Witam wszystkie panie,
mam pewien problem, jestem cholernie zazdrosna o swojego chłopaka, jesteśmy razem 11 miesięcy, muszę również wspomnieć że jest ode mnie młodszy o 4 lata. Na początku związku nie byłam o niego zazdrosna, zaczęło się od tego że przyłapałam go na paru niewinnych kłamstewkach, m.in. kiedyś przez przypadek zobaczyłam że dostał smsa z taką treścią:X(x to imię mojego chłopaka) :*:*:*:*:*, dziwne tylko że numer z którego go dostał zapisany miał w telefonie jako Mariusz. Zapytałam więc go wprost co to ma znaczyć i kto to jest, twierdził że to kolega, ale za bardzo mu nie uwierzyłam ( bo po co niby kolega wysyłał by mu buziaczki). Zadzwoniłam więc pod ten numer i odebrała dziewczyna. Później przyznał się że to koleżanka, że pisał z nią o niczym ważnym, o tym o słychać, itp. Ale gdy pytałam o czym konkretnie to twierdzi że nie pamięta, dziwne było też dla mnie to że nie miał od niej żadnej wiadomości, wszystkie usunięte. Wyjaśnij mi że nie chciał mi mówić o tym że z nią pisze bo myślał że będę zła. Uwierzyłam mu że to tylko koleżanka, ufam mu ale tak nie do końca, wiem też że mnie bardzo kocha ale od tamtej pory jestem strasznie o niego zazdrosna, jak coś słyszę o jego koleżankach to krew mnie zalewa i zazwyczaj robię mu pretensje, czepiam się głupot i kłótnia gotowa. Wykasowałam mu wszystkie numery koleżanek z telefonu, jestem wściekła gdy się dowiaduje że rozmawiał z jakąś dziewczyną w szkole, dlatego to wszystko ukrywa przede mną, nie mówi mi o nowych koleżankach żebym się nie wkurzała. A jak się dowiem przez przypadek to mam do niego pretensje że mi wcześniej o tym nie powiedział. Nie wiem co mam robić??? Boję się że przez tą zazdrość mogę go stracić, a nie chcę tego
:(:( Chociaż w sumie on o mnie też jest zazdrosny ale ja mu nigdy nie dałam powodu do tego
1 2010-11-23 23:58:18 Ostatnio edytowany przez andźka (2010-11-24 00:04:59)
Ile masz lat?
23 a czy to ważne??
ważne, zwłaszcza że partner jest młodszy od Ciebie!!
wydaje mi się podejrzanym to co on robi.. Mariusz, buziaki, dziewczyna.. gdyby nie miał nic do ukrycia nie byłoby czegoś takiego..
Natomiast prawdopodobnie sama jesteś sobie winna, nie mając zaufania do partnera, nie oczekuj że będzie tańczył jak mu zagrasz. Zabraniając mu wszystkiego, otwierasz mu furtkę do kłamstw i tajemnic
Wiem o tym ale zaczęło się to wszystko dopiero po tym jak go przyłapałam na tym pisaniu z nią
andźka - twoja zazdrość bez względu czy masz jakieś podstawy czy też zupełnie nie pomału przeradza się w obsesję. Jak można wykasować komuś coś z telefonu (to jak czytanie listu nie do nas) jak można z jednej strony chcieć słyszeć zkim rozmawia itd... a jak biedak się przyznaje to robisz karczemną awanturę. Moja rada jest taka odpuść trochę inaczej on cię zostawi i nie dlatego że cię nie będzie kochał tylko nie będzie umiał z tobą być i nie będzie wiedział jak postępować żebyś była zadowolona bo wychodzi na to że co by nie zrobił to jest źle. Zazdrość jest naturalnym uczuciem ale wyważona i nie powodująca że druga osoba czuje się zniewolona bez względu czy to facet czy kobieta. Zaufanie to podstawa bo choćbyś stanęła na głowie i klaskała uszami jak będzie chciał cię zdradzić to go nie upilnujesz nie ma takiej siły.
Zazdrość zazdrością, ale bez przesady. Andźko, Ty jesteś młodą kobietą, a Twój Chłopak to bardzo młody mężczyzna i zapewne każde z was ma dziesiątki znajomych różnej płci, z którymi pisze sms-y, rozmawia, spotyka się, uśmiecha do nich i przesyła buziaczki
To co Ty wyprawiasz to jest po prostu....Idziesz najkrótszą z możliwych dróg do zniszczenia czegoś na czym Ci zależy. Zamknij go w klatce, wywieź na pustynię, przykryj kloszem. I co dalej? W szkole, na studiach, a potem w pracy wszędzie będą dziewczyny, kobiety...ze wszystkimi będziesz walczyć?
Na czym chcesz opierać swoje życie? Na miłości, zaufaniu, lojalności czy na kłamstwie powodowanym strachem przed kolejną awanturą?
Dziewczyno zajmij się sobą póki czas i pora, bo gwarantuję Ci, że żaden mężczyzna młodszy czy starszy tego nie wytrzyma i prędzej czy później ucieknie do kupli albo innej, bardziej wyluzowanej i mniej zaborczej.