Ostatnio poklocilam sie z mezem na temat prezentu.A dokladnie chodzi o to ze mamy dla wszystkich juz drobiazgi kupione a dla naszej 4miesiecznej dzidzi nie! Otoz chcialabym kupic cos malej ale maz twierdzi ze jest jeszcze mala i ma wystarczajaca ilosc zabawek.Bardzo mi przykro sie zrobilo.A Wy co myslicie? Jak przekonac meza?!
Mysle ze miał racje... Mozesz coś dla niej zrobić ew.
ps. Nie mam żony, ani dziecka
Uważam, że mała powinna dostać prezent. A jak przekonać męża? Jeśli masz jakieś własne fundusze to sama cos kup. Jeśli nie - powiedz mężowi, że niektórzy nawet swoim pieskom kupują prezenty, mimo, że one na pewno nie rozumieją... Nie musisz kupować zabawki - kup jej jakieś fajne śpioszki czy coś takiego. Paczuszka pod choinką będzie, śpioszki na pewno się przydadzą, przed rodzina nie będzie głupio, Ty będziesz miała radość... Argumentów jest sporo, wybierz taki, który przekona męża ![]()
P.S. mam dziecko ![]()
uwazam ze powinna dostac , cos praktycznego najlepiej nie kolejna setną zabawke bo to byloby rzeczywiscie bez sensu.
ps.nie mam dziecka ani męża.![]()
Mąż miał racje co do tego,aby nie kupowac jej zbędnej zabawki. Ale jeżeli będzie to praktyczny prezent,to jak najbardziej tak. Mimo tego,że jest to małe dziecko,nie widze przeszkód aby kupic prezent.