Dziecko - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Dziecko

Mam 22 lata i mam 2,5 letnią córeczkę. I mam problem mój narzeczony, z którym jestem od 2,5 roku pragnie dziecka. Tak dobrze widzicie nie jest on ojcem biologicznym mojej małej. Próbuje mu wyjaśnić, że nie chcę dziecka, moja ciąża nie zaliczała się do przyjemności, a do tego dziecko, które urodziłam jest chore. Ciągła rehabilitacja od urodzenia i padaczka. Boję się najbardziej, że kiedy drugie by pojawiło się na świecie nie będę mogła poświęcić się tak dla mojej małej jak tego pragnę i nie wyobrażam sobie wyjazdów na rehabilitacje (25 km od mojego miejsca zamieszkania) 3 czasem 4 razy w tygodniu autobusem z 3 latkiem i noworodkiem a moi teście i mama na pewno by nie pomogli bo nie akceptuję naszego związku. Próbuję to Mu wyjaśnić ale kiedy zaczynam mówić o tabletkach to się wścieka i nie odzywa się do mnie nawet prezerwatyw nie chce nic. Nie wiem co mam robić. Myślałam by po cichaczu iść do ginekologa i zacząć brać pigułki. Poradźcie mi coś/

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez gabisiula (2010-11-23 12:49:17)

Odp: Dziecko

branie pigułek w ukryciu nie jest rozwiązaniem... przecież to powinna byc wasza wspólna decyzja, nie tylko Twoja, zresztą wydaje mi się że to prędzej czy później wyszło by na jaw a wtedy nie było by za ciekawie... kłamstwo ma krótkie nogi. raczej skup się na tym aby przekonac swojego partnera że to nie jest najlepszy pomysł a przynajmniej nie w tym czasie. Przecież jesteście młodzi i możecie decyzje o dziecku odłożyc na kiedy indziej. Aż córka bardziej się usamodzielni, wtedy będzie można pomyślec o drugim dziecku, już Waszym, biologicznym. Musisz mu wyjaśnic że przecież się nie rozdwoisz. Skoro jeździsz tak często na rehabilitacje to jak on sobie wyobraża tą podróż z małym dzieciątkiem?? jeszcze w autobusie?? Ja tego nie widzę. To by była męczarnia dla ciebie i dla małego dziecka.

spróbuj mu wyjaśnic że też pragniesz dziecka razem z nim ale że to nie jest najlepszy pomysł teraz. Dziecko to przecież straszny obowiązek, poświęcenie a nie tylko radosc z pociechy. Musi to zrozumiec. A jak wyglądają wasze relacje z rodzicami narzeczonego?? dlaczego nie akceptują waszego związku?? Czy twoi rodzice też nie akceptują tego??

3

Odp: Dziecko

Witaj smile

Dobrze znam ten obowiązek i poświęcenie dla dziecka z niepełnosprawnością, bo mam córkę w podobnym wieku smile
Moim zdaniem, patrząc na moje życie, radziłabym jeszcze wstrzymać się z Tą decyzją. Sama piszesz, ze żyjesz w ciągłym biegu, dom, dziecko, rehabilitacja. Takie dziecko potrzebuje uwagi, i szybkiego działania, by w przyszłości było samodzielne. (nie wiem co dolega dziecku) Piszesz, ze nie masz pomocy od nikogo, kto odciąży Cie troszkę z obowiązków.

Jesteś młoda, macie jeszcze czas na drugie dziecko. Może na przyszły rok, córeczkę poślesz do przedszkola  integracyjnego, a Ty troszkę odżyjesz, może wrócisz na chwile do pracy.

4

Odp: Dziecko

Nie akceptują tego związku ponieważ mam dziecko. Zanim byłam z moim chłopakiem to przez 5 lat się przyjaźniliśmy i wtedy jego rodzice mnie uwielbiali ale z chwilą kiedy dowiedzieli się, że jesteśmy razem wściekli się tak, że nawet nie mam prawa przekroczyć progu ich domu a trwa to już trochę. Moja mama mimo tego, że lubi Patryka pokłóciła się z nim rok temu i od tamtej pory mój narzeczony nie może wchodzić do domu mojej matki. Dzięki Bogu mieszkamy już razem. A co do jego rodziców to mój facet też ma 2 rodzeństwa przyszywanego , jedno od strony matki drugie od strony ojca. I mówią, że nie chcą by ich syn popełnił taki błąd jak oni i związał się z kobietą z dzieckiem. I twierdzą, że ja powinnam wrócić do ojca Natalii (maja mała). A ja nie wyobrażam sobie żyć z kimś innym. Mój jest naprawdę rewelacyjnym ojcem, kocha mała bardziej niż nie jeden ojciec swoje biologiczne dzieci.

5

Odp: Dziecko

szyszunia157 - z jednej strony doskonale cię rozumiem (mój syn też ciężko chorował a ja między przychodnią, szpitalem i samatorium - wtedy powiedziałam nigdy drugiego dziecka) z drugiej rozumiem twojego faceta to naturalne ty poznałaś co to emocjonalna więź z istotą z twojej krwi a on, on też chce mieć dziecko cząstkę ciebie i jego. Faceci się nie przyznają ale też pragną dziecka.
A teraz powiem ci tak jak pisałam rozumiem twoje obawy ale dziś po latach kiedy syn ma 13 lat żałuję że nie mam drugiego dziecka bo mimo że potem gdy z synem bylo coraz lepiej staraliśmy się to niestety nie udalo się. Dziś wiem że poradziła bym sobie i z chorym synkiem i z drugim dzieckiem - ale jak to mówią "mądry Polak po szkodzie"

6

Odp: Dziecko

szyszunia157, jeżeli Twój partner chce mieć dziecko - nic w tym złego. Jeżeli Ty nie chcesz mieć kolejnego dziecka - nic w tym złego.
Ale jeżeli on zaczyna Cię przekonywać na siłę, szantażować, odmawiać stosowania antykoncepcji - to jest niedojrzały do jakiejkolwiek relacji i jakiegokolwiek seksu. Zaś jeżeli Ty będziesz brać cichaczem tabletki albo mu ulegniesz - to w pierwszym wypadku również zachowasz się niedojrzale, a w drugim zrobisz coś wbrew sobie. Taki związek nie jest zdrowy i oparty na szantażu czy kłamstwie prędzej czy później się rozpadnie.

Co robić? Postawić na swoim i pokazać, że Twoje zdanie ma nie mniejsze znaczenie niż jego opinia. Pójść po tabletki i powiedzieć partnerowi, że będziesz je przyjmowała, ponieważ w tym momencie postanowiłaś nie mieć następnego dziecka. MASZ DO TEGO PRAWO i nie oznacza to, że mniej go kochasz, że jesteś egoistyczna czy że chcesz mu zrobić na złość, po prostu dokonałaś wyboru. On w  tym momencie może zachować się równie dojrzale i podjąć swoją decyzję - albo zaakceptuje Twój wybór i odłożycie rozmowę o ciąży na później albo odejdzie, ale obie te opcje są dwa razy lepsze niż kłamstwo/szantaż/itd. Wiem, że w tej chwili partner wydaje Ci się tym właściwym i odpowiednim, natomiast uwierz mi, jeżeli taki jest, z jednej z tych dwóch opcji skorzysta.

7

Odp: Dziecko

On mówił, że się zastanowi nad antykoncepcją ale juz tak się zastanawia od 3 miesięcy. Spróbuje dzisiaj z nim porozmawiać i jak coś dam znać jak poszło.

8

Odp: Dziecko
szyszunia157 napisał/a:

On mówił, że się zastanowi nad antykoncepcją ale juz tak się zastanawia od 3 miesięcy. Spróbuje dzisiaj z nim porozmawiać i jak coś dam znać jak poszło.

Szyszunia, nad czym on ma się zastanawiać? Nad tym, czy pozwoli Ci się zabezpieczać? Jedyne, nad czym może się zastanowić to nad sobą. A Ty nie pozwól zrobić ze swojego ciała przedmiotu, o którym ktoś inny decyduje za Ciebie. A co jak się "nie zgodzi" na antykoncepcję? Będziesz kłamać albo zrobisz jak mu się widzi?

Tu chodzi o SZACUNEK - do Ciebie, Twojego ciała i prawa decydowania o nim. To, co robi Twój partner to czysta przemoc, a Ty się jej poddajesz.

9

Odp: Dziecko

jestem w podobnej sytulacji tez zaszlam mlodo w ciaze, tez nie jestem z ojcem dziecka, tez poznalam kogos gdy urodzilam i jestem z nim....z tym ze ja jestem ciut starsza i moja sytulacja sie rozwinela na tyle ze jestem z nim 2lata po slubie i mamy procz corki jeszcze rocznego syna. moja corka jest zdrowa i tak sie zastanawiam gdyby corka twoja byla zdrowa i nie bylo trzeba jezdzic na rehabilitacje to bys chciala drugie dziecko?
a nie chcialabys tak normalnie? slub potem dziecko? ja ci powiem ze inaczej coaze sie przechodzi, porod i cale rodzicielstwo gdy jest to po slubie-jest o niebo lepiej.
co do waszej roznicy zdan, to tego jestem pewna jak reszta dziewczyn ze nie moze cie przymusic, szantarzowac czy sie obrazac, sama wiesz najlepiej ze to decyzja na cale zycie. skoro niechce sie zabezpieczac to zebys sie nie zdziwla ze po prostu bedzie dochodzil i po prostu pominie twoje zdanie-to byloby dla mnie przynajmneij niewybaczalne,
a moze okresl mu konkretna date kiedy bedziesz gotowa za rok zalozmy wrocicie do tej rozmowy bo teraz se nie poradzisz, nawet z jego pomoca-przeciez to wazny argument

10

Odp: Dziecko

Co do ślubu to kwestia czasu. A co do dziecka nie wiem czy bym chciała mieć je nawet gdyby moja mała była zdrowa. Po prostu nie mam pojęcia. Tak samo jak nie wiem jak to mieć zdrowe dziecko. Na stan dzisiejszy nie. Chociaż nie powiem, że nie robi mi się ciepło na myśl o dziecku ale po prostu moja ciąża to był jeden wielki horror i nie chce przezywać tego samego.

11

Odp: Dziecko

nie musi byc tak samo. czyli co niechesz miec wogole wiecej dzieci  czy teraz niechesz miec dziecka??
ciaza byla horrorem przez samopoczucie czy otoczenie? sama wiesz ze teraz twoja sytulacja sie zmienila i nie musi byc tak ciezko. ale uwazam ze powinnas powiedziec dla swego faceta co czujesz, i nie po kryjomu tylko jawnie isc po tabletki i tyle. nie da sie kogos przymusic do takiej decyzji. ja bralam tabletki jak niechcialam byc w ciazy, urodzilam dwoje dzieci i niechem miec wiecej dla tego mam spirale na 10lat i nie zaluje. oczywiscie bylo to uzgodnione z mezem

12

Odp: Dziecko

Całą ciążę spędziłam w szpitalu, bo do takiego cudownego stanu doprowadził mnie mój "eks". Kocham dzieci mogę się nimi opiekować ale więcej nie chciałabym już mieć nigdy.

13

Odp: Dziecko

a no wlasnie nigdy, to wazne slowo. powinnas mysle powiedziec o tym swemu facetowi, pomysl ze jemu to zamyka posiadanie wlasnych dzieci. no i jak nie bylo to jest jemu jasny komunikat jak dalsze zycie bedzie wygladalo.
ale ta ciaza nie musialz aby bys taka i nei chodzi mi o to ze byla by teraz czy za 5lat, ona byla tak aprzez twojego ex teraz go nie ma wiec i sytulacji takiej by nie bylo, a ja przeszlam cos podobnego i zawsze sie staralam zeby przejscia z moim ex nie odbily sie na obecym faceci teraz juz mezu...on nie jest winny ze kiedys skrzywdzil mnie jakis ku....s

14

Odp: Dziecko

Mówiłam dla mojego, że nie chcę mieć już w ogóle dzieci i to ładny czas temu...Ale on stwierdził, że i tak zmienie zdanie...albo, że on tez chce mieć swoje. Nawet powiedziałam, że jak nie pasuje mu to to może odejść, bo nie chcę mu zamykać drogi przed ojcostwem ale stwierdził, że dziecko mu nie potrzebne...To było rok temu a teraz temat znowu wrócił.

15

Odp: Dziecko

a wiec i ty znow powtorz swoje zdanie ze niechesz miec dzieci, ze ci sie nie odmienilo jak twierdzil. napewno mu nie ulegnij jesli ty tego niechcesz i uwazaj zeby po prostu nie doszedl w tobie mimo twojego nie skoro niechce ie zabezpieczac

16

Odp: Dziecko

No dobra wyjaśnijcie mi to gadalam z moim facetem, bo to nawet rozmową nie można nazwać. Usiadłam przy nim po ok. 1,5h proszenia o rozmowę mój luby komórka w ręku więc czekam aż skończy na niej grać i ją odłoży dopiero jak mu o tym powiedziałam odłożył ja ale nie wyłączył gry i następujący dialog:
(JA)- Kochanie będę brała tabletki. Możesz się na to zgodzić bądź odejść.
(ON[ewidentna brecha ze mnie]) Spoko.
I to koniec naszej rozmowy i Pan P. złapał za komórkę i zaczął grać. ZA&%$iście co?

17

Odp: Dziecko
szyszunia157 napisał/a:

No dobra wyjaśnijcie mi to gadalam z moim facetem, bo to nawet rozmową nie można nazwać. Usiadłam przy nim po ok. 1,5h proszenia o rozmowę mój luby komórka w ręku więc czekam aż skończy na niej grać i ją odłoży dopiero jak mu o tym powiedziałam odłożył ja ale nie wyłączył gry i następujący dialog:
(JA)- Kochanie będę brała tabletki. Możesz się na to zgodzić bądź odejść.
(ON[ewidentna brecha ze mnie]) Spoko.
I to koniec naszej rozmowy i Pan P. złapał za komórkę i zaczął grać. ZA&%$iście co?

Jesteś traktowana tak, jak pozwalasz się traktować. Czekasz 1,5 godziny, aż on przestanie grać? To gdzie tu TWÓJ szacunek DO SAMEJ SIEBIE? Jak możesz wymagać od innych, żeby okazali Ci to, czego sobie nie dajesz? To tak zwyczajnie nie działa. Dajesz mu 1,5 godziny na granie, gdy chcesz powiedzieć coś ważnego, on Cię poniża ignorowaniem rozmowy - tu leży problem.

W Waszym związku dziecko nie jest problemem. WY nim jesteście i sposób, w jaki się traktujecie, bo niestety weszliście w rolę agresora i ofiary. On będzie robił wiele rzeczy, które są przemocą psychiczną, a Ty będziesz na nie pozwalać i wybielać jego postępowanie.

Psycholog to chyba jedyne wyjście, żeby przepracować problem, z jakim się borykasz i nie jest nim jedynie Twój partner. Nie pozwalaj się tak traktować.

18

Odp: Dziecko

Dziecko to poważna sprawa, tym bardziej ż ejuż masz jedno a jesteś jeszcze młodą osobą. Musisz ze swoim partnerem poważnie porozmawiać i wyjaśnić mu wszystko. Wsztstko zaaa i przeciw. To powinna być wasza wspólna decyzja, do której nie powienien cię zmuszać. Zastanów się nad tym dobrze, wiem ze nie jest to łątwa decyzja, ale musisz pomyśleć o dziecku które już masz i sama o sobie. Twój partner powienien to zrozumieć.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024