Nie wróciłam na weekend do domu, zostałam na stancji. W sumie i tak mam dużo nauki.
Tydzień temu jak pojechałam do domu, mama pokazała mi zdjęcia które wywołała. Gdy zaczęłam je przeglądać przeżyłam szok:/ Były tam zdjęcia z moim byłym!!! Musiała nieźle przeszukać nasz wspólny komputer w domu, myślałam że wszystkie usunęłam. Byliśmy razem na weselu mojego kuzyna. Co prawda wszystkie ciotki były nim zachwycone, ale to nie powód żeby pielęgnować pamięć po nim. Zostawił mnie w momencie kiedy bardzo go potrzebowałam, przed drugą operacją (pisałam w innym wątku). Już z tego powodu powinna go znienawidzić tak jak ja. Wszystkie pamiątki po nim wyrzuciłam, nawet nie tęsknię, nie ma za kim.
Najgorsze jest to, że moja mama za każdym razem gdy przyjeżdża ktoś z rodziny wyciąga swoje albumy i pokazuje zdjęcia, czasami nawet płyty ze zdjęciami włącza. Kiedyś przyszłam do domu i zauważyłam, że na telewizorze wyświetlają się moje zdjęcia ze studniówki. Było ich całkiem sporo, nieposegregowane, niektóre się nie nadawały do tego żeby oglądała je ciotka i wujek. Nie wiem wogóle skąd ona wyciągnęła tą płytę, miałam ją u siebie w pokoju.
Nie wiem jak mam z mamą rozmawiać. To są moje prywatne zdjęcia nie chcę żeby wszyscy je oglądali. Mówiłam już mamie, że sobie tego nie życzę. Ona odp że przesadzam i zabraniam jej mieć moje zdjęcia na pamiątkę. Za każdym razem powtarza, że wywołała je dla siebie, a potem wszystkie ciotki je oglądają.