Co uwazacie za wyznacznik szczescia? I czy co myslicie o biegu do gromadzenia dobr i konsumpsjonizmie? Czy bez wlasnych 4 katow/dobrej pracy/samochodu/wakacji egzotycznych da sie byc szczesliwym?
szczęście to uczucie błogości którego doznajemy gdy trafaiamy na drugąpołówke to stabilizacja uczuc i pewnośc że nie ważne co życie nam przeniesie ale razem stawimy temu czoło. Dobra materialne są ważne jednak są sprawą drugoplanową o nie możemy się postarac dopiero wtedy gdy nasze uczucia zostaną właściwie ulokowane.
A ja uważam że szczęście to nie tylko znalezienie drugiej połówki
Fakt że we dwoje jest łatwiej przez wszystko przejść ale szczęście to także nasze małe sukcesy
Drobne sprawy którym stawiliśmy czoła
To także spełnianie swoich marzeń i pragnień. To zadowolenie z życia
Pieniądze raz przychodzą raz odchodzą dlatego nie powinniśmy szczęście opierać na takich kryteriach... Ludzie którzy są bogaci nie zawsze są szczęśliwi...
Zgadzam się z Patrycją dodam tylko ,że wyznacznik szczęścia zmienia się wraz z naszm wiekiem .Dla młodych ludzi jest to właśnie odnalezienie tej drugiej połówki ,poźniej szczęscie rodzinne, dzieci kariera zawodowa itd.Żyjemy w dobie konsumpcjonizmu i tego nie zmienimy a czasem do szczęścia naprawdę niewiele potrzeba.
dla mnie szczescie ma duze znaczenie, wiele wyjasnien, najnbardziej jestem szczesliwakiedy w nocy budzi mnie marcin i mowi ze mnie kocha, cudowne uczucie
SZCZĘŚLIWYM BYĆ JAKŻE CHCIAŁABYM BYĆ NIESTETY NIE WIEM JAK SMAKUJE I JUZ SIE CHYBA NIE DOWIEM
a dla mnie szczczęście to wolność i miłość nie tylko do partnera ale do siebie i do bliskch i ogólnie do świata , szczęście to tez akceptacja życia , brak przymusu i poczucia powinności , szczęście to zdrowie to fizyczne i psychiczne , ale na pewno nie dobra materialne które dają tylko ilzuje szczęścia , są kruche i ulotne , coraz częściej przestaje przywiązywac do nich wagę bo po co ? mieszkam w kawalerce z osobą która kocham , nie potrzebuje domu z ogordem do tego by poczuc się szczęśliwa , nie jeżdze samochodem , codziennie do pracy jadę komunikacją miejską mam czas na poczytanie książki czy posłuchanie ulubionej muzyki , szczęście jest wtedy gdy się lubi a przede wszystkim szanuje życie które ma się tylko jedno tak jest w moim przypadku , ach i jeszcze uważam że szczęście zalezy tylko od nas samych ![]()
a dla mnie szczczęście to wolność i miłość nie tylko do partnera ale do siebie i do bliskch i ogólnie do świata , szczęście to tez akceptacja życia , brak przymusu i poczucia powinności , szczęście to zdrowie to fizyczne i psychiczne , ale na pewno nie dobra materialne które dają tylko ilzuje szczęścia , są kruche i ulotne , coraz częściej przestaje przywiązywac do nich wagę bo po co ? mieszkam w kawalerce z osobą która kocham , nie potrzebuje domu z ogordem do tego by poczuc się szczęśliwa , nie jeżdze samochodem , codziennie do pracy jadę komunikacją miejską mam czas na poczytanie książki czy posłuchanie ulubionej muzyki , szczęście jest wtedy gdy się lubi a przede wszystkim szanuje życie które ma się tylko jedno tak jest w moim przypadku , ach i jeszcze uważam że szczęście zalezy tylko od nas samych
zgadzam się w 100%,
Szczęście musi rozwinąć się w nas: sercu, umysle, bo to jest stan umysłu, nic innego. I to stan niezależny od czynników zewnętrznych. Oczywiście, takie rzeczy jak stałe, dobre zarobki, wakacje, WYGODA szczęście kołyszą, ale go nie zapewniają.
Dla mnie szczescie nieoderwalnie ma zwiazek z wolnoscia. Wolnoscia podejmowania decyzji, wolnoscia wyboru faceta, wolnoscia ze moge jechac gdzie chce i kiedy chce. Wolnoscia zaspokajania swoich podstawowych potrzeb. Wolnoscia sumienia. Wolnoscia wszelkiego rodzaju.
Druga polowka jest dobra. Ale swiat sie nie konczy na facecie.
WOLNOŚĆ. jest najważniejsza. zgadzam się w całej rozciągłości wolności ![]()
Ja również jestem szczęśliwa tylko wtedy kiedy czuję się wolna i niezależna, ale też potrzebna i kochana - i tutaj niekoniecznie chodzi o drugą połówkę, bo obecnie nie jestem w żadnym związku, a jestem mega szczęśliwa, bo żyję tak jak chcę i tak jak mi się podoba, potrafię czerpać radość ze wszystkiego ![]()
, potrafię czerpać radość ze wszystkiego
To bardzo wazna umiejetnosc. Gratulacje dobrego podejscia ![]()
Szczescie to niewyobrazalny stan blogosci w zyciu,budzac sie rano caluje w ramie kobiete ktora Kocham,ktora byla cala noc obok mnie,moglem spokojnie spac,szykuje jej kawe,zostawiam kartke z przypisem,kiedy dzis wroce,ze jestem za Nia,bede tesknil.Wracam z pracy w roznym nastroju,ale ja zawsze witam,przytulam,caluje delikatnie,pytam jak Ci minal dzien,czy mialas jakies problemy,wcinamy razem jakas obiado-kolacje,rozmawiamy,razem wspolnie zmywamy naczynia,wycieramy je,ukladamy na swoje miejsce usmiechajac sie do siebie.Kladziemy sie na wygodnej kanapie przed TV,ja przytulony do jej ramienia odpoczywam,rozmawiamy w przerwach na reklamy jak planujemy nadchodzacy wekend,czy kino,czy wyjazd na spacer w gorach,czy inne jakies atrakcje miejscowe,szykuje jej kapiel,przegladam poczte i wiadomosci sportowe w necie w tym czasie.Kladziemy sie spac,ja i ONA spokojnie zasypiamy,jestesmy blisko obok siebie,wtula sie w moje ramiona,czujac sie bezpieczna i Kochana,lekkim musnieciem caluje jej dlon na dobranoc,lub czasem male szalenstwo ale obserwuje i staram sie wyczuc czy to wlasciwa pora czy dzien.Zasypiamy a jak tylko sie wybudze to delikatnie glaszcze Ja,ale tak by ja nie wybudzic ze snu,rano wstaje bez budzika do pracy,by tez jej nie wybudzic,niech spi sobie spokojnie wypoczywa,kawa, karteczka i do pracy.Przychodzi weekend czyli piatek godz 17-18 i wtedy az do niedzieli do 22-23 moj czas skupiony jest nad Nia,realizuje to co by chciala,czasem wychodzimy na'miasto' na spacer i ja jestem dumny i szczesliwy ze mam tak wspaniala i przepiekna Kobiete swojego zycia obok mnie.To bylo dla mnie szczesciem pewno prozaicznym ale ja tak to zawsze czytalem.
mayk222 obrazek jak z reklamy ![]()
mayk222 obrazek jak z reklamy
Jak z reklamy, ale fajnie się czytało
- ładnie to napisał ![]()
Szczęście- mieszanka uczuć ekscytacji, euforii, radości i spełnienia. Szaleństwo w oczach, wiatr w żaglach i spokój duszy.. każdy przeżywa je po swojemu, każdy do niego dąży.
Dla mnie przedmioty są tylko przedmiotami.. mają pomagać w życiu, samo ich posiadanie czasem ratuje życie, co cieszy. Nie mówię - bywa że jak spełniamy się w jakimś hobby to zakup jakiegoś przedmiotu związanego z pasją też potrafi radować oko i serce, ale to raczej namiastka.
ale niestety tak bylo przez 6 lat,wiem trudno uwierzyc,ale prawda jest taka ze jej byly maz kupil swojej nowej zonie Porsche na zakupy,przyszly maz jej corki kupil jej takie samo Porsche,a ja tylko zdobylem sie na uzywane BMW 3 coupe,ale w idealnym stanie w prezencie na Dzien Kobiet,odeszla bo stwierdzila ze nie bedzie zyc w biedzie,zabrala auto,pierscionek zareczynowy od Kruka z diamentami i zostawila mnie przeinwestowanego dla Jej potrzeb.Ale i tak mialem przeogromne szczescie przez 6 lat bo byla rewelacyjnie przepiekna i dala mi to szczescie od ktorego zaczal sie ten post.
"byla rewelacyjnie przepiekna" to jednak za mało by stworzyć prawdziwy, wartościowy związek.
odeszla bo stwierdzila ze nie bedzie zyc w biedzie,zabrala auto,pierscionek zareczynowy od Kruka z diamentami i zostawila mnie przeinwestowanego dla Jej potrzeb.
Pomyśl mayk że nic w życiu nie dzieje się bez powodu. Któregoś dnia obudzisz się obok wspaniałej kobiety (wspaniałej nie tylko zewnętrznie) i z uśmiechem stwierdzisz, że nigdy wcześniej nie byłeś tak szczęśliwy.. a to co było wcześniej to tylko krótki epizod, bez znaczenia (;
To WY kobiety kontynujac ten post napiszcie dlaczego po 2 miesiacach rozlaki zaprosila mnie na wesele w swojej rodzinie,nie wyrazilem zgody zaraz bo bylem wrecz zaskoczony ta propozycja prawie z dnia na dzien,ale wyczuwajac jakis pomost Jej powrotu do mnie,przystalem na jej zyczenie,najlepszy fryzjer,dwugodzinne prasowanie koszuli od'Piera',reszta tez bez zarzutu,lacznie z tym ze byla najbardziej wzieta tancerka przez dwa dni przez moja osobe,nie dalem zadnej plamy,nawet mialem w bagazniku zastepcze ubranie.Wrocilismy w niedziele do mnie do domu,nic nie pomstowalem za dawne czasy,nie bylem nachalny,przygotowalem jej kapiel,sam polozylem sie spac, w poniedzialek rano poszedlem do pracy zostawiajac jak zwykle kawe i karteczke; to byly cudowne dla mnie te dwa dni,bylo by mi niezwykle milo gdybym wrocil z pracy a Ty bys byla'.Wrocilem ale Jej nie bylo niestetety.To mne zabilo wrecz.
mayk222, to jakaś paranoja, wydaje mi się, jakbym czytała zwierzenia Rich'a z "Mody na sukces". Nie wiedzieć czemu ale czytając o twojej dziewczynie mam wrażenie, jakby była w wiekszym % skoncentrowana na wyglądzie i dobieraniu dodatków oraz ogólnej prezencji niż na życiu wewntrznym i pielęgnowaniu relacji z ludźmi. a może się mylę?
To WY kobiety kontynujac ten post napiszcie dlaczego po 2 miesiacach rozlaki zaprosila mnie na wesele w swojej rodzinie,nie wyrazilem zgody zaraz bo bylem wrecz zaskoczony ta propozycja prawie z dnia na dzien,ale wyczuwajac jakis pomost Jej powrotu do mnie,przystalem na jej zyczenie,najlepszy fryzjer,dwugodzinne prasowanie koszuli od'Piera',reszta tez bez zarzutu,lacznie z tym ze byla najbardziej wzieta tancerka przez dwa dni przez moja osobe,nie dalem zadnej plamy,nawet mialem w bagazniku zastepcze ubranie.Wrocilismy w niedziele do mnie do domu,nic nie pomstowalem za dawne czasy,nie bylem nachalny,przygotowalem jej kapiel,sam polozylem sie spac, w poniedzialek rano poszedlem do pracy zostawiajac jak zwykle kawe i karteczke; to byly cudowne dla mnie te dwa dni,bylo by mi niezwykle milo gdybym wrocil z pracy a Ty bys byla'.Wrocilem ale Jej nie bylo niestetety.To mne zabilo wrecz.
nikt ci na to raczej nie odpowie. jej zapytaj bezpośrednio, jeśli zależy ci na odp.
Catwoman wytlumacz mi to szerzej .
Jej sie nie zapytam,bo sa granice ludzkich ambicji,pytam sie Ciebie?
26 2012-06-07 18:32:40 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-06-07 18:33:39)
Przepraszam, że się wcinam..
Możliwości jest kilka:
1. Było jej z Tobą dobrze i zatęskniła.
2. Nie chce swojego emocjonalnego niewolnika wypuścić ze swoich zachłannych łapek.
3. Nie chciała iść sama na wesele.
Może być że wszystkie trzy są prawdziwe.
Dla mnie szczęście to milosc... Taka ukochaną osoba,z ktora mozesz wszystko. Dla mnie szczęście to również rodzina,na ktora zawsze mozna liczyć . Dla mnie szczęście ,to również spełnianie siebie,swoich marzeń,celów,pragnień. Dla mnie szczęście,to przyjaciele,których nie mam tak na prawdę. Możliwość spędzania z kimś czasu.wakacji,sylwestra czy po prostu wolnych chwil. Mam wszystko co wyzej napisalam,ale brak mi przyjaciół. Znajomych i pomimo tego wszystkiego co mam nie jestem tak na prawdę szczęśliwa...
mayk222 zaloz osobny watek. Bo tutaj chcialabym raczej o szczesciu rozmawiac a nie o twoim bylym zwiazku ![]()
Być szczęśliwym, to... nie bać się o jutro. Nie ma znaczenia, czy to w życiu ogólnie czy w związku.
Być szczęśliwym, to... nie bać się o jutro. Nie ma znaczenia, czy to w życiu ogólnie czy w związku.
bardzo mądre słowa.
Sadie znam pare jezykow,angielski nie jest mi obcy.Dziekuje i pozdrawiam.
szczescie ? jestem przeszczesliwa,gdy po pracy siedze pod kocykiem ,czytam ksiazke,ogladam tv lub siedze w necie
serio ,uwielbiam to ,jestem wtedy przeszczesliwa !!!!!!!!! wszyscy sa w domu i zajmuja sie swoimi sprawami ,synek rysuje obrazki i co jakis czas daje mi je w prezencie
kiedy mowi mi ,ze mnie kocha najbardziej na swiecie,a maz robi mi herbatke lub sniadanko
kiedy pada za oknem ,a ja nie musze nigdzie wychodzic ![]()
kiedy maz wysyla mi smsa ,ze mnie z synem kochaja,pomimo,ze jestem czasami dla nich niedobra ![]()
ze jestemy zdrowi,bo roznie z tym bywalo ![]()
ze jade samochodem i drzewa wygladaja tak pieknie,ze chce sie robic zdjecia ![]()
jest tego mnostwo ,ale dlugo by pisac....zazwyczaj pierdoly mnie uszczesliwiaja ![]()
april28 a jeśli żaden z tych pozytywów nie ma miejsca?
Kurcze, jednak najczęściej uzależniamy szczęście od bycia z drugą osobą, zamiast znaleźć jego źródło w sobie, bo tylko wtedy możemy z niego czerpać bez końca..Ja ciągle go szukam...Dla mnie szczęście to poczucie spokoju i bezpieczeństwa.
Sadie znam pare jezykow,angielski nie jest mi obcy.Dziekuje i pozdrawiam.
A co ma piernik do wiatraka? Nie o jezykach my tu prawimy.
Dla mnie szczesciem jest tez ugotowanie cos dobrego kiedy mam na to ochote
Uwielbiam gotowac ![]()
Kochać siebie, bo jeśli kochasz siebie jesteś w stanie pokochać innych.
cyniczne wypowiedzi ,bo Wy kobiety niestety z tego forum nie bylyscie tak KOCHANE,trauma moze syndrom,grabie sobie wrogow ta wypowiedzia.trudno,wiele przezylem,napisalem o szczesciu taki byl pierwotny watek.
smoki,tak jak TY piszesz to tylko egocentryzm niestety,zyje sie,nie dla siebie,dla kogos.
smoki,tak jak TY piszesz to tylko egocentryzm niestety,zyje sie,nie dla siebie,dla kogos.
Nieprawda! Od miłości do siebie zaczyna się miłość do innych ludzi. Nie potrafimy często kochac innych, akceptować i wybaczać słabości bo nie umiemy zrobić tego sami ze sobą.
Dla mnie być szczęśliwym oznacza... Akceptację siebie i to, że ukochana osoba cię akceptuje.
Jak wstaje się z rana i człowiek się uśmiecha, a nie myśli "O Boże... dziś będzie źle."
Catwoman przyznaje Ci rację
. Nie kochając siebie, o wiele trudniej jest podarować miłość komuś innemu.
Kurcze już zapomniałam jak to jest być szczęśliwą...