moja niespełniona bajka... jego portale randkowe - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

Witajcie. Moja historia jest pewnie jak większość. Poznałam przez portal randkowy chłopaka starszego o 6 lat był z mojego miasta, ale pracuje i obecnie mieszka w Anglii. Jaka ja byłam szczęśliwa, okazywał zainteresowanie, dzownił, pisał poprostu był kiedy go potrzebowałam rozmawiało się cudownie o wszystkim. Przyjechał na urlop i poprostu zakochałam się w nim. Związaliśmy się. Potrafił okazać duże zainteresowanie był poprostu taka osobą, której zawsze szukałam. twierdził że nie szuka żadnej gwiazdy a normalnej dziewczyny, która ma poukładane w głowie nie lubił jak twierdzi typu barbie i ja mu pod każdym względem odpowiadałam.On pierwszy zaproponował związek i powiedział że mnie kocha. Poleciałam do niego na urlop bardzo na ten moment czekałam. Niestety bajka prysnęła... chłopak, który rzekomo mnie kochał zaczął krytykowac wiele rzeczy we mnie... nie taki kolor włosów, nie taki ubiór, nie taki makijaż i w ogóle wiele innych rzeczy w końcu powiedział mi coś co niemal przygwoździło mnie do podłogi... że on nie wie czy chce ze mną być. Nie płkałam, nie lamentowałam powiedziałam tylko że nie rozumiempo co chciał się ze mną związać chciał abym przyjechała. Nie robię z siebie biedulki już wtedy powinnam była odejść. Wyszłam z pokoju poszłam do łązienki i płakałam ale on tego nie widział. Chyba się zreflektował bo zszedł na dół i stwierdził że nie to miał na myśli na to ja już całkiem spokojnie, że ma racje powinniśmy zluzować. Chyba zaskoczyły go moje słowa. W ogóle dziwnie się zachowywał jakby uciekał przede mną, nerwowy, humorzasty niedostępny. Czułam się winna, że to przeze mnie. On nie mieszka sam ale z innymi właściwie to z rodziną i co dziwne my nawet chwili nie spędziliśmy razem on poprostu do tego nie dążył będąc tam chciałąm wracac jak najszybciej. Płakał na lotnisku gdy odjeżdzałam nie rozumiem go.... dalej było już tylko gorzej byliśmy we wrześniu razem a urlopie znowu z jego rodziną. Niby byliśmy razem, ale poraz kolejny przez trzy tygodnie ponad ani jednego dnia sami. Znowu krytyka trzymanie mnie na dystans w chwilach jakiegoś przebłusky przypływ uczuć cały czas żyłam jak na jakiejś huśtawce. Najgorsze jest to że on inne młodsze dziewczyny wychwala jaka ładna, jaka fajna jak fajnie ubrana. Czułam sie jak ktoś w zamian za taką dziewczynę. Tylko nie rozumiem dlaczego mnie nie zostawił skoro ja mu się nie podobałam skoro tyle negatywów widział we mnie. czułam jakby chciał mnie przerobic na modłe takiej kobiety. W międzyczasie wyszło, że odnowił profil na sympatii i zaczął sie logowac jednocześnie zapewniając mnie że mnie kocha. Zrobiłam mała awanturę powiedziałam jak można tak kłamać... że ja tak nie potrafię że jeśli chce mieć profile to nech ma ale beze mnie. Niby usunął ten... co z tego jak się okazało, że na kolejnej stronie tym razem bliżej siebie bo angielskiej ma kolejny. Tym razem moja cierpliwość się skończyła powiedziałam bardzo spokojnie, że to nie dla mnie, że ja mam tego dosyć i że dlaczego on może mieć do mnie zaufanie a ja do niego nie.... stwierdził że robię z igły widły jakie to proste... nie rozumiem a on nie potrafił wytłumaczyc i on nie rozumie że to nie jest normalneże mając kogoś chcc aby ta osoba czyli ja zmieniła swoje życie przeprowadziła się do niego do Anglii a on robi takie coś... miał zaznaczone, że szuka sexu, kobiet, przygód. Tym razem coś we mnie pękło czułam się właściwie przez cały ten czas jak osoba z która on jest w zamian za kobiety z ktrymi być nie może. On nie wie ale tak łatwo sprawdzić jakie daje koleżankom opisy... boli to bo starałam sie zawsze ładnie wyglądac a w zamian dostałam taką krytykę. Odeszłam od niego ponad miesiąc temu... zero odezwu z jego strony nadal tylko zapewniał że kocha i myśli o mnie. Stwierdziłam, że jego czyny i słowa są sprzeczne. Twierdzi że sama sobie problemy wynajduje. Po co kłamał że szuka zwykłej normalnej, skończyłam studia , pracuję zarabiam nie jestem mega gwiazda, ale na brak powodzenia nie narzekam. Myślałam że facet po 30 ma już poukładane w głowie, ale nie... teraz wiem, że nie tylko mnie tak potraktował o jednej z dziewczyn wiem ale ile było tych poprzednich nie ustaliłam. Dlaczego kłamał gdzie dziś to jego uczucie... prawda w oczy kole... stwierdził, że nie chce aby go ktoś krytykował, że on nie szuka osoby która mu błędy będzie wytykała, ale ja nie potrafiłam milczeć. czuję sie upokorzona bo okazało się że jeszcze na jakiejś rosyjskiej stronie ma profil i ogląda tamtejsze kobiety, naprawdę czuję sie kiepsko bo zakochałam się, starałam , ale dla niego nigdy nie będę tym kimś ważnym dla kogo warto się postarać. teraz wiem, że już wychwala i probuje czarowac inne. Nie odzywa sie nie dzownię. Poprostu tak jak sie pojawiłam w jego życiu tak z niego zniknęłam. Ciekawa jestem tylko czy czasem ma jakiś wyrzut sumienia.... czy myśli o mnie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

Typowy egoista, tacy nie myślą o innych tylko o sobie. Moja rada jesteś wartościową, poukładaną osobą i znajdziesz kogoś kto zasługuje na Ciebie a na takiego typa szkoda czasu, zdrowia i myślenia on się nie zmieni tacy ludzie się nie zmieniają...

3

Odp: moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

Tak wyszło wiem że nie jestem osobą która będzie się zgadzała na wszystko... on takowej oczekiwał stwierdził że sama sobie wynajduje problemy...wyszperałam i znalazłam zreszta nie tylko o profile szło a o jego stosunek do mnie nigdy nie będę taka jak on chce bo jestem sobą. Nie będę wysoką czarną piekna kobieta jestem wysoka blondynką heheh:) nie chodzi o kolor włosów ale sam idealem nie jest... a oczekuje od kogos cudow:)boli jego zachowanie te slowa niespelnione nadzieje ale takie jest widocznie zycie. nie chce sie juz czuc gorsza i kims tak w zapasie.

4

Odp: moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

I bardzo dobrze, że nie chcesz "czuć się gorsza i w zapasie", życie jest zbyt krótko, aby marnować czas dla osób niewartościowych nic nie wnoszących do naszego życia im prędzej dojdziemy do wniosku, że nie tego oczekujemy i chcemy tym lepiej dla Nas mniej bólu i złudzeń.

5

Odp: moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

I bardzo dobrze, że się skończyło. To najlepsze co w tym epizodzie mogło Cię spotkać, tak to traktuj.
Żaden człowiek nie może tracić czasu z egoistą, kłamcą i hipokrytą.

Koniec kropka, popłacz, otrząśnij się i zapomnisz bardzo szybko:)

6

Odp: moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

Witam Cię, wśród złamanych serduszek, będziemy się leczyły wspólnie

oj nieładnie się zachowywał, wydaje mi się że naprawdę nie masz czego żałować, trochę podobna historia do mnie, różnica wieku podobna i podobne poznanie się ..

już sam fakt, ze ciagle miał profil na portalu randkowym, że chciał poznawać nowe dziewczyny go skreśla

zawsze był z Ciebie niezadowolony, a miłość polega min. na akceptacji drugiej połówki i podnoszeniu jej samooceny, a nie ciągłym poniżaniu i krytyce bo tak było u Ciebie

głowa do góry dziewczyno, jesteś piękną i wartościową osóbką

pozdrawiam i zachęcam do pisania

7

Odp: moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

Wiesz poprostu nie mogłam tego dalej ciągnąć. Były momenty kiedy był dla mnie miły jakby miał wyrzuty sumienia, ale częściej czułam sie poprostu nie ta osobą przy jego boku i jakby ze złością mi to pokazywał. Jeden portal randkowy na Sympatii zlikwidował ok. Myślałam, że coś zrozumiał ... o ja naiwna. Miał na angielskiej stronie kolejne... jak mu nawrzucałam stwierdził że wyciągam pochopne wnioski. Zrzucił winę na mnie że wygrzebuję sobie problemy. Jak ufac facetowi, który ma opis... wolny że szuka kobiet i sexu... na to pytanie odpowiedzieć nie umiał. Powiedziałam abyśmy zluzowali i od ponad miesiąca absolutna cisza. Zlikwidowałam zdjęcia z nim na naszej klasie on ich na swoim profilu w ogóle nie miał. Poprostu był facetem, który jakby ode mnie się odgradzał murem im więcej ciepła dawałam tym było gorzej. Nie umiałam już tak dalej przeciez łatwo było mi sprawdzic jakie opisy na nk... dawał swoim znajomym i dziewczynie, która strasznie mu się podobała ale ma narzeczonego.... dołowało mnie to nie jestem brzydka, ale w nim jakiś większych uczuc jak widac nie wzbudziłam.... nie chciałam byc kołem zapasowym, dodam że to nie był gówniarz bo skończył 31 lat.... nie wiem kim dla niego byłam. Poprostu to taki wolny niebieski ptak dla którego liczy się to co on chce i jak widac wygląd.... wybrałam własną godność. Zniknęłam. Jak widac nie tęskni.

8

Odp: moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

No widzisz, to jest tak, ze z upływem czasu niestety ale zaczyna się tęsknić coraz bardziej i jest żal ...wspominasz te dobre chwile a o trudne jest gorzej w myślach, ale widzę że ty nie masz z tym problemu, ja po 2 tygodniach rozpaczy stanęłam na nogi i trzymała się całkiem, całkiem.. ale po kolejnych zaczęłam smutnieć i łapać doła, czekać na telefon, sprawdzać pocztę.. ty może miałaś nadzieję, ze on zrozumie i że odezwie się-podobnie jak ja- a jemu widocznie to jest na rękę. Uważam, że nie traktował Cię poważnie, wspominasz, że nie byłaś pierwsza i pewnie nie ostatnia. Bawidamek po prostu. Im mniej będziesz to analizowała, tym lepiej dla Ciebie.

9

Odp: moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

Wiesz nawet nie mam ochoty analizować a pamiętam jego słowa... jesteś taka jaka własnie chciałem mieć 99% zgodności teraz z tego śmiać mi się chce..... nie takie włosy, zły fryzjer, nie taki kolor paznokci nie nosiłam wielkich dekoltów.... nie sądziłam że w ogóle facet zacznie mi wyskakiwac z takowymi hasłami... jakby sam był ideałem , ale nie jest.... może się kiedyś znajdzie taka co jemu dogodzi...która wybaczy wszystko, albo przymknie oko. Będzie ideałem pod względem wyglądu bo głównie o to były zarzuty. Śmiać mi się chce bo nikt go nie zmuszał do bycia ze mną widział jak wyglądam i wszystko było ok... i nagle masz babo placek. Nie ja pierwsza wyskoczyłam z tworzeniem związku i słowami kocham Cię...

10

Odp: moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

Niestety na portalach randkowych można spotkać wielu "dziwaków" ładnie to ujmując. A gadki typu-"jesteś tą , której szukałem" są jakby wyuczone na pamięć. Tylko dziwią mnie Ci faceci, bo wiadomym jest, że na początku znajomości to jest jakieś zauroczenie , fascynacja, więc gdzie tu zaraz mówić o wielkiej miłości. MalaPanno26-jesteś wartościową osóbką, więc nie zawracaj sobie głowy jakimś facetem, ze szczeniackim zachowaniem. Niech nadal szuka wydekoltowanej smile , może znajdzie smile

11

Odp: moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

Najzabawniejsze jest twierdzenie, że szukają normalnej, wykształconej dziewczyny, która ma poukładane w głowie a w moim towarzystwie potrafił się centralnie gapić na inną nie dałam nic po sobie poznać teraz to właściwie nie ma znaczenia. Zniknęłam z jego życia tak szybko jak się w nim pojawiłam. Ciekawa jestem tylko jednego czy on ma jakieś wyrzuty sumienia. Wątpię w to. Może znajdzie ten swój zakichany ideał, ale wtedy jeśli będzie taka cudowna z wyglądu może mu charakter nie zgrać a u mnie z charakterem jak sam twierdził wszystko było dobrze;p. Chociaz czy mu wierzyć... co można powiedzieć po kilku miesiącach.

12

Odp: moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

Czy ma wyrzuty? Pewnie nie. To są już takie typy. Dobrze tylko, że Ty nie zaangażowałaś się aż tak bardzo i jakoś nie przeżywasz tego co się stało. Tacy faceci szukają kogoś, ale chyba sami do końca nie wiedzą kogo. Najlepiej ideału, którego szukać jak igły w stogu siana wink

13

Odp: moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

Ideały nie istnieją tylko zależy co dla kogo nim jest.... znam jego idealną kobietę z wyglądu. Tylko nigdy nie zrozumiem jednego tak prostej rzeczy... dlaczego skoro i ja znam jego idealny wygląd kobiety i on go zna dlaczego wiąże się z kims kto jest zupełnie inny co aby później gnębić taką dziewczynę?to takie fajne.... najwidoczniej. Nie lepiej postarac się o taką super odrazu... a nie zmieniać ewentualnie próbowac zmienić ta zwykłą. Nie podporządkowałam się wybrałam siebie są ludzie któzy lubię mnie taką jaką jestem. Jest takie mądre przesłanie... lepiej żeby nie lubili Cię za to kim jesteś niż kochali za to kim nie jesteś.

14

Odp: moja niespełniona bajka... jego portale randkowe
MalaPanna26 napisał/a:

. Jest takie mądre przesłanie... lepiej żeby nie lubili Cię za to kim jesteś niż kochali za to kim nie jesteś.

raczej ...
                                    Lepiej żeby cie lubili za to kim jesteś  niż kochali za to kim nie jestes smile

15

Odp: moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

Ciekawa jestem, czy on taki idealny... pod względem wyglądu, zachowania i charakteru .. wink wiemy już ze charakteru to on nie ma, szuka ideału to się rozczaruje niestety, ale nie znajdzie, być może nie szuka, tylko się bawi. Nie myśli o stabilizacji, wyrywa dziewczyny przez portale. Wyrzutów to ona na pewno nie ma. Przykro mi, że Cię to spotkało, ale nia ma co draniem się przejmować, głowa do góry smile

16

Odp: moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

Dziewczyny, ale co nas to obchodzi???? Nie zaprzątajmy sobie głowy takim kolesiem - napiszę jeszcze raz: DOBRZE, ŻE GO JUŻ NIE MA!!!! smile Głowa do góry!!!
Ideału nie znajdzie bo takowych nie ma, a z tego co pisze autorka tematu to w ogóle jakiś nieokrzesany typ.
Nawet nie umiem sobie wyobrazić żeby mi partner mówił, że tamta ma lepszą kieckę, wygląd, kolor paznokci czy nawet bez tego porównywania.

Przez to analizowanie tracisz mnóstwo energii, którą mogłabyś spożytkować inaczej.

17

Odp: moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

Wiecie co pusty śmiech mnie ogarnia... minął miesiąc a on w sieci już nowe obiekty (dziewczyn) wynajduje....myślałam, że ukłuje mnie to w sercu jakoś bardziej.... ale właśnie nie. poprostu widze teraz jak na dłoni co to jest za człowiek. Pełen sprzeczności... brak mu chyba ciągłej adrenalinki związanej z poznawaniem nowych kobiet. W tym momencie czuje obrzydzenie do portali randkowych. Nie wiem czy dla niektórych ludzi świat wirtualny to wszystko na co ich stać. Tylko skupiaja sie na wyglądzie...na niczym innym. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Teraz pracuję nad sobą nad własnym poczuciem wartości, które w drastyczny sposób pozwalałam mu zaniżać... o ile byłam spokojniejsza gdy go w moim życiu nie było. Nie wiem czy on nie czuje jak to wszystko co robi jest puste? ile można tak się bawić i szukac idealnej?

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moja niespełniona bajka... jego portale randkowe

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024