp: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Niewatpliwie to co cie spotkalo jest   bardzo okrutne i dramatyczne. Ale  moim zdaniem  nie powinienes sie zadreczac i obwiniac za ten WYPADEK. Tak niestety czesto w zyciu bywa , ze laczymy wszystkie  poprzedzajace ten wypadek wydarzenia np. klotnie i wydaje sie nam , ze tym wlasnie przyczynilismy sie do tej tragedii. nic bardziej mylacego. Rozne wypadki sie zdarzaja i zdarzac BEDA zawsze , niezaleznie od wszystkiego.  A przypisywanie sobie  winy w tej materii jest bezssensowne. Los czesto tak uklada nasze losy ,ze zupelnie nie mamy nad tym kontroli. Widocznie los tej dziewczyny mial zakonczyc sie taka tragedia. Ty tak naprawde NIE MIALES NA TO ZUPELNIE WPLYWU. Rozumiem , ze nie przyjmujesz takich argumentow.Ale na szczescie to nie ty wlasnie   mozesz decydowac o losie innych.Jest istota  najwyzsza ktora  zabiera kazdego kogo chce i kiedy chce. Wiec pomysl o tym bardzo spokojnie i realnie. Jestes mlodym czlowiekiem i zapewne roszadnym , wiec sprobuj dokonac  ANALIZY tego co sie stalo, a UWOLNISZ swoje sumienie i PSYCHIKE od ciezaru ktory cie PRZYTLACZA i DOLUJE. Nie mysl EMOCJAMI i ZALEM , oraz gdybaniem co by bylo gdyby ona nie pojechala a zostala z toba  , a mysl trzezwym umyslem a NAPEWNO PORADZISZ SOBIE. Musisz nauczyc sie ZYC  i mocowac z nie zawsze DOBRYM losem i okrutnym PRZEZNACZENIEM  dla kazdego z NAS. Zycze duzo sily i rozsadku pozbawionego ZLYCH EMOCJI, ktore sa destrukcyjne dla  ciebie. Wiem , ze sobie PORADZISZ.

15

Odp: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Podobno najmocniej ranimy tych ktorych najbardziej kochamy...Dla czego tak sie dzieje? bo osoby nas kochajace bardziej to odczuwaja.
Drogi ZAMKNIETY dobrze wiesz ze to nie Twoja wina, ze ona zginęła.Nie obwiniaj sie!
To nie my decydujemy o życiu czy tez śmierci.Pewnie Ktoś na Górze zdecydowal i dla tego tak sie stało.Wszystko podobno ma swój cel,sens nam dotad niepoznany.
wspolczuje Ci bardzo...brak slow ale zycie przed Toba a czas leczy rany wiem ze to stary utarty slogan ale tak wlasnie jest.

16

Odp: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Hmmm.... zastanawiam się czemu postanowiłem napisać co mi się przydarzyło, czy dla współczucia nie, nigdy nie chciałem czyjegoś współczucia , chyba po prostu musiałem to opowiedzieć, DORIS2727 wyżej napisała "śpieszmy się kochać ludzi..tak szybko odchodzą" mądre słowa szkoda ze jesteśmy mądrzy po szkodzie Pozdrawiam

17

Odp: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Niestety... Przeważnie tak jest, że doceniamy bliską nam osobę dopiero wtedy jak już jej nie ma.

18 Ostatnio edytowany przez akan7678 (2011-05-04 03:51:11)

Odp: Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym
Zmknięty napisał/a:

Hmmm.... zastanawiam się czemu postanowiłem napisać co mi się przydarzyło, czy dla współczucia nie, nigdy nie chciałem czyjegoś współczucia , chyba po prostu musiałem to opowiedzieć, DORIS2727 wyżej napisała "śpieszmy się kochać ludzi..tak szybko odchodzą" mądre słowa szkoda ze jesteśmy mądrzy po szkodzie Pozdrawiam

Mądre, choć ograniczyłbym się do: " Kochajmy Siebie wzajemnie - Bośmy Ludzie przecie " wink
Trzeba Kochać.
Miłość jest zawarta w Prawdzie, a Prawda w Miłości (Zastanów się nad tym co teraz napisałem głębiej)

Jesteś ciągle młody - choć starzejesz się jak każdy człowiek smile
Masz Rodziców ? Rodzeństwo ? Bliskich Twemu sercu ?
Oni Cię potrzebują Stary...
To dla nich żyjesz po pierwsze, po drugie dla Siebie ...

Wiesz ... ?

Napiszę Ci krótko moje rady:

1. Przemyśl wpierw to co za chwilę powiesz - a jeśli pomyślisz, oceń czy to była zła czy Dobra myśl.
2. Za wszelką cenę WALCZ! Nie poddawaj się złu...
3. ZAWSZE! Możesz zwrócić się do BOGA WSZECHMOGĄCEGO JHWH. Jeśli nie dajesz radę, przypomnij sobie o JEZUSIE. Zdaj sobie z NIEGO sprawę, a zdasz sobie sprawę o BOGU OJCU NAJWYŻSZYM smile

Pozdrawiam Cię smile I przestań obwiniać garbatego, że ma dzieci proste big_smile big_smile big_smile Kumasz mnie Stary?

Trzymaj się Ciepło Człowieku!! A.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Kobieta którą kochałem zginęła w wypadku samochodowym

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024